{"id":2801,"date":"2021-06-22T02:51:27","date_gmt":"2021-06-22T00:51:27","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=2801"},"modified":"2023-04-02T01:31:40","modified_gmt":"2023-04-01T23:31:40","slug":"miejsce-kazdego-z-nas-lato-komisarza-ricciardiego","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2021\/06\/22\/miejsce-kazdego-z-nas-lato-komisarza-ricciardiego\/","title":{"rendered":"Miejsce ka\u017cdego z nas. Lato komisarza Ricciardiego"},"content":{"rendered":"\n<h3><strong>Maurizio de Giovanni\u00a0<\/strong><\/h3>\n<h3><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-2802 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/06\/de-giovanni-miejsce-20210619-poziom-300x223.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"223\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/06\/de-giovanni-miejsce-20210619-poziom-300x223.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/06\/de-giovanni-miejsce-20210619-poziom-768x570.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/06\/de-giovanni-miejsce-20210619-poziom-1024x760.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/06\/de-giovanni-miejsce-20210619-poziom-50x37.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/h3>\n<h3><br \/><strong>Miejsce ka\u017cdego z nas <\/strong><br \/><strong>Prze\u0142o\u017cy\u0142 Maciej A. Brzozowski <\/strong><br \/><strong>Wydawnictwo Noir sur Blanc, Warszawa 2021<\/strong><\/h3>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 3\/7 <\/strong><\/span><br \/><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 3\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\"><strong><u>Walka klas w upalny czas&#8230;<\/u><\/strong><\/span><\/h2>\n<p>Upa\u0142 jako taki wp\u0142ywa spowalniaj\u0105co i os\u0142abiaj\u0105co na funkcje intelektu czytelniczego. Od czasu do czasu mo\u017cemy si\u0119 przekona\u0107 o tym na w\u0142asnej sk\u00f3rze. Owszem \u2013 s\u0105 osobniki, kt\u00f3re i powy\u017cej trzydziestu stopni funkcjonuj\u0105 bez zak\u0142\u00f3ce\u0144, ale norma to pewna taka s\u0142abo\u015b\u0107 fizyczna i mentalna, przyt\u0119pienie funkcji poznawczych i analitycznych, \u017ce o zdolno\u015bci do b\u0142yskotliwych syntez ju\u017c nie wspomn\u0119. Prosta dyrektywa umys\u0142u dla cia\u0142a \u2013 napij si\u0119 wody i po\u0142\u00f3\u017c si\u0119 w cieniu \u2013 zast\u0119puje w trybie nag\u0142ym, wr\u0119cz wypiera inne formy aktywno\u015bci, kt\u00f3rymi nasz umys\u0142 tak si\u0119 szczyci. Samo czytanie zda si\u0119 bolesnym do\u015bwiadczeniem, a percepcja sensu obserwowanego oczyma tekstu lotno\u015bci\u0105 zaczyna przypomina\u0107 \u017c\u00f3\u0142wia na autostradzie (zanim go co\u015b nie rozjedzie&#8230;). Tak \u2013 to nieledwie tortura. Ale gdy upa\u0142 jako dojmuj\u0105cy sk\u0142adnik scenografii fabu\u0142y pojawia si\u0119 te\u017c w tek\u015bcie, wra\u017cenie niestosowno\u015bci wzmaga si\u0119 i ochot\u0119 do lektury zupe\u0142nie odebra\u0107 mo\u017ce.