{"id":195,"date":"2016-09-02T00:00:50","date_gmt":"2016-09-01T22:00:50","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=195"},"modified":"2023-05-25T02:17:11","modified_gmt":"2023-05-25T00:17:11","slug":"czarne-swiatlo","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2016\/09\/02\/czarne-swiatlo\/","title":{"rendered":"Czarne \u015bwiat\u0142o"},"content":{"rendered":"<h4>Marta Guzowska <img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-196 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/guzowska-swiatlo-poziom-300x169.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"169\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/guzowska-swiatlo-poziom-300x169.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/guzowska-swiatlo-poziom-768x433.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2017\/06\/guzowska-swiatlo-poziom-1024x577.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><br \/>\nCzarne \u015bwiat\u0142o<br \/>\nWydawnictwo Burda Publishing Polska Sp. z o.o., Warszawa 2016<\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 3\/7<\/strong><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 2\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h3><span style=\"color: #3366ff;\">Socjopata na tropie, czyli w oparach ultrafioletu<\/span><\/h3>\n<p>Wyj\u0105wszy par\u0119 przypadk\u00f3w a\u017c nazbyt oczywistych i wa\u017cnych w dowolnych okoliczno\u015bciach przyrody (uwaga, b\u0119d\u0105 nazwiska: Krajewski, Czubaj, Wro\u0144ski&#8230;) nie mam zaufania do zbioru laureat\u00f3w tzw. Nagrody Wielkiego Kalibru (notabene: ile to jest \u2013 je\u015bli 7,62 nie wystarczy, to mo\u017ce trzeba mie\u0107 .45 lub .50 zgo\u0142a?). Zaufanie&#8230; Mam takowe na my\u015bli w sensie \u015bcis\u0142ym \u2013 literackim naturalnie. Bo tu zbyt mocno (cho\u0107 mo\u017ce kogo\u015b krzywdz\u0119&#8230;) wonieje mi koteryjnym smrodkiem, dogoworem \u015brodowiskowym, uk\u0142adem (to z\u0142owrogie s\u0142owo, ale niech tam&#8230;) kumplowskim. A wszystko troch\u0119 samozwa\u0144cze jest, aczkolwiek kapitu\u0142a za\u0142o\u017cycielska Kalibru to zacne firmy, nie powiem&#8230; Lecz c\u00f3\u017c pocz\u0105\u0107 \u2013 niekt\u00f3rzy laureaci kojarz\u0105 mi si\u0119 z zabaw\u0105 tak\u0105: na kogo wypadnie, temu b\u0119c!<br \/>\nPani Marta Guzowska i jej \u201eOfiara Polikseny\u201d sprzed lat trzech te\u017c takim przypadkiem mi si\u0119 zda\u0142a. Ot, znudzona archeolo\u017cka (cho\u0107 czy archeologia mo\u017ce nudzi\u0107?) tkwi\u0105ca w karbach dyscypliny badawczej i wyg\u00f3rowanych wymaga\u0144 metodologicznych, korzysta z nawarstwionych latami pok\u0142ad\u00f3w wiedzy, daje upust t\u0142umionym emocjom, fantazjom i pobocznym pasjom. W rezultacie: tworzy, kreuje, pisze i wreszcie wydaje (bo talent ma!). Krymina\u0142 ze sfer archeo (bo te zna najlepiej) i to z akcj\u0105 w centrum \u015bwiata tej bran\u017cy, w samej Troi&#8230;<br \/>\nA jej spuszczona ze smyczy, wyzwolona z okow\u00f3w naukowej poprawno\u015bci wyobra\u017ania kreuje bohatera prawie na pewno niemo\u017cliwego (w sensie przypadkowego