{"id":2119,"date":"2020-07-19T02:19:42","date_gmt":"2020-07-19T00:19:42","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=2119"},"modified":"2023-03-30T17:40:35","modified_gmt":"2023-03-30T15:40:35","slug":"wenecja-miasto-ktoremu-sie-powodzi","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2020\/07\/19\/wenecja-miasto-ktoremu-sie-powodzi\/","title":{"rendered":"Wenecja. Miasto, kt\u00f3remu si\u0119 powodzi"},"content":{"rendered":"\n<h3><strong>Manuela Gretkowska\u00a0<\/strong><\/h3>\n<h3><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-2120 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/07\/gretkowska-wenecja-20200630-poziom-300x212.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"212\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/07\/gretkowska-wenecja-20200630-poziom-300x212.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/07\/gretkowska-wenecja-20200630-poziom-768x542.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/07\/gretkowska-wenecja-20200630-poziom-1024x723.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/07\/gretkowska-wenecja-20200630-poziom-50x35.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/h3>\n<h3><strong><br \/><\/strong><strong>Wenecja. Miasto, kt\u00f3remu <br \/>si\u0119 powodzi <br \/><\/strong><strong>Wydawnictwo Wielka Litera, Warszawa 2020<\/strong><\/h3>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 2\/7 <br \/><\/strong><strong>Ocena ok\u0142adki: 3\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\"><strong><u>Na go, na go, na gondoli&#8230;<\/u><\/strong><\/span><\/h2>\n<p align=\"RIGHT\"><i>Rzeszowszczyzn\u0119 powodzie pewnie znowu zalej\u0105.<br \/>Ej, powodzi si\u0119 ludziom w Ustrzykach.<\/i><\/p>\n<p align=\"RIGHT\"><strong>(fragment piosenki Jana Kaczmarka i Kabaretu Elita <\/strong><br \/><strong>\u201eNie odlecimy do ciep\u0142ych kraj\u00f3w\u201d&#8230;)<\/strong><\/p>\n<p>Niew\u0105tpliwie. Jest Wenecja w\u015br\u00f3d pi\u0105tki miast w\u0142oskich, kt\u00f3rym ch\u0119tnie odda\u0142bym dusz\u0119 i cia\u0142o, to znaczy zamieszka\u0142 do ko\u0144ca \u017cycia (pozosta\u0142e to Florencja, m\u00f3j ukochany Mediolan, Rzym i Werona \u2013 kolejno\u015b\u0107 nieprzypadkowa&#8230;). Ale ju\u017c na to za p\u00f3\u017ano \u2013 czas min\u0105\u0142. Jest bowiem wysoce nieprawdopodobne, i\u017cby dwa stany decyduj\u0105ce o mojej doczesnej egzystencji \u2013 stan zdrowia i stan maj\u0105tku \u2013 jednocze\u015bnie i w spos\u00f3b skoordynowany pozwoli\u0142y na cho\u0107by kr\u00f3tkotrwa\u0142\u0105 podr\u00f3\u017c do Italii. A gdyby nawet, to i tak pierwsze\u0144stwo mia\u0142by Mediolan. Wi\u0119c pozostaje literatura, zw\u0142aszcza nieoceniona Amerykanka Donna Leon i jej weneckie krymina\u0142y z komisarzem Guido Brunettim. Mam jeszcze stary, sfatygowany, przedarty na zgi\u0119ciach plan miasta, no i dost\u0119p do archiwum map i zdj\u0119\u0107 Google&#8217;a. Plus w\u0142asna pami\u0119\u0107&#8230; Wi\u0119c w sumie ma\u0142o.