{"id":2907,"date":"2021-08-18T18:39:57","date_gmt":"2021-08-18T16:39:57","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=2907"},"modified":"2021-11-04T17:13:31","modified_gmt":"2021-11-04T16:13:31","slug":"nie-w-humorze","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2021\/08\/18\/nie-w-humorze\/","title":{"rendered":"Nie w humorze"},"content":{"rendered":"\n<h4><strong>Fran Lebowitz\u00a0<\/strong><\/h4>\n<h4><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-2908 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/08\/lebowitz-20210814-poziom-300x218.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"218\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/08\/lebowitz-20210814-poziom-300x218.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/08\/lebowitz-20210814-poziom-768x559.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/08\/lebowitz-20210814-poziom-1024x745.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/08\/lebowitz-20210814-poziom-50x36.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/h4>\n<h4><br \/><strong>Nie w humorze <\/strong><br \/><strong>Prze\u0142o\u017cy\u0142 \u0141ukasz Witczak <\/strong><br \/><strong>Wydawnictwo Znak litera nova, Krak\u00f3w 2021<\/strong><\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 4\/7 <\/strong><\/span><br \/><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 3\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\"><strong><u>Nowy Jork? To musi bole\u0107&#8230;<\/u><\/strong><\/span><\/h2>\n<p>Nie dajcie si\u0119 nabra\u0107! Autorka tomu felieton\u00f3w \u201eNie w humorze\u201d nader cz\u0119sto i przy ka\u017cdej okazji przedstawia si\u0119 jako patentowany leniwiec pierwszej wielko\u015bci, kap\u0142anka kultu nicnierobienia, mistrzyni prokrastynacji, guru marze\u0144 sennych i wybitna praktykantka snu jako takiego tudzie\u017c wynalazczyni tysi\u0105ca sposob\u00f3w skutecznego unikania zobowi\u0105za\u0144. Po raz wt\u00f3ry powtarzam \u2013 nie dajcie si\u0119 nabra\u0107. Nikt taki jak leniwa Fran Lebowitz nie istnieje&#8230; To persyfla\u017cowa maskarada, cyniczna kreacja na u\u017cytek gawiedzi, kamufla\u017c maskuj\u0105cy prawdziw\u0105 istot\u0119 osobowo\u015bci pisarki, kostium w pewnym sensie b\u0142aze\u0144ski, umo\u017cliwiaj\u0105cy dyskretne funkcjonowanie bez konieczno\u015bci seryjnego odpowiadania na g\u0142upie pytania. To jest Nowy Jork, taki jest Nowy Jork&#8230; Ka\u017cdy, kto cho\u0107 troch\u0119 zna to miasto, wie (i odebra\u0142 t\u0119 nauk\u0119 bole\u015bnie zazwyczaj &#8211; na w\u0142asnej sk\u00f3rze), \u017ce aby si\u0119 w nim utrzyma\u0107 na powierzchni, trzeba zapieprza\u0107 na okr\u0105g\u0142o z ca\u0142ych si\u0142, bez udawania i przestoj\u00f3w. Chyba \u017ce jest si\u0119 dziedzicem fortuny Rockefeller\u00f3w, Warrena Buffeta czy \u015bwie\u017co rozwiedzion\u0105 ma\u0142\u017conk\u0105 Jeffa Bezosa. Je\u015bli nie \u2013 toniesz. Leniwym Nowy Jork nie daje szans. Tote\u017c w rzeczywisto\u015bci madame Fran Lebowitz jest zapracowan\u0105, \u015bcibol\u0105c\u0105 dolary mr\u00f3wencj\u0105. Bo przecie\u017c po rodzicach, skromnej familii tapicer\u00f3w i handlarzy meblowych z podmetropolitalnego New Jersey, raczej nie odziedziczy\u0142a milion\u00f3w. Lenistwo w Nowym Jorku to \u015bmier\u0107 &#8211; a tymczasem kto\u015b przecie\u017c te felietony napisa\u0142 \u2013 nie? Napisa\u0142a je oczywi\u015bcie Fran Lebowitz, ale to naprawd\u0119 kto\u015b inny, ni\u017c posta\u0107 wy\u0142aniaj\u0105ca si\u0119 po wykreowaniu w \u201eNie w humorze\u201d&#8230;<\/p>\n<p>Wi\u0119c je\u015bli zobaczycie gdzie\u015b na Manhattanie dam\u0119 