{"id":240,"date":"2016-12-06T01:23:30","date_gmt":"2016-12-06T00:23:30","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=240"},"modified":"2017-07-04T12:31:55","modified_gmt":"2017-07-04T10:31:55","slug":"muza","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2016\/12\/06\/muza\/","title":{"rendered":"Muza"},"content":{"rendered":"<h4>Jessie Burton\u00a0 <img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-241 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/muza-poziom-300x169.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"169\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/muza-poziom-300x169.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/muza-poziom-768x433.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/muza-poziom-1024x577.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><br \/>\nMuza<br \/>\nPrzek\u0142ad: Agnieszka Kuc<br \/>\nWydawnictwo Literackie, Krak\u00f3w 2016<\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 4\/7<\/strong><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 3\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h3><span style=\"color: #3366ff;\">Wyobrazi\u0107 konfuzj\u0119 tkni\u0119tego bosk\u0105 moc\u0105 lwa&#8230;<\/span><\/h3>\n<p>Pisanie o malowaniu dotkni\u0119te jest do\u015b\u0107 szczeg\u00f3lnym rodzajem ograniczenia&#8230; Oto musi si\u0119 ono odwo\u0142ywa\u0107 do dodatkowej umiej\u0119tno\u015bci czytelnika &#8211; zdecydowanie innej ni\u017c tylko czytanie ze zrozumieniem&#8230; Nadto umiej\u0119tno\u015bci wyst\u0119puj\u0105cej w populacji czytaj\u0105cych rzadziej ni\u017c samo proste czytanie. Mam tu na my\u015bli umiej\u0119tno\u015b\u0107 widzenia. Nie takiego prostego postrzegania na linii przedmiot \u2013 oko \u2013 m\u00f3zg za po\u015brednictwem widzialnych fal \u015bwietlnych, ale widzenia wyobra\u017conego, skojarzonego, wywo\u0142anego przez rozumienie s\u0142\u00f3w. Je\u015bli czytam: czerwony, nie musz\u0119 widzie\u0107 bezpo\u015brednio czegokolwiek czerwonego, a ju\u017c na pewno nie jest mi potrzebny wzornik kolor\u00f3w (nb. wyszkolone oko ludzkie podobno potrafi widzie\u0107 i odseparowa\u0107 od siebie a\u017c 16,5 miliona kolor\u00f3w&#8230;). Po prostu w my\u015bli widz\u0119 czerwie\u0144 (\u015bci\u015blej: raczej jaki\u015b przedmiot w czerwieni). Czerwon\u0105 czerwie\u0144 standardow\u0105 (przy czym ka\u017cdy mo\u017ce widzie\u0107 inn\u0105&#8230;); za\u015b o wp\u0142ywie dodatkowych przymiotnik\u00f3w na niuanse wyobra\u017conego postrzegania nie wypada si\u0119 tu zbytnio rozwodzi\u0107. Do\u015b\u0107 powiedzie\u0107, \u017ce u\u017cycie dodatkowych s\u0142\u00f3w po nazwach kolor\u00f3w uszczeg\u00f3\u0142awia proces wyobra\u017cania sobie konkretnej barwy. N przyk\u0142ad czerwie\u0144 krwista \u2013 ka\u017cdy sobie mniej wi\u0119cej wyobrazi, jaka jest \u2013 po prostu dopasuje s\u0142owo do przechowywanego w pami\u0119ci katalogu wra\u017ce\u0144 kolorystycznych, budowanego przez lata do\u015bwiadcze\u0144; tylko wyj\u0105tkowi skrupulanci