{"id":1484,"date":"2019-05-07T18:59:11","date_gmt":"2019-05-07T16:59:11","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=1484"},"modified":"2020-10-01T00:58:05","modified_gmt":"2020-09-30T22:58:05","slug":"pusty-las","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2019\/05\/07\/pusty-las\/","title":{"rendered":"Pusty las"},"content":{"rendered":"<h4>Monika Sznajderman<\/h4>\n<p><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-1485 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/05\/sznajderman-pusty-las-20190505poziom-300x193.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"193\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/05\/sznajderman-pusty-las-20190505poziom-300x193.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/05\/sznajderman-pusty-las-20190505poziom-768x494.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/05\/sznajderman-pusty-las-20190505poziom-1024x658.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<h4>Pusty las<br \/>\nWydawnictwo Czarne, Wo\u0142owiec 2019<\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 5\/7<\/strong><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 3\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h3><span style=\"color: #3366ff;\">Nic nie mo\u017ce przecie\u017c wiecznie trwa\u0107&#8230;<\/span><\/h3>\n<p>Pierwszy raz by\u0142em w tamtych okolicach \u201ePustego lasu\u201d (tyle \u017ce bardziej na wsch\u00f3d \u2013 mi\u0119dzy dolinami g\u00f3rnego Sanu i Os\u0142awicy, czyli w Bieszczadach&#8230;) latem 1963 roku w ekipie szkolnego obozu w\u0119drownego, z niezapomnianymi profesorami: Szumi\u0144skim od przysposobienia wojskowego i polonist\u0105 Kowalskim. Trzy lata p\u00f3\u017aniej, ju\u017c po maturze, poszli\u015bmy z przyjaci\u00f3\u0142mi dalej \u2013 najpierw powt\u00f3rzyli\u015bmy tras\u0119 tamtego pierwszego w\u0119drownego obozu, a od Koma\u0144czy torowali\u015bmy w\u0142asny szlak pustaciami (ale po osi \u015bwie\u017co wytyczonego przez Krygowskiego z pomocnikami czerwonego grzbietowego szlaku) mi\u0119dzy Rymanowem, Iwoniczem, Dukl\u0105, Krynic\u0105, a potem na Rytro, Kro\u015bcienko, Czorsztyn \u2013 a\u017c po Nowy Targ&#8230;<br \/>\nPodczas pierwszego pobytu cywilizacja, cho\u0107 naciera\u0142a, nie by\u0142a jeszcze pewna swego \u2013 droga \u201ep\u0119tli bieszczadzkiej\u201d nie by\u0142a jeszcze p\u0119tl\u0105 w sensie dos\u0142ownym, asfalt z jednej strony (od Lutowisk) ko\u0144czy\u0142 si\u0119 w Ustrzykach G\u00f3rnych, z drugiej \u2013 od Cisnej \u2013 ledwo co mija\u0142 Wetlin\u0119. By\u0142o pusto i cicho, pusto i cicho&#8230; Berehy G\u00f3rne osi\u0105galne pieszo lub konno po starych \u017cwir\u00f3wkach, czasem gubi\u0105cych si\u0119 w zaro\u015blach. Zreszt\u0105 nie by\u0142o po co tam \u0142azi\u0107; z ludnej wsi pasterskiej zosta\u0142 punkt na mapie, troch\u0119 ruin fundament\u00f3w i przepalonych komin\u00f3w. Jak ostaniec na skraju by\u0142ej wsi tkwi\u0142a le\u015bnicz\u00f3wka, a obok niej koczowisko harcerskie. I zdzicza\u0142e sady \u2013 pociecha w\u0119drowc\u00f3w: jab\u0142uszka, \u015bliwki