{"id":1849,"date":"2020-03-12T01:59:59","date_gmt":"2020-03-12T00:59:59","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=1849"},"modified":"2024-05-13T15:49:20","modified_gmt":"2024-05-13T13:49:20","slug":"zycie-i-los","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2020\/03\/12\/zycie-i-los\/","title":{"rendered":"\u017bycie i los"},"content":{"rendered":"\n<h4><strong>Wasilij Grossman<\/strong><\/h4>\n<p><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-1850 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/03\/grossman-\u017cycie-20200220-poziom-300x199.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"199\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/03\/grossman-\u017cycie-20200220-poziom-300x199.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/03\/grossman-\u017cycie-20200220-poziom-768x510.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/03\/grossman-\u017cycie-20200220-poziom-1024x680.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/03\/grossman-\u017cycie-20200220-poziom-50x33.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<h4><br \/><strong>\u017bycie i los<\/strong><br \/><strong>Prze\u0142o\u017cy\u0142 Jerzy Czech<\/strong><br \/><strong>Wydawnictwo Noir sur Blanc, Warszawa 2020<\/strong><\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 6\/7<\/strong><\/span><br \/><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 4\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h3><span style=\"color: #3366ff;\"><strong><u>Grossman vs. ZSRR, czyli s\u0142uszna sprawa?<\/u><\/strong><\/span><\/h3>\n<p align=\"RIGHT\"><i>Ska\u017ci-ka, diadia, wied&#8217; nie darom<br \/><\/i><i>Maskwa, spalionnaja po\u017carom,<br \/><\/i><i>Francuzu otdana?<\/i><\/p>\n<p align=\"RIGHT\"><strong>Michai\u0142 Lermontow, \u201eBorodino\u201d<\/strong><\/p>\n<p>Ka\u017cda epoka w dziejach Rosji (i nie tylko jej \u2013 ale chwilowo w\u0142a\u015bnie w Imperium jeste\u015bmy&#8230;) ma swoj\u0105 wielk\u0105 wojn\u0119, rewolucj\u0119 czy inne totalne \u201etrz\u0119sienie ziemi\u201d. Ka\u017cda wielka wojna, rewolucja etc. ma swojego pisarza \u2013 piewc\u0119 lub krytyka (to r\u00f3\u017cnie bywa&#8230;) &#8211; ale wielkiego. Z wielk\u0105 wojn\u0105 1812 roku nierozerwalnie zwi\u0105za\u0142 si\u0119 hrabia Lew Niko\u0142ajewicz To\u0142stoj \u2013 geniusz literatury w skali globalnej, autor czterotomowej epopei \u201eWojna i pok\u00f3j\u201d. (Notabene jeden z epizodycznych bohater\u00f3w \u201e\u017bycia i losu\u201d, dowodz\u0105cy w obronie Stalingradu dywizj\u0105 niezbyt lotny, ale twardy genera\u0142 Gurjew nie m\u00f3g\u0142 uwierzy\u0107, \u017ce To\u0142stoj nie uczestniczy\u0142 w tej wojnie, bo go na \u015bwiecie jeszcze nie by\u0142o, a powie\u015b\u0107 napisa\u0142 dobre pi\u0119\u0107dziesi\u0105t lat p\u00f3\u017aniej. Przecie\u017c tak dobrze wszystko napisa\u0142, bo sam bra\u0142 udzia\u0142, sam walczy\u0142. \u201e- Nie by\u0142o na \u015bwiecie? (\u2026) Jak to nie by\u0142o? No to kto za niego pisa\u0142, je\u015bli nie by\u0142o go na \u015bwiecie? Co? Jak my\u015blicie?