{"id":1782,"date":"2020-01-08T23:59:08","date_gmt":"2020-01-08T22:59:08","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=1782"},"modified":"2021-02-11T01:28:51","modified_gmt":"2021-02-11T00:28:51","slug":"najpierw-polska-rzecz-o-jozefie-becku","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2020\/01\/08\/najpierw-polska-rzecz-o-jozefie-becku\/","title":{"rendered":"Najpierw Polska. Rzecz o J\u00f3zefie Becku"},"content":{"rendered":"\n<h5><strong>Jerzy Choci\u0142owski<\/strong><\/h5>\n<p><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-1783 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/01\/choci\u0142owski-beck-20191116-poziom-300x202.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"202\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/01\/choci\u0142owski-beck-20191116-poziom-300x202.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/01\/choci\u0142owski-beck-20191116-poziom-768x517.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/01\/choci\u0142owski-beck-20191116-poziom-1024x689.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2020\/01\/choci\u0142owski-beck-20191116-poziom-50x34.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<h5><br \/><strong>Najpierw Polska. <br \/>Rzecz o J\u00f3zefie Becku <\/strong><br \/><strong>Wydawnictwo Iskry, <br \/>Warszawa 2019<\/strong><\/h5>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 4\/7 <\/strong><\/span><br \/><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 3\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h3><span style=\"color: #3366ff;\"><strong><u>Nonszalancja na r\u00f3wnowa\u017cni&#8230;<\/u><\/strong><\/span><\/h3>\n<p>Mission impossible \u2013 w latach 30. ubieg\u0142ego wieku ustrzec Polsk\u0119 od wojny, za\u0142atwi\u0107 \u017celazne, niewzruszalne sojusze, gwarancje i pok\u00f3j. Opozycja endecka mniema\u0142a, \u017ce ma na to spos\u00f3b \u2013 niech no tylko dorwie si\u0119 ona do w\u0142adzy, to dogada si\u0119 z Sowietami i utrzyma na dystans Hitlera (albo odwrotnie&#8230;). Jak to zrobi? Si\u0142\u0105 woli zapewne&#8230; Sanacyjni pi\u0142sudczycy za\u015b \u017cyli w prze\u015bwiadczeniu, \u017ce Marsza\u0142ek przed \u015bmierci\u0105 poza\u0142atwia\u0142 polskie wa\u017cne sprawy, a ich bieg codzienny powierzy\u0142 wiernym, fachowym r\u0119kom nast\u0119pc\u00f3w i uczni\u00f3w. Wszyscy za\u015b pok\u0142adali nadziej\u0119 w czym\u015b lub kim\u015b: a to w niezwyci\u0119\u017conej polskiej armii i jej marsza\u0142ku \u015amig\u0142ym arcydzielnym, a to we Francji (cho\u0107 przecie\u017c ci, co znali j\u0119zyk \u2013 a by\u0142o ich niema\u0142o \u2013 dok\u0142adnie s\u0142yszeli i rozumieli, co wygadywali politycy i publicy\u015bci nad Sekwan\u0105&#8230;), a to w Anglii (to ju\u017c zupe\u0142nie nie wiadomo, dlaczego&#8230;). W tej sytuacji posada ministra spraw zagranicznych w polskim rz\u0105dzie (\u0142\u0105cznie z reprezentacyjnym gabinetem w pa\u0142acu Br<span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\">\u00fc<\/span>hla na Wierzbowej i mo\u017cliwo\u015bci\u0105 egzotycznych podr\u00f3\u017cy) by\u0142a atrakcyjna tylko dla zdesperowanego amatora, kt\u00f3ry uwa\u017ca\u0142, \u017ce dylemat kwadratury ko\u0142a rozwi\u0105za\u0107 mo\u017ce&#8230; szar\u017ca baterii artylerii konnej \u2013 \u201eprawos\u0142awnych\u201d armat 75 mm.