niekonwencjonalnej urody, \u0107mi\u0105c\u0105 papierosy w stylu chain smokera (czyli palacza \u0142a\u0144cuszkowego, odpalaj\u0105cego kolejnego od niedogaszonego jeszcze poprzedniego) \u2013 to ani chybi b\u0119dzie Fran Lebowitz. Nikt poza ni\u0105 w ca\u0142ym Nowym Jorku tak ostentacyjnie i lekcewa\u017c\u0105co nie kopci&#8230; Na nogach kowbojskie buty, m\u0119ska koszula z pasa\u017cu londy\u0144skiego Burlington Arcade na grzbiecie i szyty na miar\u0119 garnitur (te\u017c w Londynie na Savile Row; w ca\u0142ym Nowym Jorku nie ma krawc\u00f3w z talentem i eksperiencj\u0105, godnych oczekiwa\u0144 pani Lebowitz). Taki zindywidualizowany kostium w Nowym Jorku to kosztowna zachcianka. Wi\u0119c powtarzam: nie dawajcie wiary w kreacj\u0119 leniwej felietonistki z wiecznym debetem na koncie. Fran Lebowitz od p\u00f3\u0142 wieku (gdy w swym pisemku \u201eInterview\u201d zatrudni\u0142 j\u0105 Andy Warhol) jest per\u0142\u0105 w koronie nowojorskiego plemienia oko\u0142oliterackiego. A nie jest to ma\u0142a grupa \u2013 w metropolii i jej okolicach \u017cyje pewnie ze dwie\u015bcie (albo i trzysta) tysi\u0119cy pisarzy, dziennikarzy, krytyk\u00f3w, ksi\u0119garzy, drukarzy, wydawc\u00f3w, autor\u00f3w tekst\u00f3w dla filmu, telewizji i radia, wyrobnik\u00f3w reklamy i innych no\u015bnik\u00f3w s\u0142owa. I co najmniej drugie tyle adept\u00f3w, kandydat\u00f3w i aspirant\u00f3w literackiego rzemios\u0142a. Co\u015b tak jakby potrojony Radom z Kielcami na dok\u0142adk\u0119 \u2013 tyle \u017ce nowojorski cech pi\u00f3ralist\u00f3w jest w nieco lepszej kondycji intelektualnej ni\u017c wspomniane grody mazowiecko-\u015bwi\u0119tokrzyskie i ich populacje \u2013 z ca\u0142ym uszanowaniem&#8230;<\/p>\n<p>A wi\u0119c felieton&#8230; Fran Lebowitz sama identyfikuje si\u0119 jako felietonistka \u2013 tote\u017c nie ma \u017cadnego powodu, by jej tego miana odmawia\u0107. Przeciwnie. Wszystko na to wskazuje, \u017ce felietonistk\u0105 jest wybitn\u0105. Wszystko, to znaczy jej teksty. Reszta jej kreacji \u2013 te wszystkie pozy, manifestacje, kostiumy, tyrady (lubi przemawia\u0107) \u2013 to tylko marketing. Tylko teksty s\u0105 jej broni\u0105 i tylko teksty same si\u0119 broni\u0105. Fran Lebowitz oczywi\u015bcie nie jest najlepsz\u0105 felietonistk\u0105 Ameryki (w konkurencji open \u2013 p\u0142ci obojga), bo tytu\u0142 ten po wsze czasy nale\u017cy do niezr\u00f3wnanego Arta Buchwalda \u2013 starszego o pokolenie od Fran majstra felietonu politycznego w sensie \u015bcis\u0142ym; Art mieszka\u0142 w Waszyngtonie i niestrudzenie komentowa\u0142 \u017cycie polityczne stolicy, osobliwie za\u015b wyczyny prezydent\u00f3w, kongresmen\u00f3w (ze szczeg\u00f3lnym uwzgl\u0119dnieniem kilku popularnych senator\u00f3w) i najwy\u017cszych urz\u0119dnik\u00f3w administracji. To by\u0142a polityka z najwy\u017cszej p\u00f3\u0142ki&#8230; Fran jest felietonistk\u0105 nowojorsk\u0105 i obyczajow\u0105 \u2013 z jej tekst\u00f3w nie dowiesz si\u0119, \u017ce istnieje kto\u015b taki jak burmistrz miasta lub gubernator stanowy. Tych figur nie ma na jej szachownicy. Za to gra si\u0119 znaczonymi kartami w pokerka, wy\u015bmiewa mi\u0142o\u015bnik\u00f3w ps\u00f3w, zniewa\u017ca kamienicznik\u00f3w, wykazuje bezsens istnienia dzieci, wykpiwa nowojorskich artyst\u00f3w konceptualnych, demaskuje nowojorskich literat\u00f3w. Bli\u017cej codziennego \u017cycia&#8230;<\/p>\n<p>Ale ta konwencja stworzy\u0142a od razu pewne bariery i ograniczenia. Nowy Jork jest wprawdzie metropoli\u0105 o znaczeniu globalnym i takich\u017ce rozmiarach, ale zasi\u0119g jego wp\u0142ywu intelektualnego jest ograniczony; nawet w Ameryce \u2013 