{"id":1803,"date":"2020-02-02T15:26:09","date_gmt":"2020-02-02T14:26:09","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=1803"},"modified":"2021-05-05T01:15:00","modified_gmt":"2021-05-04T23:15:00","slug":"pokrzyk","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2020\/02\/02\/pokrzyk\/","title":{"rendered":"Pokrzyk"},"content":{"rendered":"\n<h5><strong>Katarzyna Puzy\u0144ska\u00a0<\/strong><\/h5>\n<p><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-1805 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/02\/puzy\u0144ska-pokrzyk-20200120-poziom-300x226.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"226\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/02\/puzy\u0144ska-pokrzyk-20200120-poziom-300x226.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/02\/puzy\u0144ska-pokrzyk-20200120-poziom-768x579.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/02\/puzy\u0144ska-pokrzyk-20200120-poziom-1024x772.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/02\/puzy\u0144ska-pokrzyk-20200120-poziom-50x38.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<h5><br \/><strong>Pokrzyk <\/strong><br \/><strong>Wydawnictwo Pr\u00f3szy\u0144ski Media Sp. z o.o., <br \/>Warszawa 2019<\/strong><\/h5>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 2\/7 <\/strong><\/span><br \/><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 3\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h3><span style=\"color: #3366ff;\"><strong><u>Gdzie jest wyj\u015bcie awaryjne?<\/u><\/strong><\/span><\/h3>\n<p>W\u0142a\u015bciwie ca\u0142y tekst rekomendacji poprzedniej ksi\u0105\u017cki Puzy\u0144skiej w tym blogu (Rodzanice\u201d &#8211; 26 02 2019), po\u015bwi\u0119ci\u0142em namawianiu autorki do&#8230; przeprowadzki. I co? I nic&#8230; Je\u015bli przeczyta\u0142a, to z rady nie skorzysta\u0142a. Bo co jej tam jaki\u015b upierdliwy staruszek b\u0119dzie tru\u0142 za uszami&#8230; Ona ma sw\u00f3j fanklub, swoje zmy\u015blone Lipowo w prze\u015blicznych okoliczno\u015bciach przyrody wedle Brodnicy, swoj\u0105 \u201estawk\u0119\u201d bohater\u00f3w pieczo\u0142owicie polepionych, ma swoj\u0105 narracj\u0119 sfastrygowan\u0105 z intryg coraz bardziej dziwacznych. Ma te\u017c swoj\u0105 sprolongowan\u0105 wieczy\u015bcie umow\u0119 z wydawc\u0105&#8230; I mniema, \u017ce to dla niej dobrze. Ale czy dobrze dla literatury, kt\u00f3r\u0105 uprawia? To jest w\u0142a\u015bnie to pytanie, na kt\u00f3re domagam si\u0119 natychmiastowej odpowiedzi od autorki. Nie chc\u0119 bowiem poprzestawa\u0107 na w\u0142asnym mniemaniu, opartym tylko na egzegezie tekstu. A z niej wy\u0142ania si\u0119 odpowied\u017a, \u017ce to dla literatury \u017ale, bardzo \u017ale&#8230;<\/p>\n<p>\u0179le, bo uporczywie tkwi\u0105ca w niewielkim kraiku naddrw\u0119ca\u0144skim literatura staje si\u0119 (mimo woli autorki) procederem nudnym i przewidywalnym. A wie\u015b Pokrzydowo \u2013 zdaniem fanklubu Puzy\u0144skiej