<\/p>\n<p>Ale Pi\u0142sudski znalaz\u0142 takiego desperata, cierpliwie go \u201ewychowa\u0142\u201d, podda\u0142 pr\u00f3bom i egzaminom, przeczo\u0142ga\u0142 przez liczne, obci\u0105\u017caj\u0105ce i niewdzi\u0119czne obowi\u0105zki administracyjne, ustawia\u0142 na pierwszej linii obrony przed pa\u0144stwow\u0105 urz\u0119dnicz\u0105 machin\u0105 egzekucyjn\u0105, powierza\u0142 tajemnice i strategiczne rozwa\u017cania, zach\u0119ca\u0142 do bezkompromisowych inicjatyw&#8230; S\u0142owem: przygotowa\u0142 zaufanego, wszechstronnego, odwa\u017cnego i szczerego funkcjonariusza s\u0142u\u017cby pa\u0144stwowej \u2013 ba, w razie potrzeby \u2013 lidera takiej s\u0142u\u017cby. J\u00f3zef Beck \u2013 bo o nim mowa \u2013 rocznik 1894, syn J\u00f3zefa Alojzego i Bronis\u0142awy z domu \u0141uczkowskiej, student lwowskiej politechniki i wiede\u0144skiej akademii eksportowej, legionista, artylerzysta, funkcjonariusz wywiadu POW, \u017co\u0142nierz w wojnie z bolszewikami, absolwent szk\u00f3\u0142 wojskowych, sposobi\u0105cy si\u0119 do kariery sztabowej, ekspert i podr\u0119czny dyplomata-kurier Marsza\u0142ka, szef gabinetu ministra spraw wojskowych (czyli Pi\u0142sudskiego oczywi\u015bcie; tu\u017c po zamachu majowym&#8230;) \u2013 zosta\u0142 poddany osobliwej obr\u00f3bce formacyjnej; w zasadzie by\u0142o to granicz\u0105ce z tresur\u0105 przepuszczenie przez wy\u017cymaczk\u0119, skojarzon\u0105 z maszynk\u0105 do mi\u0119sa&#8230; Beck znosi\u0142 to ze spokojem, wojskow\u0105 dyscyplin\u0105, oddaniem ca\u0142kiem bliskim synowskiej mi\u0142o\u015bci. Istotnie \u2013 Pi\u0142sudski, cho\u0107 traktowa\u0142 swego szefa gabinetu surowo i pryncypialnie, potrafi\u0142 publicznie skomplementowa\u0107 go w spos\u00f3b wywo\u0142uj\u0105cy za\u017cenowanie wyr\u00f3\u017cnionego i ledwo skrywane paroksyzmy zazdro\u015bci u innych akolit\u00f3w i diadoch\u00f3w z otoczenia Komendanta. A Beck nabywa\u0142 do\u015bwiadczenia w s\u0142u\u017cbie pa\u0144stwowej: bywa\u0142 wicepremierem i ministrem bez teki, wiceministrem spraw zagranicznych i w ko\u0144cu od listopada 1932 roku \u2013 ministrem spraw zagranicznych.<\/p>\n<p>Jerzy Choci\u0142owski \u2013 autor biografii ministra Becka \u2013 jako osobnik spoza zakonu zawodowych historyk\u00f3w-popularyzator\u00f3w, niezwi\u0105zany ich \u015bwi\u0119t\u0105 i tajn\u0105 przysi\u0119g\u0105, by czytelnika wpierw st\u0142amsi\u0107 i zanudzi\u0107 \u015bmiertelnie \u2013 w tym momencie porzuca rzetelne, regulaminowe, metodyczne biografowanie swego bohatera, rozpoczynaj\u0105c zarazem fascynuj\u0105cy esej o zagro\u017ceniach, szansach i mo\u017cliwo\u015bciach Polski w drugiej dekadzie epoki mi\u0119dzywojennej. A sytuacja mi\u0119dzynarodowa Polski najciekawsza nie