<\/p>\n<p>Tak \u2013 dlatego zapewne tego lata wi\u0119kszym powodzeniem cieszy\u0107 si\u0119 b\u0119dzie \u201eNa zawsze w lodach\u201d Owena Beattie i Johna Geigera &#8211; mro\u017c\u0105ca historia arktycznej wyprawy Johna Franklina, zaginionej w trakcie poszukiwania p\u00f3\u0142nocnego przej\u015bcia na Pacyfik \u2013 ni\u017c krymina\u0142 Maurizia de Giovanni \u201eMiejsce ka\u017cdego z nas\u201d (zbrodnia w Neapolu w latach trzydziestych ubieg\u0142ego stulecia, w samym \u015brodku sakramencko upalnego lata, nawet jak na neapolita\u0144skie standardy&#8230;). W upa\u0142 bowiem czyta\u0107 o upale? To oczekiwanie heroizmu ponad zwyk\u0142\u0105 miar\u0119&#8230;<\/p>\n<p>Ale co tam. Mimo licznych zastrze\u017ce\u0144 lubi\u0119 pisarstwo Maurizia de Giovanniego i czekam na zamkni\u0119cie tetralogii o porach roku komisarza Ricciardiego. Wydane w tych dniach \u201eMiejsce ka\u017cdego z nas\u201d, czyli <i>Lato<\/i>, jest trzecie z rz\u0119du. <i>Zima<\/i> (\u201e\u0141zy pajaca\u201d &#8211; rekomendowane w tym blogu 4 pa\u017adziernika 2018 roku) oraz <i>Wiosna<\/i> (\u201eKrew z mojej krwi\u201d &#8211; w tym blogu 12 lipca 2019 roku) ju\u017c od dawna ciesz\u0105 i absorbuj\u0105 umys\u0142y czytelnik\u00f3w, zaprawionych w kryminalnych zagadkach wedle konceptu i w produkcji de Giovanniego. Zosta\u0142a zatem <i>Jesie\u0144<\/i> \u2013 zapewne do nabycia za rok, je\u015bli cykl edytorski jest mniej wi\u0119cej por\u00f3wnywalny&#8230;<\/p>\n<p>A wi\u0119c komisarz Luigi Alfredo Ricciardi baron di Malomonte \u2013 <i>circa<\/i> trzydziestoletni, zielonooki i demonicznie przystojny odludek, mizantrop nieledwie (z ma\u0142ymi wyj\u0105tkami), by\u0107 mo\u017ce mizogin (r\u00f3wnie\u017c z wyj\u0105tkami, przynosz\u0105cymi mu chlub\u0119&#8230;), bogaty z domu, do tego piekielnie inteligentny, przenikliwy, upierdliwy i regulaminowy (przez to na og\u00f3\u0142 nielubiany w\u015br\u00f3d koleg\u00f3w i podw\u0142adnych oraz prze\u0142o\u017conych&#8230;), za to skuteczny i przy tym nie przejmuj\u0105cy si\u0119 w\u0142asn\u0105 karier\u0105 ani jej politycznymi uwarunkowaniami (w epoce Duce \u2013 do\u015b\u0107 powa\u017cna wada, by\u0107 mo\u017ce nawet samob\u00f3jcza&#8230;). Do tego sprawiedliwy, uczciwy, bezkompromisowy i pe\u0142en \u0142agodnego szacunku tudzie\u017c wsp\u00f3\u0142czucia dla ofiar &#8211; ale i wobec przest\u0119pc\u00f3w nieszczeg\u00f3lnie brutalny i nie zawsze stanowczo pryncypialny. S\u0142owem: jak na kreacj\u0119 literack\u0105 nazbyt doskona\u0142y. A do tego wszystkiego de Giovanni wyposa\u017cy\u0142 swego bohatera w pewne umiej\u0119tno\u015bci transcendentalne&#8230; Pan komisarz mianowicie komunikuje si\u0119 z duchami. Nie, nie w sensie okultystyczno-spirytystycznym; to by\u0142oby nazbyt trywialne. De Giovanni obmy\u015bli\u0142 mu gorszy los \u2013 Ricciardi mianowicie widzia\u0142 i s\u0142ysza\u0142 ostatnie s\u0142owa i my\u015bli ofiar wszystkich gwa\u0142townych zdarze\u0144 \u2013 zab\u00f3jstw, nieszcz\u0119\u015bliwych wypadk\u00f3w \u2013 <i>in situ<\/i> i to z wielu lat wstecz. Dos\u0142ownie nie m\u00f3g\u0142 przej\u015b\u0107 ulicami Neapolu, by nie spotyka\u0107 duch\u00f3w ofiar; nawet w komendzie policji prze\u015bladowa\u0142y go (na klatce schodowej) duchy stra\u017cnika i z\u0142odzieja, kt\u00f3ry z wyszarpni\u0119tej broni s\u0142u\u017cbowej zabi\u0142 siebie i tamtego, przestrzeliwuj\u0105c na wylot obie czaszki. A w ulubionej kawiarni \u201eGambrinus\u201d komisarz przesta\u0142 siada\u0107 przy stoliku pod oknem, by nie nara\u017ca\u0107 