{"id":231,"date":"2016-11-25T01:10:46","date_gmt":"2016-11-25T00:10:46","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=231"},"modified":"2017-07-04T12:23:42","modified_gmt":"2017-07-04T10:23:42","slug":"okrakiem-na-barykadzie-dziennikarze-i-celebryci","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2016\/11\/25\/okrakiem-na-barykadzie-dziennikarze-i-celebryci\/","title":{"rendered":"Okrakiem na barykadzie. Dziennikarze i celebryci"},"content":{"rendered":"<h4>Wies\u0142aw Godzic\u00a0 <img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-232 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/godzic-okrakiem-poziom-300x169.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"169\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/godzic-okrakiem-poziom-300x169.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/godzic-okrakiem-poziom-768x433.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/godzic-okrakiem-poziom-1024x577.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><br \/>\nOkrakiem na barykadzie. Dziennikarze i celebryci<br \/>\nWydawnictwo Pr\u00f3szy\u0144ski i S-ka, Warszawa 2016<\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 2\/7<\/strong><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 4\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h3><span style=\"color: #3366ff;\">Wymieraj\u0105cy gatunek uprasza o \u017cyczliw\u0105 pami\u0119\u0107&#8230;<\/span><\/h3>\n<p>Dowodem niezbitym na to, \u017ce Matka Natura kocha nas \u2013 dziennikarzy (w \u015bcis\u0142ym tego s\u0142owa znaczeniu \u2013 a jakie ono jest, o tym za chwil\u0119&#8230;), jest istnienie tzw. medioznawc\u00f3w, czyli ludzi uprawiaj\u0105cych zaj\u0119cie, do kt\u00f3rego my im dostarczamy pretekstu (czyli jednakowo\u017c to ni\u017csze ogniwo \u0142a\u0144cucha pokarmowego&#8230;). Medioznawcy wszak nie mieliby sensu bez medi\u00f3w. Medi\u00f3w, czyli produktu dostarczanego \u015bwiatu przez dziennikarzy (tak przynajmniej dot\u0105d by\u0142o; teraz ju\u017c nie jestem taki pewien&#8230;).<br \/>\nJa tzw. medioznawc\u00f3w, czyli teoretyk\u00f3w dziennikarstwa, szczeg\u00f3lnym darz\u0119 uwielbieniem. Takich, co to na w\u0142asny rachunek, pod w\u0142asnym nazwiskiem i twarz\u0105 ani niczego w gazecie nie napisali, ani (czego ju\u017c Bo\u017ce Bro\u0144!) nie zredagowali, ani w radiu nie powiedzieli, ani w telewizji nie pokazali. Za to wiedz\u0105 doskonale, jak si\u0119 to robi, za\u015b osobliwie dobrze wiedz\u0105 \u2013 jak si\u0119 robi\u0107 powinno! Jak ich mam nie kocha\u0107 ja, kt\u00f3ry przez lat czterdzie\u015bci i cztery dzie\u0144 w dzie\u0144, \u015bwi\u0105tek, pi\u0105tek i niedziel\u0119, pisa\u0142em, redagowa\u0142em cudze teksty i robi\u0142em z nich gazety (po drodze zahaczywszy te\u017c o gmeranie w telewizji&#8230;). No jak? Gdy przychodzi taki i m\u00f3wi, \u017ce wie, bo teoretycznie wszystko zbada\u0142 i tak mu wychodzi&#8230; To tak, jakby do szewskiego warsztatu sfrun\u0105\u0142 facecik z miasta, wnikliwie obejrza\u0142 lewy but od pary, pomierzy\u0142 to i owo suwmiark\u0105 i cal\u00f3wk\u0105, co\u015b tam narysowa\u0142, tabelk\u0119 w excelu przysposobi\u0142 i oznajmi\u0142 majstrowi: &#8211; Spadaj pan, teraz ja!