{"id":1574,"date":"2019-07-09T13:04:39","date_gmt":"2019-07-09T11:04:39","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=1574"},"modified":"2021-03-11T14:58:00","modified_gmt":"2021-03-11T13:58:00","slug":"pamietnik-ksiegarza","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2019\/07\/09\/pamietnik-ksiegarza\/","title":{"rendered":"Pami\u0119tnik ksi\u0119garza"},"content":{"rendered":"\n<div class=\"wp-block-image\"><figure class=\"alignright is-resized\"><img loading=\"lazy\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/07\/bythell-ksi\u0119garz-20190704-poziom-1024x701.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-1576\" width=\"390\" height=\"267\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/07\/bythell-ksi\u0119garz-20190704-poziom-1024x701.jpg 1024w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/07\/bythell-ksi\u0119garz-20190704-poziom-300x205.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/07\/bythell-ksi\u0119garz-20190704-poziom-768x526.jpg 768w\" sizes=\"(max-width: 390px) 100vw, 390px\" \/><\/figure><\/div>\n\n\n\n<p style=\"font-size:17px\"><strong>Shaun Bythell  <br>Pami\u0119tnik ksi\u0119garza <br>Prze\u0142o\u017cy\u0142a <\/strong><br><strong>Dorota Malina <br>Wydawnictwo Insignis, <\/strong><br><strong>Krak\u00f3w 2019<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-color has-vivid-red-color\"><strong>Rekomendacja: 5\/7 <br>Ocena ok\u0142adki: 4\/5<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p style=\"font-size:23px\" class=\"has-text-color has-vivid-cyan-blue-color\"><strong>M\u0105dro\u015b\u0107 kurzu&#8230;<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Obcowanie z ksi\u0105\u017ckami w sensie\n\u015bcis\u0142ym (to znaczy ze stosami zadrukowanego papieru w twardych lub\nmi\u0119kkich ok\u0142adkach) jest upodobaniem \u2013 a w\u0142a\u015bciwie stylem \u017cycia\n\u2013 do\u015b\u0107 ekstremalnym, cho\u0107 ci\u0105gle jeszcze nadspodziewanie\nrozpowszechnionym. Ba, globalne dane przemys\u0142u wydawniczego wskazuj\u0105\nnie\u015bmia\u0142o na pewien rosn\u0105cy trend popularno\u015bci ksi\u0105\u017cek\ndrukowanych na papierze (w odr\u00f3\u017cnieniu od zastoju, a nawet spadku\nsprzeda\u017cy zar\u00f3wno elektronicznych no\u015bnik\u00f3w \u2013 w rodzaju kindle&#8217;a\nna przyk\u0142ad \u2013 jak i samych ksi\u0105\u017cek w postaci elektronicznych\nplik\u00f3w do \u015bci\u0105gni\u0119cia z sieci&#8230;). Wbrew ponurym przepowiedniom\n\u201epost\u0119powc\u00f3w\u201d cywilizacja druku na papierze jeszcze czas jaki\u015b\npotrwa, a Johannes Gensfleisch zum Gutenberg z Moguncji \u2013 genialny\nwynalazca tej technologii \u2013 nie musi si\u0119 w grobie przewraca\u0107 z\nrozpaczy&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>Oznacza to, \u017ce \u2013 po pierwsze: nadal\nb\u0119d\u0105 r\u017cn\u0105\u0107 lasy na papier, po drugie: kontynuowa\u0107 b\u0119dziemy\nzach\u0119canie&#8230; kurzu do niepowstrzymanego gromadzenia i mno\u017cenia\nsi\u0119, udzielaj\u0105c rzeczonemu wygodnego schronienia. Znana mi bardzo\nblisko, osobi\u015bcie, intymnie, emocjonalnie i odpowiednio d\u0142ugo\nznawczyni problemu kurzu i wszelkich mo\u017cliwych (w tym wielu wielce\nekstrawaganckich) technologii jego usuwania twierdzi nawet, \u017ce kurz\nstanowi po\u0142ow\u0119 sumarycznej wagi domowych i publicznych bibliotek.