{"id":2000,"date":"2020-05-13T23:58:50","date_gmt":"2020-05-13T21:58:50","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=2000"},"modified":"2022-02-04T02:50:41","modified_gmt":"2022-02-04T01:50:41","slug":"pomocnik-kata","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2020\/05\/13\/pomocnik-kata\/","title":{"rendered":"Pomocnik kata"},"content":{"rendered":"\n<h4><strong>Marek Krajewski\u00a0<\/strong><\/h4>\n<h4><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-2001 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/krajewski-pomocnik-20200510-poziom-300x208.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"208\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/krajewski-pomocnik-20200510-poziom-300x208.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/krajewski-pomocnik-20200510-poziom-768x532.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/krajewski-pomocnik-20200510-poziom-1024x709.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/05\/krajewski-pomocnik-20200510-poziom-50x35.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/h4>\n<h4><br \/><strong>Pomocnik kata <\/strong><br \/><strong>Wydawnictwo Znak, <br \/>Krak\u00f3w 2020<\/strong><\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 2\/7 <\/strong><\/span><br \/><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 3\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\"><strong><u>Pieriepa\u0142y z Razwieduprem<\/u><\/strong><\/span><\/h2>\n<p>Po raz pierwszy, odk\u0105d mam do czynienia z Krajewskim i jego tw\u00f3rczo\u015bci\u0105, osobn\u0105 i wysokie zajmuj\u0105c\u0105 miejsce w mojej prywatnej hierarchii i historii krajowej literatury wsp\u00f3\u0142czesnej, nader pow\u015bci\u0105gliwe namawiam (a w\u0142a\u015bciwie: nie namawiam) do lektury jego najnowszego dzie\u0142a, czyli \u201ePomocnika kata\u201d. Rekomendacja \u201eniekoniecznie, ale gdy czasu nie szkoda&#8230;\u201d &#8211; aczkolwiek sformu\u0142owana ostro\u017cnie, w istocie przecie\u017c mo\u017ce znaczy\u0107: dajcie spok\u00f3j, s\u0142abizna! W istocie&#8230; Przykro mi to pisa\u0107, ale amicus Plato&#8230;<\/p>\n<p>Nowy \u201ekrajewski\u201d to kontynuacja rozpocz\u0119tego niedawno szpiegowskiego w\u0105tku przyg\u00f3d podkomisarza lwowskiej policji Edwarda Popielskiego \u2013 d\u0142ugoletniego (jak ten czas leci; to ju\u017c dziewi\u0105ty \u201epopielski\u201d!) r\u00f3wnoleg\u0142ego \u201etowarzysza\u201d nieco wi\u0119kszego, s\u0142awniejszego i&#8230; lepszego cyklu o Eberhardzie Mocku, policjancie z Breslau. Jest ju\u017c dziesi\u0119\u0107 \u201emock\u00f3w\u201d, znanych, t\u0142umaczonych na liczne j\u0119zyki obce (podobno kto\u015b kupi\u0142 nawet prawa do sfilmowania \u201emock\u00f3w\u201d). Pierwszy sensacyjno-szpiegowski \u201epopielski\u201d to by\u0142a wydana jako\u015b tak rok temu \u201eDziewczyna o czterech palcach\u201d (rekomendowa\u0142em j\u0105 \u2013 