\u201d &#8211; indyczy\u0142 si\u0119 genera\u0142, pij\u0105c w\u00f3dk\u0119 w punkcie dowodzenia w wygaszonym piecu martenowskim huty \u201eCzerwony Pa\u017adziernik\u201d na pierwszej linii&#8230;)<\/p>\n<p>Wojna \u015bwiatowa i zrodzona z niej wojna domowa mia\u0142a swego piewc\u0119 \u2013 Kozaka-noblist\u0119 Michai\u0142a Szo\u0142ochowa, autora epopei \u201eCichy Don\u201d (zostawmy kwesti\u0119 domniemanego plagiatu na inne opowiadanie&#8230;). A z drugiej strony objawi\u0142 si\u0119 kolejny noblista \u2013 Borys Pasternak ze swym \u201eDoktorem \u017bywago\u201d. Trzeci noblista w tym gronie \u2013 Aleksander So\u0142\u017cenicyn \u2013 nierozerwalnie zr\u00f3s\u0142 si\u0119 z pot\u0119pieniem systemu radzieckiego jako autor monumentalnego \u201eArchipelagu GU\u0141ag\u201d i genialnego \u201eJednego dnia Iwana Denisowicza\u201d.<\/p>\n<p>Za to z Wielk\u0105 Wojn\u0105 Ojczy\u017anian\u0105 jest pewien k\u0142opot \u2013 kandydat\u00f3w do posady \u201ehomera\u201d czasu wojny troch\u0119 konkurowa\u0142o. Mi\u0119dzy innymi Ilja Erenburg, Konstanty Simonow&#8230; Nie ma co ukrywa\u0107 \u2013 starali si\u0119 ch\u0142opcy. Groz\u0119 wojny, krew, pot i \u0142zy, \u015bmier\u0107 i inne tragedie, \u017co\u0142niersk\u0105 n\u0119dz\u0119 i chwa\u0142\u0119 opisywali jak nikt \u2013 sugestywnie i wiernie, z niezb\u0119dnym patosem i \u015bwiadomo\u015bci\u0105 nieuchronno\u015bci losu. Problem na tym tylko polega\u0142, \u017ce nie pisali PRAWDY. Bo nie mogli. Dniami i nocami bataliony ideowych (albo cynicznych&#8230;) cenzor\u00f3w tropi\u0142y ka\u017cde s\u0142\u00f3wko nieprawomy\u015blne, ka\u017cd\u0105 my\u015bl zdradzieck\u0105. Uporczywy brak reakcji na \u201e\u017cyczliwe\u201d wprz\u00f3dy sugestie odredaktorskie ko\u0144czy\u0142 si\u0119 szybk\u0105 <i>komandirowk\u0105<\/i> na bezterminowy urlop tw\u00f3rczy gdzie\u015b mi\u0119dzy Workut\u0105 a Magadanem (Rosja jest wielka i miejsca w niej du\u017co&#8230;). Prawie nikt dobrowolnie si\u0119 tam nie wybiera\u0142, wi\u0119c prawda mog\u0142a spa\u0107 spokojnie w sejfach na \u0141ubiance, Nikt nie chcia\u0142 jej niepokoi\u0107.<\/p>\n<p>Skromny zasymilowany \u017byd z Berdyczowa na Ukrainie Wasilij Grossman, chemik z zawodu, pisarz z bo\u017cej \u0142aski, ceniony, wr\u0119cz ukochany przez miliony szeregowych (i nie tylko) so\u0142dat\u00f3w korespondent wojenny \u201eKrasnoj Zwiezdy\u201d (gazety frontowej Armii Czerwonej), \u015bwiadek Zag\u0142ady (w sensie \u015bcis\u0142ym; jego reporta\u017ce z wyzwolenia Majdanka i Treblinki w\u0142\u0105czono do oficjalnych dokument\u00f3w \u015bledczych w procesie norymberskim) \u2013 poczu\u0142 w sobie niemal metafizyczn\u0105 wol\u0119 i przymus wr\u0119cz pisania o wojnie. Monumentaln\u0105 powie\u015b\u0107 \u201eStalingrad\u201d uda\u0142o si\u0119 wyda\u0107; po licznych przer\u00f3bkach, uzupe\u0142nieniach, uwypukleniach (m.in. kierowniczej roli partii&#8230;) zyska\u0142a nawet nowy tytu\u0142: \u201eZa s\u0142uszn\u0105 spraw\u0119\u201d. Poddano j\u0105 oczywi\u015bcie surowej, pryncypialnej krytyce; tabuny literackich urz\u0119dnik\u00f3w, beztalenci i partyjnych dogmatycznych nieudacznik\u00f3w rzuci\u0142y si\u0119 na Grossmana. To nic, \u017ce <i>to\u0142styj \u017curna\u0142<\/i> \u201eNowyj Mir\u201d z pierwodrukiem \u201eZa s\u0142uszn\u0105 spraw\u0119\u201d przez kilka miesi\u0119cy sprzedawano spod lady, a w bibliotekach zapisywa\u0142y si\u0119 kolejki. Naczelny redaktor \u201eNowego Miru\u201d Aleksander Twardowski (sk\u0105din\u0105d sam poeta, autor genialnego poematu \u201eWasilij Tiorkin\u201d) <i>niemno\u017cko ispuga\u0142sia, malczik&#8230;<\/i> Nie bez powodu \u2013 Grossmana bowiem pod\u0142\u0105czono do antysemickiej awantury \u2013 ostatniego morderczego wybryku krwawego generalissimusa. Zacz\u0119\u0142o si\u0119 od histerycznej, absurdalnej i kompletnie bezprzyczynowej tzw. afery lekarzy kremlowskich \u2013 maniakalnej demonstracji stalinowskich fobii \u2013 skrywanych dot\u0105d z uwagi na opini\u0119 mi\u0119dzynarodow\u0105 tudzie\u017c internacjonalistyczne rzekomo idee komunizmu. Nagle z pomnikowego wodza rewolucji wylaz\u0142 na wierzch skarla\u0142y, przestraszony antysemita (kt\u00f3rym w istocie zawsze by\u0142&#8230;). Po oskar\u017canych o planowanie nies\u0142ychanych zbrodni lekarzach nadesz\u0142a pora na wszelakich inteligent\u00f3w nosz\u0105cych \u201eobce\u201d nazwiska, a po nich na zwyk\u0142ych obywateli <i>nieprawilnego<\/i> pochodzenia. Aparat partyjny i pa\u0144stwowy przestawi\u0142 si\u0119 na tryb represji \u2013 wykrywania, demaskowania i eksterminacji wrog\u00f3w. Niewiele brakowa\u0142o do wznowienia na masow\u0105 skal\u0119 starych, prze\u0107wiczonych ju\u017c przez carsk\u0105 Ochran\u0119 scenariuszy prowokacji i pogrom\u00f3w. Na szcz\u0119\u015bcie, zanim sprawa si\u0119 rozkr\u0119ci\u0142a, Josif Wissarionowicz&#8230; umar\u0142 sam z siebie, tak jakby nagle. Wtedy Beria \u2013 drugi cz\u0142owiek imperium \u2013 kaza\u0142 zatrzyma\u0107 rozkr\u0119con\u0105 akcj\u0119, cho\u0107 w Birobid\u017canie ko\u0142o Amuru, nad chi\u0144sk\u0105 granic\u0105, oczekiwano ju\u017c nowych lokator\u00f3w \u017bydowskiego Obwodu Autonomicznego&#8230; Ale \u0141awrentij Pa\u0142ycz \u2013 sam zbrodniarz nad zbrodniarze \u2013 po \u015bmierci wodza jako\u015b z\u0142agodnia\u0142, niemal libera\u0142em si\u0119 sta\u0142.<\/p>\n<p>Lecz Grossmana to nie przekona\u0142o \u2013 uzna\u0142, \u017ce to taktyczny wybieg re\u017cimu. Antysemicki eksces partii i pa\u0144stwa nieodwracalnie pog\u0142\u0119bi\u0142 rozbrat Grossmana z praktykowan\u0105 w ZSRR ideologi\u0105 pseudokomunizmu. Pisarz przesta\u0142 wierzy\u0107, zacz\u0105\u0142 w\u0105tpi\u0107. Zbrodni\u0119 nazywa\u0142 zbrodni\u0105 \u2013 niczego nie t\u0142umaczy\u0142 wy\u017csz\u0105, ideowo s\u0142uszn\u0105 konieczno\u015bci\u0105. Potem przesta\u0142 \u201emiewa\u0107 w\u0105tpliwo\u015bci\u201d w starointeligenckim stylu &#8211; przeciwnie: zanegowa\u0142 system (na razie przed sob\u0105 samym). Dla uprawianej przez niego literatury mia\u0142o to znaczenie decyduj\u0105ce: sta\u0142a si\u0119 powoli niedrukowalna. A przecie\u017c zacz\u0105\u0142 intensywnie pisa\u0107 \u201e\u017bycie i los\u201d &#8211; ci\u0105g dalszy, rozszerzony i poprawiony, swej epopei. Uzupe\u0142niony przede wszystkim o wstawki-mikroeseje \u2013 a to o antysemityzmie, a to o istocie dobra i z\u0142a, o