{"id":2367,"date":"2020-11-17T03:40:30","date_gmt":"2020-11-17T02:40:30","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=2367"},"modified":"2021-04-11T17:10:03","modified_gmt":"2021-04-11T15:10:03","slug":"taba-taba","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2020\/11\/17\/taba-taba\/","title":{"rendered":"Taba-Taba"},"content":{"rendered":"\n<h5><strong>Patrick Deville\u00a0<\/strong><\/h5>\n<p><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-2368 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/11\/deville-taba-taba-20201106-poziom-300x219.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"219\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/11\/deville-taba-taba-20201106-poziom-300x219.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/11\/deville-taba-taba-20201106-poziom-768x561.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/11\/deville-taba-taba-20201106-poziom-1024x748.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/11\/deville-taba-taba-20201106-poziom-50x37.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<h5><br \/><strong>Taba-Taba <\/strong><br \/><strong>Prze\u0142o\u017cy\u0142 Jan Maria K\u0142oczowski <\/strong><br \/><strong>Wydawnictwo Noir sur Blanc, Warszawa 2020<\/strong><\/h5>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 5\/7 <\/strong><\/span><br \/><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 4\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h3><span style=\"color: #3366ff;\"><strong><u>Ruchawka na ma\u0142\u0105 skal\u0119?<\/u><\/strong><\/span><\/h3>\n<p>Historia przeci\u0119tnej drobnomieszcza\u0144skiej (ale z aspiracjami) prowincjonalnej rodziny francuskiej w ci\u0105gu ostatnich \u2013 powiedzmy \u2013 stu pi\u0119\u0107dziesi\u0119ciu lat, to zapis udzia\u0142u w aktach powszechnego tumultu, zmieszany z manifestacjami potrzeby dobrobytu i pragnienia stabilizacji. Z jednej strony historia gwa\u0142tem swoje, z drugiej \u2013 Francuz wbrew wszystkiemu w poszukiwaniu \u015bwi\u0119tego spokoju&#8230; Historia przeci\u0119tnej drobnomieszcza\u0144skiej rodziny francuskiej to patchworkowa mozaika obowi\u0105zk\u00f3w, potrzeby przetrwania i pragnienia przyjemnej egzystencji.<\/p>\n<p>Patrick Deville doskonale o tym wie. Ten francuski pisarz, podr\u00f3\u017cnik (bodaj\u017ce otar\u0142 si\u0119 te\u017c o zawodow\u0105 dyplomacj\u0119) i domoros\u0142y antropolog \u2013 badacz cywilizacji, by\u0142 (i chyba nadal jest, mimo dojrza\u0142ego \u2013 jakie\u015b 63 lata \u2013 wieku) maniakalnym w\u0119drowcem. Na zasadzie odreagowania; w dzieci\u0144stwie po ci\u0119\u017ckiej operacji biodra le\u017ca\u0142 rok w gipsie, wi\u0119c potem MUSIA\u0141 si\u0119 rusza\u0107. A ruch od razu zyska\u0142 wymiar globalny, pod wp\u0142ywem lektur zreszt\u0105. Inny nie wchodzi\u0142 w gr\u0119. Ta obsesyjna ruchliwo\u015b\u0107 zaowocowa\u0142a kilkunastoma ksi\u0105\u017ckami (Deville ma bowiem niepo\u015bledni talent pisarski, dysponuje dociekliwo\u015bci\u0105 i\u015bcie detektywistyczn\u0105 i fenomenaln\u0105 erudycj\u0105) najr\u00f3\u017cniejszej konduity. Do\u015b\u0107 powiedzie\u0107, \u017ce jego debiut ksi\u0105\u017ckowy mia\u0142 tytu\u0142: \u201e<span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\">E<\/span><span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\">nologie et crus des vins\u201d, czyli mniej wi\u0119cej: Enologia (to nauka uzurpuj\u0105ca sobie wy\u0142\u0105czn\u0105 wiedz\u0119 o wytwarzaniu boskiego napitku) i krainy wina (cru, inaczej terroir, to rejon winnic, charakteryzuj\u0105cy si\u0119 jednolito\u015bci\u0105 klimatu, gleby, nas\u0142onecznienia, nawodnienia, k\u0105ta i kierunku nachylenia stok\u00f3w, gatunku uprawianej winoro\u015bli i tak dalej&#8230;). Druga ksi\u0105\u017cka Deville&#8217;a to \u201eCordon bleu\u201d, czyli monografia&#8230; kotleta szwajcarskiego \u2013 kultowej potrawy mi\u0119snej, w kt\u00f3rej rdze\u0144 z szynki i sera owini\u0119to sznyclem ciel\u0119cym (uwaga: pod nazw\u0105 cordon bleu wyst\u0119puje te\u017c ameryka\u0144ski wariant, w kt\u00f3rym zamiast ciel\u0119ciny zastosowano mi\u0119so z piersi kurczaka; r\u00f3\u017cnicy nawet mi si\u0119 nie chce opisywa\u0107&#8230;). To oczywi\u015bcie tylko drobiazg \u2013 bo \u201eCordon bleu\u201d to znamienita restauracja paryska i przede wszystkim Institut le Cordon Bleu \u2013 za\u0142o\u017cona w 1895 roku szko\u0142a kucharska (i hotelarska) o \u015bwiatowej s\u0142awie. Taki temat to jest to co\u015b!<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\">W spisie ksi\u0105\u017cek autorstwa Deville&#8217;a s\u0105 same niezwyk\u0142e pozycje. Na przyk\u0142ad \u201eEkwatoria\u201d &#8211; esej historyczno-podr\u00f3\u017cniczy koncentruj\u0105cy si\u0119 na afryka\u0144skim fragmencie r\u00f3wnika (podr\u00f3\u017c dooko\u0142a planety po r\u00f3wnikowej trasie to jeden z zamys\u0142\u00f3w kreacyjnych Deville&#8217;a&#8230;) i zajmuj\u0105cy si\u0119 losami Pierre&#8217;a de Brazzy, Henry&#8217;ego Stanleya, Emina Paszy i&#8230; Che Guevary. Na przyk\u0142ad \u201eViva\u201d &#8211; biograficzny esej o Lwie Trockim w Meksyku i Fridzie Kahlo oraz malarzu Diego Riverze. Na przyk\u0142ad \u201eD\u017cuma &amp; cholera\u201d &#8211; o szwajcarskim bakteriologu Aleksandrze Yersinie \u2013 odkrywcy zab\u00f3jczej pa\u0142eczki d\u017cumy <i>Yersinia pestis<\/i> w Hongkongu (i przodku towarzyszki \u017cycia Patricka \u2013 Veronique Yersin&#8230;). No jeszcze kilka innych \u2013 te\u017c niepo\u015bledniej urody i warto\u015bci poznawczej \u2013 jak cho\u0107by \u201ePura vida\u201d (o natchnionym entuzja\u015bcie Walkerze i nikaragua\u0144skim wariancie kana\u0142u mi\u0119dzyoceanicznego) oraz \u201eKampucza\u201d.<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\">Przyznaj\u0119: jestem zauroczony Deville&#8217;em. Jego pisarska b\u0142yskotliwo\u015b\u0107, wsparta niepo\u015bledni\u0105 erudycj\u0105 (zaiste godn\u0105 zazdro\u015bci) i pewn\u0105 tak\u0105 lekko\u015bci\u0105 frazy (podobno \u017cadna to sztuka dla kogo\u015b, kto pos\u0142uguje si\u0119 francuskim&#8230;) &#8211; to znak firmowy literatury najwy\u017cszego lotu, pierwszego sortu. Znak Deville&#8217;a&#8230; Trudno na og\u00f3\u0142 sklasyfikowa\u0107 t\u0119 tw\u00f3rczo\u015b\u0107, zdefiniowa\u0107 gatunkowo. Czasem sam autor swe wyroby nazywa powie\u015bciami \u2013 ale pobrzmiewa w tym nuta pewnej takiej kpiarskiej dezynwoltury, samochwalczej