{"id":2190,"date":"2020-08-31T02:10:33","date_gmt":"2020-08-31T00:10:33","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=2190"},"modified":"2021-11-21T16:38:35","modified_gmt":"2021-11-21T15:38:35","slug":"lodz-miasto-po-przejsciach","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2020\/08\/31\/lodz-miasto-po-przejsciach\/","title":{"rendered":"\u0141\u00f3d\u017a. Miasto po przej\u015bciach"},"content":{"rendered":"\n<h4><strong>Wojciech G\u00f3recki, Bartosz J\u00f3zefiak\u00a0<\/strong><\/h4>\n<h4><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-2191 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/08\/g\u00f3recki-\u0142\u00f3d\u017a-20200817-poziom-300x211.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"211\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/08\/g\u00f3recki-\u0142\u00f3d\u017a-20200817-poziom-300x211.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/08\/g\u00f3recki-\u0142\u00f3d\u017a-20200817-poziom-768x541.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/08\/g\u00f3recki-\u0142\u00f3d\u017a-20200817-poziom-1024x721.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/08\/g\u00f3recki-\u0142\u00f3d\u017a-20200817-poziom-50x35.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/h4>\n<h4><br \/><strong>\u0141\u00f3d\u017a. Miasto po przej\u015bciach <\/strong><br \/><strong>Wydawnictwo Czarne, Wo\u0142owiec 2020<\/strong><\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 1\/7 <\/strong><\/span><br \/><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 4\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\"><strong><u>Sam sobie szkodzi, <br \/>kto z \u0141odzi pochodzi&#8230;<\/u><\/strong><\/span><\/h2>\n<p>Urodzi\u0142em si\u0119 w tym mie\u015bcie. Dawno \u2013 dostatecznie dawno, by wiedzie\u0107 o nim wszystko. No, prawie. Ale to prawie nie robi \u017cadnej r\u00f3\u017cnicy. Jestem <em>lodzermenschem<\/em> w trzecim pokoleniu (no, drugim i p\u00f3\u0142 \u2013 dziadek we wczesnej m\u0142odo\u015bci przeflancowa\u0142 si\u0119 z \u0141\u0119czyckiego i zapu\u015bci\u0142 korzenie na Chojnach przy Rzgowskiej ulicy). Nigdy z \u0141odzi nie wyjecha\u0142em na d\u0142u\u017cej ni\u017c trzy\u2013cztery miesi\u0105ce \u2013 tu si\u0119 urodzi\u0142em, pobiera\u0142em nauki wszystkich szczebli, a potem czterdzie\u015bci osiem lat uprawia\u0142em dziennikarstwo: zwyczajnie robi\u0142em gazety (by\u0142 kiedy\u015b taki fach: redaktor&#8230;) przez wi\u0119kszo\u015b\u0107 znaczn\u0105 tego czasu. Wiem \u2013 to mnie do niczego nie uprawnia. Poza mniemaniem, \u017ce wiedza o mie\u015bcie plasuje mnie w\u015br\u00f3d g\u00f3rnych pi\u0119ciu procent stawki dobrze poinformowanych obywateli. Poza tym umiem te\u017c ocenia\u0107 cudze teksty, kwalifikowa\u0107 do druku, wy\u0142apa\u0107 b\u0142\u0119dy, poprawia\u0107, skraca\u0107, zredagowa\u0107&#8230; Pochodn\u0105 tej umiej\u0119tno\u015bci jest te\u017c zdolno\u015b\u0107 oceniania autor\u00f3w \u2013 z pewn\u0105 tak\u0105 satysfakcjonuj\u0105c\u0105 trafno\u015bci\u0105 umiem przewidzie\u0107, co z nich wyro\u015bnie (lub nie). Te informacje podaj\u0119 w trybie ostrze\u017cenia \u2013 aby