{"id":1709,"date":"2019-10-26T21:43:08","date_gmt":"2019-10-26T19:43:08","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=1709"},"modified":"2020-11-04T01:18:09","modified_gmt":"2020-11-04T00:18:09","slug":"mock-golem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2019\/10\/26\/mock-golem\/","title":{"rendered":"Mock. Golem"},"content":{"rendered":"\n<div class=\"wp-block-image\"><figure class=\"alignright is-resized\"><img loading=\"lazy\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/10\/krajewski-golem-20191018poziom-1024x743.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-1711\" width=\"306\" height=\"221\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/10\/krajewski-golem-20191018poziom-1024x743.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/10\/krajewski-golem-20191018poziom-300x218.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/10\/krajewski-golem-20191018poziom-768x557.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/10\/krajewski-golem-20191018poziom-50x36.jpg 50w\" sizes=\"(max-width: 306px) 100vw, 306px\" \/><\/figure><\/div>\n\n\n\n<h4>Marek Krajewski <br \/>Mock. Golem <br \/>Wydawnictwo Znak, Krak\u00f3w 2019<\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 4\/7<\/strong><\/span><br \/><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 3\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h3><span style=\"color: #008080;\"><u>Nie ma tego z\u0142ego, czyli policjant pod presj\u0105&#8230;<\/u><\/span><\/h3>\n<p>Pierwszy \u201erzut\u201d serialu krymina\u0142\u00f3w o policjancie Mocku, rozpocz\u0119ty w 1999 roku, Marek Krajewski przewiduj\u0105co \u201eutka\u0142\u201d lu\u017ano (i niechronologicznie&#8230;), z wielkimi okami czasu, umo\u017cliwiaj\u0105cymi teraz wype\u0142nianie pustych, wolnych miejsc biografii Eberharda Mocka nowymi przygodami. Sze\u015b\u0107 pierwszych powie\u015bci o Mocku zako\u0144czy\u0142 Krajewski w 2009 roku. Ostatnia (sz\u00f3sta) w tym rzucie \u201eG\u0142owa Minotaura\u201d to by\u0142 mischung (m\u00f3wi\u0105c poprawnie: wsp\u00f3lne \u015bledztwo&#8230;) przyg\u00f3d bohatera Mocka z przygodami drugiego (wykreowanego w tzw. mi\u0119dzyczasie) bohatera \u2013 lwowskiego komisarza policji Edwarda Popielskiego. Tego\u017c Popielskiego Krajewski poprowadzi\u0142 a\u017c do lat powojennych (i do biologicznego wyczerpania prawdopodobie\u0144stwa egzystencji w stanie zdatnym do pe\u0142nienia s\u0142u\u017cby). Podobnie jak w przypadku Mocka zabieg lu\u017anego, niechronologicznego tkania fabularnej materii pozwala teraz wraca\u0107 do postaci i uzupe\u0142nia\u0107 kolekcj\u0119 nowymi epizodami. \u201eDziewczyna o czterech palcach\u201d (rekomendowa\u0142em t\u0119 powie\u015b\u0107 w blogu pi\u0119\u0107 miesi\u0119cy temu \u2013 16 maja&#8230;) to w\u0142a\u015bnie nowy \u201epopielski\u201d &#8211; rok 1922, \u015bmier\u0107 Narutowicza, wojna wywiadu polskiego z sowieckim&#8230; A z kolei w drugim rzucie \u201emock\u00f3w\u201d Krajewski wyda\u0142 ju\u017c cztery