autonobilitacji \u2013 jakby nie-powie\u015b\u0107 to by\u0142o co\u015b uw\u0142aczaj\u0105co ni\u017cszej kategorii. Powie\u015b\u0107 \u2013 brzmi to szlachetniej? By\u0107 mo\u017ce w hierarchii powie\u015bciopisarze maj\u0105 wy\u017csze notowania i wy\u017csze rangi intelektualne. Ale czym\u017ce fikcja fabularna g\u00f3ruje nad non-fiction? Stopniem przetworzenia rzeczywisto\u015bci i oczywisto\u015bci? Urod\u0105 g\u0142adkich zmy\u015ble\u0144 nad chropaw\u0105 faktur\u0105 fakt\u00f3w? Bardzo to by\u0107 mo\u017ce&#8230; Ale jakie\u017c to mo\u017ce mie\u0107 znaczenie? W dobie, gdy prozaicy bezwstydnie si\u0119gaj\u0105 ca\u0142ymi \u0142opatami do swoich w\u0142asnych biografii, przerabiaj\u0105c takowe (z u\u017cyciem dominuj\u0105cej porcji zmy\u015ble\u0144) na fabularne narracje&#8230; Gdy reporterzy nachalnie i bez sygnalizacji upi\u0119kszaj\u0105 swe relacje konfabulacjami i montowaniem fakt\u00f3w. Gdy podr\u00f3\u017cnicy \u201ewidz\u0105 wi\u0119cej\u201d ni\u017c naprawd\u0119 zobaczyli i do tego haftuj\u0105 wsz\u0119dzie swoimi \u201eprzemy\u015bleniami\u201d tudzie\u017c opiniami i z\u0142otymi my\u015blami. Gdy poeci szukaj\u0105 inspiracji na twitterze. Gdy historycy \u0142ami\u0105 o\u015b czasu na kawa\u0142ki i uk\u0142adaj\u0105 po swojemu \u2013 bywa \u017ce w odwrotnej kolejno\u015bci&#8230; Tak, to jest czas literatury hybrydowej, a wielogatunkowo\u015b\u0107 jawi si\u0119 jako cnota, za\u015b uprawianie dora\u017anej publicystyki przy pomocy kreacji artystycznej nikogo nie gorszy. Wszystko da si\u0119 wyt\u0142umaczy\u0107. \u201eHybryda\u201d w \u201eniszy\u201d &#8211; to idealne alibi dla pisarstwa, kt\u00f3remu zb\u0119dne s\u0105 definicje gatunkowe \u2013 a wystarczy tylko przekonanie, \u017ce ma to sens&#8230;<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\">Oczywi\u015bcie literatura francuska dysponuje wieloma autorami, uprawiaj\u0105cymi ten osobliwy styl hybrydowego, reportersko-eseistycznego pisania poprzez siebie, o sobie albo o rodzicach. Maj\u0105 w swej tradycji mistrza nad mistrze, prekursora gatunku Micha\u0142a z Montaigne. I czerpi\u0105 ze\u0144 gar\u015bciami, niekt\u00f3rzy ochotniej ni\u017c z Prousta, cho\u0107 pan na dobrach Montaigne jest wymagaj\u0105cym partnerem. Ale taki na przyk\u0142ad Sylvain Tesson \u2013 podr\u00f3\u017cnik, kt\u00f3rego podr\u00f3\u017cowanie zmog\u0142o intelektualnie i zacz\u0105\u0142 pisa\u0107. Ale jak! Jego \u201eBerezyn\u0119\u201d &#8211; relacj\u0119 z zimowej podr\u00f3\u017cy motocyklem ura\u0142 po \u015bladach Wielkiej Armii rekomendowa\u0142em w tym blogu 4 listopada 2017 roku, za\u015b \u201eLato z Homerem\u201d &#8211; wymagaj\u0105cy intelektualnie esej o \u201eIliadzie\u201d i \u201eOdysei\u201d &#8211; 1 grudnia 2019 roku&#8230; Albo taki wybitny scenarzysta filmowy Jean-Claude Carriere, kt\u00f3ry pod wp\u0142ywem impulsu (obejrza\u0142 zbiory wiejskiego skansenu gdzie\u015b w Normandii i skonstatowa\u0142, \u017ce wie wszystko o ka\u017cdym z narz\u0119dzi i sprz\u0119t\u00f3w&#8230;) poczu\u0142, \u017ce jest swoim przodkom winien opowie\u015b\u0107 o ich \u017cyciu. Tak powsta\u0142o monumentalne i zarazem intymne \u201eSzorstkie wino\u201d &#8211; rekomendowane w tym blogu 6 listopada 2017 roku&#8230;<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\">Taki sam w\u0142a\u015bnie jest Deville i jego \u201eTaba-Taba\u201d. Kompilacja u\u017cytecznych pomys\u0142\u00f3w literackich, reporterskich i eseistycznych, zmontowanych w struktur\u0119 przesycon\u0105 indywidualnym \u2013 ba, zgo\u0142a narcystycznym (co nie jest tym razem pejoratywnym epitetem&#8230;) podej\u015bciem, usprawiedliwionym przecie\u017c a\u017c nadto. W ko\u0144cu jest to historia jego w\u0142asnej rodziny, wi\u0119c na choler\u0119 mu dystans i obiektywizm? Gdy w 2013 roku zmar\u0142\u0105 ciotka Deville&#8217;a, starsza siostra jego ojca, Simone, zwana familiarnie Monne, pisarz odziedziczy\u0142 po niej rodzinny skarb \u2013 trzy metry sze\u015bcienne familijnego archiwum \u2013 zbi\u00f3r dokument\u00f3w, list\u00f3w, r\u0119kopis\u00f3w, wycink\u00f3w z gazet, fotografii, pami\u0105tek, ogarniaj\u0105cych ze sto pi\u0119\u0107dziesi\u0105t lat dziej\u00f3w rodziny. Ciotka zebra\u0142a rozproszone archiwalia, przetrzebione przez wojny i inne kl\u0119ski, uzupe\u0142ni\u0142a, co si\u0119 da\u0142o, posegregowa\u0142a chronologicznie, stworzy\u0142a tematyczne zespo\u0142y akt \u2013 ale sama nie potrafi\u0142a tego wszystkiego wykorzysta\u0107. W sensie przetworzy\u0107 w jak\u0105\u015b osobn\u0105 ca\u0142o\u015b\u0107, ksi\u0105\u017ck\u0119 napisa\u0107, czy zgo\u0142a histori\u0119 opowiedzie\u0107. By\u0142a tylko skromn\u0105 nauczycielk\u0105 i intuicyjnie wyczuwa\u0142a, \u017ce nie podo\u0142a\u0142aby takim planom. Ale bratanek? Owszem&#8230; St\u0105d osobliwy legat dla Patricka. <\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\">Dwa lata p\u00f3\u017aniej Deville, le\u017c\u0105c na \u0142\u00f3\u017cku w hotelu Barcel\u00f3 w Managui, postanowi\u0142 ostatecznie i nagle, \u017ce zabierze si\u0119 za legat ciotki Monne \u2013 przeczyta dokumenty, a potem ruszy w podr\u00f3\u017c po Francji, odwiedzaj\u0105c wszystkie miejsca, o kt\u00f3rych b\u0119dzie mowa w archiwum. Zamiar ambitny, ale rezultat powinien wynagrodzi\u0107 starania. Troch\u0119 to trwa\u0142o, ale w efekcie powsta\u0142a piekielnie erudycyjna, pe\u0142na dygresji i dopowiedze\u0144, rodzinna kronika, rzucona na g\u0142\u0119bokie t\u0142o historii \u2013 od upadku trzeciego Cesarstwa w Sedanie a\u017c po zamach na \u201eCharlie Hebdo\u201d ( Deville mia\u0142 w tej redakcji wielu przyjaci\u00f3\u0142&#8230;) i rewolt\u0119 \u201e\u017c\u00f3\u0142tych kamizelek\u201d. Sto pi\u0119\u0107dziesi\u0105t lat, cztery pokolenia i Francja, jakiej nie znacie \u2013 Francja ciasnych i sinusoidalnych, zapylonych dr\u00f3g mi\u0119dzy polami, pastwiskami, winnicami, lasami, stacji benzynowych z r\u0119cznymi pompami na skrzy\u017cowaniach, warsztacik\u00f3w Citroena, obowi\u0105zkowych obelisk\u00f3w z setkami nazwisk poleg\u0142ych tutejszych w latach 1914 \u2013 1918 oraz 1940 \u2013 1945, kawy w bistrach, piekarniach, a nawet charcuteriach (znaczy u rze\u017anika&#8230;). Francja prowincjonalna \u2013 urodziwa, ale zdyscyplinowana, zorganizowana, niemal surowa \u2013 jak\u017ce odmienna od potocznych wyobra\u017ce\u0144&#8230;<\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\">Deville