by\u0142a: jeden kawa\u0142eczek granicy w miar\u0119 przyjazny (z Rumuni\u0105; mieli\u015bmy z ni\u0105 sojusz&#8230;), drugi \u2013 jeszcze kr\u00f3tszy (z \u0141otw\u0105) \u2013 w miar\u0119 neutralny. Za najd\u0142u\u017cszymi odcinkami tych granic dwaj wrogowie o intencjach niestarannie maskowanych albo zgo\u0142a jednoznacznych \u2013 Niemcy (teoretycznie pokojolubna i przegrana republika) i Rosja imperialna (dla niepoznaki przebrana w kostium zwi\u0105zku socjalistycznych republik)&#8230;<\/p>\n<p>Historycy na Zachodzie mniemaj\u0105, \u017ce k\u0142opoty z Niemcami datuj\u0105 si\u0119 dopiero od pocz\u0105tku 1933 roku, gdy Adolf Hitler zosta\u0142 kanclerzem, \u017ce przedtem Republika Weimarska by\u0142a potulnym europejskim pa\u0144stwem o niewyg\u00f3rowanych ambicjach, powa\u017cnych problemach wewn\u0119trznych i przyjaznym nastawieniu do otoczenia. My tu nie odnosili\u015bmy takiego wra\u017cenia. Pruski junkier, szwabski kolonista, weteran Stahlhelmu. gda\u0144ski mieszczuch, strzelec Freikorpsu i \u015bl\u0105ski przemys\u0142owiec od 1919 roku nigdy nie byli dobrymi s\u0105siadami ani cz\u0142onkami przyja\u017anie usposobionego narodu. Z drugiej strony po przegranej wojnie bolszewickie imperium Stalina tylko skrywa\u0142o (nie zawsze udanie&#8230;) \u017c\u0105dz\u0119 rewan\u017cu. I tak si\u0119 \u017cy\u0142o mi\u0119dzy dwoma nieprzyjacio\u0142y dwadzie\u015bcia lat, odpychaj\u0105c to jednego, to drugiego; a\u017c na koniec obaj po\u0142\u0105czyli si\u0142y (co by\u0142o nieuniknione; sami nie mogli\u015bmy temu zapobiec, a innych zainteresowanych nie by\u0142o), narysowali nowe linie na mapach i we wrze\u015bniu 1939 roku stan\u0119li na Bugu \u2013 przy akompaniamencie cichutkich werbalnych protest\u00f3w i konwencjonalnych po\u0142ajanek sraj\u0105cej ze strachu w portki reszty Europy&#8230;<\/p>\n<p>W takiej sytuacji posada ministra spraw zagranicznych by\u0142a gorsza od rzuconego znienacka gor\u0105cego kartofla. Z \u201epocz\u0119stunku\u201d &#8211; ze wzgl\u0119du na osob\u0119 \u201edarczy\u0144cy\u201d ( sam Marsza\u0142ek, ukochany nade wszystko Komendant przecie\u017c, a Jemu si\u0119 nie odmawia&#8230;) &#8211; zrezygnowa\u0107 nie spos\u00f3b. Odrzuci\u0107 komu innemu? Nie wypada. Zreszt\u0105 komu? Od\u0142o\u017cy\u0107 i poczeka\u0107, a\u017c ostygnie? Na to nie by\u0142o czasu. Ale Beck, cho\u0107 nie by\u0142 zawodowym dyplomat\u0105, oszlifowanym na plac\u00f3wkach i puchn\u0105cych od intryg korytarzach Wierzbowej, mia\u0142 przygotowanie kondycyjne, wiedz\u0119 i \u015bwiadomo\u015b\u0107 cel\u00f3w daleko lepsze, ni\u017c ktokolwiek w tej bran\u017cy. Co tu ukrywa\u0107 \u2013 by\u0142 jedynym cz\u0142owiekiem w kadrze rezerwowej obozu rz\u0105dz\u0105cego, czyli legionist\u00f3w-pi\u0142sudczyk\u00f3w, kt\u00f3ry nadawa\u0142 si\u0119 do tej s\u0142u\u017cby. Pi\u0142sudski mia\u0142 racj\u0119, stawiaj\u0105c na J\u00f3zefa Becka \u2013 amatora w mi\u0119dzynarodowej polityce, kt\u00f3ry wszelako dysponowa\u0142 spor\u0105 intuicj\u0105 i sk\u0142onno\u015bci\u0105 