<\/p>\n<p>Tote\u017c gdy zobaczy\u0142em w ksi\u0119garni \u201eWenecj\u0119\u201d Manueli Gretkowskiej, ucieszy\u0142em si\u0119 niezmiernie, albowiem w jej rozlicznych talentach od zawsze sporo pok\u0142adam nadziei tudzie\u017c zaufania. No i faktycznie \u2013 luzacka i osobliwie niezdyscyplinowana to ksi\u0105\u017cczyna, w zasadzie opowiastka autobiograficzna, ale chyba bez pretensji do stuprocentowej zgodno\u015bci z rzeczywisto\u015bci\u0105 czy natur\u0105 rzeczy samej. Czyta si\u0119 jak powie\u015b\u0107, bo w istocie powie\u015bci\u0105 jest \u2013 a jej autorka nie szcz\u0119dzi emocji, subtelnych subiektywnych napomknie\u0144 tudzie\u017c fantazyjnych fioritur narracyjnych, dygresji (a niekt\u00f3re z nich to urocze arabeski, spl\u0105tane jak my\u015bli autorki&#8230;) oraz osobistych wtr\u0119t\u00f3w (niekiedy zgo\u0142a intymnych&#8230;). Wydawca reklamuje \u201eWenecj\u0119\u201d jako podr\u00f3\u017c nieoczywist\u0105. Zgoda \u2013 ale doda\u0142bym te\u017c: nierzeczywist\u0105. To nie oznacza, \u017ce odradzam pakowanie ksi\u0105\u017cki do plecaka, by wraz z solidnym planem miasta s\u0142u\u017cy\u0142a jako wenecki \u201eporadnik zwiedzacza\u201d. Nie odradzam \u2013 miejsca opisane i opowiedziane przez Gretkowsk\u0105 rzeczywi\u015bcie istniej\u0105, a ich lokalizacja jest bezsporna; nawet wygl\u0105daj\u0105 tak, jak je Gretkowska widzi.<\/p>\n<p>A ich mistyczno-magiczne w\u0142a\u015bciwo\u015bci i niezwyczajne dzieje to kwestia czysto \u201ewenecka\u201d &#8211; czyli uzgodnienia pewnej konwencji o proporcjach mi\u0119dzy faktem a mitem. Wenecja bowiem to tylko w po\u0142owie murowane miasto nadziane na tysi\u0105ce, mo\u017ce miliony d\u0119bowych pali, wbitych w dno laguny. Druga po\u0142owa to <em>genius loci<\/em> \u2013 legenda trwale wsp\u00f3\u0142istniej\u0105ca z histori\u0105, dzi\u015b ju\u017c w zasadzie niemo\u017cliwa do rozseparowania. Zreszt\u0105 by\u0142by to zabieg ca\u0142kowicie zb\u0119dny, nieracjonalny. Wenecja jest niepodzieln\u0105 ca\u0142o\u015bci\u0105 \u2013 place, ko\u015bcio\u0142y, uliczki, kana\u0142y, Wenecjanie, miejskie legendy nieprzerwanie, niezale\u017cnie od pory roku i pory dnia (czas w Wenecji biegnie nieco inaczej, co zreszt\u0105 Gretkowska t\u0142umaczy na sw\u00f3j spos\u00f3b i wielce oryginalnie&#8230;) obecne w atmosferze. Najlepiej zobaczy\u0107 to i poczu\u0107&#8230; we mgle o poranku. S\u0142onawa mgie\u0142ka o rozmaitej g\u0119sto\u015bci to w Wenecji nic nadzwyczajnego. Oczywi\u015bcie \u2013 gdy nie wida\u0107 czubk\u00f3w palc\u00f3w wyci\u0105gni\u0119tej r\u0119ki, to lepiej w domu czy hotelu czy gdziekolwiek nas to przy\u0142apie, siedzie\u0107 na ty\u0142ku i porzuci\u0107 my\u015bl o w\u0119dr\u00f3wce. Chyba \u017ce ma si\u0119 nawigacj\u0119 opanowan\u0105 w tzw. pami\u0119ci mi\u0119\u015bniowej, za\u015b gruntowne r\u00f3\u017cnice mi\u0119dzy calle, ramo i salizzad\u0105, a zw\u0142aszcza mi\u0119dzy fondamenta lub riv\u0105 a&#8230; kana\u0142ami ma si\u0119 we krwi. Ale poranna, roz\u015bwietlona zapowiedzi\u0105 s\u0142o\u0144ca i opalizuj\u0105ca lekka mg\u0142a, maskuj\u0105ca tylko niedoskona\u0142o\u015bci i liszaje miejskiej struktury&#8230; O tak, ta mg\u0142a sprzyja