powie\u015bci, licz\u0105c z najnowszym \u201eGolemem\u201d. W ten spos\u00f3b wybitny (i niemniej sprytny \u2013 co pochwalam wielce, bo dzieje si\u0119 to z korzy\u015bci\u0105 dla czytelnik\u00f3w, uwolnionych od konieczno\u015bci kompulsywnego czytania Mroza&#8230;) autor zapewni\u0142 sobie robot\u0119 zaplanowan\u0105 na d\u0142ugie lata. Dop\u00f3ki nie wyczerpi\u0105 si\u0119 zasoby intryg kryminalnych i nie wyparuje ch\u0119\u0107 ich opisywania&#8230;<\/p>\n<p>Nowe \u201emocki\u201d s\u0105 zupe\u0142nie inne od \u201epierwszego rzutu\u201d. Nie wiem tylko, czy zasz\u0142a zmiana na plus czy na minus \u2013 nie mnie o tym rozstrzyga\u0107, skromnemu wyrobnikowi-blogerowi&#8230; Prywatnie mog\u0119 doda\u0107, \u017ce sk\u0142ania\u0142bym si\u0119 ku zmianie \u201ena plus\u201d, gdyby przysz\u0142o mi zeznawa\u0107 pod przysi\u0119g\u0105 i pod przymusem (nawet fizycznym&#8230;). Nowe \u201emocki\u201d s\u0105 stylistycznie bardziej zwarte, oszcz\u0119dne i zamkni\u0119te (innymi s\u0142owy: \u0142atwiejsze do czytania). W starszych \u201emockach\u201d z\u0142o (g\u0142\u00f3wne sk\u0105din\u0105d tworzywo intelektualne intrygi i didaskali\u00f3w) by\u0142o bardziej hieratyczne, upozowane, teatralne, zrytualizowane i&#8230; rozlaz\u0142e, No, powiedzmy grzeczniej: zamaszyste. W nowych z\u0142o jest konkretne, wyszlifowane, straszniejsze, gro\u017aniejsze, zaskakuj\u0105ce. Inaczej kwesti\u0119 ujmuj\u0105c: te starsze \u201emocki\u201d bardziej by\u0142y barokowe, te nowsze s\u0105 raczej gotyckie&#8230;<\/p>\n<p>Krajewski zatem znacznie ewoluowa\u0142. I ewoluuje nadal&#8230; Nigdy nie zaleca\u0142 si\u0119 \u0142agodno\u015bci\u0105, zawsze stara\u0142 si\u0119 by\u0107 wyrazistym heroldem z\u0142a (nie tylko w sensie kryminalnym), ale ostatnio emanuje z niego okrucie\u0144stwo nie do opisania&#8230; Wobec swych bohater\u00f3w, a osobliwie wobec Eberharda Mocka, Krajewski jest katem, surowym i bezwzgl\u0119dnym, nieprzejednanym mistrzem tortur fizycznych i psychicznych. Za spraw\u0105 jego nieokie\u0142znanych fantazji, wr\u0119cz perwersji anatomicznych, dewiacji emocjonalnych i fascynacji psychiatrycznymi jednostkami chorobowymi taki Mock jest regularnie poddawany destrukcyjnej obr\u00f3bce, kt\u00f3rej normalny cz\u0142owiek nie da\u0142by rady znie\u015b\u0107 bez trwa\u0142ego uszkodzenia cia\u0142a i\/lub umys\u0142u. O zwyk\u0142ych urazach fizycznych ju\u017c nawet nie wspominam, to codzienno\u015b\u0107 nadwachmistrza policji kryminalnej. Ale szprycowanie opioidami, wp\u0119dzanie w alkoholizm, \u0142amanie psychiki seansami hipnotycznymi&#8230; Okrucie\u0144stwo autora wobec swego bohatera zdaje si\u0119 nie mie\u0107 miary; a przecie\u017c ten wielekro\u0107 storturowany na wszelkie mo\u017cliwe sposoby &#8211; od prymitywnej przemocy fizycznej w postaci fachowego \u0142omotu w wykonaniu nieodrodnych, starannie wyselekcjonowanych syn\u00f3w miasta Breslau, po finezyjn\u0105 \u201eobr\u00f3bk\u0119 duszy\u201d &#8211; m\u0119\u017cczyzna w niez\u0142ym (nie licz\u0105c