pozytywnie, niemal entuzjastycznie &#8211; w tym blogu 16 maja 2019 roku&#8230;) &#8211; o tajnej (ale nieust\u0119pliwej i krwawej&#8230;) wojnie na pograniczu toczonej przez polski kontrwywiad, policj\u0119 i KOP, z sowieckim Razwieduprem (<i>razwiedywatielnoje uprawlienie<\/i> \u2013 zarz\u0105d wywiadowczy, oddzia\u0142 sztabu generalnego Armii Czerwonej, od pocz\u0105tku tzw. wojny ojczy\u017anianej z Hitlerem w 1941 roku znany ju\u017c jako GRU) tudzie\u017c finansowanymi przez t\u0119 \u201efirm\u0119\u201d dywersantami i bandami rozb\u00f3jniczymi. Zgrabna to ci historyjka, z sensacyjn\u0105 intryg\u0105 \u2013 je\u015bli nawet niezbyt prawdopodobn\u0105, to w zamian odpowiednio awanturnicz\u0105, nawet \u0142obuzersk\u0105 i zamaszyst\u0105. A poza tym obiecuj\u0105c\u0105. Obiecuj\u0105c\u0105 nasz ulubiony ci\u0105g dalszy na r\u00f3wnie wysokim, ekscytuj\u0105cym poziomie. W ko\u0144cu dzieje wywiadowczych potyczek Polski z s\u0105siadami w tzw. mi\u0119dzywojniu to kopalnia incydent\u00f3w, nadaj\u0105cych si\u0119 do rozwini\u0119cia w pe\u0142nokrwiste powie\u015bci. Ka\u017cdy z osobna. Nawet gdy uwzgl\u0119dnimy, \u017ce w terenie miewali\u015bmy agent\u00f3w doskona\u0142ych, wr\u0119cz genialnych, to sztabami s\u0142u\u017cb w stolicy kierowali zazwyczaj nieudacznicy, karierowicze, ograniczeni zupacy czy zgo\u0142a zwyk\u0142e dupki&#8230; No, w ka\u017cdym razie w swej rekomendacji sprzed roku wyrazi\u0142em nadziej\u0119, \u017ce Krajewski z\u0142apie trop i ruszy now\u0105 odnog\u0105 swego literackiego przeznaczenia&#8230;<\/p>\n<p>No i z\u0142apa\u0142. I ruszy\u0142. Ale od pocz\u0105tku lektury daje si\u0119 wyczu\u0107 pewne takie&#8230; zm\u0119czenie materia\u0142u \u2013 \u017ce u\u017cyjemy metafory mechanicznej, pojemnej i w zasadzie nie nacechowanej emocjonalnie. Ta ostatnia w\u0142a\u015bciwo\u015b\u0107 opisu pozwala nam u\u017cy\u0107 s\u0142\u00f3w i sformu\u0142owa\u0144 neutralnych, nie naruszaj\u0105cych wprost dobrego samopoczucia tw\u00f3rcy.<\/p>\n<p>Ale do rzeczy&#8230; Intryga \u201ePomocnika kata\u201d wygl\u0105da, jakby zabrak\u0142o jej pary i obraca si\u0119 si\u0142\u0105 inercji, a mocarne zr\u0119by konstrukcji \u2013 do tej pory znak firmowy Krajewskiego \u2013 zmi\u0119k\u0142y jak podtopiony wosk. Wi\u0119c \u017ceby si\u0119 nie zawali\u0142o, Krajewski zastosowa\u0142 znany sk\u0105din\u0105d w literaturze chwyt formalny \u2013 wprowadzi\u0142 no\u015bny szkielet zewn\u0119trzny \u2013 jak chitynowy pancerzyk u robactwa, muszla u mi\u0119czak\u00f3w.