dw\u00f3jwidzeniu Wenecji jako miasta nieod\u0142\u0105cznego od swych historii, legend i pokole\u0144 mieszka\u0144c\u00f3w &#8211; \u017cyj\u0105cych w\u0142asnym \u017cyciem we w\u0142asnym \u015bwiecie: nie ca\u0142kiem realnym, w matowych odcieniach bieli, r\u00f3\u017cu, ochry i blakn\u0105cego (ku szaro\u015bci) lazuru. Wenecja \u2013 gigantyczna ostryga wyci\u0105gni\u0119ta z muszli (nie do ko\u0144ca), z lekko osolonej wody, zatkni\u0119ta na milionach wyka\u0142aczek \u2013 nie jest tylko miastem, urbanistycznym kaprysem, zbudowanym z potrzeby egzystencjalnej (ukrycia si\u0119 w szuwarach przed okiem uzbrojonych zawistnik\u00f3w) obrotnego plemienia kupc\u00f3w, rzemie\u015blnik\u00f3w, awanturnik\u00f3w, kurtyzan i \u017ceglarzy. Wenecja jest symbolem, markerem niezmierzonych mo\u017cliwo\u015bci adaptacyjnych cywilizacji \u015br\u00f3dziemnomorskiej. Naszej cywilizacji.<\/p>\n<p>Wszystko, co Gretkowska wypisuje o Wenecji, jest prawd\u0105. Niezale\u017cnie od tego, jak si\u0119 faktycznie rzeczy maj\u0105. Dylemat zatem sprowadza si\u0119 do tego, czy chodz\u0105c po weneckich tropach Gretkowskiej, zagl\u0105daj\u0105c w te same uliczki, do tych samych ko\u015bcio\u0142\u00f3w, knajpek, pa\u0142ac\u00f3w, szukaj\u0105c tych samych rze\u017ab czy obraz\u00f3w nie nadziejemy si\u0119 na kontr\u0119, wyprowadzon\u0105 przez oszukan\u0105 i troch\u0119 wkurwion\u0105 Prawd\u0119&#8230; Ot\u00f3\u017c nie \u2013 nie nadziejemy si\u0119. Subiektywna do b\u00f3lu Wenecja Gretkowskiej nie wychodzi z ram Wenecji Obiektywnej, istniej\u0105cej naprawd\u0119. Obie s\u0105 tylko co nieco \u201esparalaksowane\u201d (\u017ce u\u017cyjemy poj\u0119cia z dziedziny fizyki obrazu), ale to \u201eprzesuni\u0119cie\u201d nie zak\u0142\u00f3ca w spos\u00f3b wymierny ani intelektualnego, ani emocjonalnego odbioru Wenecji. Trzeba si\u0119 tylko skupi\u0107 i wypracowa\u0107 sw\u00f3j w\u0142asny zestaw weneckich powidok\u00f3w \u2013 nie poczt\u00f3wek, nie fotografii 1:1, nie wedut odrysowanych spod linijki technik\u0105 <em>camera obscura<\/em>. To nie tylko stare nieruchome dekoracje: to ludzie w spoczynku i w p\u0119dzie, to ruch \u015bwiat\u0142a i cienia, d\u017awi\u0119ki, wo\u0144 laguny, zapach kawy (macie poj\u0119cie, jak smakuje <i>espresso doppio senza zucchero un poco di acqua piu <\/i>ze starej maszyny z wajch\u0105 firmy Pavoni?), to woal nieuchwytnej mgie\u0142ki, to dyskretny chlupot-szept wszechobecnej wody, jaka\u015b muzyka (pewnie Vivaldi \u2013 tu Gretkowska si\u0119 nie myli&#8230;), wreszcie \u0142opot go\u0142\u0119bich skrzyde\u0142&#8230;<\/p>\n<p>Ka\u017cdy, kto w Wenecji-Serenissimie by\u0142, bywa\u0142 cz\u0119\u015bciej lub zgo\u0142a pomieszkiwa\u0142 \u2013 ma w pami\u0119ci, pod powiekami w\u0142asne stamt\u0105d pejza\u017ce, uczenie zwane powidokami. Mam i ja&#8230; Pewnego s\u0142onecznego wrze\u015bniowego popo\u0142udnia przebija\u0142em si\u0119 pieszo, przez t\u0142um szturmuj\u0105cych gapi\u00f3w, od mostu Rialto ku Piazzy i przystani \u015bwi\u0119tego Zachariasza na Riva degli Schiavoni, by vaporettem zbiec do Dorsoduro. Gdzie\u015b