\nMojej w\u0142asnej (jakie\u015b 4,5 tysi\u0105ca tom\u00f3w!) nie wy\u0142\u0105czaj\u0105c. Cho\u0107\nwalka z nim (kurzem znaczy&#8230;) jest jasnym (i podziwianym&#8230;) punktem\nhonoru wspomnianej znawczyni problemu kurzu. \n<\/p>\n\n\n\n<p>Dyskretny zatem zapach kurzu, nie do pomylenia z niczym (rzekomo nawet powierzchnia Ksi\u0119\u017cyca wydziela wo\u0144 kurzu; tak podobno twierdz\u0105 ci, kt\u00f3rzy w\u0105chali przywiezione \u015bwie\u017ce pr\u00f3bki gruntu lunarnego&#8230;), pomieszany z woni\u0105 papieru w r\u00f3\u017cnych stadiach \u201edojrzewania\u201d, zapachem farby drukarskiej oraz ingrediencji introligatorskich \u2013 to sk\u0142ad atmosfery, kt\u00f3r\u0105 oddychaj\u0105 mi\u0142o\u015bnicy ksi\u0105\u017cek. Kwaskowo-wanilinowy (dlaczego akurat taki &#8211; nie wiem&#8230;) zapach domowej biblioteki towarzyszy\u0142 mi od urodzenia. Potem doszed\u0142 wykwintny bukiet starego kurzu i \u015bwie\u017cej farby drukarskiej tudzie\u017c niespecjalnie luksusowego (jak to w latach pi\u0119\u0107dziesi\u0105tych ubieg\u0142ego stulecia bywa\u0142o) papieru unosz\u0105cy si\u0119 w salonach i zakamarkach, wr\u0119cz labiryntach wielkiego zaplecza nieod\u017ca\u0142owanej \u0142\u00f3dzkiej ksi\u0119garni \u201ePegaz\u201d (Piotrkowska 47). Zaprowadzi\u0142 mnie tam ojciec, zaprzyja\u017aniony z wieloletnim szefem \u201ePegaza\u201d, genialnym ksi\u0119garzem Janem Giera\u0144czykiem. Po \u015bmierci ojca z panem Janem zaprzyja\u017ani\u0142em si\u0119 i ja. To jemu zawdzi\u0119czam, \u017ce najstarsze \u201egeologiczne warstwy\u201d mej biblioteki, kt\u00f3re osadza\u0142y si\u0119 w latach 60. i 70. ubieg\u0142ego stulecia, maj\u0105 nostalgiczny sznyt pewnej takiej elitarno\u015bci: rzadkie, poszukiwane tytu\u0142y, komplety ekskluzywnych wydawnictw, niezbyt masowe serie edytorskie PIW-u, ciekawostki i cymelia, bibliofilskie \u201ebagatelki\u201d, subskrypcje, za kt\u00f3rymi ugania\u0142 si\u0119 niemal ka\u017cdy inteligent \u201ez pretensjami\u201d&#8230; Co tu ukrywa\u0107: mia\u0142em \u201eswoj\u0105\u201d p\u00f3\u0142k\u0119 w jednym z rega\u0142\u00f3w na zapleczu i przywilej wsp\u00f3lnego rozpakowywania z panem Janem nowych paczek z dostawami (circa dwa razy w tygodniu). Potem p\u0142atno\u015bci by\u0142y dokonywane w dniach wyp\u0142at w kasie studenckiej sp\u00f3\u0142dzielni pracy \u201ePuchatek\u201d; nie zawsze zostawa\u0142o na kaw\u0119 i bilety tramwajowe.<\/p>\n\n\n\n<p>W takich to warunkach zacz\u0119\u0142a rosn\u0105\u0107 moja biblioteka. A kurz oraz zapach papieru i farby towarzysz\u0105 mi ju\u017c stale. Od niedawna dosz\u0142y do tych wra\u017ce\u0144 pewne doznania, ograniczenia fizykalne, zwi\u0105zane \u2013 jak si\u0119 wydaje \u2013 z prawem powszechnego ci\u0105\u017cenia, w po\u0142\u0105czeniu z up\u0142ywem czasu. (Czytaj: starzeniem si\u0119. Moim&#8230;) Ot\u00f3\u017c ksi\u0105\u017cki wydaj\u0105 si\u0119 coraz ci\u0119\u017csze&#8230; Nie tylko pojedyncze egzemplarze, cho\u0107 ambicj\u0105 niekt\u00f3rych wydawc\u00f3w jest, jak si\u0119 wydaje, trwa\u0142a destrukcja staw\u00f3w d\u0142oni i przedramion swych czytelnik\u00f3w; d\u017awiganie ksi\u0105g podczas czytania jest bolesnym \u0107wiczeniem z zakresu sport\u00f3w ekstremalnych. A ju\u017c operowanie stosikami i stosami ksi\u0105g przypomina coraz bardziej har\u00f3wk\u0119 w kamienio\u0142omie. Do tego na drabinie&#8230; Dlatego nie dziwi\u0119 si\u0119, \u017ce Shaun Bythell uskar\u017ca si\u0119 na dolegliwo\u015bci kr\u0119gos\u0142upa. Nic dziwnego \u2013 d\u017awiga\u0107 codziennie po kilkadziesi\u0105t ci\u0119\u017ckich karton\u00f3w z ksi\u0105\u017ckami. Ko\u015bciec i mi\u0119\u015bnie maj\u0105 prawo wysi\u0105\u015b\u0107. Wi\u0119c nie tylko pylica, ale bolesne zwyrodnienia kr\u0119gos\u0142upa i mi\u0119\u015bni grzbietu s\u0105 chorob\u0105 zawodow\u0105 antykwariuszy?<\/p>\n\n\n\n<p>W\u0142a\u015bnie \u2013 Bythell&#8230; Przecie\u017c to z\npowodu lektury jego uroczego, na wskro\u015b szkockiego \u201ePami\u0119tnika\nksi\u0119garza\u201d zacz\u0105\u0142em pisa\u0107 ten tekst. Shaun, m\u0142odociany (teraz\nzbli\u017ca si\u0119 ledwo co do pi\u0119\u0107dziesi\u0105tki&#8230;) rudy Szkoto-Irlandczyk\n(to drugie po mamusi) d\u0142ugo po studiach nie m\u00f3g\u0142 znale\u017a\u0107\nsatysfakcjonuj\u0105cego zaj\u0119cia, a\u017c pod wp\u0142ywem impulsu odkupi\u0142 (na\nkredyt&#8230;) dychawicznie, agonalnie podupadaj\u0105cy antykwariat &#8211; od\nw\u0142a\u015bciciela, wybieraj\u0105cego si\u0119 na emerytur\u0119. Sta\u0142o si\u0119 to w\nmiasteczku Wigtown na szkockiej prowincji (okr\u0119g Galloway, samo\npo\u0142udnie kraju, nad morzem), jakie\u015b p\u00f3\u0142tora kilometra od\nrodzinnej farmy Bythell\u00f3w; wi\u0119c mo\u017cna przyj\u0105\u0107, \u017ce to jego\nrodzinne miasteczko, to Wigtown&#8230; Do ko\u0144ca XX wieku zaszczycane co\nnajwy\u017cej kilkuwierszow\u0105 wzmiank\u0105 w przewodnikach turystycznych.\nAle dzi\u0119ki Bythellowi i jemu podobnym biznesmenom-entuzjastom dzi\u015b\nWigtown jest niezwykle popularne \u2013 jako Szkockie Miasto Ksi\u0105\u017cki,\ndzi\u0119ki festiwalowi literackiemu oraz kilkunastu prosperuj\u0105cym\nksi\u0119garniom i antykwariatom. Stali mieszka\u0144cy Wigtown wprawdzie\nskar\u017c\u0105 si\u0119, \u017ce w miasteczku nie mo\u017cna kupi\u0107 skarpetek, za to\nksi\u0105\u017cki w ka\u017cdej ilo\u015bci (Szkotom nie dogodzisz&#8230;), lecz s\u0105\ndumni ze swego rodaka, kt\u00f3ry da\u0142 im s\u0142aw\u0119 oraz ruch w interesach.\n\u201eThe Book Shop\u201d Bythella jest dzi\u015b pierwsz\u0105 co do wielko\u015bci\nksi\u0119garni\u0105 antykwaryczn\u0105 w Szkocji. A Wigtown sta\u0142o si\u0119 wa\u017cnym\npunktem na mapie. Mojej r\u00f3wnie\u017c&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>Lektura \u201ePami\u0119tnika ksi\u0119garza\u201d na\npierwszy rzut oka wydaje si\u0119 zaj\u0119ciem \u0142atwym, przyjemnym i\nzabawnym. No c\u00f3\u017c, to po prostu dziennik antykwariusza \u2013 codzienne\nzapiski, podj\u0119te 5 lutego 2014 roku i zako\u0144czone dok\u0142adnie 365 dni\np\u00f3\u017aniej. Dlaczego akurat pi\u0105tego? Dlaczego w lutym? Shaun jest\nSzkotem (przypominam z naciskiem w tym miejscu), co oznacza, \u017ce\nzosta\u0142 uformowany intelektualnie wedle osobnych i osobliwych regu\u0142,\njeszcze nie do ko\u0144ca rozpoznanych przez kontynentaln\u0105 spo\u0142eczno\u015b\u0107\nEuropejczyk\u00f3w. Prowizorycznie zatem przyjmijmy, \u017ce to nie