i wisienki pysznie uzupe\u0142nia\u0142y diet\u0119 konserwowo-proszkow\u0105 (bo ile mo\u017cna unie\u015b\u0107 na grzbiecie). Czasem tylko obwo\u017any sklepik w dychawicznym \u201elublinie\u201d z GS-u w Czarnej (zaje\u017cd\u017ca\u0142 co drugi, trzeci dzie\u0144&#8230;) opr\u00f3cz paprykarza szczeci\u0144skiego w s\u0142oikach, oran\u017cady w butelkach z krachl\u0105 (do picia na miejscu), wina \u201epatyka\u201d z jasielskiego Pektowinu, chleba, m\u0105ki i margaryny mia\u0142 na zbyciu par\u0119 kilo kartofli, sprawiedliwie dzielonych mi\u0119dzy potrzebuj\u0105cych.<br \/>\nW og\u00f3le fajnie si\u0119 tamt\u0119dy w\u0119drowa\u0142o, bez po\u015bpiechu, bez t\u0142umnego i ha\u0142a\u015bliwego s\u0105siedztwa, lu\u017ano i&#8230; Chcia\u0142em napisa\u0107, \u017ce weso\u0142o \u2013 ale nie. Nie by\u0142o weso\u0142o \u2013 a je\u015bli tak, to rzadko, gdy wieczorami przy ognisku co\u015b si\u0119 po\u015bpiewa\u0142o, \u0142\u0105cznie z nie\u015bmiertelnymi \u201eSoko\u0142ami\u201d i \u201eCzerwonym pasem\u201d. Echo tych \u015bpiewanek w dolinach i na po\u0142oninach zakierzo\u0144skiego kraju wtedy, ledwo pi\u0119tna\u015bcie lat po zako\u0144czeniu nieomal\u017ce terminalnego konfliktu, brzmia\u0142o nieco nostalgicznie, bezceremonialnie i zuchowato, mo\u017ce nawet prowokacyjnie i ostentacyjnie. Ale ktoby si\u0119 tym przejmowa\u0142&#8230; W ciemi\u0119 bici nie byli\u015bmy, histori\u0119 znali\u015bmy i pozaprogramowo, i pozanormatywnie. Dzi\u0119ki nieocenionej pani profesor Irenie Drami\u0144skiej&#8230; Z grubsza wiedzieli\u015bmy, o co chodzi\u0142o \u2013 w ka\u017cdym razie nie tylko o potyczk\u0119 bandyt\u00f3w z UPA, wspieranych przez centra dywersyjne na Zachodzie przeciw m\u0142odej republice socjalistycznej, z genera\u0142em, co si\u0119 kulom nie k\u0142ania\u0142&#8230; Mieli\u015bmy smutn\u0105 pewno\u015b\u0107, \u017ce ci ch\u0142opcy, kryj\u0105cy si\u0119 w le\u015bnych bunkrach i ziemiankach, pozbawieni zaplecza w podpalanych i wysiedlanych hurtem wsiach, nie mieli \u017cadnych szans nawet staj\u0105c z broni\u0105 w r\u0119ku na progach w\u0142asnych cha\u0142up. Bo oni byli tamtejsi \u2013 ci \u0141emkowie i Bojkowie, potomkowie wo\u0142oskich pasterzy, \u017cydowskich tu\u0142aczy i osadnik\u00f3w z przeludnionych starostw koronnych. Chcieli tam zosta\u0107 za wszelk\u0105 cen\u0119, cho\u0107 nie \u017cy\u0142o si\u0119 im komfortowo i bogato. Ale nie uda\u0142o si\u0119 \u2013 Historia zawyrokowa\u0142a inaczej.<br \/>\nNajpierw znikn\u0119li \u017bydzi \u2013 karczmarze, kupcy wo\u0142owi i drzewni, w\u0142a\u015bciciele tartak\u00f3w, rolnicy, sklepikarze&#8230; Jak i dlaczego \u2013 miejscowi nie wiedzieli. Nie mieli poj\u0119cia o Auschwitz, o ostatecznym rozwi\u0105zaniu; czasem tylko s\u0142yszeli strza\u0142y, widzieli trupy s\u0105siad\u00f3w, czasem jeden drugiemu w naj\u015bwi\u0119tszej tajemnicy powiedzia\u0142, \u017ce ten trzeci wzi\u0105\u0142 z\u0142oto, a i tak \u017byda wyda\u0142. Obrotniejsi przygarn\u0119li troch\u0119 mienia \u2013 co si\u0119 mia\u0142o