{"id":3041,"date":"2021-11-08T18:06:43","date_gmt":"2021-11-08T17:06:43","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=3041"},"modified":"2022-02-28T09:44:59","modified_gmt":"2022-02-28T08:44:59","slug":"diabel-stroz","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2021\/11\/08\/diabel-stroz\/","title":{"rendered":"Diabe\u0142 Str\u00f3\u017c"},"content":{"rendered":"\n<h4><strong>Marek Krajewski\u00a0<\/strong><\/h4>\n<p><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-3042 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/krajewski-diabel-20211030-poziom-300x194.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"194\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/krajewski-diabel-20211030-poziom-300x194.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/krajewski-diabel-20211030-poziom-1024x662.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/krajewski-diabel-20211030-poziom-768x497.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/krajewski-diabel-20211030-poziom-1536x993.jpg 1536w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/krajewski-diabel-20211030-poziom-2048x1324.jpg 2048w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/krajewski-diabel-20211030-poziom-50x32.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<h4><br \/><strong>Diabe\u0142 Str\u00f3\u017c <\/strong><br \/><strong>Wydawnictwo Znak, Krak\u00f3w 2021<\/strong><\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 5\/7 <\/strong><\/span><br \/><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 4\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\"><strong><u>Konspiracja sierotek<\/u><\/strong><\/span><\/h2>\n<p>Z niema\u0142ym zdumieniem skonstatowa\u0142em, \u017ce \u0142\u0105czy mnie z Eberhardem Mockiem przypadkowy zapewne, ale za to do\u015b\u0107 osobliwy zbieg okoliczno\u015bci: oto z woli autora ma on to\u017csam\u0105 z moj\u0105 dzienn\u0105 i miesi\u0119czn\u0105 dat\u0119 urodzin \u2013 osiemnastego wrze\u015bnia&#8230; Nie mam poj\u0119cia \u2013 dobry to, czy z\u0142y omen. Lecz jakikolwiek by to omen nie by\u0142, to okoliczno\u015b\u0107 bez zasadniczego znaczenia, albowiem z zasady nie wierz\u0119 w takie znaki na niebie i ziemi. Ale zawsze\u0107 to mi\u0142o, gdy si\u0119 natrafi na tego rodzaju splot sytuacyjny&#8230;<\/p>\n<p>W najnowszym \u201emocku\u201d Marek Krajewski nie tylko ujawnia szczeg\u00f3\u0142y daty przyj\u015bcia na \u015bwiat swego bohatera, w Wa\u0142brzychu zreszt\u0105. W pos\u0142owiu do \u201eDiab\u0142a Str\u00f3\u017ca\u201d, krom zwyczajowych podzi\u0119kowa\u0144 dla konsultant\u00f3w tudzie\u017c redaktor\u00f3w oraz zakl\u0119\u0107, by b\u0142\u0119dy wytyka\u0107 autorowi bezpo\u015brednio (jest nawet adres e-mail&#8230;), Krajewski podejmuje pewien do\u015b\u0107 istotny <i>wopros<\/i> (jak mawiaj\u0105 za Bugiem) prozy rozrywkowej, popularnej, kt\u00f3ry w pewnym uproszczeniu mo\u017cna nazwa\u0107 dylematem Ben Akiby \u2013 a m\u00f3wi\u0105c inaczej: wszystko ju\u017c by\u0142o&#8230; Autor kaja si\u0119 \u2013 \u017ce tak powiem &#8211; wyprzedzaj\u0105co. Na jego korzy\u015b\u0107 przemawia jednak fakt, \u017ce kaja si\u0119 pow\u015bci\u0105gliwie, w stylu klasycznym \u2013 nie po s\u0142owia\u0144sku wylewnie i widowiskowo (a w istocie nieszczerze).