do ryzykownych posuni\u0119\u0107. W ko\u0144cu by\u0142 artylerzyst\u0105 konnym \u2013 oficerem najbardziej \u201eszalonej\u201d polskiej formacji zbrojnej od czas\u00f3w genera\u0142a Bema&#8230; Beck oczywi\u015bcie umia\u0142 kalkulowa\u0107 \u2013 takie na przyk\u0142ad ustawienie snopa zbie\u017cnego ognia dywizjonu armat to porz\u0105dna matematyka \u2013 ale wiedzia\u0142, kiedy przesta\u0107 liczy\u0107 i zacz\u0105\u0107 dzia\u0142a\u0107 (strzela\u0107?).<\/p>\n<p>Beck mia\u0142 do dyspozycji tylko jedn\u0105 strategi\u0119 \u2013 doktryn\u0119 utrzymywania balansu, r\u00f3wnego dystansu wobec obu gro\u017anych s\u0105siad\u00f3w. Wojna z ka\u017cdym z nich wydawa\u0142a si\u0119 nieunikniona i w gruncie rzeczy bardziej naturalna ni\u017c pok\u00f3j. I Niemcy weimarskie, i Rosja radziecka mia\u0142y nie tylko powody emocjonalne, ale i \u017cywotne interesy w nieistnieniu pa\u0144stwa polskiego \u2013 z jego narodem gospodark\u0105, armi\u0105 i dziwacznymi pretensjami do niepodleg\u0142o\u015bci. Wobec tego zadaniem polskiej dyplomacji by\u0142o to \u201enaturalne\u201d rozwi\u0105zanie kwestii polskiej oddala\u0107 w czasie, powstrzymywa\u0107, uniemo\u017cliwia\u0107, odpycha\u0107, przeszkadza\u0107 wszystkimi dost\u0119pnymi sposobami. Takie by\u0142o jasne przes\u0142anie testamentu politycznego Pi\u0142sudskiego. W tej sytuacji nikomu do g\u0142owy nie przysz\u0142o cho\u0107by teoretyczne rozwa\u017cenie alternatywnej mo\u017cliwo\u015bci: dogada\u0107 si\u0119 z jednym z tych dw\u00f3ch wrog\u00f3w, najlepiej \u2013 przeciw drugiemu (obaj mieli te\u017c powa\u017cne powody do konfliktu przeciw sobie&#8230;), a je\u015bli to niemo\u017cliwe \u2013 to przy\u0142\u0105czy\u0107 si\u0119 do \u201ech\u00f3rku\u201d wy\u015bpiewuj\u0105cego wsp\u00f3lne kuplety w stosunkach multilateralnych, osobliwie w Lidze Narod\u00f3w, do kt\u00f3rej, w\u0142a\u015bciwie nie wiedzie\u0107 czemu, wszyscy przywi\u0105zywali jakie\u015b znaczenie, cho\u0107 ka\u017cdy inne.<\/p>\n<p>Beck bez zw\u0142oki zacz\u0105\u0142 budowa\u0107 ten r\u00f3wny dystans i po pewnym czasie mia\u0142 traktatowe stosunki z Niemcami i Rosj\u0105. Ograniczone, niepewne, kr\u00f3tkoterminowe \u2013 ale jednak&#8230; Odpycha\u0142 i r\u00f3wnowa\u017cy\u0142, u\u017cywaj\u0105c na og\u00f3\u0142 narz\u0119dzi dyplomatycznych, ale tak\u017ce luf artylerii g\u0142\u00f3wnej kontrtorpedowca \u201eWicher\u201d czy ultimat\u00f3w z obietnicami u\u017cycia si\u0142y. Sz\u0142o mu tak sobie, ale sam fakt uprawiania polityki balansowania na r\u00f3wnowa\u017cni wzbudzi\u0142 niech\u0119\u0107 opozycji i w og\u00f3le znacznej cz\u0119\u015bci spo\u0142ecze\u0144stwa. Balansowanie polegaj\u0105ce g\u0142\u00f3wnie na rozmowach, wizytach (ba, nawet polowankach&#8230;) wyrobi\u0142o mu opini\u0119 germanofila i rusofila zarazem (logika opinii publicznej osobliwymi chadza drogami), a w gruncie rzeczy zdrajcy. I tak by\u0142o do 5 maja 1939 roku.