nie by\u0142o, \u017ce nie uprzedzi\u0142em&#8230;<\/p>\n<p>Do lektury \u201e\u0141odzi\u201d pan\u00f3w G\u00f3reckiego i J\u00f3zefiaka (\u017cadnego z nich nie znam osobi\u015bcie; nie wykluczam, \u017ce mogli\u015bmy kiedy\u015b na siebie wpa\u015b\u0107, nieintencjonalnie &#8211; ale nazwisk z twarzami nie kojarz\u0119 na pewno) zabra\u0142em si\u0119 z niecierpliwo\u015bci\u0105, ale i z doz\u0105 pewnej takiej ostro\u017cno\u015bci z drugiej strony. Z niecierpliwo\u015bci\u0105, bo dawno o \u0141odzi nikt nic wi\u0119kszego i na serio nie napisa\u0142 (i jeszcze \u017ceby wyda\u0142 w renomowanej oficynie, a nie u jakich\u015b rozemocjonowanych lokals\u00f3w \u2013 rozczulaj\u0105co nieprofesjonalnych i beztrosko niedokapitalizowanych&#8230;). A z ostro\u017cno\u015bci\u0105, bo to, co o \u0141odzi legiony ca\u0142e m\u0119drk\u00f3w wypisuj\u0105, to&#8230; No, mniejsza z tym. Powiedzie\u0107, \u017ce to chujoza, to nic nie powiedzie\u0107, a ci\u0119\u017csze gatunkowo s\u0142owa zatr\u0105ci\u0107 mog\u0142yby o karaln\u0105 obel\u017cywo\u015b\u0107. Ale w miar\u0119 post\u0119p\u00f3w lektury niecierpliwo\u015b\u0107 i ostro\u017cno\u015b\u0107 zosta\u0142y wyparte przez zdumienie. Zdumienie tak wielkie, \u017ce dzi\u0119ki niemu z rozp\u0119du przeczyta\u0142em t\u0119 \u201e\u0141\u00f3d\u017a\u201d po raz drugi. I to by\u0142o czytanie \u201emeta\u201d &#8211; jakby poza dos\u0142owno\u015bci\u0105 tekstu \u2013 czytanie pomys\u0142u, formu\u0142y, konstrukcji, faktury, motywu, j\u0119zyka, metody&#8230;<\/p>\n<p>Po tej drugiej rundzie lektury zdumienie (skierowane raczej w kierunku wydawcy, firmuj\u0105cego t\u0119 niezwyk\u0142\u0105 chucp\u0119&#8230;) zosta\u0142o wyparte i zag\u0142uszone przez zgroz\u0119. Jak mo\u017cna? Napisa\u0107, przysposobi\u0107 i opublikowa\u0107 co\u015b takiego, opatruj\u0105c ca\u0142o\u015b\u0107 magiczn\u0105 piecz\u0105tk\u0105 \u201ereporta\u017c\u201d? Wida\u0107 autorzy nie mieli nic przeciw temu, a mo\u017ce nawet nalegali. Co\u015b napisanego, nazwane reporta\u017cem, jest reporta\u017cem, bo jest reporta\u017cem &#8211; i ju\u017c. Ale czy to prawda \u2013 czyli s\u0105d zgodny z rzeczywisto\u015bci\u0105? Tego akurat nie wiem. Szafowanie etykietk\u0105 \u201ereporta\u017c\u201d jest procederem niezwykle liberalnym i \u2013 jak si\u0119 wydaje \u2013 wzajemno\u015bciowym. Ja nie zaprotestuj\u0119, jak ty nazwiesz co\u015b \u201ereporta\u017cem\u201d, ale licz\u0119, \u017ce i ty si\u0119 nie wtr\u0105cisz, gdy ja zrobi\u0119 \u201ereporta\u017c\u201d. To rozlu\u017anienie obyczaj\u00f3w doprowadzi\u0142o nawet do tego, \u017ce podobno istnieje co\u015b takiego, jak Polska Szko\u0142a Reporta\u017cu (jeden z autor\u00f3w \u201e\u0141odzi\u201d nawet t\u0119 akademi\u0119 smorgo\u0144sk\u0105 uko\u0144czy\u0142). W tym miejscu z ca\u0142\u0105 moc\u0105 musz\u0119 o\u015bwiadczy\u0107, \u017ce reporta\u017cu (podobnie jak wielu innych gatunk\u00f3w roboty dziennikarskiej) nauczy\u0107 si\u0119 nie mo\u017cna. Pewne umiej\u0119tno\u015bci techniczne, czysto rzemie\u015blnicze oczywi\u015bcie wy\u0107wiczy\u0107 da si\u0119, nawet pod okiem fachowca. Ale w zasadzie reporta\u017c to dzie\u0142o sztuki, wi\u0119c decyduj\u0105ca staje si\u0119 kwestia talentu, po prostu iskry bo\u017cej. A ta ju\u017c doprawdy jest niewyuczalna. Jest albo jej nie ma.