cho\u0107by podobie\u0144stwa do realnie wyst\u0119puj\u0105cych w \u017cyciu postaci&#8230;). Facet (wieku \u015bredniego) jest antropologiem &#8211; takim w sensie fizykalnym (cia\u0142o ludzkie w stadium poza\u017cyciowym, ze szczeg\u00f3lnym uwzgl\u0119dnieniem uk\u0142adu kostno-szkieletowego), nie za\u015b kulturowym. Podobno profesorem, jednym z trzech, mo\u017ce pi\u0119ciu najwybitniejszych na \u015bwiecie. Geniuszem bez ma\u0142a. W ka\u017cdym razie lubi epatowa\u0107 \u0142aci\u0144skimi nazwami kostek i kosteczek, wszystkich dwustu sze\u015bciu na szkielet si\u0119 sk\u0142adaj\u0105cych. Po co? A kto geniuszowi zabroni? Inny genialny ko\u015bcioznawca? Nasz profesor pochodzi z zachodniego Mazowsza, z miasteczka rozpartego gdzie\u015b mi\u0119dzy stolic\u0105 a Sochaczewem (O\u017car\u00f3w? B\u0142onie? Piast\u00f3w? A mo\u017ce w innym nieco kierunku: Grodzisk, Brwin\u00f3w, Milan\u00f3wek?), a nazywa si\u0119 Mario Ybl. Imi\u0119 oczywi\u015bcie z kr\u0119gu kultury \u015br\u00f3dziemnomorskiej w sensie \u015bcis\u0142ym, zapewne w\u0142oskiej. Nazwisko w tej formie wyst\u0119puje na W\u0119grzech, ale bez trudu wyobrazi\u0107 sobie mo\u017cna proweniencj\u0119 nordyck\u0105; m\u00f3g\u0142by si\u0119 tak zwa\u0107 mieszkaniec na przyk\u0142ad Lofot\u00f3w albo Faeroerne (Wysp Owczych), \u017ce o samej Islandii nie wspomn\u0119&#8230;<br \/>\nWidomy to dow\u00f3d jakiego\u015b grubego b\u0142\u0119du, pope\u0142nionego w m\u0142odo\u015bci przez mamusi\u0119 geniuszka (sk\u0105din\u0105d znanej entomolo\u017cki) &#8211; i zarejestrowanego przez organa pa\u0144stwowe (najpewniej USC w Pruszkowie). Ale to za ma\u0142o by\u0142oby udziwnie\u0144. Powiedzie\u0107, \u017ce nasz profesor raczej odstaje od normy (lecz c\u00f3\u017c jest norm\u0105?), to nic nie powiedzie\u0107. Oto przed nami Mario Ybl \u2013 pe\u0142nokrwisty, wielopostaciowy, wr\u0119cz modelowy socjopata, do tego klasyczny cynik, organicznie niezdolny do nawi\u0105zywania i podtrzymywania wi\u0119zi z lud\u017ami (ponad czas potrzebny do zaspokojenia jego w\u0142asnych utylitarnych potrzeb). Do tego ow\u0142adni\u0119ty tzw. nyktofobi\u0105, czyli strachem przed ciemno\u015bci\u0105; nadto alkoholik, maniak, po\u0142ykacz psychotrop\u00f3w, mo\u017ce te\u017c dwubiegunowiec, mo\u017ce ofiara stresu pourazowego&#8230; W ka\u017cdym razie por\u0105baniec na najwy\u017cszym diapazonie, tykaj\u0105ca w szybkim rytmie ludzka bomba zegarowa, z wbudowanym genem nieuniknionej autodestrukcji. W zasadzie osobnik nadaj\u0105cy si\u0119 do hospitalizacji, nie do rozwi\u0105zywania zagadek kryminalnych&#8230;<br \/>\nGdyby zatem Ybl by\u0142 jednorazowym ekscesem autorki, to byt jego da\u0142by si\u0119 usprawiedliwi\u0107 \u2013 cho\u0107by t\u0105 nag\u0142\u0105 erupcj\u0105 fantazji, d\u0142ugo t\u0142amszonej przez kanony naukowo\u015bci i przyzwoito\u015bci. Ale por\u0105baniec okaza\u0142 si\u0119 zbyt atrakcyjn\u0105 kreatur\u0105, by go rozrzutnie porzuca\u0107 po jednorazowym wykorzystaniu&#8230; Ybl obr\u00f3s\u0142 w didaskalia, legend\u0119, osobliwo\u015bci, objawy i znaki szczeg\u00f3lne. Osi\u0105 si\u0119 sta\u0142 i narratorem (w zasadzie podmiotem lirycznym&#8230;) wszystkich kryminalnych koncept\u00f3w Guzowskiej. Nie mam nic przeciw temu \u2013 to jej zb\u00f3jeckie, tw\u00f3rcze prawo: konstruowa\u0107 bohatera jak si\u0119 jej \u017cywnie podoba&#8230; Nikomu nic do tego! Zw\u0142aszcza gdy posta\u0107 jest dobrze napisana. A ta akurat jest \u2013 \u017cadnej literacko powa\u017cniejszej skazy nie d\u017awiga.