{"id":2232,"date":"2020-09-27T01:27:01","date_gmt":"2020-09-26T23:27:01","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=2232"},"modified":"2021-11-14T01:53:03","modified_gmt":"2021-11-14T00:53:03","slug":"nalewka-na-piolunie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2020\/09\/27\/nalewka-na-piolunie\/","title":{"rendered":"Nalewka na pio\u0142unie"},"content":{"rendered":"\n<h4><strong>Ludwik Stomma\u00a0<\/strong><\/h4>\n<h4><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-2233 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/09\/stomma-nalewka-20200923-poziom-300x204.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"204\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/09\/stomma-nalewka-20200923-poziom-300x204.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/09\/stomma-nalewka-20200923-poziom-768x522.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/09\/stomma-nalewka-20200923-poziom-1024x696.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/09\/stomma-nalewka-20200923-poziom-50x34.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/h4>\n<h4><br \/><strong>Nalewka na pio\u0142unie <\/strong><br \/><strong>Wydawnictwo Sens, <br \/>Pozna\u0144 2019<\/strong><\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 5\/7 <\/strong><\/span><br \/><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 4\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\"><u><strong>A czere\u015bni \u017cal..<\/strong>.<\/u><\/span><\/h2>\n<p>Nareszcie mog\u0119 z\u0142o\u017cy\u0107 stosowny ho\u0142d po\u015bmiertny Ludwikowi Stommie; wydawnictwo Sens ten zbiorek felieton\u00f3w formalnie wyda\u0142o w 2019 roku, ale przez wiele miesi\u0119cy w katalogu nowo\u015bci na ich internetowej stronie ksi\u0105\u017cka wisia\u0142a z adnotacj\u0105 \u201epozycja niedost\u0119pna\u201d &#8211; i nie spos\u00f3b by\u0142o si\u0119 dowiedzie\u0107, na czym ta niedost\u0119pno\u015b\u0107 polega i jak d\u0142ugo potrwa&#8230; Tajemnicza sprawa (czy\u017cby pojawi\u0142y si\u0119 w tzw. mi\u0119dzyczasie problemy memoryjalno-spadkowe? &#8211; nie \u017cebym dr\u0105\u017cy\u0142; tak tylko pytam). A\u017c tu nagle plum! &#8211; i \u201eNalewka na pio\u0142unie\u201d zaistnia\u0142a na rynku (dobrze, \u017ce tym razem nie w dziale \u201ekulinaria\u201d&#8230;).<\/p>\n<p>Formalnie to wyb\u00f3r felieton\u00f3w dla \u201ePolityki\u201d z ostatnich dwudziestu lat \u2013 zestawiony nielinearnie, czyli nie wed\u0142ug dat, jak to zwykle praktykowano. Ludwik Stomma wesp\u00f3\u0142 z wydawc\u0105 te swoje teksty pogrupowa\u0142 wedle merytorycznych podobie\u0144stw. S\u0105 obfite i arcyciekawe obituaria (bo zmar\u0142ych w naszym wieku r\u00f3wie\u015bnym \u2013 i nie tylko &#8211; przybywa lawinowo; sam wy\u0142apuj\u0119 w nekrologach co najmniej jeden tygodniowo kogo\u015b znajomego&#8230;) Jest wspomnienie o Izabeli Jarudze-Nowackiej i Karin Stanek, o Staszku Kr\u00f3laku, Claude&#8217;em Levi-Straussie i Piotrze Skrzyneckim