{"id":1842,"date":"2020-03-05T12:47:15","date_gmt":"2020-03-05T11:47:15","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=1842"},"modified":"2022-03-03T17:06:28","modified_gmt":"2022-03-03T16:06:28","slug":"przelecz-diatlowa-tajemnica-dziewieciorga","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2020\/03\/05\/przelecz-diatlowa-tajemnica-dziewieciorga\/","title":{"rendered":"Prze\u0142\u0119cz Diat\u0142owa. Tajemnica dziewi\u0119ciorga"},"content":{"rendered":"\n<h4><strong>Anna Matwiejewa<\/strong><\/h4>\n<h4><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-1843 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/03\/matwiejewa-diat\u0142ow-20200301-poziom-300x212.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"212\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/03\/matwiejewa-diat\u0142ow-20200301-poziom-300x212.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/03\/matwiejewa-diat\u0142ow-20200301-poziom-768x542.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/03\/matwiejewa-diat\u0142ow-20200301-poziom-1024x723.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/03\/matwiejewa-diat\u0142ow-20200301-poziom-50x35.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/h4>\n<h4><br \/><strong>Prze\u0142\u0119cz Diat\u0142owa. Tajemnica dziewi\u0119ciorga <\/strong><br \/><strong>Prze\u0142o\u017cy\u0142a Magda Doli\u0144ska-Rydzek<\/strong><br \/><strong>Wydawnictwo Kobiece &#8211; MOVA, Bia\u0142ystok 2020<\/strong><\/h4>\n<h5><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 4\/7<\/strong><\/span><br \/><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 3\/5<\/strong><\/span><\/h5>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\"><strong><u>Rassija \u2013 matuszka siekrietow<\/u><\/strong><\/span><\/h2>\n<p>Tajemnica&#8230; Rosja lubi, szanuje, piel\u0119gnuje oraz intensywnie wytwarza tajemnice. Tajemnica jest magicznym s\u0142owem-kluczem za\u0142o\u017cycielskim ka\u017cdej rosyjskiej formacji pa\u0144stwowej (bez wzgl\u0119du na ideologi\u0119) &#8211; od monarchii Iwana Gro\u017anego pocz\u0105wszy po wsp\u00f3\u0142czesn\u0105 satrapi\u0119 pu\u0142kownika KGB Putina. Klauzul\u0119 tajemnicy pa\u0144stwowej wykuli czynownicy Piotra Pierwszego i potem ju\u017c p\u0142ynnie posz\u0142o. Kto nie widzia\u0142 odbitej na papierach wielkiej czerwonej piecz\u0119ci w t\u0142ustej ramce z napisem <i>\u201esowierszenno sekretno\u201d<\/i> (czasem z wykrzyknikiem dla wzmocnienia) \u2013 ten nic w Rosji nie widzia\u0142. W Rosji bowiem tajemnica pa\u0144stwowa by\u0142a i jest opok\u0105 imperium, fundamentem struktur w\u0142adzy, czarodziejskim zakl\u0119ciem \u2013 przecinaj\u0105cym spory, ko\u0144cz\u0105cym dyskusj\u0119 sygna\u0142em ostrzegawczym, uruchamiaj\u0105cym mechanizmy instynktu samozachowawczego. Wielopokoleniowa tresura policyjno-\u0142agrowa zrobi\u0142a swoje \u2013 plemi\u0119 \u0142amaczy tajemnic nigdy nie uros\u0142o w si\u0142\u0119, a dzi\u015b znowu wydaje