{"id":249,"date":"2016-12-23T01:34:16","date_gmt":"2016-12-23T00:34:16","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=249"},"modified":"2019-06-13T00:34:42","modified_gmt":"2019-06-12T22:34:42","slug":"sliski-interes","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2016\/12\/23\/sliski-interes\/","title":{"rendered":"\u015aliski interes"},"content":{"rendered":"<h4>Ryszard \u0106wirlej\u00a0 <img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-250 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/cwirlej-interes-poziom-300x169.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"169\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/cwirlej-interes-poziom-300x169.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/cwirlej-interes-poziom-768x433.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/cwirlej-interes-poziom-1024x577.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><br \/>\n\u015aliski interes<br \/>\nWarszawskie Wydawnictwo Literackie Muza SA,<br \/>\nWarszawa 2016<\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 3\/7<\/strong><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 2\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h3><span style=\"color: #3366ff;\">\u201eZacznij od flachy\u201d &#8211; wyznanie wiary<br \/>\ngliniarza-farciarza&#8230;<\/span><\/h3>\n<p>Jako\u015b tak w okolicy drugiej po\u0142owy lat 60. XX stulecia do kierownictwa wiadomego resortu dotar\u0142a wreszcie wiadomo\u015b\u0107 z kr\u0119g\u00f3w tzw. spo\u0142ecze\u0144stwa, \u017ce wy\u017c. wzmiankowane spo\u0142ecze\u0144stwo nie lubi i polubi\u0107 si\u0119 nawet nie stara. Kogo? Ano zbrojnego, czujnego, zdeterminowanego, karz\u0105cego ramienia w\u0142adzy ludowej i spo\u0142ecznej sprawiedliwo\u015bci. Milicji Obywatelskiej \u2013 znaczy&#8230; Z przyleg\u0142o\u015bciami. O niekt\u00f3rych z nich (jak o esbecji na ten przyk\u0142ad) to nawet m\u00f3wi\u0107 nie wypada. Ponura ta konstatacja zmartwi\u0142a towarzyszy z kr\u0119g\u00f3w dow\u00f3dczych wiadomego resortu. Przeto uradzili: wizerunek ociepli\u0107, problematyk\u0119 zwalczania przest\u0119pczo\u015bci, prewencji i w og\u00f3le stania na stra\u017cy zdobyczy budownictwa socjalistycznego \u2013 przybli\u017cy\u0107, pryncypia \u2013 obja\u015bni\u0107, spraw trudnych i dra\u017cliwych nie pomijaj\u0105c&#8230; Co ja pisz\u0119? Pomijaj\u0105c \u2013 jak najbardziej. W ko\u0144cu, towarzysze, wydajemy niema\u0142e pieni\u0105dze. Na propagand\u0119, ma si\u0119 rozumie\u0107. Wi\u0119c do w\u0142asnej zupy sika\u0107 nie b\u0119dziemy! Jak uradzili, tak zrobili. W koszmarnym dla Polski roku 1968 zacz\u0119\u0142y si\u0119 ukazywa\u0107 (do kupienia za grosze w ka\u017cdym kiosku \u201eRuchu\u201d) zeszyty z serii \u201eEwa wzywa 07\u201d. To dla doros\u0142ych; a dla dzieci komiksy z kapitanem \u017bbikiem&#8230; Nie by\u0142y tak popularne, jak niegdy\u015b wojenne \u201etygrysy\u201d, sprzedawane spod lady, ale&#8230; Kto w epoce owej je\u017adzi\u0142 do roboty podmiejsk\u0105 tr\u00f3jwagonow\u0105 jednostk\u0105 elektryczn\u0105, pami\u0119ta niebieskie broszurki w \u0142apach