{"id":237,"date":"2016-12-04T13:17:11","date_gmt":"2016-12-04T12:17:11","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=237"},"modified":"2017-07-04T00:22:58","modified_gmt":"2017-07-03T22:22:58","slug":"swiateczna-kafejka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2016\/12\/04\/swiateczna-kafejka\/","title":{"rendered":"\u015awi\u0105teczna kafejka"},"content":{"rendered":"<h4>Amanda Prowse\u00a0 <img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-238 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/prowse-kafejka-poziom-300x169.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"169\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/prowse-kafejka-poziom-300x169.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/prowse-kafejka-poziom-768x433.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/prowse-kafejka-poziom-1024x577.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><br \/>\n\u015awi\u0105teczna kafejka<br \/>\nPrzek\u0142ad: Anna Sauvignon<br \/>\nWydawnictwo Kobiece, Bia\u0142ystok 2016<\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 3\/7<\/strong><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 3\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h3><span style=\"color: #3366ff;\">Bajka dla niedopieszczonych pa\u0144 i pan\u00f3w,<br \/>\nbez zwi\u0105zku z rzeczywisto\u015bci\u0105&#8230;<\/span><\/h3>\n<p>Wyobra\u017acie sobie: wasza kieszonkowa plastikowa choineczka made in China, z bombeczkami i lampeczkami \u2013 ma si\u0119 rozumie\u0107 \u2013 tkwi w piasku, a obok \u015bwieczka o zapachu jod\u0142y (made in China, jak\u017ceby inaczej&#8230;), na tekturowej tacce macie porcj\u0119 frutti di mare (krewetki, krab, mule&#8230;) albo soczyste dzwonko tu\u0144czyka (te\u017c od Chi\u0144czyka) z sa\u0142atk\u0105 coleslaw, w plastikowym kubku bia\u0142e kwaskowe chardonnay albo sauvignon Jacob&#8217;s Creek, obok zmi\u0119tolony piero\u017cek z grzybkami mun (od Chi\u0144czyka naturalnie&#8230;), nades\u0142any poczt\u0105 pokruszony op\u0142atek, kt\u00f3ry pie\u015bcicie jak jaki skarb. Ubrani jeste\u015bcie w majtki albo bikini, na g\u0142owie miko\u0142ajowa czapka, w zasi\u0119gu r\u0119ki tobo\u0142ek z prezentami, w empetr\u00f3jce par\u0119 kol\u0119d globalnych (nawet ch\u00f3r \u2013 oczywi\u015bcie Chi\u0144czyk\u00f3w z Tajwanu &#8211; \u015bpiewa \u201eWhite Christmas\u201d i \u201eStille Nacht\u201d). Po zachodzi s\u0142o\u0144ca na niebie miliony gwiazd (troch\u0119 innych ni\u017c nasze, ale nie z Chin, dzi\u0119ki Bogu&#8230;) zapalaj\u0105 si\u0119 jednocze\u015bnie i nie wiadomo, kt\u00f3ra pierwsza&#8230; Og\u00f3lnie jest upa\u0142, bo to przecie\u017c pocz\u0105tek lata, a los was rzuci\u0142 na najs\u0142ynniejsz\u0105 pla\u017c\u0119 w Australii \u2013 Bondi Beach w Sydney&#8230; I jeszcze wyobra\u017acie sobie, \u017ce macie tak co roku, od lat&#8230; powiedzmy, \u017ce kilkudziesi\u0119ciu.<br \/>\nCo zobaczyliby\u015bcie, gdy w takich okoliczno\u015bciach przyrody zamkn\u0119liby\u015bcie oczy? G\u0142upie pytanie: \u015bnieg skrzypi pod nogami (albo chlupa jest \u2013 oboj\u0119tne&#8230;), bia\u0142y obrus z siankiem, op\u0142atek, grzybowa, karp, pierogi z kapust\u0105, kompot z suszu, makie\u0142ki (sam robi\u0119, mam genialny przepis po mamie&#8230;), domowy makowiec, taki\u017c keks i piernik, choinka prawdziwa pod sufit; s\u0142ycha\u0107 niesk\u0142adne ale gromkie \u201eB\u00f3g si\u0119 rooodzi, moc truchleje&#8230;\u201d na pasterce&#8230; I jeszcze nie\u015bmiertelne skarpetki od cioci i flaszka co rok takiej samej taniej whisky od szwagra.