wolno\u015bci, o strategii, o partii, o Hitlerze, o kolektywizacji, o teorii i praktykach komunistycznego ustroju, a nawet o przyja\u017ani&#8230; A reszta jak poprzednio: profesor Sztrum po powrocie z ewakuacji do Moskwy odtwarza laboratorium badaj\u0105ce rozpad cz\u0105stek elementarnych i wpada na raf\u0119 \u201eprzyjacielskiej\u201d krytyki kolesi\u00f3w, kt\u00f3rzy us\u0142u\u017cnie wykryli i donie\u015bli gdzie trzeba, \u017ce jego poprawiona teoria i nowe eleganckie r\u00f3wnania s\u0105 zasadniczo sprzeczne z pogl\u0105dami Lenina na temat istoty materii. Nowikow (pu\u0142kownik) obejmuje dow\u00f3dztwo korpusu pancernego i idzie na front pod Stalingrad \u2013 przygotowuj\u0105c si\u0119 do udzia\u0142u w prze\u0142omowej ofensywie, zamykaj\u0105cej kocio\u0142 z armi\u0105 von Paulusa w \u015brodku. Stary internacjonalista Krymow jest partyjnym komisarzem w Stalingradzie i krzepi patriotyczne morale \u015bmiertelnie um\u0119czonych walk\u0105 \u017co\u0142nierzy propagandowymi pogadankami \u2013 po czym znienacka l\u0105duje na \u0141ubiance&#8230;<\/p>\n<p>Grossman potrafi\u0142 o tym wszystkim pisa\u0107. By\u0142 nie tylko dobrze poinformowany, zorientowany i u\u015bwiadomiony. By\u0142 wojennym reporterem \u2013 ale nie z tych, co ty\u0142kami wycierali sto\u0142ki w sztabach, pij\u0105c i \u017cr\u0105c na krzywy ryj, od czasu do czasu rzucaj\u0105c przem\u0105drza\u0142ymi, pryncypialnymi frazami&#8230; Grossman z tych, dla kt\u00f3rych okopowa <i>tiomnaja nocz&#8217;, tolko puli swistiat&#8217; po stepi<\/i> \u2013 to by\u0142o zwyk\u0142e frontowe do\u015bwiadczenie. Normalne. Umia\u0142 o tym pisa\u0107 \u2013 o <i>gieroiczieskich pod&#8217;wigach<\/i> z takim samym napi\u0119ciem emocji jak o strachu, zw\u0105tpieniu, b\u00f3lu, ranach, \u015bmierci. Heroiczne i tragiczne oblicza wojny zna\u0142 na pami\u0119\u0107. I nie waha\u0142 si\u0119, by o tym pisa\u0107, Za to kochali go czytelnicy. Wi\u0119c teraz \u2013 montuj\u0105c monumentaln\u0105 powie\u015b\u0107 ze swych do\u015bwiadcze\u0144 i pami\u0119ci \u2013 nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 sprzeniewierzy\u0107 tamtemu reporterowi Grossmanowi. Nie m\u00f3g\u0142 zawie\u015b\u0107, oszuka\u0107 czytelnika, wciskaj\u0105c mu inn\u0105 wersj\u0119 wydarze\u0144 \u2013 wyg\u0142adzon\u0105, zdefasonowan\u0105 wedle wskaza\u0144 literackich politruk\u00f3w. Nie umia\u0142 k\u0142ama\u0107. Oczywi\u015bcie pr\u00f3bowa\u0142 troszk\u0119 spi\u0142owa\u0107 kanty swej prozy, by ca\u0142o\u015bci nada\u0107 walor drukowalno\u015bci. O to przecie\u017c chodzi\u0142o. By dotrze\u0107 do czytelnik\u00f3w. Ale nie za wszelk\u0105 cen\u0119&#8230; Grossman raczej naiwnie nie dostrzega\u0142 oczywistej prawdy\u2013 tekst w \u00f3wczesnych warunkach by\u0142 subiektywnie i obiektywnie tak antyradziecki, \u017ce gdy odda\u0142 maszynopis redakcji miesi\u0119cznika \u201eZnamia\u201d, cisza zapad\u0142a na wiele miesi\u0119cy. Odpowiedzialni towarzysze czytali, czytali, czytali&#8230; A\u017c w ko\u0144cu zamiast zaproszenia na podpisanie umowy, pewnego ranka do Grossmana wpad\u0142a&#8230; ekipa z KGB, po drobiazgowej rewizji konfiskuj\u0105c