tych, co akurat nie grali w trumfa, pokerka czy zechycka (na \u015al\u0105sku: w skata), \u0142ykaj\u0105c po r\u00f3wno z kr\u0105\u017c\u0105cej flaszy. Ch\u0142oporobotnik, osobliwie m\u0142odszego pokolenia, jako\u015b tam duka\u0142, sylabizowa\u0142 dla zabicia czasu. I \u2013 o, paradoksie epoki! &#8211; wiele nie traci\u0142, a cokolwiek zyskiwa\u0142 na umy\u015ble, jako \u017ce \u201eEwy&#8230;\u201d nie by\u0142y pisane przez resortowych, wicierozumicie, s\u0142odz\u0105cych, lukruj\u0105cych bez umiaru grafoman\u00f3w. Przeciwnie&#8230; \u201eEwy&#8230;\u201d p\u0142aci\u0142y dobrze, wi\u0119c i grono autor\u00f3w zebra\u0142o si\u0119 zacne: Zygmunt Zeydler-Zborowski, Helena Seku\u0142a, Kazimierz Ko\u017aniewski, Barbara Gordon, Jerzy Janicki, Andrzej Minkowski a nawet Janusz G\u0142owacki i Andrzej Szczypiorski. Sama \u015bmietanka krajowej literatury popularnej. No i dobrze&#8230; Raz, \u017ce pieni\u0105dz nie \u015bmierdzi. Dwa, \u017ce wdzi\u0119czno\u015b\u0107 (osobliwie taloniki do Polmozbytu&#8230;) wiadomego resortu cenion\u0105 by\u0142a walut\u0105 na rynku wymiany w gospodarce wiecznego niedoboru (\u017ce o sui generis immunitecie ju\u017c nie wspominamy&#8230;). Trzy, \u017ce komitet redakcyjny nie naciska\u0142 na g\u0119ste (na umiarkowane \u2013 owszem&#8230;) faszerowanie fabu\u0142 frazesami z ideologicznej nowomowy; ba, przemyci\u0107 mo\u017cna by\u0142o nawet zdro\u017cne my\u015bli (odpowiednio je kontruj\u0105c&#8230;).<br \/>\n\u0106wirlej z racji wieku (dobry rocznik 1964) nie za\u0142apa\u0142 si\u0119 bezpo\u015brednio do kr\u0119g\u00f3w cywilizacji \u201eEwy&#8230;\u201d od pocz\u0105tku, ale jako socjolog i dziennikarz by\u0142 \u015bwiadom spo\u0142ecznej pot\u0119gi tej wydawniczej serii. Pewnie dlatego, kopi\u0105c dla siebie nisz\u0119 na rynku kryminalnej powie\u015bci, postanowi\u0142 z \u201eEw&#8230;\u201d uczyni\u0107 wzorzec a rebours&#8230; Z tej odwyrtki, zlokalizowanej rzecz jasna w Poznaniu (tam \u0106wirlej par\u0119 lat przepracowa\u0142 dziennikarskim fachu, w lokalnej telewizji g\u0142\u00f3wnie&#8230;) wyszed\u0142 osobliwy biotop w wielkomiejskich slumsach, na dodatek okraszony smacznymi kawa\u0142kami lokalnego narzecza (te wszystkie fyrtle, szuszfole, szkie\u0142y, lompy, ch\u0142elery, klunkry&#8230;). Osobliwo\u015b\u0107 najwi\u0119ksza za\u015b to milicyjna fauna: kolekcja cham\u00f3w, prostak\u00f3w, pijak\u00f3w, kombinator\u00f3w, z\u0142odziei &#8211; inkrustowana z rzadka (jak rzadkie bywaj\u0105 rodzynki w bo\u017conarodzeniowej sztoli&#8230;) autentycznymi g\u0142upolami i imbecylami (z tych co: wicie towarzyszu, pisa\u0107 to ja nie za bardzo, ale jak komu trzeba przypierdoli\u0107!), m\u0142odymi idealistami, weteranami walki i pracy, wyzbytymi z\u0142udze\u0144 i zdrowia (a co? bandy le\u015bne si\u0119 gania\u0142o \u015bwi\u0105tek, pi\u0105tek, zima, lato na \u015bwie\u017cym lufcie, a p\u0142acili \u015bledziami i w\u00f3d\u0105&#8230;) na niwie bezpiecze\u0144stwa oraz czasem zab\u0142\u0105kanymi w nieswoim cyrku (z nieswoimi ma\u0142pami&#8230;) profesjonalistami&#8230; No i na okras\u0119 ta bandycka mena\u017ceria esbecka!