<\/p>\n<p>A czemu si\u0119 kaja? Ano temu, \u017ce pozwoli\u0142 sobie przysposobi\u0107 do w\u0142asnych cel\u00f3w artystycznych i fabularnych motyw kultury popularnej \u2013 dawno wymy\u015blony przez kogo\u015b innego i przez wielu innych u\u017cywany. Krajewski, filolog klasyczny w stopniu doktora nauk, wykszta\u0142cony w starej szkole, jest zapewne wyczulony na pojawiaj\u0105ce si\u0119 w pracy uczonego (a teraz podobnie u zawodowego ju\u017c pisarza&#8230;) dylematy etyczne, a osobliwie zagadnienie plagiatu \u2013 czyli, m\u00f3wi\u0105c og\u00f3lnie \u2013 nieuprawnionego i nieujawnionego skorzystania z cudzej tw\u00f3rczo\u015bci, w spos\u00f3b bezpo\u015bredni i oczywisty (b\u0105d\u017a tylko w trybie domniemania) przedstawionej jako w\u0142asna.<\/p>\n<p>O co posz\u0142o konkretnie? Nie o konkretny tekst, pobrany \u017cywcem bez opisu \u017ar\u00f3d\u0142owego, zaznaczenia cytatu ani nawet sugestii, \u017ce pochodzi od innego autora. Posz\u0142o o motyw, pomys\u0142 fabularny, wymy\u015blony kiedy\u015b tam przez kogo\u015b tam i od tamtej pory funkcjonuj\u0105cy w literaturze pop jako dobro wsp\u00f3lne, og\u00f3lnodost\u0119pne i anonimowe co do autorstwa czy cho\u0107by pierwsze\u0144stwa. Krajewski mia\u0142 bowiem \u015bwiadomo\u015b\u0107, \u017ce u\u017cyty przez niego motyw nie jest jego w\u0142asny, aczkolwiek on sam do\u0142o\u017cy\u0142 wszelkich stara\u0144, by motyw ten upi\u0119kszy\u0107, zindywidualizowa\u0107 i zmodernizowa\u0107. Co to za koncept? Najog\u00f3lniej m\u00f3wi\u0105c \u2013 figura dziecka autystycznego, o kompletnie zerwanej komunikacji ze \u015bwiatem zewn\u0119trznym, w zamian za to wyposa\u017conego w nadnaturalne zdolno\u015bci, na przyk\u0142ad kalkulacyjne. Rzeczywi\u015bcie \u2013 motyw taki pojawia si\u0119 w literaturze; ostatnio wprawdzie cz\u0119\u015bciej w filmie, ale potraktujmy rzecz rozszerzaj\u0105co: film jest cz\u0119\u015bci\u0105 literatury, co oczywiste, gdy zdamy sobie spraw\u0119, \u017ce film i tak trzeba najpierw napisa\u0107&#8230;<\/p>\n<p>Krajewski sumituje si\u0119, \u017ce nie\u015bwiadomie skompilowa\u0142 w\u0105tki dw\u00f3ch film\u00f3w z autystycznymi bohaterami. Pierwszy to \u201eKod Merkury\u201d (1998) Harolda Beckera z Bruce&#8217;em Willisem i Alekiem Baldwinem \u2013 gdzie autystyczny ch\u0142opiec rozwala supertajny i supermocny szyfr ameryka\u0144skiego wywiadu. Ura\u017cony szef agencji ka\u017ce zlikwidowa\u0107 problem \u2013 w sensie \u015bcis\u0142ym. Ale nie po to Hollywood stworzy\u0142 Willisa, by na to pozwoli\u0142&#8230; Drugi to wcze\u015bniejszy o ca\u0142e dziesi\u0119\u0107 lat czterooscarowy \u201eRain Man\u201d Barry&#8217;ego Levinsona z Dustinem Hoffmanem i Tomem Cruise&#8217;em; tu autystyczny bohater wprawdzie jest doros\u0142y, ale te\u017c umie liczy\u0107 i przypadkiem rozbija bank w kasynie.