<br \/>\nNa szcz\u0119\u015bcie praktykuj\u0105cy obecnie medioznawcy (a przynajmniej ich wi\u0119kszo\u015b\u0107, kt\u00f3r\u0105 znam&#8230;) nie roszcz\u0105 sobie masowo pretensji do zast\u0119powania fachowc\u00f3w przy robieniu medi\u00f3w. Komentowanie, klasyfikowanie, definiowanie, analizy i rozbiory, teoretyzowanie, od czasu do czasu celne uog\u00f3lnianie, ba \u2013 czasem bezczelne pouczanie, to ich domena. I bardzo dobrze! Niestety, pewna cz\u0119\u015b\u0107 medioznawc\u00f3w penetruje drug\u0105 domen\u0119 wok\u00f3\u0142medialn\u0105, czyli nauczanie. Innymi s\u0142owy: edukuj\u0105 adept\u00f3w dziennikarstwa (na og\u00f3\u0142 student\u00f3w wy\u017cszych i ni\u017cszych uczelni&#8230;). I to ju\u017c jest horror&#8230; Zw\u0142aszcza gdy w tej edukacji medioznawcom nie towarzysz\u0105 starzy praktycy fachu, kt\u00f3rzy swe do\u015bwiadczenia potrafili przeku\u0107 na odrobin\u0119 solidnej teorii&#8230;<br \/>\nDla medioznawc\u00f3w mam dwie wiadomo\u015bci: dobr\u0105 i z\u0142\u0105&#8230; Zacznijmy od z\u0142ej \u2013 dziennikarstwo jest zawodem niewyuczalnym. To, czego nauczy\u0107 mo\u017cna, zawiera si\u0119 w definicji innego zawodu. Ten zaw\u00f3d to technik przetwarzania informacji. Do uprawiania dziennikarstwa niezb\u0119dny jest jeszcze sk\u0142adnik metafizyczny zgo\u0142a: jedni nazywaj\u0105 to talentem, inni (i ja si\u0119 do nich zaliczam) \u2013 iskr\u0105 bo\u017c\u0105&#8230; Tym szczeg\u00f3lnym rodzajem natchnienia, iluminacji, emocji, intuicji, instynktu, czy czego tam jeszcze chcecie, Iskra bo\u017ca to co\u015b, czego nie przyswoi si\u0119 piln\u0105 nauk\u0105, czytaniem w\u0142a\u015bciwych lektur ani wytrwa\u0142ym \u0107wiczeniem. To sk\u0105d\u015b z g\u00f3ry sp\u0142ywa i si\u0119 to ma (albo nie ma). I ju\u017c! Niemal ca\u0142e swe \u017cycie zawodowe po\u015bwi\u0119ci\u0142em szukaniu ludzi z t\u0105 iskr\u0105 bo\u017c\u0105. Takich, kt\u00f3rzy nawet nie wiedzieli, nie przeczuwali, \u017ce j\u0105 maj\u0105&#8230; Ale postanowili zaryzykowa\u0107. Uda\u0142o mi si\u0119 takich odkry\u0107 mo\u017ce osiem, mo\u017ce dziesi\u0119\u0107 razy. Ma\u0142o? Pewnie, ale i tak jestem z tego (i z nich&#8230;) dumny.<br \/>\nPrzysz\u0142a tedy pora na wiadomo\u015b\u0107 dobr\u0105: dziennikarstwo jest zawodem niewyuczalnym. To nie pomy\u0142ka, \u017ce dobra wiadomo\u015b\u0107 jest taka sama jak z\u0142a&#8230; Jej dobro polega na selekcji: czasem arbitralnej i krzywdz\u0105cej, ale sprawiedliwej, bo nie \u017cywi\u0105cej z\u0142udze\u0144 i pretensji&#8230; Za burt\u0105 zostaj\u0105 technicy (i je\u015bli si\u0119 ze swoimi ograniczeniami u\u0142o\u017c\u0105, maj\u0105 si\u0119 dobrze&#8230;). Iskr\u0105 bo\u017c\u0105 ogorzali p\u0142yn\u0105 dalej, nie wiedz\u0105c jeszcze, \u017ce dwie trzecie (co ja m\u00f3wi\u0119: dziewi\u0119\u0107 dziesi\u0105tych&#8230;) wyl\u0105duje przedwcze\u015bnie na prowincjonalnych mieliznach.<br \/>\nA co w tym czasie robi\u0105 pa\u0144stwo medioznawcy? A w stolicy pal\u0105 cygara. (Jak g\u0142osi pewna stara pie\u015b\u0144 bojowa.) Wies\u0142aw Godzic nie inaczej&#8230; O czym on pisze? Czy dziennikarze s\u0105 celebrytami, dywaguje mianowicie&#8230; Czy staj\u0105 si\u0119 nimi mimowolnie, czy na w\u0142asne \u017cyczenie \u2013 ochoczo i gromadnie. To cholernie wa\u017cny i ekscytuj\u0105cy temat, dotycz\u0105cy kilkunastu, mo\u017ce kilkudziesi\u0119ciu ludzi w Polsce. Znanych na