te\u017c to dla siebie odkry\u0142 i by\u0142 zafascynowany. Ogl\u0105da\u0142 swoj\u0105 ojczyzn\u0119 oczyma podr\u00f3\u017cnika, w\u0119drowca, tropiciela \u015blad\u00f3w (jakim w istocie jest i pozostanie ju\u017c zawsze). To musia\u0142 by\u0107 szok poznawczy, ale Deville wyszed\u0142 z niego bez uszczerbku. Przeciwnie \u2013 szok spowodowa\u0142, \u017ce sw\u0105 rodzinn\u0105 monografi\u0119 rozebra\u0142 na kawa\u0142ki i poustawia\u0142 w historyczno-topograficzno-politycznych kontekstach, nie zawsze spe\u0142niaj\u0105cych logiczny, kartezja\u0144ski postulat jedno\u015bci miejsca i czasu. Dlatego lektura \u201eTaba-Taby\u201d do \u0142atwych i przyjemnych, a zw\u0142aszcza do lekkich nie nale\u017cy. Dobrze mie\u0107 pod r\u0119k\u0105 w miar\u0119 szczeg\u00f3\u0142ow\u0105 map\u0119 Francji (mo\u017ce generalka drogowa z atlasu-przewodnika Michelina wystarczy&#8230;), jakie\u015b kompetentne kalendarium francuskich wydarze\u0144 oraz leksykon biograficzny&#8230; Ale mo\u017cna si\u0119 i bez tego obej\u015b\u0107; sugestywno\u015b\u0107 narracji Deville&#8217;a zaiste jest niedo\u015bcig\u0142a. <\/span><\/p>\n<p><span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\">A sama Taba-taba? W czasie, gdy Deville urodzi\u0142 si\u0119 i prze\u017cywa\u0142 swe niezbyt fortunne dzieci\u0144stwo, rodzina mieszka\u0142a w tzw. Lazarecie w Saint-Nazaire \u2013 zbudowanym przez Napoleona III izolatorium kwarantannowym dla marynarzy i podr\u00f3\u017cnych z kolonii; w czasach dzieci\u0144stwa Patricka by\u0142 tam szpital psychiatryczny. Jeden z jego pensjonariuszy, m\u0142ody i ca\u0142kiem nieszkodliwy cz\u0142owiek, przesiadywa\u0142 codziennie na schodach monumentalnej bramy Lazaretu (z widokiem na port, morze i estuarium Loary); a Patrick siedzia\u0142 razem z nim. Pacjent nie komunikowa\u0142 si\u0119 z otoczeniem; jedyne s\u0142owa, jakie powtarza\u0142, to co\u015b w rodzaju mantry: taba-taba-taba, taba-taba-taba&#8230; Tote\u017c zwano go Taba-Tab\u0105. Po wielu latach Deville natrafi\u0142 na wielce prawdopodobn\u0105 hipotez\u0119. Ot\u00f3\u017c tabataba w j\u0119zyku malgaskim znaczy tumult, zamieszki, ruchawka&#8230; S\u0142owem tym okre\u015blano rozruchy antykolonialne na Madagaskarze w 1947 roku. Wojsko francuskie st\u0142umi\u0142o je niezwykle krwawo, w zasadzie w trybie zbrodni wojennej. Pensjonariusz szpitala w Saint-Nazaire m\u00f3g\u0142 by\u0107 dotkni\u0119ty zespo\u0142em stresu pourazowego po tamtej interwencji. Deville specjalnie pojecha\u0142 do Tananariwy, by zostawi\u0107 tam emocjonalny fantom swego towarzysza z dzieci\u0144stwa, by zapomnie\u0107. Ale czy to w og\u00f3le mo\u017ce si\u0119 uda\u0107? W\u0105tpi\u0119.<\/span><\/p>\n<p>\u201eTaba-Taba\u201d jest \u015bwiadectwem, \u017ce historia mo\u017ce by\u0107 nieliniowa, \u017ce wraca, zawraca i manipuluje nami r\u00f3wnie mocno, jak i my ni\u0105 potrafimy kr\u0119ci\u0107. I nie ma, nie mo\u017ce by\u0107 mowy o ko\u0144cu historii&#8230;<\/p>\n<p><strong>Tomasz Sas <\/strong><br \/><strong>(17 11 2020)<\/strong><\/p>\n<p>P.S. Drobna uwaga o charakterze marynistycznym&#8230; Na stronie 306 Deville przywo\u0142uje dywersyjn\u0105, desantowo-sapersk\u0105 