tak w po\u0142owie Salizzada di San Lio poczu\u0142em daremno\u015b\u0107 zmaga\u0144 z fal\u0105 Japo\u0144czyk\u00f3w i bezwiednie skr\u0119ci\u0142em w lewo (to chyba by\u0142o calle Mondo Nuovo, czyli Nowy \u015awiat&#8230;), a ci\u015bnienie t\u0142umu wypchn\u0119\u0142o mnie na niemal pusty (c\u00f3\u017c za ulga!) \u015brodek placyku przed ko\u015bcio\u0142em; z wra\u017cenia przysiad\u0142em na pierwszym z brzegu wystaj\u0105cym ponad poziom gruntu kamieniu i dobry kwadransik (albo dwa) gapi\u0142em si\u0119 jak zamurowany na fasad\u0119 \u015bwi\u0105tyni Santa Maria Formosa. To by\u0142o to&#8230; Szok poznawczy, estetyczny cios mi\u0119dzy oczy, odbieraj\u0105cy oddech i parali\u017cuj\u0105cy wol\u0119 uruchomienia ko\u0144czyn dolnych \u2013 zreszt\u0105 spr\u00f3bujcie kiedy\u015b sami&#8230;<\/p>\n<p>W sumie zatem pow\u0119drowa\u0107 tropami wskazywanymi przez Gretkowsk\u0105 w celach poznawczych mo\u017cna, a nawet warto. Po co bowiem zakrywa\u0107 i odkrywa\u0107 na nowo to, co ju\u017c dawno zosta\u0142o odkryte? I wprowadzone do obiegu kulturowego jako znak? Gretkowska wprawdzie nieustannie (cho\u0107 lekko i nieszkodliwie&#8230;) mistyfikuje Wenecj\u0119 \u2013 ale nie na tyle, by sta\u0142a si\u0119 fantasmagoryjnym Zagubinowem \u2013 miastem dusz, transcendentalnym kotwicowiskiem dla kosmicznych w\u0119drowc\u00f3w&#8230; Wenecja to w ko\u0144cu kawa\u0142ek prawdziwego miejsca na Ziemi \u2013 nie tylko ezoteryczny majak. Zreszt\u0105 wystarczy przeczyta\u0107 awanturniczy \u201epodwodny\u201d epizod Gretkowskiej &#8211; z nocn\u0105 \u017ceglug\u0105 barokowym \u0142o\u017cem po roz\u0142o\u017cystych akwenach apartament\u00f3w hotelowych, by si\u0119 przekona\u0107, co znaczy taka na przyk\u0142ad <i>acqua alta<\/i>. To nie w\u0119dr\u00f3wka dusz, nie seans spirytystyczny &#8211; tylko przygoda pe\u0142na \u015bmiertelnych zgo\u0142a implikacji.<\/p>\n<p>Na pocz\u0105tek spr\u00f3bujcie rozgry\u017a\u0107, jak si\u0119 Gretkowska odnalaz\u0142a w Wenecji. Nie chce mi si\u0119 w\u0105tpi\u0107 w poci\u0105g emigrancki z Krakowa, kt\u00f3ry smutn\u0105 jesieni\u0105 1988 roku sko\u0144czy\u0142 bieg na dworcu Santa Lucia nad Canal Grande, wyrzucaj\u0105c na schody par\u0119 m\u0142odych filozof\u00f3w z Jagiellonki. Z drugiej wszelako strony w wydanej rok temu rozmowie-rzece \u201eTrudno z mi\u0142o\u015bci si\u0119 podnie\u015b\u0107\u201d ta\u017c sama Gretkowska opowiada, jak to wyjecha\u0142a z m\u0119\u017cem do Austrii na uchod\u017aczych papierach, ale w Wiedniu od razu skr\u0119cili do Pary\u017ca, omijaj\u0105c nawet obowi\u0105zkowy popas w koczowisku w Traiskirchen. Wi\u0119c jak to by\u0142o naprawd\u0119?