najbardziej prawdopodobny pierwowz\u00f3r \u201eLipowa\u201d, realnie istniej\u0105cy w terenie \u2013 staje si\u0119 karykatur\u0105 samej siebie i swego literackiego alter ego. Nie s\u0142ysza\u0142em, aby jej mieszka\u0144cy mocno i z o\u017cywieniem protestowali, gdy dorabiano im g\u0119b\u0119 stolicy zbrodni prowincjonalnej. W ko\u0144cu dochody z turystyki to bares geld jest i forsa w kieszeni (czasem udaje si\u0119 unikn\u0105\u0107 oficjalnych regu\u0142 sprawozdawczo\u015bci z obrotu i got\u00f3wka jest nieopodatkowana&#8230;). Ostatecznie potomkowie pomorskich bambr\u00f3w (je\u015bli jeszcze jacy\u015b tam zostali), ci nieugi\u0119ci liderzy produkcji rolnej, beneficjenci unijnych dop\u0142at, bywalcy so\u0142eckich zebra\u0144, weterani szarwark\u00f3w, odpust\u00f3w i \u015bwiniobi\u0107 widz\u0105 doskonale (je\u015bli umiej\u0105 czyta\u0107 \u2013 a nie w\u0105tpi\u0119, \u017ce umiej\u0105&#8230;), i\u017c Puzy\u0144ska nie o nich pisze. Widz\u0105, \u017ce tylko wykorzysta\u0142a ich pi\u0119kne okoliczno\u015bci przyrody, a jej bohaterowie s\u0105 po prostu nietutejsi. To jakie\u015b przyb\u0142\u0119dy, uciekinierzy z miast wi\u0119kszych (osobliwie cz\u0119sto z Warszawy), kt\u00f3rzy pokupowali dworki, farmy, chutory, dacze, rezydencje \u2013 i do nich zawlekli swoje stare problemy z poprzedniego \u017cycia. Teraz tamto \u017cycie si\u0119 z nimi rozlicza, nierzadko w spos\u00f3b krwawy, pracy tylko niepotrzebnej przysparzaj\u0105c lokalnej policji. Intelektualnie wszak\u017ce przygotowanej \u2013 ale tylko do obs\u0142ugiwania pijackich awantur domowych, k\u0142usownictwa, napromilowanych rajd\u00f3w rowerowych tudzie\u017c zbiorowych sztachet\u00f3wek \u2013 koncyliacyjnych, kompromisowych (i oczywi\u015bcie zakrapianych&#8230;) spotka\u0144 towarzyskich lokalnego wymiaru sprawiedliwo\u015bci, nawi\u0105zuj\u0105cych do zaprzesz\u0142ych krzywd, zniewag i kalumnii&#8230;<\/p>\n<p>Wykreowany przez Puzy\u0144sk\u0105 kryminalny mikrokosmos \u201eLipowa\u201d czas jaki\u015b temu dotar\u0142 do granic rozszerzalno\u015bci naturalnej &#8211; to znaczy mo\u017cliwo\u015bci intelektualnego ogarni\u0119cia bez obrazy dla logiki. Bez obrazy dla prawdopodobie\u0144stwa \u2013 cho\u0107 wiadomo, \u017ce w przypadku fikcji literackiej jego granice przesuwaj\u0105 si\u0119 mocno, nie kr\u0119puj\u0105c fantazji ani niczego, co z niej jest&#8230; Od kilku jednak edycji wieloksi\u0105\u017cnej sagi ten mikrokosmos jest dmuchany sztucznie, z coraz wi\u0119kszym nak\u0142adem si\u0142 i \u015brodk\u00f3w, z coraz bardziej widocznym napi\u0119ciem i zad\u0119ciem. W poprzednim tomie kryminalnej sagi &#8211; \u201eRodzanicach\u201d &#8211; wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce autorka w tym d\u0119ciu dotar\u0142a do \u015bciany; mitologia i demonologia s\u0142owia\u0144ska (jak si\u0119 zreszt\u0105 wydaje, w ca\u0142o\u015bci wykoncypowana i zapokryfizowana przez autork\u0119) \u017cadn\u0105 miar\u0105 nie nadaje si\u0119 jako sos sprawczy dla zbrodni \u2013 przeciwnie: obra\u017ca inteligencj\u0119 czytelnika, kt\u00f3ry nie lubi by\u0107 robiony w tr\u0105b\u0119. Nawet je\u015bli jest to nasza, rodzima i serdeczna, nieomal patriotyczna tr\u0105ba s\u0142owia\u0144ska.