{"id":1494,"date":"2019-05-11T23:55:06","date_gmt":"2019-05-11T21:55:06","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=1494"},"modified":"2021-09-15T01:18:41","modified_gmt":"2021-09-14T23:18:41","slug":"ksiega-dla-starych-urwisow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2019\/05\/11\/ksiega-dla-starych-urwisow\/","title":{"rendered":"Ksi\u0119ga dla starych urwis\u00f3w"},"content":{"rendered":"<h4>Krzysztof Varga<\/h4>\n<p><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-1495 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/05\/varga-ksi\u0119ga-20190430-poziom-300x208.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"208\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/05\/varga-ksi\u0119ga-20190430-poziom-300x208.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/05\/varga-ksi\u0119ga-20190430-poziom-768x532.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/05\/varga-ksi\u0119ga-20190430-poziom-1024x709.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<h4>Ksi\u0119ga dla starych urwis\u00f3w<br \/>\nWydawnictwo Czerwone<br \/>\ni Czarne, Warszawa 2019<\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 4\/7<\/strong><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 4\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h3><span style=\"color: #3366ff;\">Czytanie ze zrozumieniem<\/span><\/h3>\n<p>Krzysztof Varga, bezapelacyjnie ode mnie m\u0142odszy o ca\u0142e pokolenie (rocznik 1968) na proz\u0119 Edmunda Niziurskiego \u2013 t\u0119 dla m\u0142odzie\u017cy \u2013 nie m\u00f3g\u0142 trafi\u0107 w spos\u00f3b naturalny, czyli w czasie, gdy ukazywa\u0142a si\u0119 ona w ksi\u0119garniach (ukazywa\u0142a to eufemizm &#8211; by\u0142a spod lady, dla wtajemniczonych i zaprzyja\u017anionych). Po prostu nie by\u0142o go wtedy na \u015bwiecie. Gdy Varga posiad\u0142 umiej\u0119tno\u015b\u0107 czytania ze zrozumieniem literackich tekst\u00f3w na poziomie tw\u00f3rczo\u015bci Niziurskiego, czyli gdzie\u015b w okolicach roku pami\u0119tnego tysi\u0105c dziewi\u0119\u0107set osiemdziesi\u0105tego, Niziurski zagrzewa\u0142 intelektualnie i prowadzi\u0142 do boju (mo\u017ce najwa\u017cniejszego \u2013 o sens \u017cycia) drug\u0105 albo i trzeci\u0105 zmian\u0119 czytelniczej kohorty. Wydawa\u0142o si\u0119 nawet, \u017ce jego czas mija; wszystko, co najwa\u017cniejsze w jego osobistym dziele, mia\u0142 ju\u017c napisane. I wydane \u2013 z wielkim czytelniczym sukcesem: \u201eKsi\u0119g\u0119 urwis\u00f3w\u201d (1954), \u201eLizusa\u201d (1956 \u2013 fenomenalne opowiadania), \u201eNiewiarygodne przygody Marka Piegusa\u201d (1959), \u201eAwantur\u0119 w Niek\u0142aju\u201d (1962) i wreszcie fundamentalny \u201eSpos\u00f3b na Alcybiadesa\u201d (1964). Potem, przez d\u0142ugie tw\u00f3rcze \u017cycie pan Niziurski napisa\u0142 i wyda\u0142 jeszcze dziesi\u0105tki pozycji, ale bodaj \u017cadna z nich \u2013 wyj\u0105wszy mo\u017ce odjechane \u201eOsobliwe przypadki Cymeona Maksymalnego\u201d (1975) oraz \u201eSzkolny lud, Okull\u0119 i mnie\u201d z 1982 roku (niekt\u00f3rzy dorzuciliby jeszcze \u201eKlub w\u0142\u00f3czykij\u00f3w, czyli trzyna\u015bcie przyg\u00f3d stryja Dionizego i jego ekipy\u201d z roku 1970&#8230;) \u2013 nie mia\u0142a ju\u017c takiego znaczenia. Fundamentalnego, ma si\u0119 rozumie\u0107&#8230;<br \/>\nW stosownym zatem czasie Varga m\u00f3g\u0142 dost\u0105pi\u0107 do lektury Niziurskiego tylko w postaci