si\u0119 by\u0107 na wymarciu&#8230;<\/p>\n<p>A tu tyle tajemnic do odkrycia \u2013 lub przynajmniej napocz\u0119cia, nazwania, cho\u0107by wst\u0119pnego zdefiniowania&#8230; Jak Rosja (z przyleg\u0142o\u015bciami) d\u0142uga i szeroka, tajemnice si\u0119 p\u0142o\u017c\u0105 i sro\u017c\u0105 za p\u0142otami z czerwonych bukw. Troch\u0119 z nich uda\u0142o si\u0119 otworzy\u0107, spopularyzowa\u0107 \u2013 ale przecie\u017c nie wyja\u015bni\u0107. Ot, najwy\u017cej rozgrzeba\u0107, dorzuci\u0107 do puli wszechzwi\u0105zkowych tajemnic, podkarmi\u0107 teorie spiskowe (i nakarmi\u0107 ich naiwnych, entuzjastycznych lub zgo\u0142a cynicznych propagator\u00f3w). Samo ewidencjonowanie tajemnic, znanych tylko z has\u0142a wywo\u0142awczego i paru identyfikacyjnych szczeg\u00f3\u0142\u00f3w, jest w Rosji zaj\u0119ciem tyle\u017c ekscytuj\u0105cym, co niebezpiecznym. \u0141owcy tajemnic sami pr\u0119dzej czy p\u00f3\u017aniej mog\u0105 si\u0119 sta\u0107 innej tajemnicy podmiotami \u2013 zaginionymi podmiotami&#8230; Tajemnice pa\u0144stwowe Rosji \u2013 osobliwie te z lat zimnej wojny i wy\u015bcigu zbroje\u0144 &#8211; nie s\u0105 puszczone samopas, porzucone i zapomniane. Ka\u017cda ma swoich stra\u017cnik\u00f3w. Nie wszyscy s\u0105 starzy, oci\u0119\u017cali, leniwi, osaczeni przez demencj\u0119 i skorumpowani. Bystrych, stanowczych (i uzbrojonych&#8230;) ci\u0105gle sporo. Ale to oczywi\u015bcie nie oznacza, \u017ce badacze tajemnic ze strachu nie podejmuj\u0105 pr\u00f3b zg\u0142\u0119biania takowych. Podejmuj\u0105&#8230;<\/p>\n<p>Wystarczy na przyk\u0142ad w gronie \u0142owc\u00f3w, przy ognisku mile grzej\u0105cym i odp\u0119dzaj\u0105cym dymem komary, gdy woda ognista w krwiobiegu rozwi\u0105\u017ce j\u0119zyki i rozcie\u0144czy wrodzon\u0105 nie\u015bmia\u0142o\u015b\u0107, rzuci\u0107 na przyk\u0142ad nazwisko: Diat\u0142ow. Emocjonuj\u0105c\u0105 biesiad\u0119 na wysokim poziomie intelektualnym masz zapewnion\u0105 do \u015bwitu. Albo i d\u0142u\u017cej&#8230;<\/p>\n<p>Bo to rzeczywi\u015bcie tajemnicza sprawa&#8230; W styczniu 1959 roku gromadka student\u00f3w Uralskiego Instytutu Politechnicznego w Swierd\u0142owsku (obecnie, a \u201eprzedtem\u201d tak\u017ce: Jekaterynburg) szykowa\u0142a si\u0119 do narciarsko-pieszej wyprawy w pasmo Uralu P\u00f3\u0142nocnego (zwanego te\u017c Uralem Polarnym), z zamiarem zdobycia g\u00f3ry Otorten (1079 metr\u00f3w&#8230;) na granicy Republiki Komi, w s\u0105siedztwie Chanty-Mansyjskiego Obwodu Autonomicznego \u2013 czyli gdzie\u015b w pasie p\u00f3\u0142nocnych bezdro\u017cy oddzielaj\u0105cych Europ\u0119 od Azji.