si\u0119 na nieustanne towarzystwo ducha nieszcz\u0119snego kochanka pewnej damy, zastrzelonego tam\u017ce niedawno przez m\u0119\u017ca-rogacza&#8230;<\/p>\n<p>Tak \u2013 jestem zasadniczo przeciwny podobnym praktykom kreacyjnym w literaturze <i>par excellence<\/i> kryminalnej. Mieszanie mi\u0119dzygatunkowe (je\u015bli nie jest narz\u0119dziem pastiszu, persyfla\u017cu, groteski, tylko zabiegiem serio&#8230;) uwa\u017cam za nagann\u0105 praktyk\u0119 literack\u0105, paradoksalnie obna\u017caj\u0105c\u0105 niedostatki intelektualne autora. Krymina\u0142 to logika i technika, analiza i poddana \u015bcis\u0142ym rygorom dedukcja (intuicja tylko w granicach rozs\u0105dnych!), umys\u0142owa dyscyplina tudzie\u017c odporno\u015b\u0107 na nadmiar emocji&#8230; Je\u015bli w proces dochodzenia do prawdy wklejamy pierwiastek nadprzyrodzony, spirytualny \u2013 to ca\u0142\u0105 fabu\u0142\u0119 o kant dupy pot\u0142uc&#8230; Nadnaturalne zdolno\u015bci pomagaj\u0105ce w \u015bledztwie to sygna\u0142 niemocy intelektualnej autora \u2013 gdy nie mo\u017ce sobie wiarygodnie poradzi\u0107 z zap\u0119tlon\u0105 przecie\u017c przez samego siebie intryg\u0105. Wstawiasz astraln\u0105 komunikacj\u0119 dusz i \u2013 pstryk \u2013 rozwi\u0105zanie gotowe, sprawcy w areszcie, ofiary po\u015bmiertnie usatysfakcjonowane, detektyw w wie\u0144cu chwa\u0142y&#8230; Ot\u00f3\u017c takiemu pisaniu ja si\u0119 sprzeciwiam \u2013 albo kto\u015b umie, albo stosuje triki i protezy, iluzjami mami oczy i umys\u0142y. Owszem \u2013 wolno tak robi\u0107; literatura dopuszcza samooszukiwanie, ale mnie si\u0119 to nie podoba. Na rzecz de Giovanniego przemawia tylko jego sprawno\u015b\u0107 pisarska, ogromny talent rekonstrukcyjny i wysokogatunkowa umiej\u0119tno\u015b\u0107 opowiadania. Gdyby nie to&#8230;<\/p>\n<p>Tak wi\u0119c 23 sierpnia trzydziestego pierwszego roku, dziewi\u0105tego nowej ery (licz\u0105c od triumfalnego <i>Marcia su Roma<\/i> tysi\u0119cznych kohort faszyst\u00f3w Benita Mussoliniego) rozpoczyna\u0142a si\u0119 kolejna upalna niedziela, gdy komisarz Ricciardi (lubi\u0142 te niedzielne dy\u017cury i bra\u0142 je nawet poza grafikiem&#8230;) zosta\u0142 wezwany do zab\u00f3jstwa. Zmontowa\u0142 ekip\u0119 i pieszo uda\u0142 si\u0119 na miejsce zbrodni, lekko sponiewierany przez s\u0142o\u0144ce. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce to pa\u0142ac ksi\u0105\u017c\u0119cej familii Camparino, a ofiar\u0105 jest na oko czterdziestoletnia, pi\u0119kna ksi\u0119\u017cna Adriana Musso di Camparino, zastrzelona precyzyjnie (jeden pocisk w \u015brodek czo\u0142a \u2013 i zapewne przez poduszk\u0119), a przed strza\u0142em podduszona, na sofie w przedpokoju swego apartamentu. W trybie duchowej komunikacji komisarz us\u0142ysza\u0142 od ofiary tylko jedno zdanie: <i>\u201eGdzie to jest, to ty to zrobi\u0142e\u015b?