archiwalnego pakietu bibliotecznego. Samotnie, bez tego o\u017cywczego fermentu, kt\u00f3ry towarzyszy\u0142 lekturom na bie\u017c\u0105co, gdy zajmowa\u0142o si\u0119 nimi ca\u0142e dost\u0119pne grono r\u00f3wie\u015bniczo-kumpelskie. Oczywi\u015bcie \u2013 i z takiego trybu, zw\u0142aszcza gdy by\u0142 dobrowolny (czyli nie mia\u0142 nic wsp\u00f3lnego z przymusem szkolnym, z opresyjn\u0105 list\u0105 lektur obowi\u0105zkowych&#8230;), mog\u0142a si\u0119 zrodzi\u0107 ca\u0142o\u017cyciowa fascynacja literacka i mentalna. To nie jest niemo\u017cliwe, jeno arcyma\u0142o prawdopodobne&#8230; Dlatego pozwalam sobie ostro\u017cnie mniema\u0107, \u017ce ca\u0142a ta \u201eKsi\u0119ga dla starych urwis\u00f3w\u201d to apokryf. Co w niczym nie umniejsza jej warto\u015bci. Jak zreszt\u0105 ka\u017cdej \u0142adnie wymy\u015blonej historii. Kt\u00f3ra mog\u0142a si\u0119 zdarzy\u0107 albo i nie zdarzy\u0107.<br \/>\nMniejsza wszak\u017ce z tym. Varga nie musi si\u0119 t\u0142umaczy\u0107. Wa\u017cne jest, \u017ce jego biografia Edmunda Niziurskiego (z elementami krytycznoliterackimi, opisami pejza\u017cy i obfito\u015bci\u0105 cytat\u00f3w oraz besserwisserskim m\u0119drkowaniem) to dzie\u0142o kompletne, wyczerpuj\u0105ce temat na d\u0142ugie wieki wiek\u00f3w \u2013 przeto konstytutywne i przes\u0105dzaj\u0105ce. A z biografii tej niezbicie wynika, \u017ce Edmund Niziurski wielkim pisarzem by\u0142 &#8211; i pozosta\u0142. I kropka.<br \/>\nNa czym ta wielko\u015b\u0107 polega\u0142a \u2013 bo przecie\u017c nie na serdecznej deklaracji Vargi? Po pierwsze \u2013 na genialnym odkryciu Niziurskiego w kwestii j\u0119zyka. Ot\u00f3\u017c ustali\u0142 on empirycznie i ponad wszelk\u0105 w\u0105tpliwo\u015b\u0107, \u017ce upraszczanie i udziecinnianie j\u0119zyka prozy m\u0142odzie\u017cowej wcale nie jest wymogiem <em>sine qua non<\/em> pisarstwa dla tej grupy wiekowej. Ani notowanie j\u0119zyka dos\u0142ownie \u2013 tak, jak jest on u\u017cywany mi\u0119dzy bohaterami opowie\u015bci. Przeciwnie: Niziurski odkry\u0142, \u017ce \u015bwiadomo\u015b\u0107 j\u0119zykowa jego potencjalnych czytelnik\u00f3w jest gi\u0119tka, obszerna i fantazyjna na tyle, \u017ce mo\u017cna sobie pozwoli\u0107 mi\u0119dzy innymi na eksperymenty onomastyczne na szerok\u0105 skal\u0119 (obfito\u015b\u0107 nazw geograficznych, imion i nazwisk o niespotykanych powszechnie brzmieniu). Co wi\u0119cej: wsp\u00f3\u0142czesna autorowi wyobra\u017ania czytelnicza by\u0142a gotowa na przyswojenie eksperyment\u00f3w onomastycznych, a przynajmniej nie by\u0142y one barier\u0105 poznawcz\u0105 (czytaj: womitalnym odrzuceniem lektury&#8230;). J\u0119zyk tyrad, dialog\u00f3w i innych form ekspresji uczniowskiej (oraz doros\u0142ej warstwy bohater\u00f3w tej prozy) m\u00f3g\u0142 by\u0107 przy tym wyrafinowany, wysmakowany, ponad miar\u0119 inteligentny &#8211; b\u0105d\u017a te\u017c m\u00f3g\u0142 parodystycznie przypomina\u0107 \u015brodowiskowe gwary, dialekty i tzw. kminy \u2013 na przyk\u0142ad osobliw\u0105 retoryk\u0119 zebra\u0144 partyjnych czy j\u0119zyk \u00f3wczesnej prasy&#8230; Chwyty j\u0119zykowe i kompozycyjne \u2013 ironia, groteska, dowcip j\u0119zykowy, wszystkie odcienie persyfla\u017cu &#8211; to narz\u0119dzia nie tylko skuteczne tu i teraz, w samym wywodzie fabularnym \u2013 to przede wszystkim instrukta\u017cowe, edukacyjne przedsi\u0119wzi\u0119cia ku rozwojowi intelektualnemu aparatu mowy i my\u015bli czytelniczej ma\u0142piarni&#8230; Tak, odkrycia j\u0119zykowe Niziurskiego, kt\u00f3rych niepo\u015blednia uroda zachowa\u0142a si\u0119 do dzisiaj, s\u0105 si\u0142\u0105 tej jego prozy, nadal wywo\u0142uj\u0105c\u0105 g\u0142o\u015bne chichoty w trakcie cichej lektury&#8230; Dezinfantylizacja j\u0119zyka literatury dla m\u0142odzie\u017cy to pomnikowe osi\u0105gni\u0119cie autora!