<\/p>\n<p>Fakt \u2013 to znane motywy kinowej popkultury (mo\u017cna do\u0142o\u017cy\u0107 jeszcze na przyk\u0142ad \u201eProtektora\u201d z Jasonem Stathamem&#8230;), wi\u0119c Krajewski, wykorzystuj\u0105c je, m\u00f3g\u0142by mie\u0107 obiekcje, w\u0105tpliwo\u015bci etyczne a nawet wyrzuty sumienia. Ale co z tego? Ca\u0142e to t\u0142umaczenie jest niepotrzebne i tr\u0105ci&#8230; osobliw\u0105 kokieteri\u0105. Oto ja, wielki mistrz, przyznaj\u0119 si\u0119 do w\u0105tpliwej etycznie inspiracji i o wybaczenie prosz\u0119&#8230; Ale po jak\u0105 choler\u0119? Mistrzu \u2013 skarbnica figur i pomys\u0142\u00f3w popkultury jest pe\u0142na i otwarta \u2013 bra\u0107 gar\u015bciami i nie obcyndala\u0107 si\u0119; wszak sprawy tocz\u0105 si\u0119 pod patronatem przywo\u0142anego ju\u017c tu Ben Akiby&#8230; My czytelnicy z zasady wybaczamy i puszczamy w niepami\u0119\u0107 odst\u0119pstwa od zasady niez\u0142omnej nieskazitelno\u015bci i oryginalno\u015bci fabularnej intrygi. Rzecz bowiem z naszego punktu widzenia tkwi w tym, JAK TO JEST NAPISANE. Je\u015bli dobrze, to dalib\u00f3g &#8211; nie zastanawiamy si\u0119 komu te\u017c autor podpieprzy\u0142 pomys\u0142 i czemu tak go spieprzy\u0142. Cieszymy si\u0119 lektur\u0105 i \u015bledzimy w\u0105tki! Reszta nas nie obchodzi. Owszem, odkryciem takiego zapo\u017cyczenia mo\u017ce si\u0119 przej\u0105\u0107 jaki\u015b niedowarto\u015bciowany zawodowy krytyk, wredny i z\u0142o\u015bliwy Zoilus, kt\u00f3ry zacieraj\u0105c r\u0105czki, napisze, \u017ce Krajewski si\u0119 sko\u0144czy\u0142, skoro musi podkrada\u0107 pomys\u0142y gdzie b\u0105d\u017a \u2013 nawet w tym plebejskim i niepowa\u017cnym kinie. Ale my, pro\u015bci czytacze? Panie Marku &#8211; nam wystarczy i satysfakcji dostarczy, gdy si\u0119 dobrze bawimy&#8230;<\/p>\n<p>A czym? Je\u015bli literatura jest przede wszystkim zabaw\u0105, to Krajewski wci\u0105\u017c jest w wy\u015bmienitej formie. \u201eDiabe\u0142 Str\u00f3\u017c\u201d staje w r\u00f3wnym szeregu z najlepszymi prozatorskimi sukcesami w ca\u0142ej serii \u201emock\u00f3w\u201d. Historia zaczyna si\u0119 latem 1934 roku w mie\u015bcie Breslau \u2013 radca kryminalny Mock przyjmuje od pewnej wzburzonej obywatelki zg\u0142oszenie o zagini\u0119ciu jej wieloletniego partnera \u017cyciowego i ojca o\u015bmioletniego Rolfa \u2013 ch\u0142opczyka ewidentnie dotkni\u0119tego niezdefiniowanym op\u00f3\u017anieniem rozwoju. Sprawa nabra\u0142a charakteru kryminalnego (i przyspieszenia&#8230;), gdy rzeczonego zaginionego odnaleziono \u2013 ju\u017c niestety martwego i ze \u015bladami licznych pszczelich u\u017c\u0105dle\u0144. \u015aledztwo, prowadzone przez Mocka, rozkr\u0119ca\u0142o si\u0119 i zajmowa\u0142o ca\u0142kiem niespodziewane terytoria. Zab\u00f3jstw przyby\u0142o, pyta\u0144 te\u017c by\u0142o coraz wi\u0119cej. Ale szczeg\u00f3\u0142y oczywi\u015bcie pominiemy, by dobrej zabawy intelektualnej (w pewnym sensie ju\u017c zapowiedzianej) czytelnikom nie niweczy\u0107. Do\u015b\u0107 powiedzie\u0107, \u017ce \u015bledztwo przetoczy si\u0119 gwa\u0142townie i krwawo przez czarny \u015bwiatek nielegalnych