bodaj\u017ce raka p\u0142uc&#8230;) stanie do\u017cy\u0142 lat sze\u015b\u0107dziesi\u0105tych ubieg\u0142ego stulecia (tyle \u017ce sam\u0105 ko\u0144c\u00f3wk\u0119 sp\u0119dzi\u0142 w bardziej sprzyjaj\u0105cych okoliczno\u015bciach przyrody nowojorskiego Brooklynu&#8230;) C\u00f3\u017c to znaczy\u0107 mo\u017ce, poza niezbitym dowodem twardo\u015bci genetycznego materia\u0142u \u015bl\u0105skich autochton\u00f3w (sam Mock pochodzi\u0142 z Wa\u0142brzycha, a papa by\u0142 twardor\u0119kim szewcem) i \u015bwiadectwem przewagi klasycznego wykszta\u0142cenia nad wszystkimi innymi \u015bcie\u017ckami edukacji?<\/p>\n<p>Cokolwiek jednak znaczy dla autora, dla czytelnika jedno powinno by\u0107 pewne: oto wraz z lektur\u0105 \u201emock\u00f3w\u201d zapisujesz si\u0119, siostro i bracie, do osobliwego klubu obserwator\u00f3w z\u0142a (sk\u0105d ju\u017c tylko krok do grona jego admirator\u00f3w?). Krajewski zadaje sobie coraz wi\u0119cej trudu, by swego bohatera poddawa\u0107 brutalnej presji \u2013 nie ma takiego upokorzenia, upodlenia, zgnojenia, kt\u00f3rego by Mockowi nie zaaplikowa\u0142. W samym tylko \u201eGolemie\u201d pana nadwachmistrza ciemne si\u0142y trzymaj\u0105 w szponach alkoholizmu (czasem przemoc\u0105 karmi\u0105c w\u00f3d\u0105), poddaj\u0105 wyrafinowanej obr\u00f3bce psychicznej, zmieniaj\u0105cej przy pomocy hipnozy moralne preferencje; o przemocy fizycznej ju\u017c nie wspominam. A chodzi tylko o zneutralizowanie gro\u017anego jakoby przeciwnika (nie pro\u015bciej by\u0142oby go zabi\u0107 z broni palnej, z bezpiecznego dla wykonawcy dystansu?). Wys\u0142annicy z\u0142a nie wiedz\u0105, \u017ce m\u00f3zg Mocka lepiej pracuje pod ekstremaln\u0105 presj\u0105 \u2013 wszystko jedno: fizyczn\u0105 czy psychiczn\u0105. Im mocniej zatem go katuj\u0105, tym bardziej niez\u0142omny staje si\u0119 jego wewn\u0119trzny imperatyw czynienia dobra i sprawiedliwo\u015bci.<\/p>\n<p>A w \u201eGolemie\u201d jest tego sporo&#8230; M\u00f3wi\u0105c w skr\u00f3cie \u2013 osi\u0105 rozpoczynaj\u0105cej si\u0119 we wrze\u015bniu 1920 roku intrygi jest antypa\u0144stwowy spisek grona czo\u0142owych obywateli Breslau, niezadowolonych z biegu spraw w Republice Weimarskiej. Ich zamiarem by\u0142a powt\u00f3rka tzw. puczu Kappa-L<span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\">\u00fc<\/span>ttwitza z marca 1920 roku \u2013 antyrepublika\u0144skiego, monarchistycznego wyst\u0105pienia cz\u0142onk\u00f3w tzw. Freikorps\u00f3w \u2013 paramilitarnej, awanturniczej \u0107wier\u0107milionowej organizacji zdemobilizowanych \u017co\u0142nierzy, zajmuj\u0105cej si\u0119 g\u0142\u00f3wnie t\u0142umieniem robotniczych rewolucji i manifestacji strajkowych (na G\u00f3rnym \u015al\u0105sku walczyli z propolskimi powsta\u0144cami). Freikorpsy mia\u0142y by\u0107 rozwi\u0105zane, co ich cz\u0142onkom, mocodawcom i przyw\u00f3dcom nie spodoba\u0142o si\u0119&#8230; Pucz mia\u0142 pocz\u0105tkowo pewien sukces \u2013 rz\u0105d uciek\u0142 z Berlina (regularne jednostki wojska nie