<\/p>\n<p>Ale mniejsza z tym. Intryga kryminalna jest w\u0142asno\u015bci\u0105 autorki \u2013 i czym ona zechce tam j\u0105 obudowa\u0107, to jej sprawa. Lecz je\u015bli to kiepskiej jako\u015bci ch\u0142am, polepiony ze s\u0142owia\u0144skiej gliny z mierzw\u0105 \u2013 mamy prawo protestowa\u0107. Osobi\u015bcie uwa\u017cam, \u017ce mo\u017ce nie tyle protestowa\u0107, ile wzruszy\u0107 ramionami i odstawi\u0107 lektur\u0119&#8230; Sam namawia\u0142em Puzy\u0144sk\u0105, dla poratowania talentu \u2013 na przeprowadzk\u0119 do kra\u0144cowo odmiennego terytorium, gdzie mog\u0142aby zaprzyja\u017ani\u0107 si\u0119 z klik\u0105 nowych bohater\u00f3w. I odrzuci\u0107, zapomnie\u0107 lipowski <em>terroir<\/em>. Udowadniaj\u0105c tym samym, \u017ce jej talent nie jest owocem wyspekulowanej jednostronnie kreacji, ale jest uniwersalny, dopasowuj\u0105cy si\u0119 do zmiennych okoliczno\u015bci \u2013 czasem nawet narzucanych si\u0142\u0105&#8230; Oczywi\u015bcie autorka nie skorzysta\u0142a z sugestii przenosin. Kolejn\u0105 intryg\u0119 zlokalizowa\u0142a <em>in situ<\/em>, obarczaj\u0105c j\u0105 (nawet je\u015bli mimowiednie i mimowolnie) kup\u0105 b\u0142\u0119d\u00f3w, nieprawdopodobie\u0144stw, zmy\u015ble\u0144, demoniczno-magicznych udziwnie\u0144 i mielizn, konstruuj\u0105c fabu\u0142k\u0119 zdumiewaj\u0105co nieporadn\u0105&#8230; Co wi\u0119cej \u2013 fina\u0142 \u201ePokrzyku\u201d zawiera mocn\u0105 zapowied\u017a kontynuacji &#8211; autorka bowiem dokonuje zab\u00f3jstwa jednego z g\u0142\u00f3wnych bohater\u00f3w, postaci z najwy\u017cszej p\u00f3\u0142ki i \u015bcis\u0142ego kr\u0119gu, z pierwszej pi\u0105tki, do tego mocno powi\u0105zanej z pozosta\u0142ymi. Zab\u00f3jstwo to przy okazji mocno, precyzyjnie i przekonuj\u0105co ucharakteryzowane jest na samob\u00f3jstwo, co niew\u0105tpliwie utrudni dotarcie do prawdy. A to oznacza, \u017ce zostajemy w Lipowie. Niestety.<\/p>\n<p>Intryga \u201ePokrzyku\u201d zdaje si\u0119 prosta i zarazem zdecydowanie lepsza, ni\u017c kilka poprzednich wytwor\u00f3w fantazji Puzy\u0144skiej. Oto do wiejskiej rezydencji starszych pa\u0144stwa Or\u0142owskich zagl\u0105daj\u0105 dwie c\u00f3rki z partnerami, zwabione napomknieniem mamusi o testamencie (masa spadkowa wydaje si\u0119 do\u015b\u0107 obfita&#8230;); trzecia siostra (dawna gwiazdka estrady pop-rockowej, obecnie po przej\u015bciach) mieszka z rodzicami, z oddaniem us\u0142uguj\u0105c. Bo to tatusia de facto skosi\u0142 alzheimer, a mama zrobi\u0142a si\u0119 kompletnie niedo\u0142\u0119\u017cna fizycznie. Rodzinka si\u0119 zje\u017cd\u017ca, ale pap\u0119 nagle trafia szlag (dos\u0142ownie: <em>exitus<\/em>&#8230;), a par\u0119 