spytaj\u0105, czy krew by\u0142a \u017cylna, czy t\u0119tnicza&#8230;<br \/>\nS\u0105 rzeczowniki tak zro\u015bni\u0119te z barw\u0105 swych desygnat\u00f3w, \u017ce wystarczy przeczyta\u0107: z\u0142oto, srebro, mosi\u0105dz, rdza czy \u015bnied\u017a, bezchmurne niebo, pomidor czy marchewka \u2013 aby atrybut koloru sobie bezb\u0142\u0119dnie (albo na 99,9 procent&#8230;) wyobrazi\u0107 (pomidor jednak mo\u017ce by\u0107 zielony, a niebo od bladoniebieskiego, prawie bia\u0142ego po granatowy&#8230;). Fachowcy wyobra\u017caj\u0105 sobie kolory wedle nazw niewyst\u0119puj\u0105cych w mowie potocznej &#8211; jak wyst\u0119puj\u0105 czarny, niebieski czy \u017c\u00f3\u0142ty na przyk\u0142ad, &#8211; ale wedle pewnej zrozumia\u0142ej i nauczanej w ich kr\u0119gu konwencji; malarz wie, co to sjena palona, kraplak (czerwie\u0144 alizarynowa, czyli kraplak troch\u0119 ciemniejszy, jest barw\u0105 firmow\u0105 Partii \u201eRazem\u201d, kt\u00f3r\u0105 \u0142atwo odr\u00f3\u017cni\u0107 od innych, bo zawsze i w ka\u017cdej sprawie jest osobno&#8230;), ugier (mniej wi\u0119cej, bo jest ich sporo&#8230;) czy ochra lub cynober. On ten kolor widzi oczyma wyobra\u017ani, gdy padnie jego nazwa&#8230; S\u0105 i inni fachowcy, osobliwie z bran\u017cy poligraficznej (lub graficy komputerowi), kt\u00f3rzy wyobra\u017caj\u0105 sobie kolory tylko na podstawie procentowego udzia\u0142u barw podstawowych (RGB albo CMYK \u2013 to symbole najcz\u0119stszych proces\u00f3w mieszania kolor\u00f3w). Rzu\u0107 takiemu: 80 proc. magenty, 35 proc. cjanu i 6 \u2013 black, a b\u0119dzie wiedzia\u0142, \u017ce to amarantowa fuksja, mo\u017ce leciutko przypr\u00f3szona popio\u0142kiem&#8230;<br \/>\nInnymi s\u0142owy: ta Farbenlehre szalenie jest skomplikowana. Ju\u017c samo pisanie o kolorach nastr\u0119cza wiele trudno\u015bci, nie tylko interpretacyjnych; idzie o u\u017cycie w\u0142a\u015bciwych s\u0142\u00f3w. A teraz dodajmy do tego relacjonowanie techniki procesu tw\u00f3rczego (pocz\u0105wszy od rzemie\u015blniczego ucierania farb po gruntowanie p\u0142\u00f3tna i indywidualne wariacje kompozycji palety&#8230;) i jego warstwy intelektualnej. Do\u0142\u00f3\u017cmy do tego zas\u00f3b s\u0142\u00f3w potrzebnych do zrozumia\u0142ego do opisywania kszta\u0142t\u00f3w, faktur, formy i wizualnych technik perswazji oraz czego tam jeszcze w obrazie dopatrze\u0107 si\u0119 mo\u017cna (o fizycznych aspektach procesu widzenia nie zapominaj\u0105c, ani o takich prawid\u0142ach perspektywy na przyk\u0142ad&#8230;).<br \/>\nNo i co? Pisanie o malowaniu \u0142atwe nie jest&#8230; Czytanie te\u017c \u2013 ten kawa\u0142ek umiej\u0119tno\u015bci my\u015blenia obrazem trzeba mie\u0107. No i wyobra\u017ani\u0119&#8230; P\u00f3\u0142 biedy, gdy przedmiotem pisania jest dzie\u0142o znane; zawsze mo\u017cna zerkn\u0105\u0107 na orygina\u0142 czy reprodukcj\u0119. Lecz je\u015bli pisarz na potrzeby swej fabu\u0142y wymy\u015bla dzie\u0142o nieistniej\u0105ce, to tak napisa\u0107 musi, by i fikcj\u0119 mo\u017cna by\u0142o zobaczy\u0107&#8230; Oczyma duszy, ma si\u0119 rozumie\u0107.