oraz te\u015bciu-z\u0142otej r\u0105czce z Jas\u0142a&#8230; To s\u0105 eksplozje mi\u0142o\u015bci, szacunku, dobrych my\u015bli \u2013 no, wyj\u0105wszy mo\u017ce tekst o najgorszym premierze polskiego rz\u0105du po 1989 roku Janie Olszewskim (a w tej konkurencji trudno wspi\u0105\u0107 si\u0119 na szczyt pud\u0142a, bo g\u0119stwina kandydat\u00f3w wielka, z obecnie urz\u0119duj\u0105cym na czele stawki). Grupuje Stomma osobno teksty o edukacji, o dzisiejszym uprawianiu historii, o sprawowaniu w\u0142adzy, o Rosji i antyrosyjsko\u015bci, o publicystach-doktrynerach tudzie\u017c o narodowej megalomanii, o ksi\u0105\u017ckach, kt\u00f3re czytywa\u0142 na\u0142ogowo (smakowity zw\u0142aszcza kawa\u0142ek o diarystyce Iwaszkiewicza&#8230;). No i m\u00f3j ulubiony tekst ornitologiczny (ba, \u017ceby tylko!) o raniuszkach (<em>Aegithalos caudatus L.<\/em>).<\/p>\n<p>Zreszt\u0105 w poprzedniej \u201eNalewce na czere\u015bniach\u201d (Sens, Pozna\u0144 2000) ten sam nielinearny manewr zastosowano. Jest to zabieg wbrew poetyce felietonu \u2013 tekstu wprawdzie merytorycznie dalece nieregularnego, ale mimo to regularnego. To rytm edytorski ustanawia regularno\u015b\u0107, narzuca autorowi swoist\u0105 dyscyplin\u0119 my\u015bli (z czasem przeradzaj\u0105c\u0105 si\u0119 w&#8230; natr\u0119ctwo my\u015bli), zach\u0119ca do konstruowania figur intelektualnych tworz\u0105cych pewne ci\u0105gi monotematyczne. Czemu zreszt\u0105 autorzy ze wszech si\u0142 usi\u0142uj\u0105 przeciwdzia\u0142a\u0107, tworz\u0105c wra\u017cenie r\u00f3\u017cnorodno\u015bci tematycznej oraz polimorficznej dyskontynuacji zamiast swych natr\u0119ctw. Felietoni\u015bci w og\u00f3le lubi\u0105 wydawa\u0107 zbiory swych tekst\u00f3w ulotnych \u2013 w nadziei ju\u017c to dodatkowego zarobku na towarze ju\u017c raz sprzedanym, ju\u017c to w nadziei przed\u0142u\u017cenia \u017cycia produktom swego intelektu, ba \u2013 unie\u015bmiertelnienia ich zgo\u0142a, o co \u0142atwiej w druku zwartym ni\u017c w kiepsko oprawionych rocznikach prasy. Ale Stomma nale\u017ca\u0142 do tych nielicznych, kt\u00f3rzy oferowali z tej okazji czytelnikom jak\u0105\u015b warto\u015b\u0107 dodan\u0105 \u2013 w tym przypadku pewien porz\u0105dek intelektualny, tworz\u0105cy z lektury zbioru starych tekst\u00f3w pretekst, mo\u017ce nawet bodziec \u2013 kop pot\u0119\u017cny do dysputy, wej\u015bcia w sp\u00f3r czy cho\u0107by do seta s\u0142ownej szermierki \u2013 dla samego treningu, bez znaczenia, kto kogo pokona czy przekona.<\/p>\n<p>Warto\u015b\u0107 obu zbior\u00f3w felieton\u00f3w Stommy i na tym si\u0119 zasadza, \u017ce to w istocie gotowa jest kronika przyg\u00f3d Polaka my\u015bl\u0105cego, takiego swoistego Kubusia Fatalisty <em>a rebours<\/em>, uczulonego na g\u0142upot\u0119, ciemnot\u0119, nieuctwo i ekspansywn\u0105, demonstracyjn\u0105 pruderi\u0119. Oraz k\u0142amstwo w sferze publicznej. Stomma \u2013 poza erudycj\u0105 niepo\u015bledni\u0105, godn\u0105 zazdro\u015bci, oraz nieposkromionym