og\u00f3\u0142 z tego, \u017ce s\u0105 znani&#8230; \u201eDziennikarze i celebryci\u201d&#8230; No c\u00f3\u017c \u2013 zestawienie znamienne. Mog\u0142oby sugerowa\u0107, \u017ce to dwa odr\u0119bne i gatunkowo odmienne byty, lecz uczony odnalaz\u0142 linie, punkty, p\u0142aszczyzny (mo\u017ce nawet tr\u00f3jwymiarowe przestrzenie?) styczne. I teraz je bada. Mo\u017ce te\u017c oznacza\u0107, \u017ce istnieje jaka\u015b grupa jednocze\u015bnie b\u0119d\u0105ca dziennikarzami i celebrytami. Z innej strony na upartego mo\u017cna nawet skonstruowa\u0107 (i obroni\u0107) tez\u0119, i\u017c chodzi o alternatyw\u0119 (w takim sensie poj\u0119cia, jaki nadaje mu logika): albo dziennikarze \u2013 albo celebryci. Lub zgo\u0142a o alternatyw\u0119 roz\u0142\u0105czn\u0105: ani dziennikarze \u2013 ani celebryci&#8230;<br \/>\nAle porzu\u0107my te werbalne gierki&#8230; Godzic pisze o zjawisku spo\u0142ecznym istotnym w schy\u0142kowej fazie \u017cywota medi\u00f3w, jakie znali\u015bmy do tej pory (czyli informuj\u0105cych, czasem obja\u015bniaj\u0105cych lub nawet krytykuj\u0105cych). Celebrytyzm w mediach \u2013 niezale\u017cnie od tego, czy dotyczy bohater\u00f3w medialnych publikacji, czy te\u017c tw\u00f3rc\u00f3w tych publikacji \u2013 jest ewenementem, zwiastuj\u0105cym now\u0105 epok\u0119 medialn\u0105 \u2013 epok\u0119 totalnej rozrywki, zabawy ku rado\u015bci gawiedzi i wszechobecnego mistyfikowania rzeczywisto\u015bci (gdzie informacja i komentarz te\u017c s\u0105 elementem gry, ergo: naprawd\u0119 nie musz\u0105 by\u0107 prawdziwe, musz\u0105 jednak by\u0107 zabawne&#8230;)<br \/>\nRdzeniem rozprawy Godzica jest szczeg\u00f3\u0142owa analiza egzystencji medialnej trzyna\u015bciorga postaci p\u0142ci obojga, nazywanych naprzemiennie dziennikarzami b\u0105d\u017a celebrytami, kt\u00f3re same produkuj\u0105 tre\u015bci medialne. W sensie: s\u0105 autorami pozycji programowych w telewizjach (bo tylko o telewizje tu chodzi; inne media niemal w og\u00f3le nie istniej\u0105&#8230;), lub ich gospodarzami, \u201etwarzami\u201d, czy m\u00f3wi\u0105c z ameryka\u0144ska anchormanami&#8230;). A r\u00f3wnolegle s\u0105 wszystkie podmiotami publikacji medialnych; o nich si\u0119 pisze lub m\u00f3wi w tabloidach, w komercyjnych plotkarskich portalach internetowych, w innych konkurencyjnych kana\u0142ach TV, na fotach paparazzich, na forach w sieci, w lu\u017anych rozmowach rodak\u00f3w wreszcie. Przy czym oczywi\u015bcie \u017cadn\u0105 miar\u0105 nie chodzi o krytyczn\u0105 analiz\u0119 ich dziennikarskich osi\u0105gni\u0119\u0107, jeno wy\u0142\u0105cznie o pikantne szczeg\u00f3\u0142y (zmy\u015blone lub podkoloryzowane na og\u00f3\u0142) ich prywatnego \u017cycia i publicznych awantur z innymi celebrytami&#8230; W\u015br\u00f3d filar\u00f3w pot\u0119\u017cnej gromadki Godzica jest par\u0119 os\u00f3b, kt\u00f3rym bez opor\u00f3w (lub z minimalnymi tylko&#8230;) miano dziennikarza przyzna\u0142bym (Olejnik, Durczok, Prokop; a czemu w grupie nie ma Lisa? To\u017c to dopiero jest celebryta z tymi jego minoderyjnymi pozami!). Reszta to showmani, satyrycy, reklamiarze, dziwol\u0105gi, kosmici zgo\u0142a. Na celebryt\u00f3w nadaj\u0105cy si\u0119 idealnie \u2013 pr\u00f3\u017cni w \u015brodku, uroczy (a nawet urodziwi), wygadani, dobrze sytuowani (cho\u0107 r\u00f3\u017cnie o tym m\u00f3wi\u0105&#8230;), czasem nawet inteligentni.