<br \/>\n\u201eMuza\u201d jest o malowaniu (cho\u0107 nie tylko, oczywi\u015bcie&#8230;), wi\u0119c stosuj\u0105 si\u0119 do niej te wst\u0119pne uwagi, ale jest tak\u017ce kilkup\u0142aszczyznow\u0105 histori\u0105 romansow\u0105 oraz sprawozdaniem z pasjonuj\u0105cego \u015bledztwa historyczno-artystycznego o bardzo zawi\u0142ym przebiegu, pe\u0142nym zaskakuj\u0105cych odkry\u0107 \u2013 z tym, \u017ce pann\u0105 Marple jest ciemnosk\u00f3ra m\u0142oda pisarka, emigrantka z karaibskiego Trynidadu, pracuj\u0105ca jako maszynistka w londy\u0144skiej galerii sztuki. A z intrygi pani Burton sama Agatha Christie pewnie by\u0142aby dumna, gdyby j\u0105 wymy\u015bli\u0142a&#8230;<br \/>\nRzecz sama toczy si\u0119 w zasadzie w dw\u00f3ch \u201eczasoprzestrzeniach\u201d. W tej p\u00f3\u017aniejszej (ale dla zrozumienia intrygi \u2013 pierwszej&#8230;), dziej\u0105cej si\u0119 w 1967 roku, panna Odelle Bastien z Indii Zachodnich rzuca prac\u0119 w londy\u0144skim sklepie z butami i dostaje posad\u0119 maszynistki w pewnej snobistycznej galerii sztuki u do\u015b\u0107 ekstrawaganckiej pani dyrektor Quick, a nadto poznaje tajemniczego m\u0142odzie\u0144ca \u2013 posiadacza fascynuj\u0105cego obrazu, odziedziczonego po mamie&#8230;W tej wcze\u015bniejszej, zaczynaj\u0105cej si\u0119 w 1936 roku, pewna zamo\u017cna familia z Londynu instaluje si\u0119 w wynaj\u0119tej posiad\u0142o\u015bci ko\u0142o Malagi na po\u0142udniu Hiszpanii, by sp\u0119dzi\u0107 tam\u017ce zim\u0119, wiosn\u0119, lato i by\u0107 mo\u017ce jesie\u0144&#8230;Pan Harold Schloss, g\u0142owa tej rodziny, jest austriackim \u017bydem, marszandem, kt\u00f3ry przewiduj\u0105co ewakuowa\u0142 si\u0119 z Wiednia, galeri\u0119 ma w Pary\u017cu, a dom nad Tamiz\u0105&#8230; Pani Sara Schloss (Brytyjka) jest&#8230; alkoholiczk\u0105, kobiet\u0105 wyzwolon\u0105, acz nieco depresyjn\u0105, tudzie\u017c kryptonimfomank\u0105&#8230; 19-letnia c\u00f3reczka Oliwia to dziewicza introwertyczka o zani\u017conym poczuciu w\u0142asnej warto\u015bci, ale utalentowana malarka (w\u0142a\u015bnie przyj\u0119to j\u0105 do akademii sztuki, o czym rodzicom jako\u015b nie powiedzia\u0142a&#8230;). Schlossowie zatrudniaj\u0105 do pomocy rodze\u0144stwo ze wsi: 15-letni\u0105, acz nad podziw dojrza\u0142\u0105 Teres\u0119 Robles i jej brata Izaaka \u2013 dwudziestoparoletniego m\u0142odziana o ekscytuj\u0105cej powierzchowno\u015bci, tajemniczego, buntowniczego i komunizuj\u0105cego malarza&#8230; I to prawie wszystkie g\u0142\u00f3wne dramatis personae.<br \/>\nZwornikiem intrygi za\u015b s\u0105 obrazy, znane pod nazwami: \u201eKobiety w pszenicznym \u0142anie\u201d oraz \u201eRufina i lew\u201d (przedstawiaj\u0105cy dramatyczny punkt kulminacyjny legendy o \u015bwi\u0119tej Rufinie, rzuconej na po\u017carcie lwu, kt\u00f3ry na arenie popad\u0142 w osobliw\u0105 ot\u0119pie\u0144cz\u0105 katatoni\u0119; pod wp\u0142ywem cudu, ma si\u0119 rozumie\u0107&#8230;). A osobliwie ten drugi, podobno