zmarnowa\u0107&#8230; Jak Hitler zdech\u0142, przyszli Sowieci i tych gard\u0142uj\u0105cych za Ukrain\u0105 \u201ezaprosili\u201d do przesiedlin w rzekomo bogate czarnoziemy. Zn\u0119kana ho\u0142odomorem, dwakro\u0107 \u2013 w te i nazad \u2013 przeorana przez czo\u0142gi von Paulusa, Mannsteina oraz Watutina i Koniewa Ukraina potrzebowa\u0142a uzupe\u0142nie\u0144 si\u0142y \u017cywej. Reszt\u0105 tubylczych plemion \u0142emkowskich i bojkowskich zaj\u0119\u0142y si\u0119 grupy operacyjne KBW, wywo\u017c\u0105c przez O\u015bwi\u0119cim (taka ci ironia losu!) i rozpraszaj\u0105c na ch\u0142onnych, pustych Ziemiach tzw. Odzyskanych.<br \/>\nWprawdzie <em>natura horror vacuum<\/em>, ale pi\u0119tna\u015bcie lat po wszystkich niemal terminalnych przypad\u0142o\u015bciach, jakie dotkn\u0119\u0142y Bieszczady i Beskid Niski, wci\u0105\u017c ten stan pr\u00f3\u017cni jako\u015b znosi\u0142a. Ostatkiem si\u0142, trac\u0105c resztki substancji i wyposa\u017cenia; tylko las mia\u0142 si\u0119 dobrze i wraca\u0142 majestatycznie i systematycznie tam, sk\u0105d zosta\u0142 wyproszony kilkaset lat wcze\u015bniej. Owce, przywo\u017cone na letni wypas przez nowotarskich bac\u00f3w i juhas\u00f3w, torowa\u0142y sobie szlaki przez \u015bwie\u017ce \u015bwierczynowe, olszowe i buczynowe zagaje. Tylko ludzi nie by\u0142o&#8230; Czasem przez dwa \u2013 trzy kolejne dni na szlaku i w okolicach ani \u017cywego ducha. Tylko \u0142opiany i pokrzywy na ruinach fundament\u00f3w, tylko te dziczej\u0105ce sady, zaro\u015bni\u0119te cmentarzyki cywilne, przywioskowe oraz wojskowe nekropolie austriackie&#8230; I te rozwalone cerkiewki z wy\u0142amanymi ikonostasami, zerwanymi dachami i dziurawymi cebulastymi baniakami. W jednej z nich gdzie\u015b daleko na po\u0142udnie od Rymanowa (a mo\u017ce to by\u0142o bli\u017cej Wysowej?) zobaczy\u0142em co\u015b, czego nie zapomn\u0119 nigdy \u2013 w pozbawionej dachu, drzwi, okien i ikonostasu cerkiewce resztki polichromii na \u015bcianach toczy\u0142y nier\u00f3wn\u0105 walk\u0119 z si\u0142ami przyrody; deszcz sp\u0142uka\u0142 prawie ca\u0142e kolory z hieratycznych postaci \u015bwi\u0119tych. Z\u0142ota farbka nie zmiesza\u0142a si\u0119 jeszcze na pod\u0142odze cerkiewki z lapis lazuli i rubinem, Barwy tworzy\u0142y fantastyczne wyspy i j\u0119zyki na deskach, jeszcze osobne. Po kolejnej porze deszczowej sp\u0142yn\u0105 i znikn\u0105 mi\u0119dzy szparami, a za par\u0119 lat nie zostanie nic pr\u00f3cz kamieni z fundament\u00f3w. Ludzie tego nie powstrzymaj\u0105, bo ju\u017c nie wr\u00f3c\u0105; pojawiaj\u0105 si\u0119 wprawdzie jacy\u015b przybysze, ale kompletnie niezainteresowani ci\u0105g\u0142o\u015bci\u0105 dziej\u00f3w (zreszt\u0105 d\u0142ugo nie wytrzymuj\u0105: dwa pokolenia i ucieczka&#8230;). Z czasem walory beskidzkich pustaci odkrywaj\u0105 arty\u015bci, r\u00f3\u017cne duchy niespokojne, romantyczni nostalgicy, dezerterzy z wielkich miast, poszukiwacze przyg\u00f3d i wolno\u015bci. Po wi\u0119kszo\u015bci z nich te\u017c ju\u017c nie ma \u015bladu&#8230;<br \/>\nDacie wiar\u0119 (sam nie mog\u0119 w to uwierzy\u0107), ale