<br \/>\nDrugi filar wielko\u015bci Niziurskiego to z sukcesem poprowadzona misja pedagogiczna. My\u015bla\u0142by kto, \u017ce to bana\u0142 i w dodatku nieprawdziwy&#8230; Ale nie. Szkolny mikrokosmos to od zawsze dwa \u015bwiaty r\u00f3wnoleg\u0142e: widz\u0105ce si\u0119, ale nawzajem nieprzenikliwe, widz\u0105ce si\u0119, ale bez poj\u0119cia (wzajemnego \u2013 \u017ceby nie by\u0142o&#8230;) czym w\u0142a\u015bciwie s\u0105 dla siebie i czego chc\u0105 w istocie, poza oczywist\u0105 oczywisto\u015bci\u0105, \u017ce jedni nauczaj\u0105, drudzy si\u0119 ucz\u0105. To jest uk\u0142ad trwale dychotomiczny, konfliktogenny i niezmienny. Taka ju\u017c jest natura rzeczy&#8230; Ale wydaje mi si\u0119, \u017ce obecno\u015b\u0107 Niziurskiego wewn\u0105trz horyzontu naszej rzeczywisto\u015bci (w skali dziej\u00f3w o\u015bwiaty \u2013 kr\u00f3tka), jego popularno\u015b\u0107 i \u201epoczytno\u015b\u0107\u201d sprawi\u0142y, \u017ce w tej dychotomicznej, zabetonowanej istocie szko\u0142y otworzy\u0142o si\u0119 (nie na d\u0142ugo&#8230;) czasowe okienko i podczas tego otwarcia dosz\u0142o do przep\u0142ywu pewnych fluid\u00f3w w obu kierunkach, nawi\u0105za\u0142o si\u0119 jakie\u015b porozumienie (na minimalnym wprawdzie poziomie&#8230;). Pawiany zacz\u0119\u0142y rozumie\u0107 swych preceptor\u00f3w, nadzorcy w ma\u0142piarniach zacz\u0119li si\u0119 ws\u0142uchiwa\u0107 w odg\u0142osy swego stada. Chodzi\u0142em wtedy do szko\u0142y (i nie mam sk\u0142onno\u015bci do idealizowania), wi\u0119c pami\u0119tam. D\u0142ugo to nie trwa\u0142o \u2013 ju\u017c na pocz\u0105tku lat 70. ubieg\u0142ego wieku by\u0142o pozamiatane. Po prostu wymiana pokole\u0144 \u2013 odeszli belfrzy, kt\u00f3rzy zaczynali kariery przed 1939 rokiem, uczyli si\u0119 na przedwojennych uniwersytetach i w takich\u017ce seminariach nauczycielskich. Przyszli ci z negatywnego doboru naturalnego&#8230; Okienko porozumienia ponad podzia\u0142ami zatrzasn\u0119\u0142o si\u0119, przycinaj\u0105c paluszki tym, kt\u00f3rzy je otworzyli. Niziurski by\u0142 w\u015br\u00f3d poszkodowanych. I cho\u0107 nie utraci\u0142 wi\u0119zi z czytelnikami, przesta\u0142 mie\u0107 wp\u0142yw na ich umys\u0142y i decyzje. Dostarcza\u0142 tylko rozrywk\u0119&#8230; Na poziomie, ale rozrywk\u0119. M\u0142odzi ludzie, je\u015bli w og\u00f3le my\u015bleli, to ju\u017c zupe\u0142nie o czym\u015b innym.<br \/>\nTrzeci filar wielko\u015bci Niziurskiego&#8230; Tu ju\u017c musz\u0119 opowiedzie\u0107 o mojej osobistej recepcji prozy kieleckiego giganta. Ot\u00f3\u017c gdy w 1959 roku post\u0119py choroby (stwardnienie rozsiane) zakotwiczy\u0142y mego ojca na sta\u0142e w fotelu na k\u00f3\u0142kach, koledzy z radia \u2013 by podtrzyma\u0107 w nim poczucie przydatno\u015bci i aktywno\u015bci \u2013 powierzyli mu pisanie dwa razy w tygodniu przegl\u0105du prasy lokalnej (czyta\u0142 ju\u017c kto\u015b inny, najcz\u0119\u015bciej niezapomniany Bogus\u0142aw Mach) oraz recenzji ksi\u0105\u017ckowych. Tata si\u0119 zgodzi\u0142 na te ksi\u0105\u017cki, ale postawi\u0142 