<br \/>\nPo namy\u015ble jednak pozwol\u0119 sobie na niewinne zastrze\u017cenie \u2013 taki bohater jako\u015b nie trafia mi do przekonania&#8230; Nie Ybl w szczeg\u00f3lno\u015bci, ale ten typ: dla partykularnych cel\u00f3w powie\u015bci kryminalnej wykreowany okaz zdeprawowanego \u015bwira, pe\u0142en dewiacji, na\u0142og\u00f3w, traumatycznych przej\u015b\u0107, fatalnie ulokowanych afekt\u00f3w, z\u0142ych sk\u0142onno\u015bci wyczytanych w podr\u0119czniku psychiatrii s\u0105dowej. Innymi s\u0142owy: decyduje autorskie za\u0142o\u017cenie, \u017ce tylko \u015bwir jest wystarczaj\u0105co atrakcyjnym narz\u0119dziem konfrontacji ze zbrodni\u0105 (kt\u00f3ra przecie\u017c jest zak\u0142\u00f3ceniem na g\u0142adkiej, uporz\u0105dkowanej nawierzchni \u017cycia spo\u0142ecznego, nieprawda\u017c?). Tylko detektyw \u015bwir skutecznie przeciwstawi si\u0119 r\u00f3wnie por\u0105banemu zab\u00f3jcy&#8230;<br \/>\nLiczni autorzy kryminalni upodobali sobie taki modus personae: \u015bcigaj\u0105cy r\u00f3wnie (a mo\u017ce nawet bardziej&#8230;) zwariowany jak \u015bcigany. Ten zabieg tw\u00f3rczy (nie podwa\u017cam jego sensu ani urody!) sprzyja pewnemu oddaleniu materii powie\u015bciowej od rzeczywisto\u015bci, a u czytelnika \u2013 gdy ju\u017c si\u0119 porz\u0105dnie nastraszy i nag\u0142\u00f3wkuje (kto zabi\u0142, oczywi\u015bcie&#8230;) &#8211; rodzi pod sam koniec lektury mi\u0142e sk\u0105din\u0105d przekonanie, \u017ce zbrodnia to odleg\u0142a sprawa mi\u0119dzy \u015bwirusami. Nic w tym z\u0142ego; przecie\u017c i tak czytamy wszystko jak leci. Ale gdy przygl\u0105dam si\u0119 rosn\u0105cym zast\u0119pom literackich detektyw\u00f3w o stworzonych przez ambitnych autor\u00f3w por\u0105banych osobowo\u015bciach, to s\u0142owo daj\u0119: wzbiera mi t\u0119sknota za majorem Downarem&#8230; Jego przynajmniej nikt nie budzi\u0142 w tak osobliwy spos\u00f3b, co naszego antropologa. (Swoj\u0105 drog\u0105 w tym przypadku fantazja autorki zanadto si\u0119 rozmin\u0119\u0142a z jej zar\u00f3wno potoczn\u0105, jak i szczeg\u00f3\u0142ow\u0105 wiedz\u0105 o m\u0119\u017cczyznach&#8230;).<br \/>\nA co do Ybla: takie postawienie sprawy doprowadza do wyobcowania bohatera \u2013 nikt si\u0119 z nim nie uto\u017csami, nikt nie po\u017ca\u0142uje, \u017ce tak mu si\u0119 wszystko na ko\u0144cu koncertowo rozsypa\u0142o. Mo\u017ce sobie do usranej \u015bmierci \u015bwieci\u0107 t\u0105 latareczk\u0105 na ultrafiolet \u2013 ujawni mn\u00f3stwo \u015blad\u00f3w biologicznych, ale do niczego ich nie dopasuje&#8230;<br \/>\nAle, ale \u2013 by\u0142bym zapomnia\u0142: winien jestem cho\u0107by wprowadzenie do intrygi. Oto w rodzinnym Ybla miasteczku