kasyn, a w tle pojawia\u0107 si\u0119 b\u0119d\u0105 znienacka&#8230; wychowankowie domu sierot w podwroc\u0142awskich Obornikach, obecnie ulokowani w kilku newralgicznych punktach spo\u0142ecznej, jurydycznej i politycznej struktury pa\u0144stwa \u2013 tworz\u0105cy co\u015b w rodzaju grupy wsparcia, sprzysi\u0119\u017cenia pomocy wzajemnej, nap\u0119dzanego lojalno\u015bci\u0105 zgo\u0142a religijn\u0105 wobec duchowego przyw\u00f3dcy i opiekuna, steruj\u0105cego ca\u0142o\u015bci\u0105 z u\u017cyciem nowoczesnych technik audio&#8230; Wspomn\u0119 tylko, \u017ce nie od razu Mockowi uda\u0142o si\u0119 rozpl\u0105ta\u0107 ow\u0105 intryg\u0119. Definitywnie, cho\u0107 bez poczucia sukcesu, upora\u0142 si\u0119 ze spraw\u0105 dopiero w 1942 roku, gdy jako funkcjonariusz Abwehry poprowadzi\u0142 nieoczekiwanie dla siebie kr\u00f3tkie \u015bledztwo w Kaliszu&#8230;<\/p>\n<p>A wszystko w sumie daje dobre \u015bwiadectwo wyobra\u017ani fabularnej Krajewskiego. To dla niej i jej produkt\u00f3w warto zawsze czyta\u0107 kolejne \u201emocki\u201d bez uczucia znu\u017cenia i zawodu. W sile tej wyobra\u017ani tkwi co\u015b fenomenalnego \u2013 osobnego, niepowtarzalnego i nieodtwarzalnego. Gdy chodzi o wyrobienie sobie pogl\u0105du na kondycj\u0119 tzw. krymina\u0142u historycznego w naszym kraju &#8211; to jeden jest Krajewski i za nim d\u0142ugo, d\u0142ugo nic. Dopiero par\u0119 staja\u0144 z ty\u0142u po jego tropach pod\u0105\u017ca kurcgalopkiem gromadka zdezorientowanych na\u015bladowc\u00f3w, rekonstruktor\u00f3w i lustrator\u00f3w. Razem wzi\u0119ci oni wszyscy nie wa\u017c\u0105 (w sensie literackim, bo przecie\u017c nie dos\u0142ownie&#8230;) nawet po\u0142owy tego, co Mistrz Marek.<\/p>\n<p>Czo\u0142obitno\u015bciom i fanfarom sprokurujmy wszak\u017ce nale\u017cyty koniec i przejd\u017amy do kilku uwag. Na szczeg\u00f3ln\u0105 uwag\u0119 zas\u0142uguje staranno\u015b\u0107 Krajewskiego w dziele rekonstruowania tej osobliwej atmosfery \u017cycia publicznego i towarzyskiego Niemiec w pierwszym roku po wyborczym zwyci\u0119stwie NSDAP \u2013 partii Adolfa Hitlera. Klimat og\u00f3lnej niepewno\u015bci i w zasadzie niepokoju utrzymywa\u0142 si\u0119, cho\u0107 nie by\u0142o ju\u017c mowy o wyniszczaj\u0105cych gospodark\u0119 strajkach i gro\u017abie socjalnej rewolucji. Sfery przemys\u0142owe osi\u0105gn\u0119\u0142y, co chcia\u0142y, wi\u0119c wyra\u017ca\u0142y zadowolenie i poparcie. Tzw. klasa robotnicza przycich\u0142a \u2013 nie powiem, \u017ce si\u0119 \u015bwiadomie przyczai\u0142a, bo raczej zosta\u0142a sterroryzowana. Liczny w wielkich miastach lumpenproletariat i p\u00f3\u0142\u015bwiatek niby robi\u0142 to, co zwykle, ale czujnie obserwowa\u0142 koniunktury, a w razie potrzeb tudzie\u017c mo\u017cliwo\u015bci zg\u0142asza\u0142 aktywny akces. Obywatele niemieccy pochodzenia \u017cydowskiego mogli ju\u017c odbiera\u0107 i przetwarza\u0107 sygna\u0142y o swym nieodlegle przysz\u0142ym losie, ale jako\u015b w masie nie mogli uwierzy\u0107 w \u201eniemo\u017cliwe\u201d. Nowi w\u0142adcy Rzeszy troch\u0119 niecierpliwie, ale