gdzie\u015b w Alabamie czy Oregonie nowojorskie dylematy nie obchodz\u0105 nikogo. A nawet gdyby obchodzi\u0142y, to i tak s\u0105 nazbyt hermetyczne i niezrozumia\u0142e bez sta\u0142ego uczestnictwa w \u201ekontek\u015bcie\u201d. Innymi s\u0142owy: Fran Lebowitz jest postaci\u0105 lokaln\u0105 \u2013 w odr\u00f3\u017cnieniu od przywo\u0142ywanego tu Arta Buchwalda, Louelli Parsons czy gwiazd &#8211; \u201ehost\u00f3w\u201d wieczornych talk-shows w r\u00f3\u017cnych telewizjach: Oprah Winfrey, Jaya Leno, Jima Fallona, Davida Lettermana, Conana O&#8217;Briena czy Johna Carsona. Taaak, Fran jest postaci\u0105 lokaln\u0105, a jej gazetowa proweniencja nie pomaga \u2013 telewizyjnych celebryckich osobowo\u015bci nie przeskoczy.<\/p>\n<p>Za to w Nowym Jorku&#8230; W Nowym Jorku jest kr\u00f3low\u0105. Teraz ju\u017c bez specjalnego wysi\u0142ku. Po p\u00f3\u0142wiecznej obecno\u015bci w gazetach! Ma w tym mie\u015bcie status ikoniczny, symboliczny. I nie mo\u017ce by\u0107 inaczej&#8230; Znawcy przedmiotu, krytycy i obserwatorzy nowojorskiego \u017cycia publicznego zauwa\u017caj\u0105 i podkre\u015blaj\u0105, jak mocno Lebowitz zwi\u0105zana jest ze swym miastem. Podobno nawet pisze o Nowym Jorku tak intensywnie, jak intensywnie w nim \u017cyje. Piecz\u0119\u0107 \u201enowojorsko\u015bci\u201d ma jej zgry\u017aliwe poczucie humoru, sk\u0142onno\u015b\u0107 do ironicznych komentarzy, wydziwiania i endemicznej, nowojorskiej \u0142atwo\u015bci obra\u017cania innych (na kraw\u0119dzi proces\u00f3w o znies\u0142awienie). A miasto jest jej ofiar\u0105 i mi\u0142o\u015bci\u0105 zarazem. S\u0142owem: Nowy Jork i Fran Lebowitz to jedno&#8230; Jedno? Ej\u017ce! G\u0142\u0119boko si\u0119 myl\u0105 ci wszyscy, kt\u00f3rzy uwa\u017caj\u0105 rozg\u0142aszaj\u0105, \u017ce bohaterem prozy Lebowitz jest jej miasto. To nieprawda, a w zasadzie b\u0142\u0105d. Tak naprawd\u0119 bohaterem felietonistyki Fran Lebowitz jest Fran Lebowitz. I nikt inny \u2013 od pi\u0119\u0107dziesi\u0119ciu lat.<\/p>\n<p>Warto si\u0119 o tym przekona\u0107 na w\u0142asn\u0105 r\u0119k\u0119. Lektura tych tekst\u00f3w poucza nas jak wiele teoria felietonu ma wsp\u00f3lnego z praktyk\u0105 felietonu. Teoretycy mniemaj\u0105 i daj\u0105 temu wyraz, definiuj\u0105c felieton jako form\u0119 dziennikarsk\u0105 najbardziej spersonalizowan\u0105, w kt\u00f3rej dozwolone (a nawet po\u017c\u0105dane) s\u0105 wszelkie wtr\u0119ty i wycieczki osobiste, takie\u017c dygresje, aluzje i inne \u201eocieplacze\u201d narracji. Narracja felietonowa jest prowadzona obowi\u0105zkowo w pierwszej osobie liczby pojedynczej, czyli przez \u201eja\u201d &#8211; moje autorskie \u201eja\u201d. To element konstytutywny, definiuj\u0105cy. Inaczej tekst nie jest felietonem. Ale w przypadku Fran Lebowitz zastosowanie znajduje fraza z \u201eFausta\u201d Goethego \u2013 gdy Mefistofeles m\u00f3wi: <i>\u201eGrau, teurer Freund, ist alle Theorie, und gr<\/i><span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\"><i>\u00fc<\/i><\/span><i>n des Lebens goldner Baum.\u201d<\/i> (Szara, luby przyjacielu, jest wszelka teoria, za\u015b zieleni si\u0119 z\u0142ote drzewo \u017cycia.) Tak, Lebowitz nie jest autork\u0105 felieton\u00f3w \u2013 ona sama jest felietonem \u2013 z\u0142otym drzewem \u017cycia. Pisanym mozolnie w odcinkach przez p\u00f3\u0142 wieku. Udzielanym publiczno\u015bci z po\u015bwi\u0119ceniem godnym mitycznego pelikana, karmi\u0105cego potomstwo krwi\u0105 wydziobywan\u0105 z piersi kropla po kropli. Powiedzmy od razu, \u017ce zas\u00f3b kwi w ciele si\u0119 regeneruje, wi\u0119c nie ma obawy o zdrowie i \u017cycie pelikana.