przypadek\nzrz\u0105dzi\u0142 \u2013 Tak-Mia\u0142o-By\u0107, czyli oczywista oczywisto\u015b\u0107, \u017ce\npi\u0105tego lutego. \n<\/p>\n\n\n\n<p>Ca\u0142o\u015b\u0107 to precyzyjne dzienne zapiski (plus raport kasowy&#8230;) o wszystkim, co si\u0119 wydarzy\u0142o. A w antykwariacie w Wigtown nudno nie jest&#8230; Shaun spisuje swoje utarczki z personelem \u2013 g\u0142\u00f3wnie z fenomenalnie ekscentryczn\u0105 Nicky \u2013 osob\u0105 p\u0142ci \u017ce\u0144skiej o specyficznym \u015bwiatopogl\u0105dzie, wygl\u0105dzie, zwyczajach, logice i przekonaniach. Utarczki, dialogi i pieriepa\u0142y z klientami s\u0105 r\u00f3wnie wysokiej pr\u00f3by satyrycznej \u2013 klient w tej ksi\u0119garni to niewyczerpane \u017ar\u00f3d\u0142o rado\u015bci, udr\u0119ki i ekstazy&#8230; Potem nieustanny symbiotyczny sp\u00f3r z Amazonem, wisz\u0105cym jak monopolistyczny miecz nad  g\u0142owami niezale\u017cnych antykwariuszy. Oczkiem w g\u0142owie Shauna s\u0105 jego nieustaj\u0105ce wyprawy po kraju w \u015blad za ksi\u0119gozbiorami, kt\u00f3rych pozbywaj\u0105 si\u0119 w\u0142a\u015bciciele lub spadkobiercy (du\u017co cz\u0119\u015bciej, coraz cz\u0119\u015bciej, niestety&#8230;) Te czasem kilkutysi\u0119czne prywatne kolekcje to rdze\u0144 antykwarycznego przeznaczenia: hazard, sukcesy i rozczarowania, zaskakuj\u0105ce historie. Do\u015bwiadczanie zgromadzonej mi\u0119dzy ok\u0142adkami zbiorowej m\u0105dro\u015bci ksi\u0105g&#8230; Ale s\u0105 te\u017c w notatkach impresje z \u017cycia towarzyskiego i uczuciowego autora, obserwacje gniazd jask\u00f3\u0142ek i perypetie kota Kapitana, recenzje z funkcjonowania Kr\u00f3lewskiej Poczty, depesze z frontu wojny z inwestorem morskiej elektrowni wiatrowej&#8230; Jednym s\u0142owem: \u017cycie. \u017bycie ksi\u0119garza na szkockiej prowincji w drugiej dekadzie XXI wieku.<\/p>\n\n\n\n<p>Jeden z pomys\u0142\u00f3w Bythella zaskoczy\u0142\nmnie sw\u0105 prostot\u0105, urod\u0105 i zaskakuj\u0105c\u0105 logik\u0105 w i\u015bcie szkockim\nstylu. Chodzi o KPK, czyli Klub Przypadkowych Ksi\u0105\u017cek. Ka\u017cdy\ncz\u0142onek klubu po wniesieniu rocznej skromnej op\u0142aty 59 funt\u00f3w\notrzymuje poczt\u0105 co miesi\u0105c jedn\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119, ale bez prawa\nwyboru. To prawo przys\u0142uguje w\u0142a\u015bcicielowi antykwariatu, kt\u00f3ry\nwysy\u0142a ksi\u0105\u017cki wy\u0142\u0105cznie wedle swego gustu. Cz\u0142onkowie klubu\nmusz\u0105 si\u0119 podporz\u0105dkowa\u0107 jego decyzjom; zreszt\u0105 regulaminowo\npozbawieni s\u0105 prawa do korespondencji z sugestiami. Dozwolone tylko\nlisty dzi\u0119kczynne i pochlebne komentarze w sieci&#8230; W swej istocie\npomys\u0142 genialny, a autora uratowa\u0142 od bankructwa w swoim czasie.<\/p>\n\n\n\n<p>Lektura nawiedzonego duchem szkockiej przekory, specyficznym poczuciem humoru i mizantropii w klasycznie molierowskim stylu \u201ePami\u0119tnika ksi\u0119garza\u201d poprawia nastr\u00f3j mi\u0142o\u015bnikom ksi\u0105\u017cek \u2013 zw\u0142aszcza tym, kt\u00f3rych czasem ogarnia zw\u0105tpienie, czy dobrze ulokowali swe uczucia. Osobliwie wtedy, gdy po raz tysi\u0119czny bliskie im osoby z familijnego (i nie tylko) otoczenia kwestionuj\u0105 bardziej lub mniej delikatnie (czy niedelikatnie zgo\u0142a) ich predylekcj\u0119 do gromadzenia tych niepotrzebnych nikomu poch\u0142aniaczy tak przecie\u017c szkodliwego dla zdrowia kurzu. S\u0105 przecie\u017c publiczne biblioteki (aha, id\u017acie tam sobie sami!) i ksi\u0119gozbiory zdigitalizowane, by korzysta\u0107 z nich na czytnikach elektronicznych. By\u0107 mo\u017ce, by\u0107 mo\u017ce \u2013 ale zostawcie nam prawo decydowania, jak chcemy czyta\u0107!!!