temperamentem politycznym, sk\u0142onnym do polemiki i uzbrojonym w stosownie ostr\u0105, dokuczliw\u0105 fraz\u0119 \u2013 mia\u0142 te\u017c znaczne umiej\u0119tno\u015bci demaskatorskie; nieub\u0142aganym tropicielem relatywizmu moralnego i zwyk\u0142ego fa\u0142szu by\u0142. I fa\u0142szerzy, osobliwie historycznych. Wprowadzi\u0142 do u\u017cytku publicznego i zdefiniowa\u0142 dwie typowe postawy fa\u0142szerza historii: \u0142\u017cedzieja i cichomylc\u0119. Ten pierwszy to gromki opowiadacz, z w\u0105tpliwych \u017ar\u00f3de\u0142 wysnuwaj\u0105cy jeszcze bardziej w\u0105tpliwe \u201eodkrycia historyczne\u201d, zaprawione fa\u0142szyw\u0105 interpretacj\u0105. To \u0142\u017cedzieje nie ustaj\u0105 w kreowaniu coraz to nowych wykl\u0119tych, si\u0119gaj\u0105c po zgo\u0142a kryminalne przypadki psychopatycznych bandyt\u00f3w, zwichni\u0119tych wojennymi warunkami, kt\u00f3rzy nie potrafili (albo si\u0119 bali&#8230;) wr\u00f3ci\u0107 do normalno\u015bci, nie potrafili przesta\u0107 mordowa\u0107. Cichomylec za\u015b wedle Stommy to facet, kt\u00f3ry z pozoru zaleca si\u0119 obiektywizmem, nie oskar\u017ca, nie wali z grubej rury \u2013 on tylko stawia rzekomo uprawnione pytania; \u017ce g\u0142upie i tendencyjne \u2013 z tym mniejsza \u2013 wa\u017cne, \u017ceby smr\u00f3d poszed\u0142 chy\u017co w lud&#8230; B\u0119dzie mi brakowa\u0142o polemicznych szar\u017c Stommy!<\/p>\n<p>Gdy dosta\u0142em przesy\u0142k\u0119 z \u201eNalewk\u0105 na pio\u0142unie\u201d, od razu si\u0119gn\u0105\u0142em na p\u00f3\u0142k\u0119 po \u201eNalewk\u0119 na czere\u015bniach\u201d i oba tomy czyta\u0142em symultanicznie, odszukuj\u0105c podobne grupy tematyczne i skacz\u0105c po trzydziestoleciu z dorobku felietonisty Stommy. No c\u00f3\u017c, da si\u0119 odczu\u0107 up\u0142yw czasu \u2013 nie jako\u015b wyrazi\u015bcie, ale jednak; bo to temperament i temperatura wci\u0105\u017c takie same. I nie ma mowy o rosn\u0105cej z up\u0142ywem czasu \u0142agodno\u015bci czy sk\u0142onno\u015bci do pob\u0142a\u017cliwej rezygnacji z mo\u017cliwej awantury \u2013 ani o przyt\u0119pieniu publicystycznej zadziorno\u015bci. Ani o schowaniu si\u0119 w neutralny g\u0105szcz pogaduszek o dupie Maryni. Up\u0142yw czasu, o kt\u00f3rym wspomnia\u0142em, manifestuje si\u0119 raczej w og\u00f3lnych klimatach&#8230;<\/p>\n<p>Wida\u0107, \u017ce \u201eczere\u015bnie&#8230;\u201d mozolnie, tydzie\u0144 po tygodniu pisa\u0142 facet w pe\u0142ni rozkwitu si\u0142 tw\u00f3rczych, powoli dobiegaj\u0105cy pi\u0119\u0107dziesi\u0105tki (ale bez typowych konsekwencji mentalnych up\u0142ywu czasu), pe\u0142en rado\u015bci \u017cycia, manifestuj\u0105cy przywi\u0105zanie do \u017cycia tego uciech doczesnych (z pe\u0142nym jednocze\u015bnie poszanowaniem dla niezbywalnych zasad i warto\u015bci intelektualnych), w gruncie rzeczy sybaryta wyznaj\u0105cy podstawowe warto\u015bci \u017cycia na luzie: przyjemno\u015bci nie omija\u0107, pokusom ulega\u0107. Po to s\u0105! Zreszt\u0105 wystarczy