{"id":2155,"date":"2020-08-06T03:01:07","date_gmt":"2020-08-06T01:01:07","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=2155"},"modified":"2022-02-04T02:25:20","modified_gmt":"2022-02-04T01:25:20","slug":"faworyty","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2020\/08\/06\/faworyty\/","title":{"rendered":"Faworyty"},"content":{"rendered":"\n<h4><strong>Manuela Gretkowska\u00a0<\/strong><\/h4>\n<h4><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-2156 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/08\/gretkowska-faworyty-20200526-poziom-300x201.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"201\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/08\/gretkowska-faworyty-20200526-poziom-300x201.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/08\/gretkowska-faworyty-20200526-poziom-768x515.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/08\/gretkowska-faworyty-20200526-poziom-1024x687.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/08\/gretkowska-faworyty-20200526-poziom-50x34.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/h4>\n<h4><br \/><strong>Faworyty <\/strong><br \/><strong>Wydawnictwo Znak litera nova, Krak\u00f3w 2020<\/strong><\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 2\/7 <\/strong><\/span><br \/><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 4\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\"><strong><u>\u017bycie p\u0142ciowe cio\u0142ka mato\u0142ka&#8230;<\/u><\/strong><\/span><\/h2>\n<p>Zapach spermy, krwi (miesi\u0119cznej, porodowej czy wydobytej na zewn\u0105trz cia\u0142a w rezultacie zdarze\u0144 gwa\u0142townych, z u\u017cyciem narz\u0119dzi), g\u00f3wna, potu i innych ludzkich wydzielin \u2013 pomieszany z zapachem ingrediencji u\u017cywanych masowo dla zneutralizowania tamtych woni&#8230; Te \u201eFaworyty\u201d po prostu \u015bmierdz\u0105. Pisanie powie\u015bci historycznych b\u0105d\u017a tylko upozowanych na historyczne, wymaga specyficznych umiej\u0119tno\u015bci, tak\u017ce olfaktoryjnych. Ale mniejsza z tym. Zasadniczy dylemat z histori\u0105 jako tworzywem literackim nie polega na pytaniu, czy w og\u00f3le mo\u017cna i warto dzi\u015b pisa\u0107 powie\u015bci historyczne \u2013 bo ta odpowied\u017a jest jasna. Mo\u017cna, a nawet trzeba. Jak kto\u015b umie, niech pisze. Jak nie umie, te\u017c niech pisze. W ko\u0144cu gwarancje wolno\u015bci s\u0142owa to nie w kij dmucha\u0142. Kim\u017ce jeste\u015bmy, by czegokolwiek komu\u015b zabrania\u0107, albo i nie zabrania\u0107? Jedynym ograniczeniem jest los nieszcz\u0119snych drzew, r\u017cni\u0119tych na papier&#8230; St\u0105d tylko apel do wydawc\u00f3w o mniejsze oczka w sieciach.