dni p\u00f3\u017aniej mamusia (zanim zd\u0105\u017cy\u0142a podj\u0105\u0107 lub cho\u0107 obja\u015bni\u0107 kroki prawne), ginie w wannie; zaszkodzi\u0142a jej wsp\u00f3lna k\u0105piel (zapewne przymusowa) z w\u0142\u0105czon\u0105 suszark\u0105 do w\u0142os\u00f3w. O t\u0119 zbrodni\u0119 podejrzewana jest emerytowana komisarz policji Klementyna Kopp, widziana przez \u015bwiadk\u00f3w tu\u017c, tu\u017c obok miejsca zbrodni. Tym \u0142acniej j\u0105 podejrzewa\u0107 przysz\u0142o, jako \u017ce przed miesi\u0105cem ona\u017c Klementyna&#8230; znikn\u0119\u0142a, wprz\u00f3dy powa\u017cnie zamieszana w inn\u0105 \u015bmier\u0107&#8230; Kto\u015b mianowicie zat\u0142uk\u0142 kamorem w\u0119sz\u0105c\u0105 wok\u00f3\u0142 starych tajemnic lokaln\u0105 dziennikark\u0119, a zw\u0142oki zostawi\u0142 w \u015bniegu (bo to zima akurat by\u0142a&#8230;). Policyjna emerytka Kopp trafi\u0142a na szczyt listy podejrzanych \u2013 no bo dlaczego zwia\u0142a?<\/p>\n<p>Wi\u0119cej szczeg\u00f3\u0142\u00f3w intrygi nie zdradz\u0119, bu unikn\u0105\u0107 s\u0142usznego podejrzenia o tzw. spoilerowanie; nie b\u0119d\u0119 te\u017c <i>pa drobno<\/i> zg\u0142\u0119bia\u0107 niedorzeczno\u015bci i innych bezece\u0144stw przeciw logice. Czytelnik sam na nie trafi, rozszyfruje i oceni (a mo\u017ce niekt\u00f3re nawet doceni?). Ne zapytam nawet, jak to jest mo\u017cliwe, \u017ce nikt w rodzinie Or\u0142owskich nie rozpozna\u0142 Klementyny Kopp, kt\u00f3ra niegdy\u015b by\u0142a u nich opiekunk\u0105 do dzieci (nawet te dzieci jej nie pozna\u0142y&#8230;) &#8211; czterdzie\u015bci lat to wprawdzie sporo, ale nie a\u017c tyle, by dokumentnie zatrze\u0107 pami\u0119\u0107&#8230; A tytu\u0142owy \u201epokrzyk\u201d? Zdaniem autorki \u2013 to taki stan emocjonalno-fizykalny, gdy krzyk w sensie akustycznym ustaje, ko\u0144czy si\u0119 emisja fal d\u017awi\u0119kowych, nawet w postaci echa \u2013 ale zar\u00f3wno osoba krzycz\u0105ca, jak i s\u0142uchacze emocjonalnie wci\u0105\u017c odbieraj\u0105 c o \u015b, jakie\u015b niedookre\u015blone wra\u017cenie, jakby wci\u0105\u017c tkwili w stanie krzyku, cho\u0107 fizycznie on usta\u0142. Jakby emocjonalne napi\u0119cie krzyku nadal t\u0142uk\u0142o si\u0119 w przestrzeni, odbija\u0142o od przedmiot\u00f3w, przenika\u0142o psychiczne bariery izolacji. Jakby kosmos, poruszony tamtym zgas\u0142ym ju\u017c przecie\u017c krzykiem, przej\u0105\u0142 emisj\u0119 i zadba\u0142, bo dociera\u0142a do tych, do kt\u00f3rych powinna. Ale czy taki pokrzyk mo\u017ce trwa\u0107 czterdzie\u015bci lat?