fascynuj\u0105cy&#8230; Oba zreszt\u0105 przypisywane Izaakowi Roblesowi. W 1967 roku tylko jedna osoba na \u015bwiecie zna prawd\u0119 o \u201eRufinie i lwie\u201d, ale umiera tu\u017c przed publicznym dzie\u0142a okazaniem&#8230; \u015aledcze zadanie dotarcia do prawdy podejmuje nasza panna Marple z Port-of-Spain&#8230;<br \/>\n\u015aledztwo jest fascynuj\u0105ce, ale jego szczeg\u00f3\u0142\u00f3w zdradza\u0107 nie b\u0119dziemy ze zrozumia\u0142ych wzgl\u0119d\u00f3w. Do\u015b\u0107 powiedzie\u0107, \u017ce jego istot\u0105 jest myszkowanie po cudzych szufladach i wykradanie starych papier\u00f3w&#8230; Na czasoprzestrzennej platformie hiszpa\u0144skiej w roku 1936 te\u017c si\u0119 sporo dzieje mi\u0119dzy Schlossami i Roblesami. Rzekome obrazy Izaaka (bardziej ni\u017c malowaniem w istocie zaj\u0119tego robieniem rewolucji \u2013 komunistycznej, a mo\u017ce zgo\u0142a anarchistycznej \u2013 oraz emablowaniem seksualnym obu pa\u0144 Schloss r\u00f3wnocze\u015bnie&#8230;) robi\u0105 furor\u0119 w Pary\u017cu, a g\u0142\u00f3wn\u0105 zainteresowan\u0105 jest niejaka Peggy Guggenheim, najwybitniejsza ameryka\u0144ska kolekcjonerka sztuki XX wieku, posta\u0107 oczywi\u015bcie autentyczna, co przydaje intrydze wiarygodno\u015bci tudzie\u017c z miejsca przenosi na wy\u017csz\u0105 p\u00f3\u0142k\u0119. I to jest w porz\u0105dku: warstwa fabularna okazuje si\u0119 najwi\u0119ksz\u0105 zalet\u0105 \u201eMuzy\u201d i g\u0142\u00f3wnym sk\u0142adnikiem jej kapita\u0142u intelektualnego&#8230;<br \/>\nNieco inaczej jest z pisaniem o malowaniu. Jessie Burton bardzo si\u0119 stara\u0142a. Wysz\u0142o, jak wysz\u0142o: prawie dobrze. Obrazom po\u015bwi\u0119ci\u0142a wiele s\u0142\u00f3w, podobnie (lecz mniej) procesowi tworzenia. Ale, mimo ekspresji, pasji i sugestywnej metaforyki, ja jako\u015b s\u0142abo widz\u0119 te obrazy, cho\u0107 w proces wyobra\u017cania ich sobie wk\u0142adam wiele dobrej woli i wysi\u0142ku. Mo\u017ce kiepsko z moj\u0105 wyobra\u017ani\u0105, mo\u017ce Burton nie jest przekonuj\u0105ca, mo\u017ce co\u015b umkn\u0119\u0142o \u2013 lost in translation? Ale czyta si\u0119 \u015bwietnie i komfortowo. To dzie\u0142o w dobrym stylu, na pewno nieco staro\u015bwieckie, ale zakotwiczone w niez\u0142ej tradycji.<br \/>\nJakby wielki Graham Greene ni st\u0105d, ni zow\u0105d pozazdro\u015bci\u0142 komercyjnego sukcesu swemu nieco starszemu koledze, romansopisarzowi Maurycemu Dekobrze \u2013 kr\u00f3lowi kiczu (90 milion\u00f3w sprzedanych egzemplarzy tylko w mi\u0119dzywojniu; gdy w 1935 roku podpisywa\u0142 swe ksi\u0105\u017cki w lobby nowojorskiego hotelu Waldorf-Astoria, kolejka ch\u0119tnych si\u0119 ustawi\u0142a d\u0142uga na sze\u015b\u0107 kilometr\u00f3w!). Jakby Graham Greene napisa\u0142 romans awanturniczy, z narastaj\u0105c\u0105 wojenn\u0105 groz\u0105 w tle, z zagadk\u0105 kryminaln\u0105 utkan\u0105 z tajemnic, obsesji, mistyfikacji&#8230; Jessie Burton, na takie zwa\u017cywszy parantele, ma przed sob\u0105 przysz\u0142o\u015b\u0107 jasn\u0105; po udanej \u201eMiniaturzystce\u201d r\u00f3wnie (albo i bardziej&#8230;) udana \u201eMuza\u201d dobrze wr\u00f3\u017cy!