spojrze\u0107 na zdj\u0119cie z ok\u0142adki \u201eczere\u015bni\u201d: autor z u\u015bmieszkiem lekko \u201esatyrowatym\u201d, w jesiennym klimacie (ta bluza z polaru&#8230;), ale na \u015bwie\u017cym powietrzu, na stole winogronka, imbryk z herbat\u0105 i na pierwszym planie dopiero co pracowicie zmeliorowana flasza po bia\u0142ym &#8211; mo\u017ce by\u0142o w niej s\u0142omkowe sancerre, mo\u017ce jakie\u015b chardonnay albo alzackie; bo lotary\u0144skie raczej nie \u2013 wiadomo, \u017ce od czasu szcz\u0119\u015bliwego powrotu garstki rycerzy Gotfryda de Bouillon (on\u017ce sam zosta\u0142 tam jako kr\u00f3l jerozolimski) z pierwszej krzy\u017cowej, na pami\u0105tk\u0119 ca\u0142a Lotaryngia leje bia\u0142e do zielonego (szk\u0142a)&#8230;<\/p>\n<p>Na ascetycznym zdj\u0119ciu ok\u0142adkowym \u201epio\u0142unu&#8230;\u201d to ju\u017c inny Stomma (nie dlatego, \u017ce starszy&#8230;), z min\u0105 troch\u0119 zm\u0119czonego, sceptycznego m\u0119drca (a co wy tam wiecie&#8230;), nieco zgorzknia\u0142ego i stoicko wycofanego na pozycje obserwatora raczej ni\u017c uczestnika; no i \u017cadnych rekwizyt\u00f3w, tylko ta koszulka z wyobra\u017conym li\u015bciem <em>Artemisia absinthium L.<\/em> &#8211; byliny zwanej pio\u0142unem, kt\u00f3rej li\u015bcie zawieraj\u0105 m.in. absyntyn\u0119, kumaryn\u0119 i tujon \u2013 zwi\u0105zek terpenowy, dzia\u0142aj\u0105cy jak substancja psychoaktywna, wywo\u0142uj\u0105ca stany podniecenia, nadpobudliwo\u015bci i psychozy, \u0142atwo rozpuszczalny w alkoholu, przeto stosowany jako surowiec do produkcji wysokoprocentowego gorzkiego napoju zwanego absyntem, o osobliwych w\u0142a\u015bciwo\u015bciach halucynogennych i \u201erozweselaj\u0105cych\u201d.<\/p>\n<p>Jednym s\u0142owem: pio\u0142un to gorycz, \u017c\u00f3\u0142\u0107 i pewien taki niesmak&#8230; I takie\u017c s\u0105 te felietony z dwudziestu lat ostatnich. Sam ich autor proponuje wprawdzie podczas lektury interpretacj\u0119, \u017ce \u201ew sercu zawsze maj\u201d, ale bez szale\u0144stw \u2013 panie i panowie&#8230; Co tu kry\u0107, jest parszywie i raczej nie b\u0119dzie inaczej. Stomma ka\u017ce si\u0119 nam gotowa\u0107 na gorsze, ni\u017c to przed laty wyobra\u017cone. No tak \u2013 bataliony g\u0142upoty maszeruj\u0105 i rozwijaj\u0105 swe tyraliery bez przeszk\u00f3d, a w naszym okopie przy kulomiocie nie ma ju\u017c mistrza Ludwika. A nikt tak nie potrafi\u0142 poci\u0105gn\u0105\u0107 seri\u0105, a gdy trzeba by\u0142o, to i na kr\u00f3tszym dystansie przypierdoli\u0107 w \u0142eb saperk\u0105, kt\u00f3ra, jak sama nazwa wskazuje, najlepiej s\u0142u\u017cy jako or\u0119\u017c w starciu bezpo\u015brednim. Wielka luka z jego odej\u015bciem powsta\u0142a w liniach obrony zdrowego rozs\u0105dku, prawdy, wolno\u015bci i przyzwoito\u015bci (oraz ptactwa le\u015bnego tudzie\u017c wszelakiego innego&#8230;) przed naporem falangi \u0142garzy, kretyn\u00f3w, cynicznych kombinator\u00f3w, nierob\u00f3w i pospolitych bandyt\u00f3w ustrojonych w togi dobroczy\u0144c\u00f3w, ojc\u00f3w i zbawc\u00f3w narodu.