<\/p>\n<p>Wstrzymam si\u0119 od definitywnego orzeczenia, czy u pan\u00f3w G\u00f3reckiego i J\u00f3zefiaka rzeczona iskra bo\u017ca jest, czy jej nie ma. Wst\u0119pnie za\u0142\u00f3\u017cmy, \u017ce si\u0119 pojawia, ale nie frekwentuje jako\u015b szczeg\u00f3lnie obficie. W rezultacie tego deficytu tom \u201e\u0141\u00f3d\u017a. Miasto po przej\u015bciach\u201d jest osobliwym zbiorem, w kt\u00f3rym materii pomieszanie szalenie utrudnia (a mo\u017ce nawet uniemo\u017cliwia) odszyfrowanie, o co w\u0142a\u015bciwie chodzi autorom. W zasadzie na \u00f3w tom sk\u0142adaj\u0105 si\u0119 stare teksty G\u00f3reckiego sprzed trzydziestu i mniej nieco lat, z ma\u0142ymi wyj\u0105tkami pozbawione dzi\u015b jakiejkolwiek warto\u015bci (poza historyczn\u0105 \u2013 \u017ce kiedy\u015b zosta\u0142y napisane i za\u015bwiadczaj\u0105 o \u00f3wczesnym stanie wiedzy i umys\u0142u tudzie\u017c \u201eumiej\u0119tno\u015bci\u201d autora). Co wi\u0119cej \u2013 teksty owe zosta\u0142y ju\u017c w osobnej ksi\u0105\u017cce wydrukowane \u2013 niszowo, bo niszowo, ale zawsze\u0107. Co komu po repecie (poza autorem i jego kontem) \u2013 trudno dociec. Niekt\u00f3rym z tych tekst\u00f3w podopisywano ci\u0105gi dalsze i zako\u0144czenia, czasem jednozdaniowe. To ma by\u0107 ta \u201epanoramiczna kontynuacja\u201d? Na szcz\u0119\u015bcie wra\u017cenie chucpy zaciera kilka tekst\u00f3w \u201em\u0142odego\u201d, czyli J\u00f3zefiaka. Po pierwsze \u015bwie\u017csze, po drugie \u2013 niekt\u00f3re nawet fajne, ca\u0142kiem do rzeczy \u2013 wyj\u0105wszy mo\u017ce \u201eustawk\u0119\u201d o prezydent Zdanowskiej &#8211; \u201eStajnia jednoro\u017cc\u00f3w\u201d z ubieg\u0142ego roku. Dawna ekipa dawnego sekretariatu redakcji \u201eExpressu Ilustrowanego\u201d (przy okazji serdecznie pozdrawiam!) mia\u0142a na takie teksty okre\u015blenie \u201e\u017c\u00f3\u0142ty kube\u0142\u201d &#8211; co oznacza\u0142o pewien taki przerost formy nad tre\u015bci\u0105, brak dystansu i przesadny entuzjazm werbalny.<\/p>\n<p>W rezultacie \u201e\u0141\u00f3d\u017a\u201d G\u00f3reckiego i J\u00f3zefiaka ma osobliw\u0105 struktur\u0119 i faktur\u0119. Przypominaj\u0105c\u0105 nieco typow\u0105 \u0142\u00f3dzk\u0105 ulic\u0119, a w\u0142a\u015bciwie oblicze jej pasa drogowego. Jest asfalt, niemi\u0142osiernie dziurawy i wielokrotnie \u0142atany, st\u0142amszony, poryty koleinami, poprzecierany; a spod tych przecierek wygl\u0105da czasem stara, zapomniana kostka bazaltowa, kamienne kocie \u0142by albo nie\u015bmiertelna trylinka. No i s\u0105 nieu\u017cywane od dawna szyny tramwajowe zalane byle jak asfaltem, wystaj\u0105ce w poprzek albo wzd\u0142u\u017c. Innymi s\u0142owy: \u0142\u00f3dzka szorstko\u015b\u0107 miasta. \u0141atanina i pic. Bylejako\u015b\u0107 i podr\u00f3ba. Tombak i prowizorka. Czy o taki efekt autorom chodzi\u0142o? Je\u015bli tak, to przepraszam.