mazowieckim na cmentarzu archeolodzy wykopuj\u0105 wampiryczne poch\u00f3wki \u2013 prawid\u0142owo obrobione szkielety (odwr\u00f3cone na brzuch, uci\u0119ta g\u0142owa pod stopami, osinowe ko\u0142ki), Niestety, szkielety gin\u0105, potem ginie facet jak najbardziej \u017cywy, miasteczko plotkuje, brzydkie sprawki wychodz\u0105 na jaw, Ybl po swojemu \u015bwiruje&#8230; Wi\u0119cej nie powiem \u2013 albowiem jako\u015b w sumie, za spraw\u0105 talentu i natchnienia mimo wszystko, nie\u017ale si\u0119 czyta&#8230;<br \/>\n<strong>Tomasz Sas<\/strong><br \/>\n<strong>(2 09 2016)<\/strong><\/p>\n<hr \/>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Marta Guzowska Czarne \u015bwiat\u0142o Wydawnictwo Burda Publishing Polska Sp. z o.o., Warszawa 2016 Rekomendacja: 3\/7 Ocena ok\u0142adki: 2\/5 Socjopata na tropie, czyli w oparach ultrafioletu Wyj\u0105wszy par\u0119 przypadk\u00f3w a\u017c nazbyt oczywistych i wa\u017cnych w dowolnych okoliczno\u015bciach przyrody (uwaga, b\u0119d\u0105 nazwiska: Krajewski, Czubaj, Wro\u0144ski&#8230;) nie mam zaufania do zbioru laureat\u00f3w tzw. Nagrody Wielkiego Kalibru (notabene: ile to jest \u2013 je\u015bli 7,62 nie wystarczy, to mo\u017ce trzeba mie\u0107 .45 lub .50 zgo\u0142a?). Zaufanie&#8230; Mam takowe na my\u015bli w sensie \u015bcis\u0142ym \u2013 literackim naturalnie. Bo tu zbyt mocno (cho\u0107 mo\u017ce kogo\u015b krzywdz\u0119&#8230;) wonieje mi koteryjnym smrodkiem, dogoworem \u015brodowiskowym, uk\u0142adem (to z\u0142owrogie s\u0142owo, ale niech tam&#8230;) kumplowskim. A wszystko troch\u0119 samozwa\u0144cze jest, aczkolwiek kapitu\u0142a za\u0142o\u017cycielska Kalibru to zacne firmy, nie powiem&#8230; Lecz c\u00f3\u017c pocz\u0105\u0107 \u2013 niekt\u00f3rzy laureaci kojarz\u0105 mi si\u0119 z zabaw\u0105 tak\u0105: na kogo wypadnie, temu b\u0119c! Pani Marta Guzowska i jej \u201eOfiara Polikseny\u201d sprzed lat trzech te\u017c takim przypadkiem mi si\u0119 zda\u0142a. Ot, znudzona archeolo\u017cka (cho\u0107 czy archeologia mo\u017ce nudzi\u0107?) tkwi\u0105ca w karbach dyscypliny badawczej i wyg\u00f3rowanych wymaga\u0144 metodologicznych, korzysta z nawarstwionych latami pok\u0142ad\u00f3w wiedzy, daje upust t\u0142umionym emocjom, fantazjom i pobocznym pasjom. W rezultacie: tworzy, kreuje, pisze i wreszcie wydaje (bo talent ma!). Krymina\u0142 ze sfer archeo (bo te zna najlepiej)&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":468,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[10],"tags":[53],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/195"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=195"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/195\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4091,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/195\/revisions\/4091"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/468"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=195"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=195"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=195"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}