interweniowa\u0142y&#8230;), ale strajk generalny po czterech dniach sparali\u017cowa\u0142 Niemcy, unieruchomi\u0142 Freikorpsy i odebra\u0142 mo\u017cliwo\u015bci dzia\u0142ania L<span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\">\u00fc<\/span>ttwitzowi oraz Kappowi. Rz\u0105d republiki wr\u00f3ci\u0142 do stolicy. A co porabia\u0142 w tym czasie prawdziwy Golem &#8211; niejaki Adolf Hitler? By\u0142 niskop\u0142atnym szpiclem wywiadu Reichswehry w Bawarii i penetrowa\u0142 monachijskie piwiarnie, pods\u0142uchuj\u0105c, o czym te\u017c gadaj\u0105 robotnicy. By\u0142 niez\u0142ym polemist\u0105 i czasem wychodzi\u0142 z roli dyskretnego wywiadowcy \u2013 do tego stopnia, \u017ce \u015blusarz Anton Drexler, za\u0142o\u017cyciel partyjki niemieckich robotnik\u00f3w \u2013 Deutsche Arbeiter-Partei, zaproponowa\u0142 mu cz\u0142onkostwo. Adolf Hitler otrzyma\u0142 legitymacj\u0119 DAP z numerem siedem&#8230; Gdy we Wroc\u0142awiu rozpoczyna si\u0119 akcja \u201eGolema\u201d, w odleg\u0142ym Monachium po piwiarniach politykuje i awanturuje si\u0119 na ulicach ju\u017c blisko pi\u0119\u0107 tysi\u0119cy cz\u0142onk\u00f3w NSDAP. Ale to ca\u0142kiem inna historia&#8230;<\/p>\n<p>Spiskowcy z Breslau chc\u0105 powt\u00f3rzy\u0107 antyrz\u0105dowy pucz, ale tym razem skutecznie. Nie zamierzaj\u0105 zdoby\u0107 w\u0142adzy w ca\u0142ym pa\u0144stwie \u2013 chc\u0105 tylko (i a\u017c)&#8230; oderwa\u0107 \u015al\u0105sk od reszty kraju, utworzy\u0107 samodzielne pa\u0144stewko i przy okazji&#8230; definitywnie odsun\u0105\u0107 gromadk\u0119 nieprzyzwoicie bogatych miejscowych obywateli pochodzenia \u017cydowskiego od wp\u0142ywu na bieg spraw publicznych. Akcj\u0119 obmy\u015blali d\u0142ugo i precyzyjnie, planuj\u0105c ju\u017c to fizyczne usuni\u0119cie, ju\u017c to przekupienie b\u0105d\u017a alternatywnie skompromitowanie kluczowych postaci prowincji \u015bl\u0105skiej \u2013 mi\u0119dzy innymi Polizeipr<span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\">\u00e4<\/span>sidenta Wilhelma Gawelki czy lidera gminy \u017cydowskiej Richarda Schottl<span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\">\u00e4<\/span>ndera. Prowincja sama mia\u0142a wpa\u015b\u0107 im w r\u0119ce, bez zbytniego anga\u017cowania si\u0142 wojskowych czy Freikops\u00f3w. A Mock? Nadwachmistrz kryminalny pe\u0142ni\u0142 w tej uk\u0142adance rol\u0119 jokera, uruchamianego wbrew w\u0142asnej woli i zdalnie sterowanego przy pomocy presji psychicznej, gdy trzeba by\u0142o dzia\u0142a\u0107 zdecydowanie i brutalnie. Ale, jak si\u0119 wydaje, ju\u017c za du\u017co zdradzi\u0142em&#8230;<\/p>\n<p>Krajewski obmy\u015bli\u0142 sw\u0105 intryg\u0119 precyzyjnie, wielop\u0142aszczyznowo i przy tym monochromatycznie, by nic nie zak\u0142\u00f3ca\u0142o czytelniczej percepcji. Dominuje szaro\u015b\u0107 wyst\u0119pku, smr\u00f3d brudu i ci\u0119\u017cki zaduch paskudnych dewiacji; nawet bogu ducha winny pospolity \u015bwie\u017cutki rolmopsik z kiszonym og\u00f3rkiem zawczasu zalatuje oparami przysz\u0142ego kaca i