<\/p>\n<p>Zasadniczy dylemat powie\u015bci historycznej polega na pytaniu \u2013 jak j\u0105 pisa\u0107? Odpowiedzi jest kilka. Najprostsza (cho\u0107 niewolna od zakr\u0119tas\u00f3w i pu\u0142apek) \u2013 pisa\u0107 po bo\u017cemu, najlepiej \u201esienkiewiczem\u201d (bo \u201ekraszewskim\u201d to chyba ju\u017c nie; za du\u017cy obciach&#8230;). Oczywi\u015bcie z maksymalnie dopuszczaln\u0105 doz\u0105 idealizacji \u2013 wszystkiego: bohater\u00f3w, archaizowanego sztucznie j\u0119zyka, sytuacji i fabu\u0142y, dekoracji tudzie\u017c pomniejszych imponderabili\u00f3w, a osobliwie za\u015b patriotycznych frazes\u00f3w&#8230; Na drugim kra\u0144cu s\u0105 autorzy powie\u015bci historycznych lub rzekomo \u201ehistorycznych\u201d, u\u017cywaj\u0105cy wsp\u00f3\u0142czesnego j\u0119zyka (z kurwami o ca\u0142kiem dzisiejszej g\u0119sto\u015bci pojawiania si\u0119 w tek\u015bcie), z turpistyczn\u0105 sk\u0142onno\u015bci\u0105 do okropie\u0144stw, bebech\u00f3w, fekali\u00f3w, naturalistycznych opis\u00f3w stan\u00f3w fizjologicznych i \u2013 sam\u0105 histori\u0119 traktuj\u0105cy jako igrzysko nami\u0119tno\u015bci, zbrodni, zdrady, gwa\u0142tu, morderczego okrucie\u0144stwa, perwersyjnego seksu, cynicznych intryg, zb\u00f3jeckiej przemocy i akt\u00f3w tch\u00f3rzostwa \u2013 rzadziej odwagi&#8230;<\/p>\n<p>Pomi\u0119dzy tymi skrajno\u015bciami kwitnie wielonurtowy, wielokolorowy \u0142an literatury historycznej i pseudohistorycznej, uprawiany przez dziesi\u0105tki autor\u00f3w p\u0142ci obojga \u2013 od solennych historiozof\u00f3w po ekstrawaganckich kap\u0142an\u00f3w nurtu fantasy, korzystaj\u0105cych z historycznego sztafa\u017cu, rekwizyt\u00f3w i klimat\u00f3w&#8230; M\u00f3wi\u0105c \u201eautor\u00f3w\u201d, mam na my\u015bli nie tylko wielkich i \u015brednich majstr\u00f3w literackich oraz tzw. porz\u0105dnych rzemie\u015blnik\u00f3w \u2013 si\u0119gam te\u017c czule a\u017c po tuzinkowych romansopisarzy i normalnych grafoman\u00f3w; maj\u0105-ci bowiem oni niema\u0142y udzia\u0142 w eksplozji i proliferacji literatury historycznej. Pozostaj\u0119 z nadziej\u0105, \u017ce moi czytelnicy poruszaj\u0105 si\u0119 z pewn\u0105 tak\u0105 wpraw\u0105 po ruchomych grz\u0119zawiskach literatury historycznej. I dostrzegaj\u0105 oraz rozumiej\u0105 r\u00f3\u017cnic\u0119 mi\u0119dzy subteln\u0105 fraz\u0105, logik\u0105 wywodu, g\u0142adko\u015bci\u0105 j\u0119zyka i pomys\u0142owo\u015bci\u0105 intrygi u takiego J\u00f3zefa Hena na przyk\u0142ad \u2013 a r\u0105bank\u0105 uprawian\u0105 przez niejakiego Jacka Komud\u0119 \u2013 p\u0142odnego i niepowstrzymanego partacza na bujnej niwie XVII-wiecznych (i nie tylko) dziej\u00f3w Rzplitej&#8230;<\/p>\n<p>A gdzie w tym wszystkim jest Manuela Gretkowska? W samym \u015brodku jest&#8230; Bo obra\u0142a pejza\u017c dla swej narracji do\u015b\u0107 liberty\u0144ski, swobodny w zakresie obyczaj\u00f3w, technologii i emocji \u2013 po prostu perwersyjny seks tudzie\u017c monstrualne popisy pijackie oraz kurewskie intrygi i prymitywn\u0105, chamsk\u0105 rozrywk\u0119. No i pi\u0119knie \u2013 ona mo\u017ce. Bo potrafi.<\/p>\n<p>Jest rok 1767. Cztery lata wcze\u015bniej wraz ze \u015bmierci\u0105 kr\u00f3la Augusta III Wettyna formalnie dobieg\u0142a ko\u0144ca tzw. epoka saska, cho\u0107 mentalnie nie sko\u0144czy\u0142a si\u0119 nigdy \u2013 do dzisiaj trwa w najlepsze i jeszcze potrwa; jej atrakcyjno\u015b\u0107 tak bowiem doskonale zestroi\u0142a si\u0119 z zakamarkami polskiej duszy, \u017ce saskie z rodowodu elementy kultury, umys\u0142owo\u015bci i tzw. charakteru narodowego (u\u017cywam tego poj\u0119cia wyj\u0105tkowo, bo pasuje do klimatu trwa\u0142o\u015bci saskiej epoki, ale w zasadzie uwa\u017cam, \u017ce nic takiego jak charakter narodowy nie istnieje) wci\u0105\u017c da si\u0119 zidentyfikowa\u0107 w \u017cyciu codziennym Rzeczypospolitej oko\u0142o roku 2020&#8230; Ale mniejsza z tym.