<br \/>\nGdy ju\u017c to wszystko sobie wyobrazicie, przetrawicie w my\u015blach, \u0142atwiej wam b\u0119dzie poj\u0105\u0107, ukochane czytelniczki i szacowni czytelnicy, sercowe rozterki niejakiej Beatrice Greenstock \u2013 pi\u0119\u0107dziesi\u0119ciotrzyletniej wdowy (a to od roku&#8230;), niezale\u017cnej materialnie (dzi\u0119ki spadkobraniu&#8230;) w\u0142a\u015bcicielki kawiarenki w\u0142a\u015bnie w Sydney, a nadto mamy i babci&#8230; W gor\u0105cy przed\u015bwi\u0105teczny czas Bea dosta\u0142a list z Edynburga (od nieznanej, ale chyba serdecznej niejakiej pani Alex McKay) z zaproszeniem do internetowego globalnego forum w\u0142a\u015bcicieli kafejek \u2013 ma\u0142ych \u015bwi\u0105ty\u0144 dobrego smaku i wyrafinowanych klimat\u00f3w (\u017cadnych sieci\u00f3wek!). Nasz bohaterka podchwyci\u0142a wi\u0119\u017a. Po wymianie paru maili postanowi\u0142a zabra\u0107 13-letni\u0105 wnuczk\u0119 Flor\u0119 (ta akurat poprztyka\u0142a si\u0119 serioznie w rodzicami&#8230;) i polecie\u0107 do grudniowej, ciemnej, zimnej (a mo\u017ce nawet i \u015bnie\u017cnej&#8230;) Szkocji. Dziwne o tyle, \u017ce cho\u0107 urodzi\u0142a si\u0119 w Zjednoczonym Kr\u00f3lestwie, to jednak w Surrey, na po\u0142udniu Anglii. Czyli za spontaniczn\u0105 decyzj\u0105 o \u015bwi\u0105tecznym urlopie w Edynburgu kryje si\u0119 co\u015b jeszcze&#8230; I to chyba nie jest mi\u0142o\u015b\u0107 do whisky single malt (osobliwie taliskera&#8230;), haggisu, tartanowych sp\u00f3dniczek, rudych dudziarzy, bezkresnych wrzosowisk, Williama Wallace&#8217;a, Roberta Burnsa i odm\u0119t\u00f3w Loch Ness ogl\u0105danych z wysoczyzny ruin zamku Drumnadrochit. Tak, oczywi\u015bcie &#8211; to romantyczna historia sprzed lat wielu, zapewne z tajemniczym facetem w g\u0142\u00f3wnej roli!<br \/>\nTu w\u0142a\u015bciwie powinienem przerwa\u0107 streszczanie (kt\u00f3rego i tak zazwyczaj unikam&#8230;), by zado\u015b\u0107uczyni\u0107 zasadzie nieopowiadania fabu\u0142y, co jest wa\u017cne nie tylko w krymina\u0142ach. Jest wa\u017cne w przypadku ka\u017cdej prozy, by czytelnikowi recenzent nie odbiera\u0142 przyjemno\u015bci odwracania kartek \u2013 domy\u015blania si\u0119, co te\u017c kryje si\u0119 \u201eza zakr\u0119tem\u201d dziewiczego szlaku lektury&#8230; I uciechy samego procesu poznawania&#8230; Wspomn\u0119 tylko, \u017ce \u00f3w facet rzeczywi\u015bcie zaistnia\u0142 w \u017cyciu Bei \u2013 by\u0142 m\u0142odym szkockim lekarzem, a owocem szalonego (i jednorazowego \u2013 tak si\u0119 z\u0142o\u017cy\u0142o&#8230;) zauroczenia pewnej popiknikowej nocy by\u0142 jej syn (o czym p\u00f3\u017aniejszy pan Greenstock oczywi\u015bcie wiedzia\u0142&#8230;). Na marginesie: nazwisko tego m\u0142odzie\u0144ca brzmia\u0142o Brodie, co jest chyba zamierzonym, lekko przewrotnym (a mo\u017ce troch\u0119 sardonicznym&#8230;) \u017cartem pani Prowse, bo przecie\u017c w Edynburgu ka\u017cdy je zna i wie, kim by\u0142 dziekan Brodie \u2013 posta\u0107 z kroniki kryminalnej szkockiej stolicy i zapewne pierwowz\u00f3r jednego z najs\u0142ynniejszych bohater\u00f3w powie\u015bci grozy, czyli rozdwojonego doktora Jekylla i pana Hyde&#8217;a, autorstwa Roberta Louisa Stevensona (1886)&#8230;<br \/>\nCo si\u0119 potem porobi\u0142o, to ju\u017c sobie sami przeczytajcie&#8230; Powiem tylko, \u017ce jedna pani okaza\u0142a si\u0119 facetem, do tego gejem, \u017ce w Edynburgu akurat dok\u0142adnie wtedy spad\u0142 \u015bnieg, a potem wszyscy (a nawet wi\u0119cej&#8230;) razem weso\u0142o pl\u0105sali w rytm b\u0119bna bodhran w szkockich ta\u0144cach. No i na koniec pewnie od\u015bpiewali ch\u00f3rem \u201eAuld Lang Syne\u201d, a\u017c nios\u0142o