i ostro\u017cnie (by nie zdenerwowa\u0107 Wodza) mo\u015bcili si\u0119 i badali nowe mo\u017cliwo\u015bci. Za spraw\u0105 ich pojawienia si\u0119 destrukcji ulega\u0142y dawne struktury, hierarchie i uk\u0142ady socjalno-towarzyskie, upada\u0142y autorytety i wzorce. Ich miejsce zajmowa\u0142y nowe sieci, nowi ludzie, ale&#8230; Zasadniczo akcja \u201eDiab\u0142a Str\u00f3\u017ca\u201d rozgrywa si\u0119 w czerwcu 1934 roku; nowym szefem wroc\u0142awskiej policji zostaje niejaki Obergruppenf<span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\">\u00fc<\/span>hrer (stopie\u0144 generalski) Edmund Heines \u2013 wp\u0142ywowy i wa\u017cny (w skali krajowej) degenerat z SA. To na niego trzeba si\u0119 orientowa\u0107, a dost\u0119p do jego ucha mo\u017ce by\u0107 wart fortun\u0119. Ale pierwszego lipca jest ju\u017c po Heinesie \u2013 kumple z SS ukatrupili go w podmonachijskim hoteliku w trakcie tzw. nocy d\u0142ugich no\u017cy&#8230; Wroc\u0142awianie \u2013 i nie tylko oni \u2013 wpadaj\u0105 z deszczu pod rynn\u0119. Tylko jeszcze o tym nie wiedz\u0105.<\/p>\n<p>Na tym tle \u2013 dobrze naszkicowanym przez Krajewskiego \u2013 <i>Kriminalrat<\/i> Mock wyr\u00f3\u017cnia si\u0119, bowiem zachowuje swoje normalne parametry etyczne. Zreszt\u0105 w razie czego ma plan B: nie musi kurczowo trzyma\u0107 si\u0119 policji, zapewne przejdzie do s\u0142u\u017cby w Abwehrze, kt\u00f3ra to formacja (wywiad i kontrwywiad wojskowy) na tle ca\u0142ej reszty tzw. s\u0142u\u017cb jawi si\u0119 jako oaza liberalizmu i profesjonalizmu. A poza tym Mock nadal jest twardzielem, \u0142ebskim spryciarzem, babiarzem i higienist\u0105. Do tego oczywi\u015bcie po niemiecku sentymentalnym&#8230; Nie mog\u0119 tylko od\u017ca\u0142owa\u0107, \u017ce Krajewski amputowa\u0142 mu&#8230; \u017co\u0142\u0105dek. Kulinaria, kt\u00f3re zawsze by\u0142y mocn\u0105 stron\u0105 \u201emock\u00f3w\u201d, po raz kolejny traktowane s\u0105 mocno zdawkowo&#8230;<\/p>\n<p>A poza tym&#8230; Wydaje si\u0119, \u017ce Krajewski opanowa\u0142 wreszcie chocia\u017c preliminaria do wiedzy o zawi\u0142o\u015bciach rang i stopni s\u0142u\u017cbowych w formacjach \u201eurz\u0119dowych\u201d III Rzeszy, wi\u0119c tu go \u015bciga\u0107 nie b\u0119d\u0119. Przyznaj\u0119 przy okazji, \u017ce troch\u0119 mi zaczyna ci\u0105\u017cy\u0107 topograficzna, szczeg\u00f3\u0142owa akuratno\u015b\u0107 Krajewskiego. Anim ci ja wroc\u0142awianin (ani tym bardziej breslauer&#8230;), anim mi\u0142o\u015bnik tego miasta \u2013 i w og\u00f3le si\u0119 nie wybieram. Wi\u0119c dra\u017cni mnie co nieco nieustanne napomykanie o (na przyk\u0142ad&#8230;) Tauentzienstrasse i Tauentzienplatz; a w og\u00f3le tego pruskiego genera\u0142a (Tauentziena poniek\u0105d) i jego heroiczne wyczyny mam gdzie\u015b. Wi\u0119c mo\u017ce kto\u015b schowa Krajewskiemu przedwojenny <i>Stadtplan<\/i>?