operacj\u0119 floty brytyjskiej o kryptonimie \u201eRydwan\u201d &#8211; 28 marca 1942 roku w porcie Saint-Nazaire. Rajd floty wymierzony w ten port mia\u0142 za cel g\u0142\u00f3wny wyeliminowa\u0107 najwi\u0119kszy na europejskim wybrze\u017cu Atlantyku suchy dok, zbudowany niegdy\u015b dla obs\u0142ugi gigantycznego transatlantyku pasa\u017cerskiego \u201eNormandie\u201d. Okaza\u0142o si\u0119 bowiem, \u017ce w warunkach wojennych by\u0142 to jedyny dok, w kt\u00f3rym Niemcy mogliby naprawia\u0107 sw\u00f3j ostatni (po zatopieniu \u201eBismarcka\u201d) wielki pancernik \u201eTirpitz\u201d, stanowi\u0105cy realne zagro\u017cenie dla \u017ceglugi na p\u00f3\u0142nocnym Atlantyku (mniejsze ni\u017c u-booty, ale zawsze spore&#8230;). Zniszczenie tego doku w zasadzie wyeliminowa\u0142oby \u201eTirpitza\u201d z dzia\u0142a\u0144 wojennych (co te\u017c si\u0119 i sta\u0142o&#8230;). Deville przywo\u0142uje bohatersk\u0105 nocn\u0105 szar\u017c\u0119 HMS \u201eCampbeltown\u201d, kt\u00f3ry rozerwa\u0142 sieci przeciwtorpedowe i wbi\u0142 si\u0119 we wrota doku oraz w stalowy keson denny, a po kilkunastu godzinach elegancko&#8230; eksplodowa\u0142, rozwalaj\u0105c dok (naprawiony dopiero kilka lat po wojnie) i kilkuset niemieckich marynarzy, zwiedzaj\u0105cych wrak \u201eCampbeltowna\u201d w poszukiwaniu gustownych trofe\u00f3w wojennych; fachowcy z Kriegsmarine po prostu nie znale\u017ali wielotonowego \u0142adunku wybuchowego, ukrytego pod pok\u0142adem.<\/p>\n<p>K\u0142opot w tym, \u017ce w akapicie opisuj\u0105cym rajd na Saint-Nazaire dwukrotnie pojawia si\u0119 okre\u015blenie klasy \u201esamob\u00f3jczego\u201d okr\u0119tu \u2013 pancernik. Nie wiem, jakiego s\u0142owa u\u017cy\u0142 Deville w oryginale; je\u017celi \u201ecuirasse\u201d albo \u201enavire de guerre\u201d, to on pope\u0142ni\u0142 b\u0142\u0105d, a t\u0142umacz (\u015br\u00f3dl\u0105dowy pisarz i poeta tudzie\u017c translator z Lublina) powieli\u0142 rzecz ca\u0142\u0105 bezkrytycznie. Ale redakcja powinna to wychwyci\u0107&#8230; W istocie bowiem dzielny HMS \u201eCampbeltown\u201d by\u0142&#8230; niszczycielem, okr\u0119tem wielokrotnie mniejszym od dowolnego pancernika. Zreszt\u0105 jego morskie dzieje s\u0105 do\u015b\u0107 ciekawe&#8230; Pod brytyjsk\u0105 bander\u0105 s\u0142u\u017cy\u0142 kr\u00f3tko, gdy\u017c zbudowany i u\u017cywany by\u0142 w USA (epoka I wojny \u015bwiatowej). Typowy \u201eczterofajkowiec\u201d (cztery kominy) &#8211; 1200 ton wyporno\u015bci, 35 w\u0119z\u0142\u00f3w, 4 dzia\u0142a 102 mm&#8230; Przekazany Churchillowi (i Royal Navy) przez Roosevelta w 1940 roku w ramach s\u0142ynnej umowy \u201e50 niszczycieli w zamian za bazy morskie i lotnicze na 99 lat dzier\u017cawy\u201d (ten termin jeszcze nie up\u0142yn\u0105\u0142) &#8211; p\u0142ywa\u0142 w eskorcie konwoj\u00f3w atlantyckich i zako\u0144czy\u0142 s\u0142u\u017cb\u0119, chwalebnie rozwalaj\u0105c wspomniany dok. Ale je\u015bli Deville u\u017cy\u0142 angielskiego s\u0142\u00f3wka \u201edestroyer\u201d, czyli niszczyciel &#8211; bo Francuzi t\u0119 klas\u0119 okr\u0119t\u00f3w nazywali inaczej, po staremu&#8230; A konkretnie \u201econtre-torpilleur\u201d (kontrtorpedowiec)? Pozostaje zatem pytanie bez \u0142atwej