<\/p>\n<p>Turystyka w owej epoce by\u0142a tym rodzajem aktywno\u015bci m\u0142odego pokolenia ludzi radzieckich, kt\u00f3ry cieszy\u0142 si\u0119 pob\u0142a\u017cliw\u0105 akceptacj\u0105 partii i wszechstronnym wsparciem Komsomo\u0142u tudzie\u017c organizacji zwi\u0105zk\u00f3w zawodowych. Terenowe instancje <i>profsojuz\u00f3w<\/i> dysponowa\u0142y nawet skromnymi funduszami i zapasami \u015brodk\u00f3w technicznych na wsparcie turystyki. Z oczywistych wzgl\u0119d\u00f3w aprobat\u0119 zyskiwa\u0142y nizinne i g\u00f3rskie formu\u0142y grupowych rajd\u00f3w pieszych tudzie\u017c wszelkie sposoby uprawiania \u015br\u00f3dl\u0105dowej turystyki wodnej. Turystyka rowerowa nie cieszy\u0142a si\u0119 wzi\u0119ciem \u2013 a to z powodu braku dr\u00f3g nadaj\u0105cych si\u0119 do jazdy oraz powa\u017cnych niedobor\u00f3w na rynku sprz\u0119tu; je\u015bli uda\u0142o si\u0119 zmontowa\u0107 wypraw\u0119 na jedno\u015bladach, to wpr\u0119dce zamienia\u0142a si\u0119 w osobliwe wsp\u00f3\u0142zawodnictwo \u2013 komu uda si\u0119 dojecha\u0107 najdalej, zanim mu tubylcy nie podpieprz\u0105 welocypedu&#8230;<\/p>\n<p>Lekko i niezobowi\u0105zuj\u0105co to wygl\u0105da, ale srodze myli\u0142by si\u0119 ten, kto upatrywa\u0142by w turystyce oazy swobody, bezho\u0142owia czy radosnej improwizacji. Przeciwnie \u2013 wszystko uj\u0119te by\u0142o w ryzy surowych i drobiazgowych regulamin\u00f3w. W tamtoczesnych warunkach zrobienie kroku po lesie, poza granic\u0105 administracyjnie wyznaczonego <i>opriedielionnawo miesta \u017cytielstwa,<\/i> by\u0142o niemo\u017cliwe bez stosownego zezwolenia \u2013 <i>propuska<\/i>. A w przypadku uprawiania turystyki konieczna by\u0142a przynale\u017cno\u015b\u0107 do systemu. Nikt z g\u0142upia frant nie m\u00f3g\u0142 sobie ot tak i\u015b\u0107 do lokalnego komitetu turystyki i poprosi\u0107 o zezwolenie na samotny spacer po okolicznych pag\u00f3rkach, nawet je\u015bli dowi\u00f3d\u0142, \u017ce jest przygotowany, odpowiedzialny i dobrze wyposa\u017cony. Turystyka to zbyt powa\u017cna sprawa, wagi pa\u0144stwowej&#8230; Decydowa\u0142a przynale\u017cno\u015b\u0107 do klubu (niech was swobodna nazwa nie zmyli \u2013 to by\u0142y organizacje o strukturze p\u00f3\u0142wojskowej) i dobrowolne podporz\u0105dkowanie si\u0119 systemowi punktacji, stopniowalnych odznak i hierarchii (jak tabela rang gubernialnych czynownik\u00f3w). A jednak mimo tej biurokratycznej udr\u0119ki turystyk\u0119 uprawia\u0142y setki tysi\u0119cy ludzi.<\/p>\n<p>Dlaczego? Bo to mimo wszystko przyjemna forma aktywno\u015bci spo\u0142ecznej. A poza tym <i>sowietskij gra\u017cdanin<\/i> \u2013 schludny turysta z dorobkiem \u2013 zawsze wyprzedzi\u0142 w wy\u015bcigu po spo\u0142eczne przywileje pijanego bumelanta i obiboka, bij\u0105cego \u017con\u0119. Jakie przywileje? A cho\u0107by miejsca na listach przydzia\u0142\u00f3w rozmaitych d\u00f3br rzadkich&#8230; A poza tym zorganizowana grupa sprawdzonych w bojach przyjaci\u00f3\u0142 (nawet je\u015bli rutynowo jeden z nich donosi\u0142 bezpiece&#8230;) gdzie\u015b w tajdze, tundrze czy w g\u00f3rach mniej odczuwa\u0142a ci\u015bnienie re\u017cimu. Doprawdy, w konfrontacji z bezlitosn\u0105 surowo\u015bci\u0105 i urod\u0105 przyrody wytyczne, uchwa\u0142y i rezolucje kolejnych zjazd\u00f3w KPZR lub plany kolejnych pi\u0119ciolatek traci\u0142y na znaczeniu. Nie dzia\u0142a\u0142y \u2013 no, chyba \u017ce w postaci zbroszurowanej, wydrukowane na papierze \u2013 wtedy i skr\u0119ta z machorki mo\u017cna zrobi\u0107, i ognisko szybciej rozpali\u0107&#8230; I tak dalej.