<\/p>\n<p>Tydzie\u0144 wcze\u015bniej Hitler wyra\u017anie sformu\u0142owa\u0142 \u017c\u0105danie w\u0142\u0105czenia Wolnego Miasta Gda\u0144ska do Rzeszy i wydzielenia eksterytorialnego pasa na terytorium polskiego Pomorza pod budow\u0119 autostrady. Beck odpowiedzia\u0142 mu w sejmowym expose: Polska od Ba\u0142tyku odepchn\u0105\u0107 si\u0119 nie da, a pok\u00f3j, cho\u0107 wa\u017cny w \u017cyciu narodu, ma swoj\u0105 cen\u0119 \u2013 wysok\u0105, ale wymiern\u0105. W \u017cyciu narodu jest tylko jedna rzecz bezcenna. T\u0105 rzecz\u0105 jest honor&#8230;<\/p>\n<p>To oznacza\u0142o, \u017ce b\u0119dziemy si\u0119 bi\u0107. Popularno\u015b\u0107 Becka w Polsce i Europie wzros\u0142a niebotycznie. Ten j\u0119zyk, dawno nies\u0142yszany, j\u0119zyk odwagi, emocji i twardego stawiania sprawy, wykraczaj\u0105cy poza dyplomatyczne standardy i ugodow\u0105 retoryk\u0119, tak powszechn\u0105 w Europie \u2013 ten j\u0119zyk si\u0119 spodoba\u0142. Tymczasem Beck by\u0142&#8230; w\u015bciek\u0142y, \u017ce musia\u0142 porzuci\u0107 misj\u0119, kt\u00f3r\u0105 powierzy\u0142 mu Komendant. Nonszalanckie balansowanie na r\u00f3wnowa\u017cni mi\u0119dzy Niemcami a Rosj\u0105 nie by\u0142o ju\u017c mo\u017cliwe&#8230; Beck by\u0142 w\u015bciek\u0142y na siebie, \u017ce przyspieszy\u0142 wojn\u0119, ale nies\u0142usznie \u2013 niczego nie przyspieszy\u0142. Gdy wyznacza\u0142 polsk\u0105 cen\u0119 za honor, wszystko ju\u017c by\u0142o przes\u0105dzone. Decyzja o ataku podj\u0119ta, mobilizacja zarz\u0105dzona i przygotowana, plany Fall Weiss rozrysowane na mapach i naszkicowane w projektach rozkaz\u00f3w, konserwy wydane, amunicja spakowana w jaszczach&#8230; Wojna by\u0142a kwesti\u0105 czasu. Nied\u0142ugiego.<\/p>\n<p>Beck o tym nie wiedzia\u0142 i gryz\u0142 si\u0119 niepotrzebnie. Na szcz\u0119\u015bcie nie porzuci\u0142 polityki i do ostatniej chwili, montowa\u0142, wzmacnia\u0142 i ukonkretnia\u0142 racjonalne sojusze z Angli\u0105 i Francj\u0105. No c\u00f3\u017c, w istocie niewiele one gwarantowa\u0142y, ale zawsze co\u015b&#8230; W sumie dobrze zas\u0142u\u017cy\u0142 si\u0119 Polsce. Mimo to jego wrogowie z opozycji rozpowszechniali przekonanie, \u017ce zabiegami tymi&#8230; rozw\u015bcieczy\u0142 i sprowokowa\u0142 Niemc\u00f3w do wojny. Gdy po wybuchu wojny J\u00f3zef Beck zosta\u0142 praktycznie internowany i uwi\u0119ziony w Rumunii, panowie z antypi\u0142sudczykowskiej opozycji (kt\u00f3rzy w mi\u0119dzyczasie obj\u0119li w\u0142adz\u0119 nad resztkami i imponderabiliami dawnej \u015bwietno\u015bci&#8230;) postarali si\u0119, \u017ceby tam utkwi\u0142 do ko\u0144ca. Tak to wygl\u0105da \u2013 panowie Sikorski, Stro\u0144ski i Kot oraz pomocniczo sir Anthony Eden i monsieur Pierre Laval mieli Becka na sumieniu \u2013 do jego \u015bmierci w rumu\u0144skiej wiosce dok\u0142adnie w przeddzie\u0144 desantu w Normandii. Do takiej m\u015bciwej g\u0142upoty zdolni s\u0105 tylko Polacy \u2013 na szcz\u0119\u015bcie dalece nie wszyscy&#8230;<\/p>\n<p>Studium Choci\u0142owskiego o Becku nabiera osobliwego i wa\u017cnego znaczenia w obliczu najnowszych \u201erewizorskich\u201d zap\u0119d\u00f3w jego ekscelencji prezydenta-pu\u0142kownika W\u0142adimira Putina, by histori\u0119 pisa\u0107 na nowo. Nie trzeba \u2013 szanowny panie rewizorze z Petersburga. To, co wa\u017cne, mamy ju\u017c napisane \u2013 po swojemu i jak to by\u0142o naprawd\u0119. <em>A ty bratok &#8211; idy na se\u0142o liudi duryty<\/em> (jak mawiaj\u0105 w Ukrainie).