warunek, \u017ce b\u0119d\u0105&#8230; m\u0142odzie\u017cowe. Z praktyki redakcyjnej wiedzia\u0142 bowiem, \u017ce koledzy unikaj\u0105 takiej literatury jak ognia, wi\u0119c chcia\u0142 ich z wdzi\u0119czno\u015bci odci\u0105\u017cy\u0107. Ojciec czyta\u0142 szybko (na szcz\u0119\u015bcie odziedziczy\u0142em po nim t\u0119 umiej\u0119tno\u015b\u0107) i r\u00f3wnie szybko pisa\u0142, ale nie by\u0142 pewien swoich opinii. Tote\u017c nieoficjalnie obj\u0105\u0142em posad\u0119 probierczyka &#8211; musia\u0142em przeczyta\u0107 to, co akurat by\u0142o na warsztacie i przy \u015bniadaniu wymieniali\u015bmy pogl\u0105dy. Potem ja do szko\u0142y, a ojciec do maszyny, bo o dwunastej przyje\u017cd\u017ca\u0142 goniec z rozg\u0142o\u015bni. Gdy nieub\u0142agana <em>sclerosis multiplex<\/em> zaatakowa\u0142a palce, przed klawiatur\u0105 okaza\u0142ego, zamczystego mercedesa wieczorami zasiada\u0142em ja, a ojciec dyktowa\u0142 \u2013 z g\u0142owy na og\u00f3\u0142, albo z notatek, do\u015b\u0107 skr\u00f3towych i s\u0142abo czytelnych (pisa\u0142 tylko wiecznym pi\u00f3rem z zielonym atramentem). W ten spos\u00f3b przymusowo, cho\u0107 przecie\u017c nie bez przyjemno\u015bci, pozna\u0142em lwi\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 wydawanej wtedy literatury m\u0142odzie\u017cowej.<br \/>\nW pierwszej przesy\u0142ce z redakcji by\u0142y \u201eNiewiarygodne przygody Marka Piegusa\u201d i \u201eRoczniak\u201d Marjorie Kinnan-Rawlings (ameryka\u0144ska dzieci\u0119ca klasyka). Ale to Piegus mnie zaszokowa\u0142&#8230; Dla kogo\u015b edukowanego na lekturach \u201eTimura i jego dru\u017cyny\u201d Gajdara, \u201eKonika garbuska\u201d czy \u201ekanonicznych\u201d dzie\u0142ach polarnych pa\u0144stwa Centkiewicz\u00f3w, \u201ePiegus\u201d by\u0142 jak \u0142yk swojskiej oran\u017cady w proszku. Zwariowany, anarchistyczny i nie nad\u0119ty nic a nic. Jaki\u015b bliski, nie zaprz\u0119gni\u0119ty do s\u0142u\u017cby wy\u017cszym celom wychowawczym (a je\u017celi tak, to dyskretnie&#8230;). Bez patriotycznych b\u0105d\u017a ideologicznych apostrof. Mo\u017cna si\u0119 z nim by\u0142o uto\u017csamia\u0107. Podobnie jak z innymi bohaterami \u00f3wczesnej literatury m\u0142odzie\u017cowej \u2013 pi\u0142karzem Paragonem z \u201eDo przerwy 0 : 1\u201d Adama Bahdaja czy Mirkiem z \u201ekrymina\u0142u\u201d Wiktora Woroszylskiego \u201eI ty zostaniesz Indianinem\u201d. Literatury odkrywaj\u0105cej urod\u0119 zwyk\u0142ego polskiego dnia powszedniego i lokalnego s\u0105siedztwa by\u0142o coraz wi\u0119cej. Ale Niziurski dzier\u017cy\u0142 prym. \u201eAwantura w Niek\u0142aju\u201d (1962) i \u201eSpos\u00f3b na Alcybiadesa\u201d (1964) to kanoniczne w tym wzgl\u0119dzie tytu\u0142y. Tego drugiego ojciec ju\u017c nie zd\u0105\u017cy\u0142 zrecenzowa\u0107&#8230; A ja z tej przed\u0142u\u017conej nieco lekcji czytania ze zrozumieniem wyci\u0105gn\u0105\u0142em prze\u015bwiadczenie, \u017ce literatura mo\u017ce dzia\u0107 si\u0119 wsz\u0119dzie wok\u00f3\u0142, \u017ce bohater nie musi szuka\u0107 yeti w Tybecie, goni\u0107 okapi w d\u017cungli pod Ruwenzori ani strusi w australijskim buszu \u2013 by by\u0142o fajnie&#8230; Mo\u017ce chodzi\u0107 do budy, m\u0119czy\u0107 si\u0119 na matmie, wym\u0105drza\u0107 na historii i skaka\u0107 przez konia na wuefie. Istota w tym le\u017cy \u2013 jak to jest napisane! Literatura dla dzieci i m\u0142odzie\u017cy musi by\u0107 pisana tak jak dla