<br \/>\nZ pracy Godzica jeden wniosek wyp\u0142ywa istotny: tacy celebryci to jest przysz\u0142o\u015b\u0107 medi\u00f3w. Zreszt\u0105 wystarczy popyta\u0107 student\u00f3w dziennikarstwa&#8230; Idea\u0142em kobiet jest Olejnik, wi\u0119c adeptki gor\u0105czkowo pytaj\u0105, czy kolekcjonowanie szpilek zacz\u0105\u0107 od blahnik\u00f3w, louboutin\u00f3w, czy wystarcz\u0105 daj\u015bmanki? Ch\u0142opcy chc\u0105 by\u0107 Wojew\u00f3dzkim, Lisem albo Mannem \u2013 wi\u0119c albo kupuj\u0105 krawaty, albo przymierzaj\u0105, jak si\u0119 nosi tygodniowy niechlujny zarost nad podziurawionym t-shirtem i czerwonymi trampkami&#8230; Doprawdy mniejsza z tym, co ci idole musieli mie\u0107 w g\u0142owach, \u017ce osi\u0105gn\u0119li to, co osi\u0105gn\u0119li&#8230; Wymaganie wiedzy to ze strony zgred\u00f3w ma\u0142ostkowe wy\u017cywanie si\u0119 albo zawi\u015b\u0107 (o t\u0119 m\u0142odo\u015b\u0107) zgo\u0142a&#8230;Adepci tzw. szk\u00f3\u0142 dziennikarskich Godzica i innych medioznawc\u00f3w zaiste winni mie\u0107 w programie obowi\u0105zkow\u0105 lektur\u0119 \u201eOkrakiem na barykadzie\u201d. Zobaczyliby jak w lustrze sw\u0105 zawodow\u0105 przysz\u0142o\u015b\u0107. Kilkunastu, mo\u017ce kilkudziesi\u0119ciu przypadnie w udziale chwalebne pokoleniowe zast\u0119pstwo wspomnianych tu ju\u017c celebryt\u00f3w. Gdzie\u015b tam studiuje ju\u017c nowa Wellman, nowa Olejnik, nowy Kolonko czy nowy Wojew\u00f3dzki&#8230; Wr\u00f3\u0107: Wojew\u00f3dzki to taki gigant, \u017ce zast\u0105pi\u0107 go musi Czech \u2013 czech takich jak on (\u017ce pozwol\u0119 sobie sparafrazowa\u0107 pewien szmoncesowy wic&#8230;). Reszta b\u0119dzie szcz\u0119\u015bliwa, je\u015bli trafi do anonimowego aparatu obs\u0142ugi tych celebryckich gigant\u00f3w. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 czeka inny los: wegetacja w pisemkach, portalikach, telewizyjkach, radyjkach na prowincji \u2013 uwiarygadniaj\u0105cych z oddaniem i czo\u0142obitno\u015bci\u0105 lokalne satrapie, kliki i gangi. Mog\u0105 te\u017c wybra\u0107 imperium pewnego znanego ojczulka. Z deszczu pod rynn\u0119&#8230; Mog\u0105 im te\u017c odn\u00f3\u017ca w dupy wrosn\u0105\u0107 od stania po krzakach i na korytarzach&#8230;<br \/>\nZ tych to powod\u00f3w uprasza si\u0119 tzw. medioznawc\u00f3w o przebadanie dla potomno\u015bci, na wieczn\u0105 rzeczy pami\u0105tk\u0119 fenomenu dziennikarstwa takiego, jaki na naszych oczach dobiega kresu. P\u00f3ki jeszcze nie wymarli\u015bmy, nie zostali\u015bmy zgn\u0119bieni przez tego Niemca \u2013 jak mu tam&#8230; na A. Oczywi\u015bcie mo\u017cecie powiedzie\u0107, \u017ce nie warto. Po co komu na przysz\u0142o\u015b\u0107 wiedzie\u0107, \u017ce dziennikarz to taki osobliwy tw\u00f3r by\u0142, kt\u00f3ry mia\u0142 ambicj\u0119 innych o \u015bwiecie informowa\u0107, a mo\u017ce czasem zawi\u0142o\u015bci obja\u015bnia\u0107, co\u015b skomentowa\u0107, o co\u015b zapyta\u0107, komu\u015b na r\u0119ce popatrze\u0107, kogo\u015b ostrzec, a nawet mo\u017ce zabawi\u0107 (oczywi\u015bcie bez odwracania uwagi od b\u00f3lu istnienia).