<\/p>\n<p>Ale o co w og\u00f3le autorom chodzi\u0142o? O odpowied\u017a na pytanie \u2013 co si\u0119 sta\u0142o w \u0141odzi? Odpowied\u017a jest prosta i smutna zarazem \u2013 i brutalna, jak tylko brutalna bywa prawda. To miasto zosta\u0142o zamordowane z premedytacj\u0105 \u2013 z pobudek doktrynalnych (ach, ten liberalny kapitalizm&#8230;), politycznych, z ch\u0119ci zysku dokonano niehumanitarnej eutanazji. Dla niepoznaki nazwanej transformacj\u0105. Bez obaw, \u017ce nieboszczyk w trakcie zabiegu b\u0119dzie protestowa\u0142 z tak\u0105 moc\u0105, jak na przyk\u0142ad mogliby g\u00f3rnicy z niedomkni\u0119tych wci\u0105\u017c kopal\u0144. Wystarczy\u0107 mia\u0142a korupcyjna kuroni\u00f3wka&#8230; Zasi\u0142ek dla bezrobotnych&#8230; Obietnice, \u017ce ju\u017c niebawem wr\u00f3ci koniunktura, a z ni\u0105 z\u0142oty deszcz&#8230; Politycy wywin\u0119li si\u0119 z tego zab\u00f3jstwa ma\u0142ym kosztem, je\u015bli por\u00f3wna\u0107 kwoty wydatkowane na upokarzaj\u0105ce zasi\u0142ki i fikcyjnej warto\u015bci szkolenia przekwalifikowuj\u0105ce z mo\u017cliwymi kosztami rzetelnego, d\u0142ugofalowego programu rewitalizuj\u0105co-rekonstrukcyjnego, z akcj\u0105 kredytow\u0105 i pomoc\u0105 inwestycyjn\u0105.<\/p>\n<p>To miasto \u201ewy\u0142\u0105czyli\u201d ludzie w\u0142adzy z egoistycznych, niskich pobudek, z ch\u0119ci zysku po prostu. Do tego bezczelnie t\u0142umaczyli to za\u0142amaniem koniunktury na rynkach orientalnych, gdzie \u0141\u00f3d\u017a by\u0142a zawsze wielkim graczem. To by\u0142o k\u0142amstwo \u2013 wystarczy spyta\u0107 miliardera Ptaka, z czego uros\u0142a jego fortuna. Ot\u00f3\u017c pan Antoni przytomnie zorganizowa\u0142 na wielk\u0105 skal\u0119 po\u015brednictwo hurtowo-detaliczne mi\u0119dzy \u0142\u00f3dzkimi prywatnymi producentami a kupcami zza wschodniej granicy. Rzg\u00f3w, Tuszyn, G\u0142uch\u00f3w&#8230; To symbole handlowej obrotno\u015bci \u0141odzi, podobnie jak godna upami\u0119tnienia w sztuce wielka torba z polichlorowinylowego upleciona sznurka, w bia\u0142o-niebieskie pasy&#8230;<\/p>\n<p>Tak, mog\u0142o by\u0107 inaczej&#8230; Ale nie by\u0142o. \u0141\u00f3d\u017a praktycznie z dnia na dzie\u0144 utraci\u0142a sw\u00f3j jedyny istotny czynnik miastotw\u00f3rczy: przemys\u0142 na wielk\u0105 skal\u0119. Ten tylko wie, co znaczy\u0142 fabryczny impuls w \u017cyciu miasta, kto pami\u0119ta, jak wygl\u0105da\u0142a \u0141\u00f3d\u017a trzy razy na dob\u0119 na styku zmian, a osobliwie mi\u0119dzy trzynast\u0105 a pi\u0119tnast\u0105. Dacie wiar\u0119, \u017ce sprzedawali\u015bmy przez te dwie godziny codziennie sto dziesi\u0119\u0107 tysi\u0119cy egzemplarzy lokalnej gazety, popularnej popo\u0142udni\u00f3wki (a w pi\u0105tki trzysta&#8230;)? Innego ni\u017c przemys\u0142 czynnika miastotw\u00f3rczego \u0141\u00f3d\u017a nie mia\u0142a, nie ma i bodaj\u017ce mie\u0107 nie b\u0119dzie. Bo czym\u017ce jest nawet to skrzy\u017cowanie pierwszorz\u0119dnych autostrad? To tylko plac, du\u017co placu do postawienia magazyn\u00f3w wysokiego sk\u0142adowania, baz prze\u0142adunkowych dalekosi\u0119\u017cnego transportu tranzytowego, centr\u00f3w obs\u0142ugi handlu internetowego \u2013 Amazona, Alibaby czy innego globalnego molocha. A poza tym&#8230; Um\u00f3wmy si\u0119: nawet wielotysi\u0119czna armia wykwalifikowanych kierowc\u00f3w w\u00f3zk\u00f3w wid\u0142owych, pakowaczy paczek i operator\u00f3w europalet \u2013 to nie jest \u015bwiadoma i pewna swej mocy klasa robotnicza. Miasta z tego nie b\u0119dzie.