<\/p>\n<p>A przy wt\u00f3rej okazji (i tu ju\u017c naprawd\u0119 nie kieruj\u0119 \u017cadnego zarzutu w stron\u0119 Krajewskiego; to tylko taka oboczna wrzutka) upraszam specjalist\u00f3w, aby pomogli ustali\u0107, czy aparat strzelaj\u0105cy systemu Turbiaux (wygl\u0105da jak ma\u0142a&#8230; oliwiarka) jest pistoletem czy rewolwerem? Bo nie wiem&#8230;<\/p>\n<p><strong>Tomasz Sas <\/strong><br \/><strong>(8 11 2021)<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Marek Krajewski\u00a0 Diabe\u0142 Str\u00f3\u017c Wydawnictwo Znak, Krak\u00f3w 2021 Rekomendacja: 5\/7 Ocena ok\u0142adki: 4\/5 Konspiracja sierotek Z niema\u0142ym zdumieniem skonstatowa\u0142em, \u017ce \u0142\u0105czy mnie z Eberhardem Mockiem przypadkowy zapewne, ale za to do\u015b\u0107 osobliwy zbieg okoliczno\u015bci: oto z woli autora ma on to\u017csam\u0105 z moj\u0105 dzienn\u0105 i miesi\u0119czn\u0105 dat\u0119 urodzin \u2013 osiemnastego wrze\u015bnia&#8230; Nie mam poj\u0119cia \u2013 dobry to, czy z\u0142y omen. Lecz jakikolwiek by to omen nie by\u0142, to okoliczno\u015b\u0107 bez zasadniczego znaczenia, albowiem z zasady nie wierz\u0119 w takie znaki na niebie i ziemi. Ale zawsze\u0107 to mi\u0142o, gdy si\u0119 natrafi na tego rodzaju splot sytuacyjny&#8230; W najnowszym \u201emocku\u201d Marek Krajewski nie tylko ujawnia szczeg\u00f3\u0142y daty przyj\u015bcia na \u015bwiat swego bohatera, w Wa\u0142brzychu zreszt\u0105. W pos\u0142owiu do \u201eDiab\u0142a Str\u00f3\u017ca\u201d, krom zwyczajowych podzi\u0119kowa\u0144 dla konsultant\u00f3w tudzie\u017c redaktor\u00f3w oraz zakl\u0119\u0107, by b\u0142\u0119dy wytyka\u0107 autorowi bezpo\u015brednio (jest nawet adres e-mail&#8230;), Krajewski podejmuje pewien do\u015b\u0107 istotny wopros (jak mawiaj\u0105 za Bugiem) prozy rozrywkowej, popularnej, kt\u00f3ry w pewnym uproszczeniu mo\u017cna nazwa\u0107 dylematem Ben Akiby \u2013 a m\u00f3wi\u0105c inaczej: wszystko ju\u017c by\u0142o&#8230; Autor kaja si\u0119 \u2013 \u017ce tak powiem &#8211; wyprzedzaj\u0105co. Na jego korzy\u015b\u0107 przemawia jednak fakt, \u017ce kaja si\u0119 pow\u015bci\u0105gliwie, w stylu klasycznym \u2013 nie po s\u0142owia\u0144sku wylewnie i widowiskowo (a w istocie nieszczerze). A&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":3043,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"Diabe\u0142 Str\u00f3\u017c","book_review_series":"-","book_review_author":"Marek Krajewski","book_review_genre":"krymina\u0142","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"Wydawnictwo Znak, Krak\u00f3w","book_review_release_date":"26 10 2021","book_review_format":"","book_review_pages":"445","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[351,16],"tags":[54],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3041"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3041"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3041\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3283,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3041\/revisions\/3283"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/3043"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3041"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3041"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3041"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}