<br \/>\nW takich to okoliczno\u015bciach zurbanizowanego pejza\u017cu epoki schy\u0142kowej komuny \u0106wirlej ulokowa\u0142 swego arcysympatycznego bohatera (wida\u0107 i czu\u0107, \u017ce autor zwyczajnie go lubi&#8230;) &#8211; obywatela chor\u0105\u017cego Milicji Obywatelskiej Teofila Olkiewicza. Teo\u015b \u2013 osobnik nieciekawy, nikczemny zgo\u0142a, gruby, \u0142ysy z zaczesk\u0105, wiecznie nar\u0105bany gorza\u0142\u0105 jak lokomotywa kolei transsyberyjskiej, do tego cham, prostak, bydlak wr\u0119cz, cwany kombinator, dziwkarz i troglodyta. Za to obdarzony nieprawdopodobnym wr\u0119cz instynktem samozachowawczym, policyjn\u0105 intuicj\u0105 i wyniesion\u0105 na wy\u017cyny perfekcji umiej\u0119tno\u015bci\u0105 pozorowania pracowito\u015bci i fachowo\u015bci S\u0142owem: kompletna antyteza zbiorowego, syntetycznego bohatera \u201eEw&#8230;\u201d I taki to typas robi u \u0106wirleja za podmiot liryczny bez ma\u0142a. I odwa\u017cne to, i nietypowe, i ostre, bezkompromisowe, do b\u00f3lu szczere, i&#8230; cuchn\u0105ce \u0142atwizn\u0105. Jakby ofiar\u0105 by\u0142o, wkupnym outsidera do wy\u017cszej ligi literackiego salonu antykomuny. Przy czym nie twierdz\u0119 \u017cadn\u0105 miar\u0105, \u017ce w wizerunku Teosia (i jego kumpli te\u017c) jest co\u015b sk\u0142amanego, nieprawdziwego (no, mo\u017ce poza jednym: ile\u017c mo\u017cna wypi\u0107? Nawet op\u00f3j stukilowy z \u0142bem jak szaflik, praktykuj\u0105cy etanolowe nabo\u017ce\u0144stwa codziennie po par\u0119 razy \u2013 nie da\u0142by chyba rady bez widomych od dawna objaw\u00f3w ostrej choroby alkoholowej&#8230;). To wszystko wr\u0119cz prawd\u0105 \u015bmierdzi&#8230; Ba, nad ca\u0142ym \u201e\u015aliskim interesem\u201d unosi si\u0119 osobliwy koktajl woni kwa\u015bnej kapuchy, perkocz\u0105cej w saganie na fajerkach, \u015bwie\u017cych, obfitych mydlin po praniu starych gaci, wielosk\u0142adnikowego rynsztoka, przelewaj\u0105cego si\u0119 szamba i czelu\u015bci bramy, emituj\u0105cej wo\u0144 szczyn odlanych przez pokolenia tubylc\u00f3w. Kto tego w\u0142asn\u0105 kluk\u0105 nie w\u0105cha\u0142, nie pojmie, o co tu chodzi!<br \/>\nA bynajmniej nie o ten tramwaj, co nie chodzi&#8230; \u0106wirleja po prostu normalnie wkurza idealizowanie tamtej epoki, os\u0142abianie grozy, nadawanie dwuznaczno\u015bci imponderabiliom, \u0142ypanie oczkiem porozumiewawcze&#8230; A \u017ce przy tym w skrajno\u015b\u0107 interpretacyjn\u0105 popada, \u017ce mocno czerni? Nie szkodzi \u2013 to literatura popularna, nie wyk\u0142ad historii. Gruba rura, z kt\u00f3rej wali \u0106wirlej, to i tak w istocie karykatura. Ca\u0142kiem sk\u0105din\u0105d uprawniona. W ka\u017cdym razie mojej pami\u0119ci nie nadwyr\u0119\u017cy&#8230; A m\u0142odzi? No c\u00f3\u017c, s\u0105 jeszcze inne \u017ar\u00f3d\u0142a, niekoniecznie z akt policji historycznej, dla niepoznaki zwanej IPN&#8230;<br \/>\nW tej sytuacji dochodzenie, prowadzone przez chor\u0105\u017cego Teosia, aczkolwiek z istoty rzeczy dotycz\u0105ce powa\u017cnej gatunkowo afery kryminalnej, wygl\u0105da jak groteskowy totentanz (nieboszczyk\u00f3w kupa: jeden wypatroszony i porzucony w \u015bnie\u017cnej zaspie, drugi wykopany ze \u015bwie\u017cego grobu, trzeci porwany wraz z karawanem i kierowc\u0105&#8230;) z pijanym i niekumatym wodzirejem. W dodatku kto\u015b rozcie\u0144cza w\u00f3d\u0119 na z\u0142o\u015b\u0107 klasie robotniczej, a lokalne watahy cinkciarzy morduj\u0105 si\u0119 nawzajem w walce o uprzywilejowane strefy ekonomiczne przed peweksami. Totalna rozpierducha, za\u015b \u0106wirlej w wymy\u015blonych przez siebie dekoracjach poczyna sobie jak ryba w wodzie&#8230; W ka\u017cdym razie intryga zasuwa mu nadzwyczaj sk\u0142adnie (czego oczywi\u015bcie relacjonowa\u0107 nie zamierzam, bo doprawdy nie chc\u0119 odbiera\u0107 czytelnikom przyjemno\u015bci samodzielnego, nieuprzedzonego brni\u0119cia przez zawi\u0142o\u015bci. Nie takie znowu wielkie&#8230; Do\u015b\u0107 napomkn\u0105\u0107, \u017ce \u0106wirlej bardzo tw\u00f3rczo wykorzysta\u0142 mechanizmy ujawnionych afer kryminalnych na styku s\u0142u\u017cby bezpiecze\u0144stwa i ordynarnej gangsterki (przypadek braci M\u0119tlewicz\u00f3w, gangu Z\u0142otog\u0142owych, afery \u201e\u017belazo\u201d i braci Janosz\u00f3w&#8230;) &#8211; gdzie gangsterzy byli wykonawcami, a oficerowie SB proceder nadzorowali. Bandyci mieli zapewnion\u0105 ochron\u0119 i nietykalno\u015b\u0107, resort mia\u0142 tajne fundusze na tajne awantury, a wszyscy przy okazji efektywnie wzbogacali w\u0142asne domowe bud\u017cety&#8230; Mo\u017cna z tego ukr\u0119ci\u0107 niejeden krymina\u0142!<br \/>\nA opr\u00f3cz tego znakomite didaskalia&#8230; Sam rzeczony Olkiewicz to smakowito\u015b\u0107 nad smakowito\u015bci \u2013 baron M\u00fcnchhausen w milicyjnym fraku, co i rusz wyci\u0105gaj\u0105cy si\u0119 sam za resztk\u0119 w\u0142asnych w\u0142os\u00f3w z bagna, a po drodze potrafi\u0105cy jak gdyby nigdy nic wydupczy\u0107 sklepow\u0105 na zapleczu mi\u0119snego, wykry\u0107 ka\u017cde \u017ar\u00f3de\u0142ko w\u00f3dy, na\u017cre\u0107 si\u0119 na krzywy ryj, oszwabi\u0107 kumpli i prze\u0142o\u017conych, w mord\u0119 waln\u0105\u0107 podejrzanego&#8230; Kwintesencja milicyjno\u015bci w ka\u017cdym calu. Ca\u0142a reszta tej ferajny te\u017c niezgorsza&#8230; No i te scenki rodzajowe: filozofia, socjologia, mechanika kolejki do mi\u0119snego, organizacja pracy w komisie, system kartkowy od zaplecza, spo\u0142eczna rola targowiska, pejza\u017c rozlewni w fabryce gorza\u0142y, obyczajowo\u015b\u0107 grzebalnictwa, \u0142a\u0144cuszki wymiany towarowo-us\u0142ugowej, ekonomiczne uwarunkowania stosunk\u00f3w mi\u0119dzyp\u0142ciowych&#8230; I wiele innych&#8230; To jest to, czego od krymina\u0142u oczekujemy \u2013 pieczo\u0142owitego, drobiazgowego osadzenia w czasie, topografii, z dopracowanym szczeg\u00f3\u0142em. I \u017ceby guglem czy pann\u0105 Wiki nie \u015bmierdzia\u0142o na kilometr&#8230;<br \/>\nNie wiem tylko, co z tym Bachem. \u0106wirlej powiada, \u017ce w grudniu 1983 roku radio natr\u0119tnie bombardowa\u0142o ludzko\u015b\u0107 pie\u015bni\u0105 Wodeckiego \u201eZacznij od Bacha\u201d. Do tego stopnia, \u017ce Teo\u015b nawet kompulsywnie nuci fraz\u0119 refrenu, zastanawiaj\u0105c si\u0119 co to \u201eBacha\u201d jest&#8230; Wychodzi mu rym do \u201eflacha\u201d. Tyz piknie, ale Wodecki nagra\u0142 \u201eBacha\u201d w 1977 roku&#8230; Nie pami\u0119tam, i\u017cby sze\u015b\u0107 lat p\u00f3\u017aniej znienacka nast\u0105pi\u0142a taka erupcja popularno\u015bci piosenki w eterze. Ale nie wykluczam. Poza tym \u2013 brawo \u0106wirlej \u2013 to bardzo przyjemna lektura jest!