<\/p>\n<p>Daj\u0119 s\u0142owo, \u017ce podczas lektury \u201eWenecji\u201d nie oddawa\u0142em si\u0119 tropieniu wpadek autorskich i edytorskich. Ale co\u015b nieco\u015b zatrzyma\u0142o si\u0119 przed oczami, pocz\u0105wszy od kwestii podtytu\u0142u, zasygnalizowanej na wst\u0119pie. Ot\u00f3\u017c gr\u0119 s\u0142own\u0105 opart\u0105 o podobie\u0144stwo mi\u0119dzy \u201epowodzi\u0105\u201d (w sensie gwa\u0142townego zjawiska hydrologicznego), a \u201epowodzeniem\u201d (w sensie sukcesu materialnego, duchowego, emocjonalnego i wszelkiego innego&#8230;), wymy\u015blili przed laty ch\u0142opcy z \u201eElity\u201d, wi\u0119c mo\u017ce wypada\u0142o napomkn\u0105\u0107, sk\u0105d ten greps pochodzi i za inspiracj\u0119 podzi\u0119kowa\u0107&#8230; Potem ubawi\u0142 mnie nieco epizodzik z senatorem Baffo \u2013 osiemnastowiecznym poet\u0105 bachiczno-priapicznym, m\u0105ciwod\u0105 i gorszycielem niezgorszym. Wenecjanie go kochali i nadal kochaj\u0105. Gretkowska odnalaz\u0142a tablic\u0119 pami\u0105tkow\u0105 po\u015bwi\u0119con\u0105 Baffo na placu \u015bw. Maurycego, gdzie si\u0119 urodzi\u0142, \u017cy\u0142 (i to jak&#8230;) i umar\u0142; tekst na tablicy to bardzo serdeczna i chwalebna recenzja dzie\u0142a Baffa, sporz\u0105dzona przez wielkiego poet\u0119 Guillaume&#8217;a Apollinaire&#8217;a w 1910 roku, z czego pani Manuela wysnu\u0142a opowiastk\u0119, jakoby sam Apollinaire tablic\u0119 ow\u0105 ufundowa\u0142. Gdyby pani Manuela wiedzia\u0142a cokolwiek wi\u0119cej o \u017cyciu Wilhelma Apolinarego Kostrowickiego, odgad\u0142aby bez trudu, \u017ce ten niezwykle skromnie sytuowany geniusz nie zawsze by\u0142 w stanie ufundowa\u0107 sobie samemu kaw\u0119 z croissantem w bistro na rogu, a przyjaciele uwa\u017cali go za cz\u0142owieka nad wyraz oszcz\u0119dnego. Fundacja takiej tablicy to wydatek rz\u0119du kilkuset \u00f3wczesnych frank\u00f3w. A gdyby pani Manuela wczyta\u0142a si\u0119 wnikliwiej w tekst tej tabliczki, dostrzeg\u0142aby ostatni wiersz tekstu (ma\u0142ymi literkami): <i>Gli amici del Baffo 1987<\/i> \u2013 co oznacza \u201ewszyscy mi\u0142o\u015bnicy Baffa\u201d &#8211; jakie\u015b mniej lub bardziej nieformalne (ale wsp\u00f3\u0142czesne) stowarzyszenie adorator\u00f3w poety. I to ono zapewne t\u0119 tablic\u0119 sfinansowa\u0142o (plus kilka lat u\u017cera\u0142o si\u0119 z weneck\u0105 administracj\u0105&#8230;).<\/p>\n<p>No i jeszcze dwa drobiazgi, ale to ju\u017c raczej do ogr\u00f3dka tr\u00f3josobowego zespo\u0142u redakcyjno-korektorskiego Wielkiej Litery. Pierwszy drobiazg to gwa\u0142t j\u0119zykowy ze strony 91. Na j\u0119zyku polskim&#8230; <i>\u201eW XIV wieku pewien do\u017ca, widz\u0105c swego syna skradaj\u0105cego ca\u0142usa zam\u0119\u017cnej kobiecie, skaza\u0142 go na \u015bmier\u0107.\u201d<\/i> Lito\u015bci (nie dla skazanego) \u2013 dla j\u0119zyka! Skradaj\u0105cego? Naprawd\u0119? J\u0119zyk polski w tym przypadku dopuszcza jako jedyn\u0105 poprawn\u0105 form\u0119 &#8211; \u201ekradn\u0105cego\u201d. Drugi drobiazg to ju\u017c strona 286, gdzie <i>\u201e(&#8230;) \u015bwietnie pisa\u0142 Leszek Stomma w ksi\u0105\u017cce o s\u0142owia\u0144szczy\u017anie i \u0141ucji.\u201d<\/i> Ki diabe\u0142? Z kontekstu wynika, \u017ce mo\u017ce chodzi\u0107 o zmar\u0142ego niedawno antropologa, profesora Sorbony, erudyt\u0119, fenomenalnego felietonist\u0119&#8230; Nazwisko si\u0119 zgadza \u2013 ale na imi\u0119 mia\u0142-ci on Ludwik. Ludwik Stomma.<\/p>\n<p>A poza tym Gretkowska w porz\u0105dku. Lecz czytajcie j\u0105 obok Wenecji \u2013 nie zamiast.