odpowiedzi: co robi\u0107, gdy autor ewidentnie pomyli si\u0119, ze szkod\u0105 dla prawdy i jako\u015bci przekazu, a nie da si\u0119 dowie\u015b\u0107, \u017ce to pomy\u0142ka zamierzona, wynikaj\u0105ca z zamys\u0142u kreacyjnego? Poprawia\u0107 w translacji i redagowaniu &#8211; czy nie poprawia\u0107? Zawsze przypominam, \u017ce takie kwestie jednak trzeba sprawdza\u0107 \u2013 ale najpierw wypada wiedzie\u0107, \u017ce co\u015b jest nie tak i sprawdzi\u0107 trzeba. (TS)<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Patrick Deville\u00a0 Taba-Taba Prze\u0142o\u017cy\u0142 Jan Maria K\u0142oczowski Wydawnictwo Noir sur Blanc, Warszawa 2020 Rekomendacja: 5\/7 Ocena ok\u0142adki: 4\/5 Ruchawka na ma\u0142\u0105 skal\u0119? Historia przeci\u0119tnej drobnomieszcza\u0144skiej (ale z aspiracjami) prowincjonalnej rodziny francuskiej w ci\u0105gu ostatnich \u2013 powiedzmy \u2013 stu pi\u0119\u0107dziesi\u0119ciu lat, to zapis udzia\u0142u w aktach powszechnego tumultu, zmieszany z manifestacjami potrzeby dobrobytu i pragnienia stabilizacji. Z jednej strony historia gwa\u0142tem swoje, z drugiej \u2013 Francuz wbrew wszystkiemu w poszukiwaniu \u015bwi\u0119tego spokoju&#8230; Historia przeci\u0119tnej drobnomieszcza\u0144skiej rodziny francuskiej to patchworkowa mozaika obowi\u0105zk\u00f3w, potrzeby przetrwania i pragnienia przyjemnej egzystencji. Patrick Deville doskonale o tym wie. Ten francuski pisarz, podr\u00f3\u017cnik (bodaj\u017ce otar\u0142 si\u0119 te\u017c o zawodow\u0105 dyplomacj\u0119) i domoros\u0142y antropolog \u2013 badacz cywilizacji, by\u0142 (i chyba nadal jest, mimo dojrza\u0142ego \u2013 jakie\u015b 63 lata \u2013 wieku) maniakalnym w\u0119drowcem. Na zasadzie odreagowania; w dzieci\u0144stwie po ci\u0119\u017ckiej operacji biodra le\u017ca\u0142 rok w gipsie, wi\u0119c potem MUSIA\u0141 si\u0119 rusza\u0107. A ruch od razu zyska\u0142 wymiar globalny, pod wp\u0142ywem lektur zreszt\u0105. Inny nie wchodzi\u0142 w gr\u0119. Ta obsesyjna ruchliwo\u015b\u0107 zaowocowa\u0142a kilkunastoma ksi\u0105\u017ckami (Deville ma bowiem niepo\u015bledni talent pisarski, dysponuje dociekliwo\u015bci\u0105 i\u015bcie detektywistyczn\u0105 i fenomenaln\u0105 erudycj\u0105) najr\u00f3\u017cniejszej konduity. Do\u015b\u0107 powiedzie\u0107, \u017ce jego debiut ksi\u0105\u017ckowy mia\u0142 tytu\u0142: \u201eEnologie et crus des vins\u201d, czyli mniej wi\u0119cej: Enologia (to nauka uzurpuj\u0105ca sobie&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":2369,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"","book_review_summary":""},"categories":[20,134,36,17],"tags":[35],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2367"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2367"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2367\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2646,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2367\/revisions\/2646"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/2369"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2367"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2367"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2367"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}