<\/p>\n<p>Jest rok 1767. Przed trzema laty szlachta polska w trybie tzw. wolnej elekcji (to sformu\u0142owanie to w sensie dos\u0142ownym gruba przesada \u2013 ani nie by\u0142a ona wolna, ani nie by\u0142a elekcj\u0105, czyli wybieraniem) \u2013 ostatniej zreszt\u0105 w historii Rzeczypospolitej (o czym jej uczestnicy oczywi\u015bcie nie mieli poj\u0119cia&#8230;) obra\u0142a swoim kr\u00f3lem trzydziestodwuletniego Stanis\u0142awa Antoniego Poniatowskiego herbu Cio\u0142ek, stolnika litewskiego (urz\u0105d to by\u0142 dworski, sam w sobie tylko ozdobny, bez jakiegokolwiek faktycznego znaczenia), cz\u0142onka (ale drugorz\u0119dnego, po mamusi&#8230;) arcywp\u0142ywowej i wielce maj\u0119tnej Familii Czartoryskich, m\u0142odzie\u0144ca bywa\u0142ego w Europie, stosunkowo nie\u017ale wyedukowanego, w zasadzie ubogiego i w zasadzie nieprzygotowanego do rz\u0105dzenia \u2013 nawet w tych ograniczonych warunkach, jaki stwarza\u0142 ustr\u00f3j Rzeczypospolitej. Jego protektorzy i promotorzy mogli by\u0107 pewni tylko jednego: \u017ce b\u0119dzie pos\u0142uszny i si\u0119 nie zbuntuje&#8230;<\/p>\n<p>Najwa\u017cniejsza promotorka tej elekcji za nic mia\u0142a polityczne tudzie\u017c intelektualne predyspozycje swego kandydata \u2013 za to we wdzi\u0119cznej pami\u0119ci zachowa\u0142a inne jego kwalifikacje. Poznali si\u0119 w 1755 roku, gdy m\u0142ody stolnik litewski odwiedzi\u0142 Petersburg i na dworze carskim zosta\u0142 jej przedstawiony. Ona \u2013 wtedy dwudziestosze\u015bcioletnia \u2013 urodzona w Szczecinie jako Zofia Fryderyka Augusta von Anhalt-Zerbst, ksi\u0119\u017cniczka z sakso\u0144sko-anhalckiej dynastii (sporej, ale raczej bez znaczenia i wp\u0142yw\u00f3w), od dziesi\u0119ciu lat by\u0142a \u017con\u0105 (przesz\u0142a na prawos\u0142awie i nazwa\u0142a si\u0119 Katarzyn\u0105&#8230;) nast\u0119pcy tronu Romanowych, niejakiego Piotra III, najbardziej odra\u017caj\u0105cej kreatury, jaka kiedykolwiek w trzystuletnich dziejach tej dynastii zasiad\u0142a (na szcz\u0119\u015bcie na kr\u00f3tko) na tronie imperium. P\u0142omienny romans Antosia Poniatowskiego (pod takim imieniem go powszechnie znano i nazywano w Europie) z cesarzewiczow\u0105 Rosji trwa\u0142 ze trzy lata (d\u0142ugo jak na obyczaje Katarzyny); mieli nawet c\u00f3reczk\u0119. By\u0142o burzliwie, a sam Poniatowski omal nie przyp\u0142aci\u0142 tego zwi\u0105zku&#8230; utrat\u0105 m\u0119skich klejnot\u00f3w i to z r\u0119ki carskiego ma\u0142\u017conka-rogacza. Katarzyna \u2013 od kilku lat jedynow\u0142adna caryca (swego m\u0119\u017ca kaza\u0142a po prostu zamordowa\u0107 \u2013 w 1762 roku) mia\u0142a wobec Polski dalekosi\u0119\u017cne plany i pok\u0142ada\u0142a nadziej\u0119 w pos\u0142usznej wdzi\u0119czno\u015bci swego niegdysiejszego kochanka&#8230; Nadzieja nadziej\u0105, ale do