<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Tomasz Sas <br>(9 07 2019)<\/strong><\/p>\n\n\n\n<hr class=\"wp-block-separator\"\/>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Shaun Bythell Pami\u0119tnik ksi\u0119garza Prze\u0142o\u017cy\u0142a Dorota Malina Wydawnictwo Insignis, Krak\u00f3w 2019 Rekomendacja: 5\/7 Ocena ok\u0142adki: 4\/5 M\u0105dro\u015b\u0107 kurzu&#8230; Obcowanie z ksi\u0105\u017ckami w sensie \u015bcis\u0142ym (to znaczy ze stosami zadrukowanego papieru w twardych lub mi\u0119kkich ok\u0142adkach) jest upodobaniem \u2013 a w\u0142a\u015bciwie stylem \u017cycia \u2013 do\u015b\u0107 ekstremalnym, cho\u0107 ci\u0105gle jeszcze nadspodziewanie rozpowszechnionym. Ba, globalne dane przemys\u0142u wydawniczego wskazuj\u0105 nie\u015bmia\u0142o na pewien rosn\u0105cy trend popularno\u015bci ksi\u0105\u017cek drukowanych na papierze (w odr\u00f3\u017cnieniu od zastoju, a nawet spadku sprzeda\u017cy zar\u00f3wno elektronicznych no\u015bnik\u00f3w \u2013 w rodzaju kindle&#8217;a na przyk\u0142ad \u2013 jak i samych ksi\u0105\u017cek w postaci elektronicznych plik\u00f3w do \u015bci\u0105gni\u0119cia z sieci&#8230;). Wbrew ponurym przepowiedniom \u201epost\u0119powc\u00f3w\u201d cywilizacja druku na papierze jeszcze czas jaki\u015b potrwa, a Johannes Gensfleisch zum Gutenberg z Moguncji \u2013 genialny wynalazca tej technologii \u2013 nie musi si\u0119 w grobie przewraca\u0107 z rozpaczy&#8230; Oznacza to, \u017ce \u2013 po pierwsze: nadal b\u0119d\u0105 r\u017cn\u0105\u0107 lasy na papier, po drugie: kontynuowa\u0107 b\u0119dziemy zach\u0119canie&#8230; kurzu do niepowstrzymanego gromadzenia i mno\u017cenia si\u0119, udzielaj\u0105c rzeczonemu wygodnego schronienia. Znana mi bardzo blisko, osobi\u015bcie, intymnie, emocjonalnie i odpowiednio d\u0142ugo znawczyni problemu kurzu i wszelkich mo\u017cliwych (w tym wielu wielce ekstrawaganckich) technologii jego usuwania twierdzi nawet, \u017ce kurz stanowi po\u0142ow\u0119 sumarycznej wagi domowych i publicznych bibliotek. Mojej w\u0142asnej (jakie\u015b 4,5 tysi\u0105ca tom\u00f3w!) nie&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":1575,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"","book_review_summary":""},"categories":[113,21],"tags":[258],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1574"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1574"}],"version-history":[{"count":7,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1574\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2612,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1574\/revisions\/2612"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1575"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1574"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1574"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1574"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}