<\/p>\n<p>No wi\u0119c w styczniu 1959 roku&#8230; Igor Diat\u0142ow, 23-letni student pi\u0105tego roku radiotechniki wspomnianego instytutu, wytrawny turysta, charyzmatyczny, samorodny przyw\u00f3dca i doskona\u0142y, odpowiedzialny organizator, twardziel, dobrze wytrenowany okaz zdrowia \u2013 kandydat na polarnika (cho\u0107 r\u00f3wnie dobrze m\u00f3g\u0142by kandydowa\u0107 do kolektywu kosmonaut\u00f3w&#8230;) &#8211; zapowiada wypraw\u0119 w g\u00f3ry Uralu z zamiarem osi\u0105gni\u0119cia pieszo i na nartach szczytu Otorten, tu\u017c po zimowej sesji egzaminacyjnej. Dziesi\u0119cioro kandydat\u00f3w, w wi\u0119kszo\u015bci przyjaci\u00f3\u0142 z poprzednich wypraw, zaczyna si\u0119 szykowa\u0107 \u2013 gromadz\u0105 sprz\u0119t, troch\u0119 got\u00f3wki (dotacja klubowa \u2013 100 rubli na g\u0142ow\u0119 \u2013 to raczej ma\u0142o) i skromny zapas \u017carcia. Po drobnych perturbacjach ze sk\u0142adem (jeden odpad\u0142, bo zawali\u0142 sesj\u0119, ale jego miejsce zaj\u0105\u0142 do\u015bwiadczony instruktor i przewodnik g\u00f3rski z A\u0142taju \u2013 starszy od reszty grupy, za\u015b tu\u017c przed startem do pieszej w\u0119dr\u00f3wki wycofa\u0142 si\u0119 dziesi\u0105ty uczestnik; dopad\u0142a go rwa kulszowa, wi\u0119c zawr\u00f3ci\u0142 do Swierd\u0142owska), po parodniowej podr\u00f3\u017cy poci\u0105giem, autobusem, gruzowikiem i konnym zaprz\u0119giem dotarli bazy geolog\u00f3w, zwanej 41. Odcinek. St\u0105d 27 stycznia 1959 roku dziewi\u0119cioro (wspomniany ju\u017c Jurij Judin wycofa\u0142 si\u0119 z powodu rwy, co uratowa\u0142o mu \u017cycie&#8230;) turyst\u00f3w ruszy\u0142o w kierunku g\u00f3ry Otorten: Igor Diat\u0142ow \u2013 szef ekspedycji, oraz studenci \u2013 Jurij Doroszenko, Ludmi\u0142a Dubinina, Aleksander Kolewatow, Zinaida Ko\u0142mogorowa. Trzej kolejni: Georgij Kriwoniszczenko, Rustem S\u0142obodin i Niko\u0142aj Thibeaux-Brignolles (syn francuskiego komunisty, urodzi\u0142 si\u0119 w \u0142agrze&#8230;) to in\u017cynierowie, niedawni absolwenci Uralskiego Instytutu; wszyscy trzej pracowali w os\u0142awionej fabryce atomowej Majak, znanej jako Czelabi\u0144sk-40). No i dziewi\u0105ty to wspomniany ju\u017c przewodnik g\u00f3rski Siemion Zo\u0142otariow.<\/p>\n<p>1 lutego wieczorem uczestnicy wyprawy rozbili namiot (mieli jeden wsp\u00f3lny \u2013 solidny schron pi\u0119ciometrowej d\u0142ugo\u015bci, z wytrzyma\u0142ego brezentu) na zboczu g\u00f3ry Cho\u0142atczachl. I tyle o przebiegu zdarze\u0144 wiemy na pewno. Po kilku, mo\u017ce kilkunastu godzinach ekspedycja Diat\u0142owa przesta\u0142a istnie\u0107 w sensie czysto fizycznym: jej cz\u0142onkowie stracili \u017cycie. Ekspedycja ratunkowo-poszukiwawcza kilka tygodni p\u00f3\u017aniej odnalaz\u0142a obozowisko i sam namiot \u2013 pe\u0142en sprz\u0119tu