jej podtrzymania mia\u0142a na podor\u0119dziu dwa skuteczne narz\u0119dzia: z jednej strony bud\u017cet w rublach (a rubel sta\u0142 wtedy wysoko, nie to co dzi\u015b&#8230;) w zasadzie nieograniczony, a z drugiej \u2013 ekspedycyjny korpus porz\u0105dkowy, czyli jakie\u015b siedem do dziesi\u0119ciu tysi\u0119cy <i>gwardiejskich sztykow nawostrionych<\/i> i kozackich <i>szaszek&#8230; <\/i>Na miejscu, wewn\u0105trz granic Polski<i>. <\/i>No i zr\u0119cznego, cynicznego ambasadora.<\/p>\n<p>Anto\u015b tymczasem (nak\u0142adaj\u0105c koron\u0119 przybra\u0142 imiona Stanis\u0142aw August&#8230;) wci\u0105\u017c liczy\u0142 na powr\u00f3t (w sensie fizycznym, najzupe\u0142niej dos\u0142ownym) do m\u0142odzie\u0144czej mi\u0142o\u015bci. Cho\u0107 mia\u0142 wyra\u017anie zakomunikowane, \u017ce to koniec z tym romansem. No i wprawia\u0142 si\u0119 w praktycznym rz\u0105dzeniu, robi\u0105c drobne kroczki modernizacyjne \u2013 nie tyle w sensie ustrojowym, co raczej cywilizacyjnym, troszk\u0119 t\u0119 jego Polsk\u0119 przybli\u017caj\u0105ce do Europy. Nic wielkiego: gazeta, teatr, szko\u0142a kadet\u00f3w, reforma monetarna&#8230; Takie tam. Na powa\u017cne reformy nie by\u0142o klimatu ani przestrzeni. Z jednej strony wiecznie pijana, wisz\u0105ca u pa\u0144skich klamek i ciemna bra\u0107 szlachecka \u017cadnych zmian sobie nie \u017cyczy\u0142a. Z drugiej \u2013 nie przewidywa\u0142a takowych umowa rosyjsko-pruska, kszta\u0142tuj\u0105ca tera\u017aniejszo\u015b\u0107 i przysz\u0142o\u015b\u0107 Rzeczypospolitej zgodnie z interesami umawiaj\u0105cych si\u0119 stron.<\/p>\n<p>Ot, na przyk\u0142ad wspominany tu dwukrotnie rok 1767 \u2013 ca\u0142y przebiega\u0142 pod wp\u0142ywem <i>sui generis<\/i> politycznej kwadratury ko\u0142a, czyli rusko-pruskiego nakazu uchwalenia prawa przyznaj\u0105cego r\u00f3wne traktowanie i r\u00f3wne przywileje tzw. dysydentom religijnym, czyli innowiercom (przy czym Katarzynie chodzi\u0142o o wyznanie prawos\u0142awne, a pruskiemu Fryderykowi \u2013 o luteran r\u00f3\u017cnej ma\u015bci). W przypadku narzucenia takiego prawa katolicka masa szlachecka grozi\u0142a buntem, zdj\u0119ciem kr\u00f3la z tronu i osadzeniem na nim Karola Radziwi\u0142\u0142a \u201ePanie Kochanku\u201d &#8211; jednego z najbogatszych arystokrat\u00f3w Europy, a przy tym warcho\u0142a, niepohamowanego pijaka, rozrzutnego awanturnika, ekscentrycznego rozrabiak\u0119 i bigoteryjnego wyznawc\u0119 katolicyzmu w wersji arcypolskiej: wojowniczo-pokutniczej&#8230; No i tu mia\u0142 Poniatowski dylemat prawdziwy&#8230;<\/p>\n<p>Tymczasem Gretkowska koncentruje swoj\u0105 narracj\u0119 wok\u00f3\u0142 problematu kr\u00f3lewskiego posiadania i r\u00f3wnoleg\u0142ego satysfakcjonuj\u0105cego obs\u0142ugiwania trzech kochanek, czyli tytu\u0142owych faworyt. Elizabeth, Izabela, Magdalena \u2013 trzy ksi\u0119\u017cne (w sumie blisko spokrewnione) \u2013 cieszy\u0142y si\u0119 kr\u00f3lewskimi wzgl\u0119dami, uprawia\u0142y z nim owocny seks (na samym pocz\u0105tku akcji \u201eFaworyt\u201d jedna z nich rodzi kr\u00f3lewsk\u0105 c\u00f3reczk\u0119 podczas wsp\u00f3lnej \u2013 z udzia\u0142em