<\/p>\n<p>Oto w listopadzie 2019 roku profesor Roger Greymore \u2013 ozdoba cia\u0142a pedagogicznego i wsp\u00f3lnoty naukowej ameryka\u0144skiego Uniwersytetu Princeton (klejnotu w wie\u0144cu Ligi Bluszczowej&#8230;) &#8211; zosta\u0142 zaproszony na dwutrymestralny cykl go\u015bcinnych wyk\u0142ad\u00f3w na angielskim uniwersytecie w Coventry (dlaczego akurat Coventry? To uk\u0142on Krajewskiego w stron\u0119 zaprzyja\u017anionej z jego macierzystym uniwerkiem uczelni). Greymore (Wi\u0119cejSzary?), posta\u0107 drobiazgowo i z uczuciem wykreowana przez autora, aczkolwiek absolutnie i ca\u0142kowicie fikcyjna &#8211; ulubiony ucze\u0144 i wsp\u00f3\u0142towarzysz zmar\u0142ego niedawno supersowietologa Richarda Pipesa, wybitny, ceniony znawca historii politycznej i wszelakiej innej Europy \u015arodkowo-Wschodniej \u2013 mia\u0142 wyg\u0142osi\u0107 cykl wyk\u0142ad\u00f3w o sowieckich s\u0142u\u017cbach specjalnych. Pozyskanie tej klasy specjalisty dla prowincjonalnego w gruncie rzeczy zak\u0142adu naukowego graniczy\u0142o z cudem. Tote\u017c Greymore by\u0142 nieco zdziwiony ch\u0142odnym przyj\u0119ciem, ale skojarzy\u0142 to z polemik\u0105 wok\u00f3\u0142 jego ksi\u0105\u017cki o zbrodniach stalinowskich na terenie Polski, a osobliwie z zarzutem, \u017ce nie przywo\u0142a\u0142 \u201esymetrycznie\u201dzbrodni Holokaustu&#8230; Lewacy r\u00f3\u017cnej ma\u015bci &#8211; od \u017ci\u017ckowc\u00f3w po neomarksist\u00f3w lub nawet ortodoksyjnych komunist\u00f3w \u2013 oprotestowali jego wyk\u0142ady, ale Greymore zdecydowa\u0142 si\u0119 g\u0142osi\u0107 takowe dla dziesi\u0119ciorga odwa\u017cnych student\u00f3w.<\/p>\n<p>Pierwszy z tych wyk\u0142ad\u00f3w dotyczy\u0142 wydarzenia z 7 czerwca 1927 roku, gdy 19-letni gimnazjalista i bia\u0142oruski emigrant Borys Kowerda na tymczasowym kolejowym dworcu g\u0142\u00f3wnym w Warszawie strzeli\u0142 do ambasadora radzieckiego w Polsce \u2013 Piotra \u0141azariewicza Wojkowa &#8211; \u015bmiertelnie go rani\u0105c. Profesor Greymore (co tu ukrywa\u0107 \u2013 pewno imaginacyjne alter ego samego Krajewskiego) niczym augur wszystkowiedz\u0105cy prowadzi swych s\u0142uchaczy (a osobliwie pewn\u0105 studentk\u0119 o urodzie \u201eangielskiej r\u00f3\u017cy\u201d&#8230;) przez tajniki tej historii, na pocz\u0105tek wprowadzaj\u0105c na aren\u0119 lwowskiego policjanta Edwarda Popielskiego. Krajewski zdecydowa\u0142, by zamach Kowerdy &#8211; opisany w aktach s\u0105dowych jako zuchwa\u0142y, szale\u0144czy czyn samotnego m\u015bciciela tudzie\u017c m\u0142odzie\u0144czego idealisty, z nikim niepowi\u0105zanego \u2013 przedstawi\u0107 jako rezultat wielopodmiotowego, finezyjnego spisku si\u0142 politycznych po obu stronach frontu. To w zasadzie fikcja historyczna, bez oparcia w faktach i dowodach \u017ar\u00f3d\u0142owych \u2013 ale co tam&#8230; Grunt, \u017ce da si\u0119 na tym tle zmontowa\u0107 interesuj\u0105c\u0105 i wci\u0105gaj\u0105c\u0105 intryg\u0119 sensacyjn\u0105, tajemnicz\u0105 oraz awanturnicz\u0105.