pozosta\u0142e egzemplarze maszynopisu, notatki, brudnopisy, odrzucone przez samego pisarza fragmenty, zgromadzone materia\u0142y, ba, nawet ta\u015bmy do maszyny&#8230; Indagowani w tej sprawie przez pisarza cz\u0142onkowie kierownictwa partyjnego na og\u00f3\u0142 milczeli. Audiencji udzieli\u0142 mu dopiero Michai\u0142 Sus\u0142ow \u2013 g\u0142\u00f3wny stra\u017cnik czysto\u015bci doktryny sowieckiej, partyjny ideolog i interpretator zasad komunizmu. \u00d3w\u017ce wykluczy\u0142 mo\u017cliwo\u015b\u0107 druku \u201e\u017bycia i losu\u201d wcze\u015bniej ni\u017c za jakie\u015b dwie\u015bcie, trzysta lat. Taki by\u0142 <i>szutnik<\/i> z niego&#8230;<\/p>\n<p>Na szcz\u0119\u015bcie Grossman dwa egzemplarze maszynopisu powierzy\u0142 wiernym, zaufanym przyjacio\u0142om. Par\u0119 lat po jego \u015bmierci (zmar\u0142 na raka w 1964 roku&#8230;) jeden z tych tekst\u00f3w W\u0142adimir Wojnowicz i Andriej Sacharow przekazali za granic\u0119. \u201e\u017bycie i los\u201d ukaza\u0142o si\u0119 w Lozannie po rosyjsku, a potem przet\u0142umaczone \u2013 we Francji&#8230;<\/p>\n<p>\u017barcik Sus\u0142owa nie zamieni\u0142 si\u0119 w kl\u0105tw\u0119 Sus\u0142owa. Edycja dzie\u0142a Grossmana wprawdzie nie trafi\u0142a w sw\u00f3j czas \u2013 wtedy, kiedy by\u0142a najbardziej potrzebna. Ale przecie\u017c re\u017cim, cho\u0107 w moc s\u0142owa i literatury przesadn\u0105 wiar\u0119 pok\u0142ada\u0142, \u017cadn\u0105 miar\u0105 w latach sze\u015b\u0107dziesi\u0105tych nie m\u00f3g\u0142 dopu\u015bci\u0107 do opinii publicznej obrazoburczych \u201ekontrrewolucyjnych\u201d rozwa\u017ca\u0144, czy nie lepiej by\u0142oby zlikwidowa\u0107 ko\u0142chozy i wr\u00f3ci\u0107 do prostych, sprawdzonych, bardziej zgodnych z natur\u0105 ludzk\u0105 metod gospodarowania indywidualnego? Gdy \u201e\u017bycie i los\u201d trafi\u0142o do ksi\u0119gar\u0144 w schy\u0142kowej fazie pieriestrojki, nie by\u0142o ju\u017c powodu ani ochoty do wielkiej, fundamentalnej dyskusji o pryncypiach ustroju. Wszyscy wiedzieli, \u017ce to koniec&#8230;<\/p>\n<p>Dzi\u015b czyta si\u0119 dzie\u0142o Grossmana bez napi\u0119cia, bez tego osobliwego poczucia uczestnictwa w czym\u015b wielkim i wa\u017cnym \u2013 uczestnictwa w odkrywaniu prawdy, w destrukcji opresyjnego zniewolenia. Innymi drogami wszystko posz\u0142o, bez udzia\u0142u Grossmana. Literacko te\u017c trudno wpa\u015b\u0107 w zachwyt. \u201e\u017bycie i los\u201d nie by\u0142o i nie jest arcydzie\u0142em. Grossman by\u0142 reporterem i potem ju\u017c nigdy nie umia\u0142 skutecznie uwolni\u0107 si\u0119 od gazetowego patosu, od j\u0119zyka pospiesznej publicystyki. Nie umia\u0142 do ko\u0144ca ostruga\u0107 sam siebie, sam siebie zredagowa\u0107. A i przez te lata aresztowania dzie\u0142o w sejfach KGB sp\u0142owia\u0142o co nieco. Emocje opad\u0142y. Mo\u017cna sobie jednak wyobrazi\u0107, co by si\u0119 dzia\u0142o, gdyby ksi\u0105\u017ck\u0119 opublikowano tu\u017c po jej uko\u0144czeniu. W latach sze\u015b\u0107dziesi\u0105tych to by\u0142oby czym\u015b w rodzaju pieprzni\u0119cia meteorytu tunguskiego w Plac Czerwony. Oczywi\u015bcie <i>sojuz sowieckich riespublik<\/i> od tego by si\u0119 