\u201d<\/i> Na razie bezu\u017cyteczne w \u015bledztwie, wskazuj\u0105ce tylko, \u017ce sprawc\u0105 m\u00f3g\u0142 by\u0107 osobnik p\u0142ci m\u0119skiej. Opr\u00f3cz ofiary w pa\u0142acu byli tylko: stary ksi\u0105\u017c\u0119 Matteo, od lat dogorywaj\u0105cy w swym \u0142o\u017cu (Adriana by\u0142a jego drug\u0105 \u017con\u0105), panicz (syn ksi\u0119cia z pierwszego ma\u0142\u017ce\u0144stwa), oko\u0142o trzydziestoletni ksi\u0105\u017c\u0119 Ettore \u2013 ogrodnik-hobbysta i poniek\u0105d filozof oraz troje personelu \u2013 ochmistrzyni plus ma\u0142\u017ce\u0144stwo (pokoj\u00f3wka i dozorca) z czw\u00f3rk\u0105 wiecznie g\u0142odnych dzieci. Regulamin zamykania palazzo na noc raczej wyklucza\u0142 wtargni\u0119cie os\u00f3b trzecich, ale z drugiej strony rozrywkowy, a nawet rozwi\u0105z\u0142y tryb \u017cycia ksi\u0119\u017cnej dopuszcza\u0142 mo\u017cliwo\u015b\u0107 dowolnego incydentu&#8230;<\/p>\n<p>Kameralna zbrodnia, nieprawda\u017c? Inspektor Ricciardi dosta\u0142 swoj\u0105 letni\u0105 zagadk\u0119 \u2013 troch\u0119 za mocn\u0105 jak na upa\u0142y. Ale on to lubi. Kr\u0105g podejrzanych niedu\u017cy w gruncie rzeczy. Pasierb o nieskrywanej motywacji (nienawi\u015b\u0107!) i tajemniczym \u017cyciu osobistym. Umieraj\u0105cy m\u0105\u017c \u2013 r\u0119koma oddanej ochmistrzyni, kochanek, znany dziennikarz, naczelny popularnej neapolita\u0144skiej gazety \u2013 za manifestacje niewierno\u015bci, rodzina dziennikarza (\u017cona i prawie doros\u0142y syn) \u2013 za rozbicie tej\u017ce rodziny&#8230; Nie ma niewinnych &#8211; s\u0105 tylko \u017ale przes\u0142uchani.<\/p>\n<p>Ale pozostawmy Ricciardiego z jego robot\u0105 na tym wst\u0119pnym etapie. Przecie\u017c dalszego ci\u0105gu intrygi zdradzi\u0107 nie mo\u017cemy. Do\u015b\u0107 powiedzie\u0107, \u017ce komisarz musia\u0142 pracowa\u0107 bardzo intensywnie, z nara\u017ceniem zdrowia i \u017cycia nieomal, i to wystawi\u0142o go na pewne komplikacje w \u017cyciu prywatnym. Zabrak\u0142o mu bowiem czasu na przemy\u015blenie i skoordynowanie r\u00f3wnoleg\u0142ej, dwutorowej akcji towarzyskiej. Z jednej strony bowiem o wzgl\u0119dy Ricciardiego postanowi\u0142a powalczy\u0107 pewna pi\u0119kna rzymianka Livia, \u015bpiewaczka dysponuj\u0105ca fenomenalnym kontraltem, wdowa po zamordowanym zim\u0105 w Neapolu \u015bpiewaku operowym Vezzim (patrz \u201e\u0141zy pajaca\u201d) \u2013 przyjecha\u0142a po prostu do miasta i rozpocz\u0119\u0142a obl\u0119\u017cenie&#8230; Z drugiej strony komisarz mia\u0142 nadziej\u0119, \u017ce w ko\u0144cu nawi\u0105\u017ce owocny kontakt z pewn\u0105 panienk\u0105 z s\u0105siedztwa, kt\u00f3rej co wiecz\u00f3r zagl\u0105da\u0142 w okno i kontemplowa\u0142, gdy co\u015b tam wyszywa\u0142a&#8230; A bodaj\u017ce i ona patrzy\u0142a na spraw\u0119 i przychylnie, i cierpliwie. Ale zbrodnia ma pierwsze\u0144stwo. Wi\u0119c biedny Ricciardi tkwi\u0142 tak w zawieszeniu mi\u0119dzy dwiema zdeterminowanymi kobietami, z kt\u00f3rych \u017cadna nie by\u0142a bez szans. Szale na wagach bogini mi\u0142o\u015bci oraz bogini \u2013 opiekunki domowego ogniska mog\u0142y si\u0119 pochyli\u0107 r\u00f3wnie dobrze na rzecz pierwszej, jak i drugiej damy. Ale przed nami <i>Jesie\u0144<\/i> \u2013 mo\u017ce co\u015b si\u0119 wyja\u015bni&#8230;<\/p>\n<p>Na razie mo\u017cemy tylko podziwia\u0107 mistern\u0105, wielopi\u0119trow\u0105 konstrukcj\u0119 intrygi \u2013 jej polityczne, towarzyskie i klasowe implikacje. Przyznaj\u0119, \u017ce rozwi\u0105zanie mnie zaskoczy\u0142o \u2013 cho\u0107 przecie\u017c od pocz\u0105tku nosi \u0142atwo rozpoznawalne cechy klasycznego dramatu. To lektura wci\u0105gaj\u0105ca i daj\u0105ca satysfakcj\u0119. Chocia\u017c faktycznie nie ca\u0142kiem mo\u017ce stosowna na upa\u0142. Ale niech no tylko temperatura troch\u0119 opadnie.