od tamtej wyrypy w po\u0142owie lat sze\u015b\u0107dziesi\u0105tych nie by\u0142em w Beskidzie Niskim ani razu? Niby nie czu\u0142em si\u0119 tam obco, \u017cadnych irracjonalnych l\u0119k\u00f3w, poczucia winy. A jednak nie&#8230;<br \/>\nPonad p\u00f3\u0142 wieku po mojej z przyjaci\u00f3\u0142mi w\u0119dr\u00f3wce przez Niski Beskid przeczyta\u0142em \u201ePusty las\u201d Moniki Sznajderman (notabene: polecam wszystkim bardzo gor\u0105co!), by skonstatowa\u0107, \u017ce z t\u0105 natur\u0105 i pr\u00f3\u017cni\u0105 jest tam co\u015b nie tak&#8230; Jaka\u015b lokalna osobliwo\u015b\u0107 grawitacyjna \u2013 pustka jak by\u0142a, tak jest. Poczucie pustki i osamotnienia towarzyszy autorce nieodmiennie i uporczywie; zreszt\u0105 przymiotnik \u201epusty\u201d i rzeczownik \u201epustka\u201d najwy\u017csz\u0105 maj\u0105 frekwencj\u0119 w tym eseju. Warszawska z pochodzenia i natury dziennikarka i pisarka Sznajderman mieszka od wielu lat w samym \u015brodku tej pustki \u2013 we wsi Wo\u0142owiec, gdzie wesp\u00f3\u0142 z pisarzem Andrzejem Stasiukiem prowadzi z wielkim presti\u017cowym (i ka\u017cdym innym) sukcesem Wydawnictwo Czarne. W poczuciu osamotnienia, podszytym irracjonalnym l\u0119kiem \u2013 jak zawsze wtedy, gdy zostajemy sami w nieznanym, s\u0142abo oswojonym <em>terroir<\/em> i instynktownie, mo\u017ce nawet trwo\u017cnie, ogl\u0105damy si\u0119 za siebie \u2013 Sznajderman postanowi\u0142a odnale\u017a\u0107 s\u0105siad\u00f3w.<br \/>\n\u017bycie w tych g\u00f3rkach \u2013 niewysokich sk\u0105din\u0105d i \u0142agodnych, obficie nawodnionych lecz raczej nieurodzajnych \u2013 nigdy nie by\u0142o \u0142atwe. Wielu wszak\u017ce desperat\u00f3w pr\u00f3bowa\u0142o, ale dopiero id\u0105cy z po\u0142udnia wzd\u0142u\u017c Karpat ze swymi stadami wo\u0142\u00f3w wo\u0142oscy pasterze odnie\u015bli umiarkowany sukces. To ich potomk\u00f3w szuka teraz Sznajderman \u2013 plemion \u0141emk\u00f3w i Bojk\u00f3w, kt\u00f3ry wzd\u0142u\u017c potok\u00f3w w dolinach zak\u0142adali wsie, na wzniesieniach stawiali cerkiewki (byli grekokatolikami, unitami), r\u0105bali lasy, na wykarczowanych \u0142\u0105kach-po\u0142oninach wypasali wo\u0142y i owce, wypalali pota\u017c i w\u0119giel w mielerzach, kopali po do\u0142ach tajemnicz\u0105 ma\u017a i wozili po ca\u0142ej Europie jako \u015bwietne, wydajne smarowid\u0142o do osi woz\u00f3w i panaceum na rozmaite dolegliwo\u015bci ludzkie i bydl\u0119ce, torowali wygodne trakty przez niskie prze\u0142\u0119cze, przyjmowali w swych wsiach awanturniczych przybysz\u00f3w z p\u00f3\u0142nocy, osiedlali karczmarzy, kowali, kupc\u00f3w, faktor\u00f3w we\u0142nianych, drzewnych i mi\u0119snych z innego, wielce obrotnego plemienia, gwarantuj\u0105cego dobre s\u0105siedztwo&#8230; Na cmentarnych krzy\u017cach z apostroficznym wezwaniem \u201ewicznaja pamiat&#8217;\u201d imion i nazwisk ju\u017c odczyta\u0107 nie spos\u00f3b; wieczna pami\u0119\u0107 trwa tyle, ile ryt w kamieniu, ile kto\u015b \u017cyje z tym samym nazwiskiem gdzie\u015b w \u015bwiecie. No i na szcz\u0119\u015bcie co\u015b tam uchowa\u0142o si\u0119 w