nie rozpad\u0142, ani nawet szczeg\u00f3lnie nie nadw\u0105tli\u0142. Nie przesadzajmy z tym entuzjazmem. Ale kolejne ziarno by\u0142oby zasiane. Czy i kiedy co\u015b by z niego wzesz\u0142o \u2013 inna sprawa. Ale pewnie wzesz\u0142oby&#8230; Dzi\u015b brn\u0105c przez gigantyczny epos Grossmana, podziwiajmy nie tylko jego fraz\u0119 i umiej\u0119tno\u015bci narracyjne. S\u0105 uznania godne. Ale przede wszystkim wyobra\u017amy sobie, kim autor m\u00f3g\u0142by by\u0107 w dziejach swego narodu&#8230;<\/p>\n<p><strong>Tomasz Sas<\/strong><br \/><strong>(12 03 2020)<\/strong><\/p>\n<hr \/>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wasilij Grossman \u017bycie i losPrze\u0142o\u017cy\u0142 Jerzy CzechWydawnictwo Noir sur Blanc, Warszawa 2020 Rekomendacja: 6\/7Ocena ok\u0142adki: 4\/5 Grossman vs. ZSRR, czyli s\u0142uszna sprawa? Ska\u017ci-ka, diadia, wied&#8217; nie daromMaskwa, spalionnaja po\u017carom,Francuzu otdana? Michai\u0142 Lermontow, \u201eBorodino\u201d Ka\u017cda epoka w dziejach Rosji (i nie tylko jej \u2013 ale chwilowo w\u0142a\u015bnie w Imperium jeste\u015bmy&#8230;) ma swoj\u0105 wielk\u0105 wojn\u0119, rewolucj\u0119 czy inne totalne \u201etrz\u0119sienie ziemi\u201d. Ka\u017cda wielka wojna, rewolucja etc. ma swojego pisarza \u2013 piewc\u0119 lub krytyka (to r\u00f3\u017cnie bywa&#8230;) &#8211; ale wielkiego. Z wielk\u0105 wojn\u0105 1812 roku nierozerwalnie zwi\u0105za\u0142 si\u0119 hrabia Lew Niko\u0142ajewicz To\u0142stoj \u2013 geniusz literatury w skali globalnej, autor czterotomowej epopei \u201eWojna i pok\u00f3j\u201d. (Notabene jeden z epizodycznych bohater\u00f3w \u201e\u017bycia i losu\u201d, dowodz\u0105cy w obronie Stalingradu dywizj\u0105 niezbyt lotny, ale twardy genera\u0142 Gurjew nie m\u00f3g\u0142 uwierzy\u0107, \u017ce To\u0142stoj nie uczestniczy\u0142 w tej wojnie, bo go na \u015bwiecie jeszcze nie by\u0142o, a powie\u015b\u0107 napisa\u0142 dobre pi\u0119\u0107dziesi\u0105t lat p\u00f3\u017aniej. Przecie\u017c tak dobrze wszystko napisa\u0142, bo sam bra\u0142 udzia\u0142, sam walczy\u0142. \u201e- Nie by\u0142o na \u015bwiecie? (\u2026) Jak to nie by\u0142o? No to kto za niego pisa\u0142, je\u015bli nie by\u0142o go na \u015bwiecie? Co? Jak my\u015blicie?\u201d &#8211; indyczy\u0142 si\u0119 genera\u0142, pij\u0105c w\u00f3dk\u0119 w punkcie dowodzenia w wygaszonym piecu martenowskim huty \u201eCzerwony Pa\u017adziernik\u201d na pierwszej linii&#8230;) Wojna&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":1851,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[17],"tags":[280],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1849"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1849"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1849\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":4718,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1849\/revisions\/4718"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1851"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1849"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1849"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1849"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}