pozosta\u0142ych dw\u00f3ch &#8211; jazdy powozem; scena otwarcia fabularnego najwy\u017cszej pr\u00f3by, b\u0119dziecie zachwyceni&#8230;), intrygowa\u0142y na lewo i prawo \u2013 przeciw sobie i innym, kombinowa\u0142y, dba\u0142y o familijne interesy. A przede wszystkim pieprzy\u0142y si\u0119, pieprzy\u0142y, pieprzy\u0142y bezustannie. Ze wspomaganiem i bez. Z udzia\u0142em narz\u0119dzi, chemikali\u00f3w, \u015brodk\u00f3w spo\u017cywczych&#8230; Osobliwie upodoba\u0142a sobie Gretkowska s\u0142odki krem deserowy, u\u017cywaj\u0105c takowego obficie i rozrzutnie. Doodbytniczo i dosromowo. Obawiam si\u0119, drogie czytelniczki i czytelnicy, \u017ce pilna lektura tzw. moment\u00f3w doprowadzi\u0107 mo\u017ce do silnego odruchu wymiotnego na samo wspomnienie waszego ulubionego dot\u0105d kremu \u015bmietankowego w formie dodatku do deser\u00f3w czy nawet deseru samoistnego. <em>Creme de la creme<\/em> \u2013 i rzyg! Ot, co&#8230; Mnie si\u0119 ju\u017c przytrafi\u0142o.<\/p>\n<p>Ta seksualna manifestacja stylu \u017cycia najwy\u017cszych sfer Rzeczypospolitej (wi\u0119cej szczeg\u00f3\u0142\u00f3w zdradza\u0107 nie b\u0119d\u0119 \u2013 przyrzekam&#8230;) u schy\u0142ku jej istnienia czemu by mia\u0142a s\u0142u\u017cy\u0107? Gretkowska mia\u0142a przynajmniej dobr\u0105 zabaw\u0119. A czytelnik? Zabaw\u0119 \u2013 na pewno! Czy dobr\u0105? A to ju\u017c kwestia smaku&#8230; Pomijaj\u0105c jednak niekt\u00f3re sk\u0142onno\u015bci fabularne Gretkowskiej, z bliska wygl\u0105daj\u0105ce na nerwic\u0119 natr\u0119ctw, mamy do czynienia z finezyjn\u0105 bagatelk\u0105 literack\u0105 o mi\u0142ej dla zmys\u0142\u00f3w strukturze, dostarczaj\u0105cej rozrywki po prostu. Liberty\u0144skiej i trywialnej \u2013 by nie rzec: chamskiej, plugawej, ale zawsze\u0107 rozrywki. To te\u017c funkcja literatury.<\/p>\n<p>Powstaje zatem tylko pytanie, czy \u201eFaworyty\u201d nios\u0105 jakie\u015b og\u00f3lniejsze przes\u0142anie, moraln\u0105 nauk\u0119 czy przestrog\u0119? Zanim odpowiem, na wszelki wypadek zastrzeg\u0119 \u2013 nie musz\u0105. Literatura w og\u00f3le niczego nie musi. Istnieje wszak\u017ce mniemanie, kt\u00f3re obali\u0107 trudno, \u017ce jaka\u015b my\u015bl generalniejsza, jaka\u015b etyczna wskaz\u00f3wka, mora\u0142 czy c\u00f3\u015b w podobie&#8230; Wydawca Gretkowskiej na ostatniej stronie ok\u0142adki \u2013 obok napomknienia, jaka kwota, kt\u00f3r\u0105 przysz\u0142y czytelnik zechce ui\u015bci\u0107 do kassy, by\u0142aby dla\u0144 satysfakcjonuj\u0105ca \u2013 pomie\u015bci\u0142 manifest od siebie (bo niepodpisany): <i>\u201eWszystko kr\u0119ci si\u0119 wok\u00f3\u0142 seksu. Z wyj\u0105tkiem seksu. Seks kr\u0119ci si\u0119 wok\u00f3\u0142 w\u0142adzy. (\u2026) Manuela Gretkowska, u\u017cywaj\u0105c efektownego historycznego kostiumu, ods\u0142ania prawdziwy mechanizm rz\u0105dz\u0105cy nie tylko polsk\u0105 polityk\u0105. Bo stroje i dekoracje si\u0119 zmieniaj\u0105, ale zawsze chodzi o seks i w\u0142adz\u0119.