<\/p>\n<p>I Krajewski montuje&#8230; Z wyobra\u017ani\u0105 i entuzjazmem. To Razwiedupr postanowi\u0142 wystawi\u0107 Wojkowa na odstrza\u0142, albowiem ten\u017ce, cho\u0107 zas\u0142u\u017cony by\u0142 z niego bolszewik, przysparza\u0142 nieco dyplomatycznych k\u0142opot\u00f3w, z racji wymykaj\u0105cych si\u0119 spod kontroli nawyk\u00f3w seksualnych tudzie\u017c nieakceptowalnego hedonizmu. Zamach ze skutkiem \u015bmiertelnym w tej sytuacji dawa\u0142by Sowietom same korzy\u015bci (minus koszty pa\u0144stwowego pogrzebu). Uda\u0142o im si\u0119 agenturalnie sprowokowa\u0107 i zainspirowa\u0107 \u015brodowiska tzw. prometejczyk\u00f3w (kim oni byli \u2013 to temat na osobne opowiadanie&#8230;), czyli polityk\u00f3w i dzia\u0142aczy wspieraj\u0105cych ide\u0119 rozsadzenia Zwi\u0105zku Radzieckiego od \u015brodka przez lokalnych separatyst\u00f3w.<\/p>\n<p>Sk\u0105d w tym Popielski? Z racji swojego nieprzejednanego stosunku do seksualnych drapie\u017cc\u00f3w zosta\u0142&#8230; preceptorem m\u0142odego Kowerdy, kontroluj\u0105cym stan jego gotowo\u015bci do \u201eszlachetnej zbrodni\u201d. Po strza\u0142ach na dworcu rozp\u0119ta\u0142o si\u0119 pandemonium pogoni, bijatyk, korupcji, szanta\u017cy, porwa\u0144, rewolwerowych kanonad, maskarad i prowokacji, przes\u0142ucha\u0144, tortur i seksualnych nadu\u017cy\u0107 \u2013 a w tym ju\u017c Popielski czu\u0142 si\u0119 jak ryba w wodzie&#8230; Szczeg\u00f3\u0142\u00f3w oszcz\u0119dz\u0119 \u2013 zreszt\u0105 sami sobie doczytacie, jak zechcecie.<\/p>\n<p>W ka\u017cdym razie g\u0142\u0119boko (jak na Amerykanina) wprowadzony w istot\u0119 rzeczy profesor Wi\u0119cejSzary gospodaruje szczeg\u00f3\u0142ami akcji bardzo sugestywnie, kre\u015bl\u0105c swym s\u0142uchaczom atrakcyjny (z punktu widzenia popkultury) obraz walki sowieckiego wywiadu z polskim kontrwywiadem, co u angielskich student\u00f3w wywo\u0142uje dreszczyk emocji po dopuszczeniu do elitarnego kr\u0119gu wtajemniczenia. Tylko po co Krajewskiemu ta narracyjna proteza? By wywatowa\u0107 tekst porcj\u0105 akademickich rozwa\u017ca\u0144 (wcale to a wcale nieodkrywczych&#8230;) o stosunkach polsko-rosyjskich? Dajcie\u017c pok\u00f3j! I nie szukajcie innych usprawiedliwie\u0144 merytorycznych, intelektualnych \u2013 bo ich nie ma.<\/p>\n<p>Jest tylko jedno wyja\u015bnienie, kt\u00f3re przystoi pisarzowi i jako\u015b go t\u0142umaczy. Tedy by\u0107 mo\u017ce jest to zajawka kolejnej odnogi literackiego <i>terroir<\/i> Krajewskiego \u2013 na przyk\u0142ad wprowadzenie na zasadzie matrioszki &#8211; nieco rozerotyzowanej (profesor i studentka \u2013 stary temat&#8230;) powie\u015bci kampusowej z elementami sensacyjnej powiastki szpiegowskiej, inkrustowanej fina\u0142ow\u0105 <i>pieriestrie\u0142k\u0105<\/i> z agentami putinowskiej FSB? Ale widoczne oznaki zm\u0119czenia materia\u0142u nie pozwalaj\u0105 z optymizmem popatrze\u0107 w przysz\u0142o\u015b\u0107. Intryga \u201ePomocnika kata\u201d ma w sobie ma\u0142o wigoru. Za ma\u0142o, by intrygowa\u0107. Jedyne, czym mnie rozbawi\u0142a wyobra\u017ania Krajewskiego, to przekonanie, \u017ce Polska lat dwudziestych by\u0142a krain\u0105 potwornie zsowietyzowan\u0105. K\u0119dy by\u015b