<br \/>\nNa szcz\u0119\u015bcie analizy celebrytyzmu u Godzica obudowane s\u0105 porz\u0105dnie refleksj\u0105 teoretyczn\u0105 na wysokim poziomie. Kt\u00f3\u017c na przyk\u0142ad bez wyrafinowanego aparatu poj\u0119ciowego zrozumie zdanie nast\u0119puj\u0105ce: \u201eDopiero spojrzenie na gatunek w kategoriach dyskursywnego procesu nastawionego na kontekst, pozwoli \u2013 nie do\u015b\u0107 \u017ce \u2013 lepiej zrozumie\u0107 regu\u0142y gatunku, to \u2013 ponadto \u2013 trafniej zakotwiczy\u0107 gatunek w kulturze.\u201d Naprawd\u0119 takie co\u015b autor napisa\u0142 (str. 47). Wszelako mniejsza z tym \u2013 do\u015b\u0107, \u017ce teoria u Godzica kupy si\u0119 trzyma i nie sprzeciwia si\u0119 (chyba&#8230;) potocznemu mniemaniu do\u015bwiadczonych praktyk\u00f3w, Szczeg\u00f3lnie wdzi\u0119czny jestem za uwagi o dziennikarstwie gonzo i za przybli\u017cenie medialnej refleksji teoretycznej nieod\u017ca\u0142owanego arcybiskupa J\u00f3zefa \u017byci\u0144skiego. Te\u017c bardzo mi go brakuje&#8230;<br \/>\nTomasz Sas<br \/>\n(25 11 2016)<\/p>\n<hr \/>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wies\u0142aw Godzic\u00a0 Okrakiem na barykadzie. Dziennikarze i celebryci Wydawnictwo Pr\u00f3szy\u0144ski i S-ka, Warszawa 2016 Rekomendacja: 2\/7 Ocena ok\u0142adki: 4\/5 Wymieraj\u0105cy gatunek uprasza o \u017cyczliw\u0105 pami\u0119\u0107&#8230; Dowodem niezbitym na to, \u017ce Matka Natura kocha nas \u2013 dziennikarzy (w \u015bcis\u0142ym tego s\u0142owa znaczeniu \u2013 a jakie ono jest, o tym za chwil\u0119&#8230;), jest istnienie tzw. medioznawc\u00f3w, czyli ludzi uprawiaj\u0105cych zaj\u0119cie, do kt\u00f3rego my im dostarczamy pretekstu (czyli jednakowo\u017c to ni\u017csze ogniwo \u0142a\u0144cucha pokarmowego&#8230;). Medioznawcy wszak nie mieliby sensu bez medi\u00f3w. Medi\u00f3w, czyli produktu dostarczanego \u015bwiatu przez dziennikarzy (tak przynajmniej dot\u0105d by\u0142o; teraz ju\u017c nie jestem taki pewien&#8230;). Ja tzw. medioznawc\u00f3w, czyli teoretyk\u00f3w dziennikarstwa, szczeg\u00f3lnym darz\u0119 uwielbieniem. Takich, co to na w\u0142asny rachunek, pod w\u0142asnym nazwiskiem i twarz\u0105 ani niczego w gazecie nie napisali, ani (czego ju\u017c Bo\u017ce Bro\u0144!) nie zredagowali, ani w radiu nie powiedzieli, ani w telewizji nie pokazali. Za to wiedz\u0105 doskonale, jak si\u0119 to robi, za\u015b osobliwie dobrze wiedz\u0105 \u2013 jak si\u0119 robi\u0107 powinno! Jak ich mam nie kocha\u0107 ja, kt\u00f3ry przez lat czterdzie\u015bci i cztery dzie\u0144 w dzie\u0144, \u015bwi\u0105tek, pi\u0105tek i niedziel\u0119, pisa\u0142em, redagowa\u0142em cudze teksty i robi\u0142em z nich gazety (po drodze zahaczywszy te\u017c o gmeranie w telewizji&#8230;). No jak? Gdy przychodzi taki i m\u00f3wi, \u017ce wie,&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":505,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"","book_review_summary":""},"categories":[29],"tags":[64],"wppr_data":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/231"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=231"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/231\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":504,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/231\/revisions\/504"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/505"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=231"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=231"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=231"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}