\u201d<\/i><\/p>\n<p>Nieprawda w ka\u017cdym s\u0142owie! Zreszt\u0105 odnie\u015bcie to do wsp\u00f3\u0142czesnej Polski \u2013 czy istnieje na wielk\u0105 skal\u0119 <i>iunctim<\/i> w\u0142adza \u2013 seks? Seks z kim? Z Prezesem? Albo z tercetem Beat lub reszt\u0105 gangu tapir\u00f3w? Prokuratora P. z po\u0142\u0105czon\u0105 z nim na zawsze profesor P.? Z Terleckim?\u00a0 Z Suskim? Czy\u00a0 w jakiejkolwiek innej mo\u017cliwej lub zgo\u0142a niemo\u017cliwej do pomy\u015blenia konfiguracji? O opozycji nawet nie wspominam, bo nie ma ona w\u0142adzy \u2013 afrodyzjaku i wabika pierwszorz\u0119dnego. Oczywi\u015bcie wszystko mo\u017cna sobie wyobrazi\u0107, ale nie ma w j\u0119zyku polskim s\u0142\u00f3w, zwrot\u00f3w ani metafor dostatecznie obscenicznych, by mo\u017cna przy ich pomocy te nies\u0142ychane ekscesy imaginacji zwerbalizowa\u0107. Tak, we wsp\u00f3\u0142czesnej Polsce \u0142\u0105czenie seksu z w\u0142adz\u0105 wydaje si\u0119 nad wyraz ryzykowne&#8230;<\/p>\n<p>Dlatego nie rozgrzewajcie si\u0119 przy lekturze Gretkowskiej. Jej \u201eFaworyty\u201d nie maj\u0105 \u017cadnego zwi\u0105zku ze wsp\u00f3\u0142czesno\u015bci\u0105. Ot, taki sobie figielek literacki \u2013 w zasadzie nawet dzieciom nie przynosz\u0105cy jakowej\u015b powa\u017cnej szkody. Poniek\u0105d mi\u0142o si\u0119 czyta&#8230;<\/p>\n<p><strong>Tomasz Sas<\/strong><br \/><strong>(6 08 2020)<\/strong><\/p>\n<p>P. S. Biednej Manueli nie powiedzieli&#8230; Nie powiedzieli, jak si\u0119 zapisuje i odmienia polskie nazwiska rodzaju \u017ce\u0144skiego. No bo gdzie mieli powiedzie\u0107? W \u0142\u00f3dzkim og\u00f3lniaku na Ba\u0142utach mo\u017ce m\u00f3wili, ale Manuela zapomnia\u0142a&#8230; Na filozofii w Jagiellonce? Tam to na pewno nie&#8230; Raczej. A potem ju\u017c pooosz\u0142o! To Manuela innym m\u00f3wi\u0142a, co i jak maj\u0105 wiedzie\u0107 albo i nie wiedzie\u0107. Mniema\u0107 albo-li nie mniema\u0107. Tymczasem kwestia jest prosta, by nie rzec banalna co do zasady. W j\u0119zyku polskim nazwiska si\u0119 odmieniaj\u0105 przez rodzaje i przypadki. Z wyj\u0105tkami \u2013 gdy s\u0105 obcego pochodzenia i w obcym zapisane j\u0119zyku, a w toku swego u\u017cywania na naszym terytorium j\u0119zykowym wyra\u017anego spolszczenia, powszechnie akceptowanego (lub akceptowalnego na gruncie norm gramatycznych) nie dozna\u0142y. Trudny to j\u0119zyk \u2013 polszczyzna, ale to pani Gretkowska zapewne wie. Cho\u0107 do wszystkich zakamark\u00f3w jego i osobliwo\u015bci nie dotar\u0142a. W ka\u017cdym razie, pani Manuelo, nazwiska co do zasady odmieniamy! Z tym, \u017ce nie zawsze tak samo&#8230; Ot\u00f3\u017c jedna z bohaterek \u201eFaworyt\u201d nazywa si\u0119 Magdalena Agnieszka Sapieha de domo Lubomirska i primo voto te\u017c Lubomirska. Tak wygl\u0105da oficjalny, urz\u0119dowy zapis jej nazwiska. Ale ono si\u0119 odmienia i ma form\u0119 \u017ce\u0144sk\u0105 (powiedzmy, \u017ce bardziej kolokwialn\u0105&#8230;) &#8211; aczkolwiek nie jest-ci ona utworzona regularnie, przy pomocy ko\u0144c\u00f3wki -owa. Wi\u0119c nie Sapiehowa (jak to si\u0119 w pani tek\u015bcie zdarza) \u2013 bro\u0144 Bo\u017ce. W jej czasach tak nikt by nie powiedzia\u0142; powszechnie znano i stosowano form\u0119 w\u0142a\u015bciw\u0105. To odmienione w \u017ce\u0144skiej formie