wszystkich jego pobratymc\u00f3w&#8230; Zanurzony po czubek g\u0142owy w odm\u0119tach z\u0142a Mock musi zmobilizowa\u0107 wszystkie si\u0142y duchowe i fizyczne, by wyci\u0105gn\u0105\u0107 si\u0119 sam, wzorem barona M<span style=\"font-family: Times New Roman, serif;\">\u00fc<\/span>nchhausena, za resztki ow\u0142osienia g\u0142owy z bagna. Z ma\u0142\u0105 pomoc\u0105 przyjaci\u00f3\u0142 udaje si\u0119&#8230; Zmaltretowany, ale wyleczony (na tyle, na ile to w og\u00f3le mo\u017cliwe) z na\u0142ogu Mock wraca do s\u0142u\u017cby ku chwale Rzeszy Niemieckiej potocznie wtenczas zwanej Republik\u0105 Weimarsk\u0105. Co b\u0119dzie robi\u0142? No c\u00f3\u017c, zgadn\u0105\u0107 nietrudno: b\u0119dzie walczy\u0142 ze z\u0142em. Do utraty tchu&#8230;<\/p>\n<p>Czytelnicy, kt\u00f3rzy dzieje osobliwego policjanta \u015bledz\u0105 od pocz\u0105tku, mniej wi\u0119cej wiedz\u0105, jak potoczy si\u0119 jego kariera. Krajewski ju\u017c to napisa\u0142&#8230; Ci, kt\u00f3rzy dopiero teraz zaczynaj\u0105 sw\u0105 przygod\u0119 z Mockiem, proszeni s\u0105 o szybkie uzupe\u0142nienie brak\u00f3w; przed nimi znaczna porcja lektury. Je\u015bli wyzwanie potraktuj\u0105 sportowo, mo\u017ce to zaj\u0105\u0107 ca\u0142\u0105 d\u0142ug\u0105 jesie\u0144 i kawa\u0142ek zimy. W ka\u017cdym razie trzeba ju\u017c ustawi\u0107 si\u0119 w najbli\u017cszej bibliotece w kolejce po \u201emocki\u201d. Je\u015bli si\u0119 taki czytelnik przy\u0142o\u017cy, mo\u017ce teoretycznie zd\u0105\u017cy\u0107 z zaleg\u0142ymi lekturami, zanim Krajewski dorzuci do puli nast\u0119pnego \u201emocka\u201d (z tym zastrze\u017ceniem, \u017ce mo\u017ce to by\u0107 nast\u0119pny \u201epopielski\u201d), uplasowanego w wolnym \u201eokienku\u201d z \u017cyciorysu policyjnego supertwardziela. Z lekturami trzeba si\u0119 pospieszy\u0107&#8230;<\/p>\n<p><strong>Tomasz Sas <\/strong><br \/><strong>(26 10 2019)<\/strong><\/p>\n<p>PS. Podobno w zwi\u0105zku z zaakceptowaniem i przyj\u0119ciem (s\u0105 zdj\u0119cia!) przez pana Marka Krajewskiego Medalu Stulecia Odzyskanej Niepodleg\u0142o\u015bci z r\u0105k pana Andrzeja Dudy (tu i \u00f3wdzie uznawanego za urz\u0119duj\u0105cego Prezydenta Rzeczpospolitej) kolportowane s\u0105 wezwania do bojkotu pisarza i zaprzestania czytania jego dzie\u0142. Upraszam, by tego nie czyni\u0107&#8230; Oczywi\u015bcie, gest pana Krajewskiego r\u00f3\u017cnie mo\u017cna ocenia\u0107 (ja uwa\u017cam, \u017ce jest co najmniej nieprzemy\u015blany; a wszelka legitymizacja pana Dudy jest mi osobi\u015bcie wstr\u0119tna&#8230;), ale nie umniejsza on ani nie deprecjonuje pisarstwa Krajewskiego, kt\u00f3re jest jednak bytem niezale\u017cnym od bie\u017c\u0105cej sytuacji politycznej Rzeczpospolitej. I zas\u0142uguje na uwag\u0119 bez emocji&#8230; Mo\u017cna naturalnie przyj\u0105\u0107, \u017ce to Rzeczpospolita odznacza pisarza, a nie jej po\u017cal si\u0119 Bo\u017ce prezydent. Ale to nieprawda \u2013 urz\u0119dowy akt pana Dudy jest aktem pana Dudy, czyli jak zwykle: przemy\u015blan\u0105 pr\u00f3b\u0105 