doros\u0142ych \u2013 tylko du\u017co, du\u017co lepiej&#8230; Nie ulega w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce przynajmniej w po\u0142owie swego dorobku Niziurski spe\u0142ni\u0142 ten postulat z du\u017cym naddatkiem. U Vargi wida\u0107 to dok\u0142adnie \u2013 jest ci on bowiem krytykiem zakochanym, ale nie beznadziejnie. Podstawowe miary obiektywizmu potrafi od siebie wyegzekwowa\u0107. Dlatego lektura \u201eKsi\u0119gi dla starych urwis\u00f3w\u201d niegdysiejszym admiratorom Niziurskiego sprawi przyjemno\u015b\u0107 (to c\u00f3\u017c, \u017ce nostalgiczn\u0105 \u2013 tamto <em>se ne vrati!<\/em>). A niezorientowanym otworzy oczy. Mo\u017ce&#8230;<br \/>\n<strong>Tomasz Sas<\/strong><br \/>\n<strong>(11 05 2019)<\/strong><\/p>\n<hr \/>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Krzysztof Varga Ksi\u0119ga dla starych urwis\u00f3w Wydawnictwo Czerwone i Czarne, Warszawa 2019 Rekomendacja: 4\/7 Ocena ok\u0142adki: 4\/5 Czytanie ze zrozumieniem Krzysztof Varga, bezapelacyjnie ode mnie m\u0142odszy o ca\u0142e pokolenie (rocznik 1968) na proz\u0119 Edmunda Niziurskiego \u2013 t\u0119 dla m\u0142odzie\u017cy \u2013 nie m\u00f3g\u0142 trafi\u0107 w spos\u00f3b naturalny, czyli w czasie, gdy ukazywa\u0142a si\u0119 ona w ksi\u0119garniach (ukazywa\u0142a to eufemizm &#8211; by\u0142a spod lady, dla wtajemniczonych i zaprzyja\u017anionych). Po prostu nie by\u0142o go wtedy na \u015bwiecie. Gdy Varga posiad\u0142 umiej\u0119tno\u015b\u0107 czytania ze zrozumieniem literackich tekst\u00f3w na poziomie tw\u00f3rczo\u015bci Niziurskiego, czyli gdzie\u015b w okolicach roku pami\u0119tnego tysi\u0105c dziewi\u0119\u0107set osiemdziesi\u0105tego, Niziurski zagrzewa\u0142 intelektualnie i prowadzi\u0142 do boju (mo\u017ce najwa\u017cniejszego \u2013 o sens \u017cycia) drug\u0105 albo i trzeci\u0105 zmian\u0119 czytelniczej kohorty. Wydawa\u0142o si\u0119 nawet, \u017ce jego czas mija; wszystko, co najwa\u017cniejsze w jego osobistym dziele, mia\u0142 ju\u017c napisane. I wydane \u2013 z wielkim czytelniczym sukcesem: \u201eKsi\u0119g\u0119 urwis\u00f3w\u201d (1954), \u201eLizusa\u201d (1956 \u2013 fenomenalne opowiadania), \u201eNiewiarygodne przygody Marka Piegusa\u201d (1959), \u201eAwantur\u0119 w Niek\u0142aju\u201d (1962) i wreszcie fundamentalny \u201eSpos\u00f3b na Alcybiadesa\u201d (1964). Potem, przez d\u0142ugie tw\u00f3rcze \u017cycie pan Niziurski napisa\u0142 i wyda\u0142 jeszcze dziesi\u0105tki pozycji, ale bodaj \u017cadna z nich \u2013 wyj\u0105wszy mo\u017ce odjechane \u201eOsobliwe przypadki Cymeona Maksymalnego\u201d (1975) oraz \u201eSzkolny lud, Okull\u0119 i mnie\u201d z 1982 roku&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":1496,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"","book_review_summary":""},"categories":[20,221],"tags":[250],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1494"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1494"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1494\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2978,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1494\/revisions\/2978"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1496"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1494"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1494"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1494"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}