si\u0119 po ca\u0142ym Sydney (bo akcja wraca do punktu wyj\u015bcia&#8230;). No i amen&#8230;<br \/>\nNiewielka warto\u015b\u0107 artystyczna i zapewne te\u017c poznawcza literatury tego gatunku na szcz\u0119\u015bcie jest zrekompensowana. Rekompensat\u0105 jest ciep\u0142o. Niewiele go wprawdzie, bo to lektura na dwie, mo\u017ce trzy intensywne godzinki, z przerw\u0105 na dolanie drugiej porcji uisge beatha (no co, to whisky po gaelicku&#8230;) albo doparzenie \u015bwie\u017cej herbaty. Najlepiej jakiego\u015b earl greya z t\u0105 niepodrabialn\u0105 nutk\u0105 bergamotowego olejku&#8230; Ale zawsze\u0107 to ciep\u0142o \u2013 warto\u015b\u0107 o tej porze roku (i nie tylko wtedy zreszt\u0105) nie do pogardzenia&#8230;<br \/>\nTomasz Sas<br \/>\n(4 12 2016)<\/p>\n<p>P.S. Nazwisko t\u0142umaczki (sk\u0105din\u0105d podobno znanej i p\u0142odnej&#8230;) to zapewne pseudonim. Je\u015bli tak, to zabawny&#8230; I smaczny. Mam tylko pytanie: bia\u0142e (sauvignon blanc) czy czerwone (cabernet sauvignon)? (TS)<\/p>\n<hr \/>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Amanda Prowse\u00a0 \u015awi\u0105teczna kafejka Przek\u0142ad: Anna Sauvignon Wydawnictwo Kobiece, Bia\u0142ystok 2016 Rekomendacja: 3\/7 Ocena ok\u0142adki: 3\/5 Bajka dla niedopieszczonych pa\u0144 i pan\u00f3w, bez zwi\u0105zku z rzeczywisto\u015bci\u0105&#8230; Wyobra\u017acie sobie: wasza kieszonkowa plastikowa choineczka made in China, z bombeczkami i lampeczkami \u2013 ma si\u0119 rozumie\u0107 \u2013 tkwi w piasku, a obok \u015bwieczka o zapachu jod\u0142y (made in China, jak\u017ceby inaczej&#8230;), na tekturowej tacce macie porcj\u0119 frutti di mare (krewetki, krab, mule&#8230;) albo soczyste dzwonko tu\u0144czyka (te\u017c od Chi\u0144czyka) z sa\u0142atk\u0105 coleslaw, w plastikowym kubku bia\u0142e kwaskowe chardonnay albo sauvignon Jacob&#8217;s Creek, obok zmi\u0119tolony piero\u017cek z grzybkami mun (od Chi\u0144czyka naturalnie&#8230;), nades\u0142any poczt\u0105 pokruszony op\u0142atek, kt\u00f3ry pie\u015bcicie jak jaki skarb. Ubrani jeste\u015bcie w majtki albo bikini, na g\u0142owie miko\u0142ajowa czapka, w zasi\u0119gu r\u0119ki tobo\u0142ek z prezentami, w empetr\u00f3jce par\u0119 kol\u0119d globalnych (nawet ch\u00f3r \u2013 oczywi\u015bcie Chi\u0144czyk\u00f3w z Tajwanu &#8211; \u015bpiewa \u201eWhite Christmas\u201d i \u201eStille Nacht\u201d). Po zachodzi s\u0142o\u0144ca na niebie miliony gwiazd (troch\u0119 innych ni\u017c nasze, ale nie z Chin, dzi\u0119ki Bogu&#8230;) zapalaj\u0105 si\u0119 jednocze\u015bnie i nie wiadomo, kt\u00f3ra pierwsza&#8230; Og\u00f3lnie jest upa\u0142, bo to przecie\u017c pocz\u0105tek lata, a los was rzuci\u0142 na najs\u0142ynniejsz\u0105 pla\u017c\u0119 w Australii \u2013 Bondi Beach w Sydney&#8230; I jeszcze wyobra\u017acie sobie, \u017ce macie tak co roku, od lat&#8230;&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":400,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"","book_review_summary":""},"categories":[15],"tags":[11],"wppr_data":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/237"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=237"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/237\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":423,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/237\/revisions\/423"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/400"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=237"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=237"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=237"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}