<br \/>\nTomasz Sas<br \/>\n(23 12 2016)<\/p>\n<hr \/>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ryszard \u0106wirlej\u00a0 \u015aliski interes Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza SA, Warszawa 2016 Rekomendacja: 3\/7 Ocena ok\u0142adki: 2\/5 \u201eZacznij od flachy\u201d &#8211; wyznanie wiary gliniarza-farciarza&#8230; Jako\u015b tak w okolicy drugiej po\u0142owy lat 60. XX stulecia do kierownictwa wiadomego resortu dotar\u0142a wreszcie wiadomo\u015b\u0107 z kr\u0119g\u00f3w tzw. spo\u0142ecze\u0144stwa, \u017ce wy\u017c. wzmiankowane spo\u0142ecze\u0144stwo nie lubi i polubi\u0107 si\u0119 nawet nie stara. Kogo? Ano zbrojnego, czujnego, zdeterminowanego, karz\u0105cego ramienia w\u0142adzy ludowej i spo\u0142ecznej sprawiedliwo\u015bci. Milicji Obywatelskiej \u2013 znaczy&#8230; Z przyleg\u0142o\u015bciami. O niekt\u00f3rych z nich (jak o esbecji na ten przyk\u0142ad) to nawet m\u00f3wi\u0107 nie wypada. Ponura ta konstatacja zmartwi\u0142a towarzyszy z kr\u0119g\u00f3w dow\u00f3dczych wiadomego resortu. Przeto uradzili: wizerunek ociepli\u0107, problematyk\u0119 zwalczania przest\u0119pczo\u015bci, prewencji i w og\u00f3le stania na stra\u017cy zdobyczy budownictwa socjalistycznego \u2013 przybli\u017cy\u0107, pryncypia \u2013 obja\u015bni\u0107, spraw trudnych i dra\u017cliwych nie pomijaj\u0105c&#8230; Co ja pisz\u0119? Pomijaj\u0105c \u2013 jak najbardziej. W ko\u0144cu, towarzysze, wydajemy niema\u0142e pieni\u0105dze. Na propagand\u0119, ma si\u0119 rozumie\u0107. Wi\u0119c do w\u0142asnej zupy sika\u0107 nie b\u0119dziemy! Jak uradzili, tak zrobili. W koszmarnym dla Polski roku 1968 zacz\u0119\u0142y si\u0119 ukazywa\u0107 (do kupienia za grosze w ka\u017cdym kiosku \u201eRuchu\u201d) zeszyty z serii \u201eEwa wzywa 07\u201d. To dla doros\u0142ych; a dla dzieci komiksy z kapitanem \u017bbikiem&#8230; Nie by\u0142y tak popularne, jak niegdy\u015b wojenne \u201etygrysy\u201d, sprzedawane spod lady,&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":520,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"","book_review_summary":""},"categories":[10],"tags":[69],"wppr_data":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/249"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=249"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/249\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1540,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/249\/revisions\/1540"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/520"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=249"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=249"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=249"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}