<\/p>\n<p>A co b\u0119dzie? Cholera jasna \u2013 nie mam poj\u0119cia&#8230; I nikt chyba wci\u0105\u017c nie ma. Jeden z autor\u00f3w \u201e\u0141odzi\u201d we wst\u0119pnej eksplikacji pisze, \u017ce <i>\u201ew \u0141odzi dzieje si\u0119 dok\u0142adnie to samo, co w ka\u017cdym innym polskim mie\u015bcie. Tyle \u017ce dzieje si\u0119 bardziej.\u201d<\/i> To oczywi\u015bcie zn\u00f3w nieprawda. Nie dzieje si\u0119 bardziej \u2013 tylko mniej! Ka\u017cdy przytomny \u0142odzianin to wie. Tylko degradacja miasta by\u0142a \u201ebardziej\u201d. A wszystko potem \u2013 zw\u0142aszcza odbijanie si\u0119 od dna \u2013 mniej. Ka\u017cdy, kto s\u0142ysza\u0142 (i pami\u0119ta) stukanie tysi\u0119cy cz\u00f3\u0142enek, szum wirowania tysi\u0119cy wrzecion, kto czu\u0142 zapach bawe\u0142ny i oleju maszynowego, zapach apretury, farb i ludzkiego potu, ten wie, \u017ce to ju\u017c nie wr\u00f3ci. Ale czy przyjdzie co\u015b zamiast? S\u0142owem: czy pojawi si\u0119 inny czynnik miastotw\u00f3rczy? W\u0142adze miasta \u201estwarzaj\u0105 warunki\u201d &#8211; pucuj\u0105, buduj\u0105, rewitalizuj\u0105, udra\u017cniaj\u0105&#8230; Chwa\u0142a im i za to, ale zachowuj\u0105 si\u0119 troch\u0119 tak, jak wyznawcy kultu cargo na archipelagach pacyficznych. Gdy w czasie wojny z Japoni\u0105 Amerykanie budowali na wyspach lotniska, to l\u0105duj\u0105ce na nich samoloty wozi\u0142y nie tylko bomby \u2013 mia\u0142y w lukach konserwy, w\u00f3d\u0119, koraliki, scyzoryki, szmatki, lekarstwa&#8230; Gdy w 1945 roku transporty usta\u0142y, tubylcy zacz\u0119li budowa\u0107 z patyk\u00f3w imitacje lotnisk i baz na zach\u0119t\u0119, siadali wko\u0142o, palili ogniska i gapili si\u0119 w niebo \u2013 a nu\u017c zn\u00f3w przylec\u0105?<\/p>\n<p>Nie wiadomo, czy przylec\u0105. Problem miasta to brak okre\u015blonych perspektyw. Brak konkretnego planu, brak czego\u015b w rodzaju intelektualnej kotwicy, wok\u00f3\u0142 kt\u00f3rej mo\u017cna by si\u0119 skupi\u0107. Na pomoc z zewn\u0105trz raczej nie nale\u017cy liczy\u0107 \u2013 zw\u0142aszcza od pa\u0144stwa. Mile widziane s\u0105 w\u0142asne pomys\u0142y. I to szybko, bo za par\u0119 lat miasto si\u0119 wykrwawi, a kolonie \u0142odzian poza jego granicami b\u0119d\u0105 wi\u0119ksze ni\u017c wymieraj\u0105ca osada siedz\u0105ca okrakiem na wododziale Bzury (Bzdury?) i Neru. W tej sytuacji nie spos\u00f3b nie zauwa\u017cy\u0107, \u017ce w ksi\u0105\u017cce G\u00f3reckiego i J\u00f3zefiaka najlepsza jest&#8230; ok\u0142adka \u2013 syntetyczny symbol dylematu \u0141odzi. Rudera, ale na pierwszym planie weso\u0142o ozdobiona, wr\u0119cz zas\u0142oni\u0119ta kiczowatymi, kolorowymi ozdobnikami z recyklingu. To jest \u0141\u00f3d\u017a prawdziwa. I ja j\u0105 kocham.