<br \/>\nI jeszcze uwaga do PT t\u0142umaczki, redaktor\u00f3w i innych spec\u00f3w tudzie\u017c szpeni\u00f3w wydawniczych: gdy czego\u015b nie wiecie na pewno, to pytajcie fachowc\u00f3w. A je\u015bli wiecie na pewno, to i tak sprawdzajcie&#8230; Na stronie 298 Izaak \u201ewyci\u0105gn\u0105\u0142 pistolet z b\u0119benkiem ze l\u015bni\u0105cej stali\u201d. B\u0142\u0105d: b\u0119benek, b\u0119d\u0105cy w istocie kilkuotworowym (z regu\u0142y sze\u015bcio-&#8230;) magazynkiem-podajnikiem naboj\u00f3w i jednocze\u015bnie multikomor\u0105 nabojow\u0105, w kt\u00f3rej dochodzi do procesu odpalenia \u0142adunku miotaj\u0105cego w \u0142usce naboju i wepchni\u0119cia pocisku do lufy (to si\u0119 mniej wi\u0119cej nazywa strza\u0142&#8230;) &#8211; to techniczny element sk\u0142adowy kr\u00f3tkiej r\u0119cznej broni palnej, wielostrza\u0142owej i powtarzalnej, zwanej rewolwerem (to od ruchu obrotowego tego\u017c b\u0119benka w\u0142a\u015bnie&#8230;). Celem ruchu obrotowego b\u0119benka jest podanie kolejnego naboju do strza\u0142u i ustawienie komory w jednej linii z luf\u0105, innymi s\u0142owy: precyzyjne scentrowanie obu element\u00f3w broni na jednej osi. Wi\u0119c je\u017celi pistolet, to nie b\u0119benek; b\u0119benek to rewolwer&#8230;<br \/>\nZreszt\u0105 w ci\u0105gu dalszym tego fragmentu \u201eMuzy\u201d pojawia si\u0119 kilkukrotnie s\u0142owo pistolet, a w ko\u0144cu pada jego nazwa. \u201eTo radziecki T33\u201d &#8211; m\u00f3wi ten\u017ce sam Izaak&#8230; Zapewne autorka mia\u0142a na my\u015bli skonstruowany w ko\u0144cu lat 20. XX wieku przez Fiodora Tokariewa samopowtarzalny pistolet, kt\u00f3ry po d\u0142ugotrwa\u0142ych przymiarkach i przer\u00f3bkach wszed\u0142 do uzbrojenia Armii Czerwonej w 1936 roku pod oficjaln\u0105 nazw\u0105 7,62 mm pistoliet samozariadnyj obrazca 1933 goda. Popularnie zwano go TT (tetetka) \u2013 Tulskij Tokariewa&#8230; Rozmiary produkcji? Id\u0105 w miliony&#8230; Zreszt\u0105 robiony by\u0142 te\u017c w Polsce po wojnie, w radomskim \u201e\u0141uczniku\u201d i nazywa\u0142 si\u0119 PW (skr\u00f3t od pistolet wojskowy) wz. 33. Mia\u0142em go w r\u0119ku, strzela\u0142em \u2013 nie powiem z\u0142ego s\u0142owa. Na kr\u00f3tkich dystansach mordercza, celna bro\u0144; trzeba tylko si\u0119 z ni\u0105 oswoi\u0107, co jednak troch\u0119 trwa&#8230;<br \/>\nCzy TT m\u00f3g\u0142 ju\u017c w kwietniu 1936 roku trafi\u0107 do Hiszpanii, jeszcze przed wybuchem rewolty genera\u0142a Franco przeciw republika\u0144skiemu, lewicowemu rz\u0105dowi (sk\u0105din\u0105d popieranemu przez ZSRR)? Teoretycznie tak, praktycznie raczej nie. Za wcze\u015bnie&#8230; Cho\u0107 potem trafi\u0142 na pewno \u2013 przecie\u017c zbrojmistrze ka\u017cdej armii wysoko sobie ceni\u0105 mo\u017cliwo\u015b\u0107 przetestowania nowej broni w warunkach polowych, w prawdziwym boju, na wojnie. Nawet za cen\u0119 ryzyka, \u017ce co\u015b tam wpadnie w r\u0119ce wroga. A niech wiedz\u0105, jacy jeste\u015bmy mocni!