<\/p>\n<p><strong>Tomasz Sas <\/strong><br \/><strong>(19 06 2020)<\/strong><\/p>\n<p>PS. Dochodz\u0105 s\u0142uchy, \u017ce Manuela Gretkowska (chyba wesp\u00f3\u0142 z m\u0119\u017cem Pietuch\u0105) sprzedaje domek pod Warszaw\u0105 i wynosi si\u0119 z Polski. Podobno do Szwecji. Niedobrze. Ale rozumiem i nie dziwi\u0119 si\u0119. Popieram. Europa jest nasza wsp\u00f3lna, a Polska nie jest (jeszcze) wi\u0119zieniem. Cholera jednak wie, ile to jeszcze potrwa&#8230; TS.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Manuela Gretkowska\u00a0 Wenecja. Miasto, kt\u00f3remu si\u0119 powodzi Wydawnictwo Wielka Litera, Warszawa 2020 Rekomendacja: 2\/7 Ocena ok\u0142adki: 3\/5 Na go, na go, na gondoli&#8230; Rzeszowszczyzn\u0119 powodzie pewnie znowu zalej\u0105.Ej, powodzi si\u0119 ludziom w Ustrzykach. (fragment piosenki Jana Kaczmarka i Kabaretu Elita \u201eNie odlecimy do ciep\u0142ych kraj\u00f3w\u201d&#8230;) Niew\u0105tpliwie. Jest Wenecja w\u015br\u00f3d pi\u0105tki miast w\u0142oskich, kt\u00f3rym ch\u0119tnie odda\u0142bym dusz\u0119 i cia\u0142o, to znaczy zamieszka\u0142 do ko\u0144ca \u017cycia (pozosta\u0142e to Florencja, m\u00f3j ukochany Mediolan, Rzym i Werona \u2013 kolejno\u015b\u0107 nieprzypadkowa&#8230;). Ale ju\u017c na to za p\u00f3\u017ano \u2013 czas min\u0105\u0142. Jest bowiem wysoce nieprawdopodobne, i\u017cby dwa stany decyduj\u0105ce o mojej doczesnej egzystencji \u2013 stan zdrowia i stan maj\u0105tku \u2013 jednocze\u015bnie i w spos\u00f3b skoordynowany pozwoli\u0142y na cho\u0107by kr\u00f3tkotrwa\u0142\u0105 podr\u00f3\u017c do Italii. A gdyby nawet, to i tak pierwsze\u0144stwo mia\u0142by Mediolan. Wi\u0119c pozostaje literatura, zw\u0142aszcza nieoceniona Amerykanka Donna Leon i jej weneckie krymina\u0142y z komisarzem Guido Brunettim. Mam jeszcze stary, sfatygowany, przedarty na zgi\u0119ciach plan miasta, no i dost\u0119p do archiwum map i zdj\u0119\u0107 Google&#8217;a. Plus w\u0142asna pami\u0119\u0107&#8230; Wi\u0119c w sumie ma\u0142o. Tote\u017c gdy zobaczy\u0142em w ksi\u0119garni \u201eWenecj\u0119\u201d Manueli Gretkowskiej, ucieszy\u0142em si\u0119 niezmiernie, albowiem w jej rozlicznych talentach od zawsze sporo pok\u0142adam nadziei tudzie\u017c zaufania. No i faktycznie \u2013 luzacka i osobliwie niezdyscyplinowana to ksi\u0105\u017cczyna, w&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":2121,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[23],"tags":[60],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2119"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2119"}],"version-history":[{"count":10,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2119\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3966,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2119\/revisions\/3966"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/2121"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2119"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2119"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2119"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}