i osobistego baga\u017cu, trzykrotnie rozci\u0119ty no\u017cem od wewn\u0105trz. W dolince poni\u017cej obozowiska w r\u00f3\u017cnych miejscach i sytuacjach znaleziono zw\u0142oki uczestnik\u00f3w wyprawy, na ostatnie trafiono dopiero w maju, gdy powoli topnia\u0142 \u015bnieg. Autopsje wykaza\u0142y, \u017ce sze\u015bcioro zmar\u0142o wskutek wych\u0142odzenia organizmu (mr\u00f3z m\u00f3g\u0142 si\u0119ga\u0107 -20 stopni&#8230;), ale troje mia\u0142o powa\u017cne obra\u017cenia (wielopunktowy uraz czaszki, po\u0142amane liczne \u017cebra), kt\u00f3re by\u0142y gro\u017ane dla \u017cycia w normalnych warunkach, a co dopiero w tak ekstremalnych&#8230; Wi\u0119kszo\u015b\u0107 zw\u0142ok uczestnik\u00f3w wyprawy znalezionych na zboczu Cho\u0142atczachl by\u0142a niekompletnie ubrana, co sugerowa\u0142oby pospieszn\u0105 ewakuacj\u0119 namiotu, nawet ucieczk\u0119, mo\u017ce w panice. Co si\u0119 sta\u0142o? Dlaczego tak zareagowali?<\/p>\n<p>Byli do\u015bwiadczeni, wysportowani, oswojeni z warunkami, odpowiedzialni i wyszkoleni, a nadto ponadprzeci\u0119tnie inteligentni. Byle co by ich nie zaniepokoi\u0142o, nie wprowadzi\u0142o w stan bliski histerii. Ani nieoczekiwane i gwa\u0142towne zjawisko atmosferyczne \u2013 na przyk\u0142ad purga, ani, dajmy na to &#8211; lawina (zreszt\u0105 w tamtym terenie ze wzgl\u0119du na niewielki k\u0105t nachylenia zbocza, zej\u015bcie lawiny wykluczyli eksperci), ani zjawisko przyrody &#8211; na przyk\u0142ad wybudzony, g\u0142odny nied\u017awied\u017a, ani atak ludzi, na przyk\u0142ad uciekinier\u00f3w z nieodleg\u0142ego \u0142agru \u2013 taki mogliby odeprze\u0107; a zreszt\u0105 nie by\u0142o \u015blad\u00f3w walki&#8230; Wi\u0119c co? Nie mam poj\u0119cia \u2013 ale mam pewno\u015b\u0107, \u017ce musia\u0142o to by\u0107 co\u015b, o czym nie mieli poj\u0119cia wcze\u015bniej, na co nie byli przygotowani &#8211; co\u015b nieoczekiwanego, nieznanego, a zarazem na tyle gwa\u0142townego, \u017ce uniemo\u017cliwi\u0142o racjonaln\u0105 reakcj\u0119, ograniczy\u0142o wy\u0107wiczone odruchy obronne, a potem uniemo\u017cliwi\u0142o powr\u00f3t do sprawnego dzia\u0142ania&#8230; Deus ex machina \u2013 ot co. \u015aledztwo umorzono.<\/p>\n<p>A co w tym wszystkim robi Anna Matwiejewa? No c\u00f3\u017c \u2013 to m\u0142oda prowincjonalna pisarka z Jekaterynburga, autorka paru ckliwych romans\u00f3w, w\u0142a\u015bcicielka kota o imieniu Schumacher i ma\u0142ego mieszkanka w wych\u0142odzonym blokowisku; w inwentarzu te\u017c by\u0142y m\u0105\u017c Wadik (wredna kumpela zabra\u0142a go jak swojego&#8230;), cwaniakowaty wydawca w Moskwie i garstka przyjaci\u00f3\u0142. Wczesn\u0105 zim\u0105 1999 roku Ania zabiera si\u0119 do pracy, kt\u00f3rej nie mog\u0142a si\u0119 oprze\u0107, bowiem poprzedzi\u0142y j\u0105 sygna\u0142y natury transcendentalnej \u2013 jaki\u015b natr\u0119tnie powtarzaj\u0105ce si\u0119 sny w \u015bnie\u017cnej, zimowej, polarnej scenerii, jaka\u015b wizyta dziewi\u0119ciorga smutnych i milcz\u0105cych narciarzy na klatce schodowej, inne znaki niewyt\u0142umaczalne \u2013 jakie\u015b spotkania, teksty pojawiaj\u0105ce si\u0119 samoistnie w komputerze, w ko\u0144cu poka\u017any zestaw dokument\u00f3w&#8230; Znaki na niebie i ziemi kaza\u0142y Ani pisa\u0107, zreszt\u0105 wci\u0105gn\u0119\u0142a si\u0119 sama w t\u0119 histori\u0119.