<\/p>\n<p>Fran jest b\u0142yskotliw\u0105 podgl\u0105daczk\u0105 i pods\u0142uchiwaczk\u0105. Gdy jest nie w humorze (czyli praktycznie zawsze), potrafi z tych \u201ecn\u00f3t\u201d uczyni\u0107 or\u0119\u017c zab\u00f3jczy; poz tym zdradza sk\u0142onno\u015bci sadystyczne i ma instynkt p\u0142atnego killera. Czytaj\u0105cy mieszka\u0144cy Nowego Jorku j\u0105 uwielbiaj\u0105, cho\u0107 powinni si\u0119 ba\u0107. My nie musimy &#8211; ani czyta\u0107, ani ba\u0107 si\u0119. Ale mo\u017cemy sprawi\u0107 sobie przyjemno\u015b\u0107. Wredna, zadziorna autorka, zn\u0119caj\u0105ca si\u0119 nad swymi ziomalami gdzie\u015b po drugiej stronie oceanu, ca\u0142kowicie poza zasi\u0119giem \u2013 to czysta przyjemno\u015b\u0107. I o to chodzi \u2013 Fran Lebowitz sprawdza si\u0119 jako komiwoja\u017cerka umiarkowanej, cywilizowanej, ale jednak rozpierduchy. Lektura w sam raz na chandr\u0119 dookoln\u0105,<em> na brzydki bli\u017aniego uczynek, na braczek rzucony na rynek, na taki jaki\u015b nijaki ten byt&#8230;<\/em><\/p>\n<p><strong>Tomasz Sas <\/strong><br \/><strong>(18 08 2021)<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Fran Lebowitz\u00a0 Nie w humorze Prze\u0142o\u017cy\u0142 \u0141ukasz Witczak Wydawnictwo Znak litera nova, Krak\u00f3w 2021 Rekomendacja: 4\/7 Ocena ok\u0142adki: 3\/5 Nowy Jork? To musi bole\u0107&#8230; Nie dajcie si\u0119 nabra\u0107! Autorka tomu felieton\u00f3w \u201eNie w humorze\u201d nader cz\u0119sto i przy ka\u017cdej okazji przedstawia si\u0119 jako patentowany leniwiec pierwszej wielko\u015bci, kap\u0142anka kultu nicnierobienia, mistrzyni prokrastynacji, guru marze\u0144 sennych i wybitna praktykantka snu jako takiego tudzie\u017c wynalazczyni tysi\u0105ca sposob\u00f3w skutecznego unikania zobowi\u0105za\u0144. Po raz wt\u00f3ry powtarzam \u2013 nie dajcie si\u0119 nabra\u0107. Nikt taki jak leniwa Fran Lebowitz nie istnieje&#8230; To persyfla\u017cowa maskarada, cyniczna kreacja na u\u017cytek gawiedzi, kamufla\u017c maskuj\u0105cy prawdziw\u0105 istot\u0119 osobowo\u015bci pisarki, kostium w pewnym sensie b\u0142aze\u0144ski, umo\u017cliwiaj\u0105cy dyskretne funkcjonowanie bez konieczno\u015bci seryjnego odpowiadania na g\u0142upie pytania. To jest Nowy Jork, taki jest Nowy Jork&#8230; Ka\u017cdy, kto cho\u0107 troch\u0119 zna to miasto, wie (i odebra\u0142 t\u0119 nauk\u0119 bole\u015bnie zazwyczaj &#8211; na w\u0142asnej sk\u00f3rze), \u017ce aby si\u0119 w nim utrzyma\u0107 na powierzchni, trzeba zapieprza\u0107 na okr\u0105g\u0142o z ca\u0142ych si\u0142, bez udawania i przestoj\u00f3w. Chyba \u017ce jest si\u0119 dziedzicem fortuny Rockefeller\u00f3w, Warrena Buffeta czy \u015bwie\u017co rozwiedzion\u0105 ma\u0142\u017conk\u0105 Jeffa Bezosa. Je\u015bli nie \u2013 toniesz. Leniwym Nowy Jork nie daje szans. Tote\u017c w rzeczywisto\u015bci madame Fran Lebowitz jest zapracowan\u0105, \u015bcibol\u0105c\u0105 dolary mr\u00f3wencj\u0105. Bo przecie\u017c po rodzicach, skromnej&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":2909,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[24],"tags":[344],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2907"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2907"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2907\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3033,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2907\/revisions\/3033"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/2909"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2907"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2907"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2907"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}