<br \/>\nGeneralnie mam dobr\u0105 rad\u0119 dla wydawc\u00f3w: z broni\u0105 nale\u017cy si\u0119 obchodzi\u0107 ostro\u017cnie! Albo \u2013 po\u017cegna\u0107 si\u0119&#8230;<br \/>\nTomasz Sas<br \/>\n(6 12 2016)<\/p>\n<hr \/>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jessie Burton\u00a0 Muza Przek\u0142ad: Agnieszka Kuc Wydawnictwo Literackie, Krak\u00f3w 2016 Rekomendacja: 4\/7 Ocena ok\u0142adki: 3\/5 Wyobrazi\u0107 konfuzj\u0119 tkni\u0119tego bosk\u0105 moc\u0105 lwa&#8230; Pisanie o malowaniu dotkni\u0119te jest do\u015b\u0107 szczeg\u00f3lnym rodzajem ograniczenia&#8230; Oto musi si\u0119 ono odwo\u0142ywa\u0107 do dodatkowej umiej\u0119tno\u015bci czytelnika &#8211; zdecydowanie innej ni\u017c tylko czytanie ze zrozumieniem&#8230; Nadto umiej\u0119tno\u015bci wyst\u0119puj\u0105cej w populacji czytaj\u0105cych rzadziej ni\u017c samo proste czytanie. Mam tu na my\u015bli umiej\u0119tno\u015b\u0107 widzenia. Nie takiego prostego postrzegania na linii przedmiot \u2013 oko \u2013 m\u00f3zg za po\u015brednictwem widzialnych fal \u015bwietlnych, ale widzenia wyobra\u017conego, skojarzonego, wywo\u0142anego przez rozumienie s\u0142\u00f3w. Je\u015bli czytam: czerwony, nie musz\u0119 widzie\u0107 bezpo\u015brednio czegokolwiek czerwonego, a ju\u017c na pewno nie jest mi potrzebny wzornik kolor\u00f3w (nb. wyszkolone oko ludzkie podobno potrafi widzie\u0107 i odseparowa\u0107 od siebie a\u017c 16,5 miliona kolor\u00f3w&#8230;). Po prostu w my\u015bli widz\u0119 czerwie\u0144 (\u015bci\u015blej: raczej jaki\u015b przedmiot w czerwieni). Czerwon\u0105 czerwie\u0144 standardow\u0105 (przy czym ka\u017cdy mo\u017ce widzie\u0107 inn\u0105&#8230;); za\u015b o wp\u0142ywie dodatkowych przymiotnik\u00f3w na niuanse wyobra\u017conego postrzegania nie wypada si\u0119 tu zbytnio rozwodzi\u0107. Do\u015b\u0107 powiedzie\u0107, \u017ce u\u017cycie dodatkowych s\u0142\u00f3w po nazwach kolor\u00f3w uszczeg\u00f3\u0142awia proces wyobra\u017cania sobie konkretnej barwy. N przyk\u0142ad czerwie\u0144 krwista \u2013 ka\u017cdy sobie mniej wi\u0119cej wyobrazi, jaka jest \u2013 po prostu dopasuje s\u0142owo do przechowywanego w pami\u0119ci katalogu wra\u017ce\u0144 kolorystycznych, budowanego przez lata&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":511,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"","book_review_summary":""},"categories":[17],"tags":[66],"wppr_data":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/240"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=240"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/240\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":510,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/240\/revisions\/510"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/511"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=240"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=240"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=240"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}