<\/p>\n<p>W dziejach felietonistyki polskiej, opromienionej nazwiskiem i dzie\u0142em Boles\u0142awa Prusa, zajmuje Ludwik Stomma miejsce osobne i niepo\u015blednie. \u017bal, \u017ce rozdzia\u0142 to ju\u017c zamkni\u0119ty. Ale czyta\u0107 warto &#8211; ku nauce i pocieszeniu.<\/p>\n<p><strong>Tomasz Sas <\/strong><br \/><strong>(27 09 2020)<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ludwik Stomma\u00a0 Nalewka na pio\u0142unie Wydawnictwo Sens, Pozna\u0144 2019 Rekomendacja: 5\/7 Ocena ok\u0142adki: 4\/5 A czere\u015bni \u017cal&#8230; Nareszcie mog\u0119 z\u0142o\u017cy\u0107 stosowny ho\u0142d po\u015bmiertny Ludwikowi Stommie; wydawnictwo Sens ten zbiorek felieton\u00f3w formalnie wyda\u0142o w 2019 roku, ale przez wiele miesi\u0119cy w katalogu nowo\u015bci na ich internetowej stronie ksi\u0105\u017cka wisia\u0142a z adnotacj\u0105 \u201epozycja niedost\u0119pna\u201d &#8211; i nie spos\u00f3b by\u0142o si\u0119 dowiedzie\u0107, na czym ta niedost\u0119pno\u015b\u0107 polega i jak d\u0142ugo potrwa&#8230; Tajemnicza sprawa (czy\u017cby pojawi\u0142y si\u0119 w tzw. mi\u0119dzyczasie problemy memoryjalno-spadkowe? &#8211; nie \u017cebym dr\u0105\u017cy\u0142; tak tylko pytam). A\u017c tu nagle plum! &#8211; i \u201eNalewka na pio\u0142unie\u201d zaistnia\u0142a na rynku (dobrze, \u017ce tym razem nie w dziale \u201ekulinaria\u201d&#8230;). Formalnie to wyb\u00f3r felieton\u00f3w dla \u201ePolityki\u201d z ostatnich dwudziestu lat \u2013 zestawiony nielinearnie, czyli nie wed\u0142ug dat, jak to zwykle praktykowano. Ludwik Stomma wesp\u00f3\u0142 z wydawc\u0105 te swoje teksty pogrupowa\u0142 wedle merytorycznych podobie\u0144stw. S\u0105 obfite i arcyciekawe obituaria (bo zmar\u0142ych w naszym wieku r\u00f3wie\u015bnym \u2013 i nie tylko &#8211; przybywa lawinowo; sam wy\u0142apuj\u0119 w nekrologach co najmniej jeden tygodniowo kogo\u015b znajomego&#8230;) Jest wspomnienie o Izabeli Jarudze-Nowackiej i Karin Stanek, o Staszku Kr\u00f3laku, Claude&#8217;em Levi-Straussie i Piotrze Skrzyneckim oraz te\u015bciu-z\u0142otej r\u0105czce z Jas\u0142a&#8230; To s\u0105 eksplozje mi\u0142o\u015bci, szacunku, dobrych my\u015bli \u2013 no, wyj\u0105wszy mo\u017ce tekst o&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":2234,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[24],"tags":[295],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2232"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2232"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2232\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3052,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2232\/revisions\/3052"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/2234"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2232"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2232"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2232"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}