si\u0119 obr\u00f3ci\u0142 i kamieniem rzuci\u0142, trafia\u0142e\u015b w agentur\u0119 Razwiedupru. Arystokracja, ziemianie, wojsko, bogobojni \u017cydowscy kupcy, obrotni liderzy spo\u0142eczno\u015bci lokalnych, bia\u0142ogwardyjscy emigranci, bandziory z Czerniakowa. Od g\u00f3ry do do\u0142u i w poprzek \u2013 sowieccy agenci. Jak ta Rzeczpospolita si\u0119 w tych warunkach tak d\u0142ugo utrzyma\u0142a? Pod koniec by\u0142a ju\u017c chyba bardzo zm\u0119czona&#8230;<\/p>\n<p>Co wi\u0119cej &#8211; sam autor wykazuje te\u017c oznaki zm\u0119czenia \u2013 podobnie jak redaktorzy, przepuszczaj\u0105cy ewidentne niedor\u00f3bki. Na przyk\u0142ad tak\u0105 ze strony 406: \u201e<i>Dworzec w Mikaszewiczach by\u0142 niesymetryczny. Wej\u015bcie dzieli\u0142o go na dwie nier\u00f3wne po\u0142owy.\u201d<\/i> Dwie nier\u00f3wne po\u0142owy? Lito\u015bci, panie Marku, doktorze nauk humanistycznych (w dziedzinie filologii klasycznej)! Czy\u017cby w swoim czasie zacny uniwersytet, znany pod kryptonimem UBB, nie dawa\u0142 swym absolwentom lekcji logiki w pakiecie wyposa\u017cenia intelektualnego na dalsz\u0105 drog\u0119 \u017cycia? Nie s\u0105dzi\u0142em&#8230; Ale te <i>\u201edwie nier\u00f3wne po\u0142owy\u201d<\/i> ka\u017c\u0105 mi zw\u0105tpi\u0107; oczywi\u015bcie taki kolokwializm mo\u017cliwy jest w tek\u015bcie literackim \u2013 ale jako cytat, fragment dialogu \u2013 lecz dalib\u00f3g, nie w opisie scenografii miejsca akcji (ostatniego zreszt\u0105 epizodu intrygi). No i ta wymuszona antropomorfizacja rzeczy (dworzec) przy u\u017cyciu zaimka osobowego (go)&#8230;<\/p>\n<p>Albo niefrasobliwo\u015b\u0107 pewna taka w kwestii stopni wojskowych i ich oznacze\u0144 na mundurach (w tej kwestii przy\u0142apuj\u0119 Krajewskiego po raz drugi&#8230;). Na stronie 372 pojawia si\u0119 krasnoarmiejec &#8211; niejaki \u201ekapitan Morozow\u201d. Pomijam fakt, \u017ce w drugiej po\u0142owie lat 20. ubieg\u0142ego stulecia w Armii Czerwonej stopnia kapitana (podobnie jak innych klasycznych rang, przypisanych do osoby) nie by\u0142o. Raboczie-Krest&#8217;ianskaja Krasnaja Armia d\u0142ugo wychodzi\u0142a z okresu rewolucyjnego egalitaryzmu, kiedy to (na fali ideologicznego entuzjazmu) stopniami w og\u00f3le si\u0119 nie pos\u0142ugiwano. Nieco p\u00f3\u017aniej, gdy struktura armii krzep\u0142a i wypi\u0119trza\u0142a si\u0119, wprowadzono tabel\u0119 rang funkcjonalnych, gdzie odpowiednikiem carsko-bur\u017cuazyjnego kapitana by\u0142 komandir roty (w skr\u00f3cie komrot). Tradycyjne nazwy stopni oficerskich przywr\u00f3cono w po\u0142owie lat 30. XX wieku, a stopnie generalskie i marsza\u0142kowskie dopiero w trakcie wojny. Oznak\u0105 stopnia komrota-kapitana by\u0142 malinowy priamougolnik (prostok\u0105t, a mo\u017ce w zasadzie pionowy pasek). Jeden \u2013 wi\u0119c sk\u0105d <i>\u201ecztery bordowe grudki na pagonach\u201d<\/i> Morozowa? Jakich pagonach? Ale po co ja si\u0119 