<\/p>\n<p><strong>Tomasz Sas <\/strong><br \/><strong>(22 06 2021)<\/strong><\/p>\n<p>P.S. Przy okazji pytanie do wydawcy \u2013 co na ok\u0142adce robi smutny Benito? Okazji zwi\u0105zanej z tekstem nie ma przecie\u017c prawie \u017cadnej&#8230; Patrzenie na t\u0119 wstr\u0119tn\u0105 mord\u0119 bez specjalnych okoliczno\u015bci i usprawiedliwionego powodu przyprawia o odruch wymiotny. Usprawiedliwieniem (ale i tak kiepskim&#8230;) by\u0107 mo\u017ce tylko transakcja wi\u0105zana z wydawc\u0105 w\u0142oskiego orygina\u0142u. Ale je\u015bli jej nie by\u0142o, to na choler\u0119 ten Benito? TS.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Maurizio de Giovanni\u00a0 Miejsce ka\u017cdego z nas Prze\u0142o\u017cy\u0142 Maciej A. Brzozowski Wydawnictwo Noir sur Blanc, Warszawa 2021 Rekomendacja: 3\/7 Ocena ok\u0142adki: 3\/5 Walka klas w upalny czas&#8230; Upa\u0142 jako taki wp\u0142ywa spowalniaj\u0105co i os\u0142abiaj\u0105co na funkcje intelektu czytelniczego. Od czasu do czasu mo\u017cemy si\u0119 przekona\u0107 o tym na w\u0142asnej sk\u00f3rze. Owszem \u2013 s\u0105 osobniki, kt\u00f3re i powy\u017cej trzydziestu stopni funkcjonuj\u0105 bez zak\u0142\u00f3ce\u0144, ale norma to pewna taka s\u0142abo\u015b\u0107 fizyczna i mentalna, przyt\u0119pienie funkcji poznawczych i analitycznych, \u017ce o zdolno\u015bci do b\u0142yskotliwych syntez ju\u017c nie wspomn\u0119. Prosta dyrektywa umys\u0142u dla cia\u0142a \u2013 napij si\u0119 wody i po\u0142\u00f3\u017c si\u0119 w cieniu \u2013 zast\u0119puje w trybie nag\u0142ym, wr\u0119cz wypiera inne formy aktywno\u015bci, kt\u00f3rymi nasz umys\u0142 tak si\u0119 szczyci. Samo czytanie zda si\u0119 bolesnym do\u015bwiadczeniem, a percepcja sensu obserwowanego oczyma tekstu lotno\u015bci\u0105 zaczyna przypomina\u0107 \u017c\u00f3\u0142wia na autostradzie (zanim go co\u015b nie rozjedzie&#8230;). Tak \u2013 to nieledwie tortura. Ale gdy upa\u0142 jako dojmuj\u0105cy sk\u0142adnik scenografii fabu\u0142y pojawia si\u0119 te\u017c w tek\u015bcie, wra\u017cenie niestosowno\u015bci wzmaga si\u0119 i ochot\u0119 do lektury zupe\u0142nie odebra\u0107 mo\u017ce. Tak \u2013 dlatego zapewne tego lata wi\u0119kszym powodzeniem cieszy\u0107 si\u0119 b\u0119dzie \u201eNa zawsze w lodach\u201d Owena Beattie i Johna Geigera &#8211; mro\u017c\u0105ca historia arktycznej wyprawy Johna Franklina, zaginionej w trakcie poszukiwania p\u00f3\u0142nocnego przej\u015bcia&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":2803,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[306],"tags":[218],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2801"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2801"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2801\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3973,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2801\/revisions\/3973"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/2803"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2801"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2801"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2801"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}