<\/p>\n<p><strong>Tomasz Sas <\/strong><br \/><strong>(31 08 2020)<\/strong><\/p>\n<p>P.S. Jest w \u0141odzi, na Polesiu pewna mikrodzielnica, w okolicach ulic Srebrzy\u0144skiej, Solca, Wieczystej, Siewnej \u2013 zwana od zawsze Mani\u0105. Ale nie jest to Mania w sensie Man-i-a. Czyli zaburzenie afektywne. Podwy\u017cszona dra\u017cliwo\u015b\u0107. Na przyk\u0142ad mania prze\u015bladowcza. Ta Mania to imi\u0119 \u017ce\u0144skie raczej, zdrobnienie od Marysi. Wi\u0119c gdy odmieniamy, to w dope\u0142niaczu b\u0119dzie Mani \u2013 nie Manii (jak to si\u0119 wam w tekstach zdarza, panowie autorzy). To wy jako tutejsi macie przypilnowa\u0107 redakcj\u0119 i korekt\u0119, by zanadto maniakalnie nie hasa\u0142a&#8230; TS.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wojciech G\u00f3recki, Bartosz J\u00f3zefiak\u00a0 \u0141\u00f3d\u017a. Miasto po przej\u015bciach Wydawnictwo Czarne, Wo\u0142owiec 2020 Rekomendacja: 1\/7 Ocena ok\u0142adki: 4\/5 Sam sobie szkodzi, kto z \u0141odzi pochodzi&#8230; Urodzi\u0142em si\u0119 w tym mie\u015bcie. Dawno \u2013 dostatecznie dawno, by wiedzie\u0107 o nim wszystko. No, prawie. Ale to prawie nie robi \u017cadnej r\u00f3\u017cnicy. Jestem lodzermenschem w trzecim pokoleniu (no, drugim i p\u00f3\u0142 \u2013 dziadek we wczesnej m\u0142odo\u015bci przeflancowa\u0142 si\u0119 z \u0141\u0119czyckiego i zapu\u015bci\u0142 korzenie na Chojnach przy Rzgowskiej ulicy). Nigdy z \u0141odzi nie wyjecha\u0142em na d\u0142u\u017cej ni\u017c trzy\u2013cztery miesi\u0105ce \u2013 tu si\u0119 urodzi\u0142em, pobiera\u0142em nauki wszystkich szczebli, a potem czterdzie\u015bci osiem lat uprawia\u0142em dziennikarstwo: zwyczajnie robi\u0142em gazety (by\u0142 kiedy\u015b taki fach: redaktor&#8230;) przez wi\u0119kszo\u015b\u0107 znaczn\u0105 tego czasu. Wiem \u2013 to mnie do niczego nie uprawnia. Poza mniemaniem, \u017ce wiedza o mie\u015bcie plasuje mnie w\u015br\u00f3d g\u00f3rnych pi\u0119ciu procent stawki dobrze poinformowanych obywateli. Poza tym umiem te\u017c ocenia\u0107 cudze teksty, kwalifikowa\u0107 do druku, wy\u0142apa\u0107 b\u0142\u0119dy, poprawia\u0107, skraca\u0107, zredagowa\u0107&#8230; Pochodn\u0105 tej umiej\u0119tno\u015bci jest te\u017c zdolno\u015b\u0107 oceniania autor\u00f3w \u2013 z pewn\u0105 tak\u0105 satysfakcjonuj\u0105c\u0105 trafno\u015bci\u0105 umiem przewidzie\u0107, co z nich wyro\u015bnie (lub nie). Te informacje podaj\u0119 w trybie ostrze\u017cenia \u2013 aby nie by\u0142o, \u017ce nie uprzedzi\u0142em&#8230; Do lektury \u201e\u0141odzi\u201d pan\u00f3w G\u00f3reckiego i J\u00f3zefiaka (\u017cadnego z nich nie znam osobi\u015bcie; nie wykluczam,&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":2192,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[22],"tags":[293,292],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2190"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2190"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2190\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3083,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2190\/revisions\/3083"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/2192"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2190"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2190"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2190"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}