<\/p>\n<p>Anna Matwiejewa napisa\u0142a t\u0119 zdumiewaj\u0105c\u0105 i tajemnicz\u0105 (w miar\u0119 up\u0142ywu lat coraz bardziej&#8230;) histori\u0119 z ogromna pieczo\u0142owito\u015bci\u0105 i dok\u0142adno\u015bci\u0105, obficie czerpi\u0105c z istniej\u0105cych i dost\u0119pnych dokument\u00f3w. Ale zabezpieczy\u0142a si\u0119 polis\u0105 &#8211; \u201eatomowym\u201d s\u0142owem-kluczem: <em>roman&#8230;<\/em> Powie\u015b\u0107 znaczy. Jakby zawczasu chcia\u0142a oddali\u0107 wszelkie pretensje czytelnik\u00f3w, wymiksowa\u0107 si\u0119 z dyskusji i rozwa\u017cania hipotez o przyczynach i przebiegu wydarzenia z udzia\u0142em diat\u0142owc\u00f3w. Powie\u015b\u0107 to fikcja. Innymi s\u0142owy: asekuracja, by w razie czego na uboczu pozosta\u0107. Matwiejewa obra\u0142a formu\u0142\u0119 osobliwego przek\u0142ada\u0144ca. Relacjonuje post\u0119py w studiowaniu dokument\u00f3w i zdobywaniu informacji, obficie cytuje te papiery, a jednocze\u015bnie na r\u00f3wnych prawach zapisuje, jak to Wadik \u0142omocze w drzwi, relacjonuje dialogi z by\u0142ym m\u0119\u017cem, oczekuj\u0105cym przyzwolenia na powr\u00f3t i restytucj\u0119 domowego ogniska, zdumiewa si\u0119, jakim to subtelnym znawc\u0105 natury ludzkiej jest kot Schumacher&#8230; Bez refleksji, bez potrzeby selekcji, z r\u00f3wnym napi\u0119ciem emocjonalnym (a w\u0142a\u015bciwie bez niego&#8230;). Bo to powie\u015b\u0107? A w\u0142a\u015bciwie powie\u015b\u0107 o pisaniu powie\u015bci, pisana mi\u0119dzy kartkami akurat pisanej powie\u015bci. Troch\u0119 to skomplikowane, ale taka ju\u017c jest Matwiejewa \u2013 nawiasem m\u00f3wi\u0105c: konstruktorka osobliwej logiki, wedle kt\u00f3rej mistyka znak\u00f3w mo\u017ce zast\u0105pi\u0107 tw\u00f3rczy namys\u0142&#8230;<\/p>\n<p>Innymi s\u0142owy: mo\u017cna czyta\u0107 Matwiejew\u0105 tylko w cz\u0119\u015bci dokumentalnej, ale mo\u017cna te\u017c w ca\u0142o\u015bci. I to dopiero jest ciekawe do\u015bwiadczenie \u2013 ods\u0142aniaj\u0105ce troch\u0119 prawdy z \u017cycia wsp\u00f3\u0142czesnych (no dobra \u2013 sprzed dwudziestu lat&#8230;) Rosjan \u2013 tych Wadik\u00f3w, Arkadij\u00f3w, Swiet, Nadie\u017cd Gieorgijewnych, zakopanych gdzie\u015b na Uralu, w takim, dajmy na to, zwyczajnym prowincjonalnym (cho\u0107 to milionowe miasto jest i nawet metro ma&#8230;) Jekaterynburgu. To jest dopiero tajemnica bytu!