za\u0142omotania kijem w pr\u0119ty klatki \u2013 niech si\u0119 intelektuali\u015bci na siebie rzuc\u0105. Wi\u0119c zr\u00f3bmy tak: Krajewskiemu si\u0119 dziwujmy za wdawanie si\u0119 w konszachty z panem Dud\u0105, ale nie porzucajmy lektury jego ksi\u0105\u017cek. Nie t\u0119dy droga, panie i panowie&#8230; (TS)<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Marek Krajewski Mock. Golem Wydawnictwo Znak, Krak\u00f3w 2019 Rekomendacja: 4\/7Ocena ok\u0142adki: 3\/5 Nie ma tego z\u0142ego, czyli policjant pod presj\u0105&#8230; Pierwszy \u201erzut\u201d serialu krymina\u0142\u00f3w o policjancie Mocku, rozpocz\u0119ty w 1999 roku, Marek Krajewski przewiduj\u0105co \u201eutka\u0142\u201d lu\u017ano (i niechronologicznie&#8230;), z wielkimi okami czasu, umo\u017cliwiaj\u0105cymi teraz wype\u0142nianie pustych, wolnych miejsc biografii Eberharda Mocka nowymi przygodami. Sze\u015b\u0107 pierwszych powie\u015bci o Mocku zako\u0144czy\u0142 Krajewski w 2009 roku. Ostatnia (sz\u00f3sta) w tym rzucie \u201eG\u0142owa Minotaura\u201d to by\u0142 mischung (m\u00f3wi\u0105c poprawnie: wsp\u00f3lne \u015bledztwo&#8230;) przyg\u00f3d bohatera Mocka z przygodami drugiego (wykreowanego w tzw. mi\u0119dzyczasie) bohatera \u2013 lwowskiego komisarza policji Edwarda Popielskiego. Tego\u017c Popielskiego Krajewski poprowadzi\u0142 a\u017c do lat powojennych (i do biologicznego wyczerpania prawdopodobie\u0144stwa egzystencji w stanie zdatnym do pe\u0142nienia s\u0142u\u017cby). Podobnie jak w przypadku Mocka zabieg lu\u017anego, niechronologicznego tkania fabularnej materii pozwala teraz wraca\u0107 do postaci i uzupe\u0142nia\u0107 kolekcj\u0119 nowymi epizodami. \u201eDziewczyna o czterech palcach\u201d (rekomendowa\u0142em t\u0119 powie\u015b\u0107 w blogu pi\u0119\u0107 miesi\u0119cy temu \u2013 16 maja&#8230;) to w\u0142a\u015bnie nowy \u201epopielski\u201d &#8211; rok 1922, \u015bmier\u0107 Narutowicza, wojna wywiadu polskiego z sowieckim&#8230; A z kolei w drugim rzucie \u201emock\u00f3w\u201d Krajewski wyda\u0142 ju\u017c cztery powie\u015bci, licz\u0105c z najnowszym \u201eGolemem\u201d. W ten spos\u00f3b wybitny (i niemniej sprytny \u2013 co pochwalam wielce, bo dzieje si\u0119 to z korzy\u015bci\u0105 dla czytelnik\u00f3w, uwolnionych&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":1710,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"","book_review_summary":""},"categories":[10,16],"tags":[54],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1709"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1709"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1709\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2350,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1709\/revisions\/2350"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1710"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1709"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1709"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1709"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}