nazwisko brzmi Sapie\u017cyna. Tyz piknie \u2013 i co lepsze &#8211; prawid\u0142owo, zgodnie z duchem j\u0119zyka. Zapami\u0119ta pani? A swoj\u0105 drog\u0105 \u2013 tak przy okazji &#8211; si\u0119 nie\u015bmia\u0142o pytam, co przy ksi\u0105\u017cce tej robi\u0142 sztab wydawniczy Znaku: redaktor inicjuj\u0105cy (na lito\u015b\u0107 bosk\u0105 \u2013 a c\u00f3\u017c to za figura? &#8211; co jego tytulatura oznacza?), redaktor prowadz\u0105cy, adiustator i korektorki (dwie)? Jako\u015b tak nadmiarowo \u2013 z\u0142y to z(Z)nak&#8230; TS.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Manuela Gretkowska\u00a0 Faworyty Wydawnictwo Znak litera nova, Krak\u00f3w 2020 Rekomendacja: 2\/7 Ocena ok\u0142adki: 4\/5 \u017bycie p\u0142ciowe cio\u0142ka mato\u0142ka&#8230; Zapach spermy, krwi (miesi\u0119cznej, porodowej czy wydobytej na zewn\u0105trz cia\u0142a w rezultacie zdarze\u0144 gwa\u0142townych, z u\u017cyciem narz\u0119dzi), g\u00f3wna, potu i innych ludzkich wydzielin \u2013 pomieszany z zapachem ingrediencji u\u017cywanych masowo dla zneutralizowania tamtych woni&#8230; Te \u201eFaworyty\u201d po prostu \u015bmierdz\u0105. Pisanie powie\u015bci historycznych b\u0105d\u017a tylko upozowanych na historyczne, wymaga specyficznych umiej\u0119tno\u015bci, tak\u017ce olfaktoryjnych. Ale mniejsza z tym. Zasadniczy dylemat z histori\u0105 jako tworzywem literackim nie polega na pytaniu, czy w og\u00f3le mo\u017cna i warto dzi\u015b pisa\u0107 powie\u015bci historyczne \u2013 bo ta odpowied\u017a jest jasna. Mo\u017cna, a nawet trzeba. Jak kto\u015b umie, niech pisze. Jak nie umie, te\u017c niech pisze. W ko\u0144cu gwarancje wolno\u015bci s\u0142owa to nie w kij dmucha\u0142. Kim\u017ce jeste\u015bmy, by czegokolwiek komu\u015b zabrania\u0107, albo i nie zabrania\u0107? Jedynym ograniczeniem jest los nieszcz\u0119snych drzew, r\u017cni\u0119tych na papier&#8230; St\u0105d tylko apel do wydawc\u00f3w o mniejsze oczka w sieciach. Zasadniczy dylemat powie\u015bci historycznej polega na pytaniu \u2013 jak j\u0105 pisa\u0107? Odpowiedzi jest kilka. Najprostsza (cho\u0107 niewolna od zakr\u0119tas\u00f3w i pu\u0142apek) \u2013 pisa\u0107 po bo\u017cemu, najlepiej \u201esienkiewiczem\u201d (bo \u201ekraszewskim\u201d to chyba ju\u017c nie; za du\u017cy obciach&#8230;). Oczywi\u015bcie z maksymalnie dopuszczaln\u0105 doz\u0105 idealizacji \u2013 wszystkiego: bohater\u00f3w,&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":2157,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[16,203],"tags":[60],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2155"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2155"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2155\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3240,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2155\/revisions\/3240"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/2157"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2155"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2155"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2155"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}