<\/p>\n<p>No, ale mniejsza z tym \u2013 jako si\u0119 rzek\u0142o. Lektura nowej Puzy\u0144skiej, je\u015bli podej\u015b\u0107 do niej bez uprzedze\u0144, nie jest jako\u015b specjalnie uci\u0105\u017cliwa. Przeciwnie: ma walory rozrywkowe na poziomie aprobowalnym. W zasadzie nie ma si\u0119 do czego przyczepi\u0107. Ale tym razem nie oczekuj\u0119 ci\u0105gu dalszego, chocia\u017c ostro by\u0107 mo\u017ce&#8230; Lecz je\u015bli Puzy\u0144ska nie wyprowadzi si\u0119 z Lipowa, mo\u017ce nawet w trybie awaryjnym, udowadniaj\u0105c tym samym, \u017ce potrafi wi\u0119cej, ni\u017c do tej pory pokaza\u0142a \u2013 to nie mamy o czym gada\u0107&#8230;<\/p>\n<p><strong>Tomasz Sas<\/strong><br \/><strong>(2 02 2020)<\/strong><\/p>\n<hr \/>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Katarzyna Puzy\u0144ska\u00a0 Pokrzyk Wydawnictwo Pr\u00f3szy\u0144ski Media Sp. z o.o., Warszawa 2019 Rekomendacja: 2\/7 Ocena ok\u0142adki: 3\/5 Gdzie jest wyj\u015bcie awaryjne? W\u0142a\u015bciwie ca\u0142y tekst rekomendacji poprzedniej ksi\u0105\u017cki Puzy\u0144skiej w tym blogu (Rodzanice\u201d &#8211; 26 02 2019), po\u015bwi\u0119ci\u0142em namawianiu autorki do&#8230; przeprowadzki. I co? I nic&#8230; Je\u015bli przeczyta\u0142a, to z rady nie skorzysta\u0142a. Bo co jej tam jaki\u015b upierdliwy staruszek b\u0119dzie tru\u0142 za uszami&#8230; Ona ma sw\u00f3j fanklub, swoje zmy\u015blone Lipowo w prze\u015blicznych okoliczno\u015bciach przyrody wedle Brodnicy, swoj\u0105 \u201estawk\u0119\u201d bohater\u00f3w pieczo\u0142owicie polepionych, ma swoj\u0105 narracj\u0119 sfastrygowan\u0105 z intryg coraz bardziej dziwacznych. Ma te\u017c swoj\u0105 sprolongowan\u0105 wieczy\u015bcie umow\u0119 z wydawc\u0105&#8230; I mniema, \u017ce to dla niej dobrze. Ale czy dobrze dla literatury, kt\u00f3r\u0105 uprawia? To jest w\u0142a\u015bnie to pytanie, na kt\u00f3re domagam si\u0119 natychmiastowej odpowiedzi od autorki. Nie chc\u0119 bowiem poprzestawa\u0107 na w\u0142asnym mniemaniu, opartym tylko na egzegezie tekstu. A z niej wy\u0142ania si\u0119 odpowied\u017a, \u017ce to dla literatury \u017ale, bardzo \u017ale&#8230; \u0179le, bo uporczywie tkwi\u0105ca w niewielkim kraiku naddrw\u0119ca\u0144skim literatura staje si\u0119 (mimo woli autorki) procederem nudnym i przewidywalnym. A wie\u015b Pokrzydowo \u2013 zdaniem fanklubu Puzy\u0144skiej najbardziej prawdopodobny pierwowz\u00f3r \u201eLipowa\u201d, realnie istniej\u0105cy w terenie \u2013 staje si\u0119 karykatur\u0105 samej siebie i swego literackiego alter ego. Nie s\u0142ysza\u0142em, aby jej mieszka\u0144cy mocno i&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":1806,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"","book_review_summary":""},"categories":[10,16],"tags":[46],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1803"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1803"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1803\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2694,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1803\/revisions\/2694"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1806"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1803"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1803"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1803"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}