<\/p>\n<p><strong>Tomasz Sas <\/strong><br \/><strong>(08 01 2020)<\/strong><\/p>\n<hr \/>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jerzy Choci\u0142owski Najpierw Polska. Rzecz o J\u00f3zefie Becku Wydawnictwo Iskry, Warszawa 2019 Rekomendacja: 4\/7 Ocena ok\u0142adki: 3\/5 Nonszalancja na r\u00f3wnowa\u017cni&#8230; Mission impossible \u2013 w latach 30. ubieg\u0142ego wieku ustrzec Polsk\u0119 od wojny, za\u0142atwi\u0107 \u017celazne, niewzruszalne sojusze, gwarancje i pok\u00f3j. Opozycja endecka mniema\u0142a, \u017ce ma na to spos\u00f3b \u2013 niech no tylko dorwie si\u0119 ona do w\u0142adzy, to dogada si\u0119 z Sowietami i utrzyma na dystans Hitlera (albo odwrotnie&#8230;). Jak to zrobi? Si\u0142\u0105 woli zapewne&#8230; Sanacyjni pi\u0142sudczycy za\u015b \u017cyli w prze\u015bwiadczeniu, \u017ce Marsza\u0142ek przed \u015bmierci\u0105 poza\u0142atwia\u0142 polskie wa\u017cne sprawy, a ich bieg codzienny powierzy\u0142 wiernym, fachowym r\u0119kom nast\u0119pc\u00f3w i uczni\u00f3w. Wszyscy za\u015b pok\u0142adali nadziej\u0119 w czym\u015b lub kim\u015b: a to w niezwyci\u0119\u017conej polskiej armii i jej marsza\u0142ku \u015amig\u0142ym arcydzielnym, a to we Francji (cho\u0107 przecie\u017c ci, co znali j\u0119zyk \u2013 a by\u0142o ich niema\u0142o \u2013 dok\u0142adnie s\u0142yszeli i rozumieli, co wygadywali politycy i publicy\u015bci nad Sekwan\u0105&#8230;), a to w Anglii (to ju\u017c zupe\u0142nie nie wiadomo, dlaczego&#8230;). W tej sytuacji posada ministra spraw zagranicznych w polskim rz\u0105dzie (\u0142\u0105cznie z reprezentacyjnym gabinetem w pa\u0142acu Br\u00fchla na Wierzbowej i mo\u017cliwo\u015bci\u0105 egzotycznych podr\u00f3\u017cy) by\u0142a atrakcyjna tylko dla zdesperowanego amatora, kt\u00f3ry uwa\u017ca\u0142, \u017ce dylemat kwadratury ko\u0142a rozwi\u0105za\u0107 mo\u017ce&#8230; szar\u017ca baterii artylerii konnej \u2013 \u201eprawos\u0142awnych\u201d armat 75&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":1784,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"","book_review_summary":""},"categories":[20,36],"tags":[275],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1782"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1782"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1782\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2535,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1782\/revisions\/2535"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1784"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1782"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1782"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1782"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}