zm\u0119czonego Krajewskiego kwerulancko czepiam? Id\u017a spa\u0107, m\u00f3j ksi\u0105\u017c\u0119. Odpocznij&#8230;<\/p>\n<p><strong>Tomasz Sas <\/strong><br \/><strong>(13 05 2020)<\/strong><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Marek Krajewski\u00a0 Pomocnik kata Wydawnictwo Znak, Krak\u00f3w 2020 Rekomendacja: 2\/7 Ocena ok\u0142adki: 3\/5 Pieriepa\u0142y z Razwieduprem Po raz pierwszy, odk\u0105d mam do czynienia z Krajewskim i jego tw\u00f3rczo\u015bci\u0105, osobn\u0105 i wysokie zajmuj\u0105c\u0105 miejsce w mojej prywatnej hierarchii i historii krajowej literatury wsp\u00f3\u0142czesnej, nader pow\u015bci\u0105gliwe namawiam (a w\u0142a\u015bciwie: nie namawiam) do lektury jego najnowszego dzie\u0142a, czyli \u201ePomocnika kata\u201d. Rekomendacja \u201eniekoniecznie, ale gdy czasu nie szkoda&#8230;\u201d &#8211; aczkolwiek sformu\u0142owana ostro\u017cnie, w istocie przecie\u017c mo\u017ce znaczy\u0107: dajcie spok\u00f3j, s\u0142abizna! W istocie&#8230; Przykro mi to pisa\u0107, ale amicus Plato&#8230; Nowy \u201ekrajewski\u201d to kontynuacja rozpocz\u0119tego niedawno szpiegowskiego w\u0105tku przyg\u00f3d podkomisarza lwowskiej policji Edwarda Popielskiego \u2013 d\u0142ugoletniego (jak ten czas leci; to ju\u017c dziewi\u0105ty \u201epopielski\u201d!) r\u00f3wnoleg\u0142ego \u201etowarzysza\u201d nieco wi\u0119kszego, s\u0142awniejszego i&#8230; lepszego cyklu o Eberhardzie Mocku, policjancie z Breslau. Jest ju\u017c dziesi\u0119\u0107 \u201emock\u00f3w\u201d, znanych, t\u0142umaczonych na liczne j\u0119zyki obce (podobno kto\u015b kupi\u0142 nawet prawa do sfilmowania \u201emock\u00f3w\u201d). Pierwszy sensacyjno-szpiegowski \u201epopielski\u201d to by\u0142a wydana jako\u015b tak rok temu \u201eDziewczyna o czterech palcach\u201d (rekomendowa\u0142em j\u0105 \u2013 pozytywnie, niemal entuzjastycznie &#8211; w tym blogu 16 maja 2019 roku&#8230;) &#8211; o tajnej (ale nieust\u0119pliwej i krwawej&#8230;) wojnie na pograniczu toczonej przez polski kontrwywiad, policj\u0119 i KOP, z sowieckim Razwieduprem (razwiedywatielnoje uprawlienie \u2013 zarz\u0105d wywiadowczy, oddzia\u0142 sztabu generalnego Armii Czerwonej, od&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":2002,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[16,251],"tags":[54],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2000"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2000"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2000\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3246,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/2000\/revisions\/3246"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/2002"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2000"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=2000"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=2000"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}