<\/p>\n<p><strong>Tomasz Sas<\/strong><br \/><strong>(5 03 2020)<\/strong><\/p>\n<p>P.S. Drobna uwaga do wydawcy, sk\u0105din\u0105d ma\u0142o znanego na rynku \u2013 gdy wydaje si\u0119 takie ksi\u0105\u017cki, warto do\u0142\u0105czy\u0107 jak\u0105\u015b map\u0119 albo dwie, postara\u0107 si\u0119 o par\u0119 zdj\u0119\u0107 (wiem, \u017ce s\u0105 w obiegu&#8230;). Innymi s\u0142owy: wi\u0119cej staranno\u015bci&#8230; TS<\/p>\n<hr \/>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Anna Matwiejewa Prze\u0142\u0119cz Diat\u0142owa. Tajemnica dziewi\u0119ciorga Prze\u0142o\u017cy\u0142a Magda Doli\u0144ska-RydzekWydawnictwo Kobiece &#8211; MOVA, Bia\u0142ystok 2020 Rekomendacja: 4\/7Ocena ok\u0142adki: 3\/5 Rassija \u2013 matuszka siekrietow Tajemnica&#8230; Rosja lubi, szanuje, piel\u0119gnuje oraz intensywnie wytwarza tajemnice. Tajemnica jest magicznym s\u0142owem-kluczem za\u0142o\u017cycielskim ka\u017cdej rosyjskiej formacji pa\u0144stwowej (bez wzgl\u0119du na ideologi\u0119) &#8211; od monarchii Iwana Gro\u017anego pocz\u0105wszy po wsp\u00f3\u0142czesn\u0105 satrapi\u0119 pu\u0142kownika KGB Putina. Klauzul\u0119 tajemnicy pa\u0144stwowej wykuli czynownicy Piotra Pierwszego i potem ju\u017c p\u0142ynnie posz\u0142o. Kto nie widzia\u0142 odbitej na papierach wielkiej czerwonej piecz\u0119ci w t\u0142ustej ramce z napisem \u201esowierszenno sekretno\u201d (czasem z wykrzyknikiem dla wzmocnienia) \u2013 ten nic w Rosji nie widzia\u0142. W Rosji bowiem tajemnica pa\u0144stwowa by\u0142a i jest opok\u0105 imperium, fundamentem struktur w\u0142adzy, czarodziejskim zakl\u0119ciem \u2013 przecinaj\u0105cym spory, ko\u0144cz\u0105cym dyskusj\u0119 sygna\u0142em ostrzegawczym, uruchamiaj\u0105cym mechanizmy instynktu samozachowawczego. Wielopokoleniowa tresura policyjno-\u0142agrowa zrobi\u0142a swoje \u2013 plemi\u0119 \u0142amaczy tajemnic nigdy nie uros\u0142o w si\u0142\u0119, a dzi\u015b znowu wydaje si\u0119 by\u0107 na wymarciu&#8230; A tu tyle tajemnic do odkrycia \u2013 lub przynajmniej napocz\u0119cia, nazwania, cho\u0107by wst\u0119pnego zdefiniowania&#8230; Jak Rosja (z przyleg\u0142o\u015bciami) d\u0142uga i szeroka, tajemnice si\u0119 p\u0142o\u017c\u0105 i sro\u017c\u0105 za p\u0142otami z czerwonych bukw. Troch\u0119 z nich uda\u0142o si\u0119 otworzy\u0107, spopularyzowa\u0107 \u2013 ale przecie\u017c nie wyja\u015bni\u0107. Ot, najwy\u017cej rozgrzeba\u0107, dorzuci\u0107 do puli wszechzwi\u0105zkowych tajemnic, podkarmi\u0107 teorie spiskowe (i nakarmi\u0107&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":1844,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[17,234],"tags":[279],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1842"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1842"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1842\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3293,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1842\/revisions\/3293"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1844"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1842"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1842"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1842"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}