archiwach \u2013 ksi\u0119gi parafialne, skrupulatnie odnotowuj\u0105ce dynamik\u0119 demograficzn\u0105 (\u015bluby, chrzciny, pogrzeby \u2013 kto z kim i sk\u0105d&#8230;). St\u0105d Monika Sznajderman tak dobrze zna swoich s\u0105siad\u00f3w &#8211; tych wszystkich Hutyriak\u00f3w, Smerekanicz\u00f3w, Lorber\u00f3w, Tuz\u00f3w, Dudycz\u00f3w&#8230; Bo nie ma ju\u017c nikogo, kto potrafi\u0142by t\u0119 lokaln\u0105 histori\u0119 opowiedzie\u0107 z pami\u0119ci. Ci, kt\u00f3rym uda\u0142o si\u0119 wr\u00f3ci\u0107, gdy re\u017cimy os\u0142ab\u0142y i zm\u0105drza\u0142y, te\u017c ju\u017c nie \u017cyj\u0105. Dobrze, \u017ce s\u0105 archiwa.<br \/>\nMonika Sznajderman przetra\u0142owa\u0142a tysi\u0105ce dokument\u00f3w \u2013 w tym urz\u0119du imigracyjnego na nowojorskiej Ellis Island, instytutu Yad Vashem w Jerozolimie, archiwach austriackich, polskich, ukrai\u0144skich&#8230; Jest tego strasznie du\u017co i nad wyraz szczeg\u00f3\u0142owo. Nawet wyda\u0142o mi si\u0119, \u017ce przesadnie szczeg\u00f3\u0142owo. Zasypywanie czytelnika mas\u0105 nazwisk, dat, drobnych zdarze\u0144 jest zabiegiem ryzykownym, albowiem cz\u0119sto budzi co\u015b, co nazywam odruchem wstecznym, cofk\u0105 znudzeniow\u0105. Ale w tym przypadku co\u015b, co nie\u017cyczliwie mo\u017cna by nazwa\u0107 ksi\u0105\u017ck\u0105 adresow\u0105 Wo\u0142owca i okolic (z opisaniem przyrody, przypadkami ludzi i zwierz\u0105t, historyjami uciesznymi tyle\u017c co smutnymi i w\u0142asnemi my\u015blami autora&#8230;), jest czy\u015b innym zgo\u0142a. Jest kluczem do pustego uniwersum, kluczem z powrotem zaludniaj\u0105cym, przywracaj\u0105cym \u017cycie i pami\u0119\u0107. Mo\u017ce ju\u017c jedynym takim na \u015bwiecie?<br \/>\nTak \u2013 Monika Sznajderman napisa\u0142a klucz do zaprzesz\u0142ego \u015bwiata. Niby to esej antropologiczny, niby \u0107wiczenie rekonstruktorskie \u2013 a w istocie: mapa wyobra\u017ani. Musia\u0142a przecie\u017c jako\u015b oswoi\u0107 Pustk\u0119 \u2013 osobliwie t\u0119 metaforyczn\u0105, niewidoczn\u0105, ale dojmuj\u0105co wyczuwaln\u0105 Pustk\u0119, kt\u00f3r\u0105 nazywam nawigacyjn\u0105. Oto stan\u0105\u0142e\u015b gdzie\u015b na kotwicy \u2013 jest cicho, bezpiecznie, horyzont przyja\u017anie zamkni\u0119ty, ale nie wiesz, gdzie jeste\u015b, nie umiesz czyta\u0107 znak\u00f3w, nawet tych najprostszych, oczywistych, nie wiesz, czy kto\u015b tu by\u0142 przed tob\u0105, co robi\u0142, jak \u017cy\u0142? Wype\u0142ni\u0107 t\u0119 pustk\u0119 \u2013 wielka to sztuka. Bezcenna&#8230;<br \/>\n<strong>Tomasz Sas<\/strong><br \/>\n<strong>(7 05 2019)<\/strong><\/p>\n<hr \/>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Monika Sznajderman Pusty las Wydawnictwo Czarne, Wo\u0142owiec 2019 Rekomendacja: 5\/7 Ocena ok\u0142adki: 3\/5 Nic nie mo\u017ce przecie\u017c wiecznie trwa\u0107&#8230; Pierwszy raz by\u0142em w tamtych okolicach \u201ePustego lasu\u201d (tyle \u017ce bardziej na wsch\u00f3d \u2013 mi\u0119dzy dolinami g\u00f3rnego Sanu i Os\u0142awicy, czyli w Bieszczadach&#8230;) latem 1963 roku w ekipie szkolnego obozu w\u0119drownego, z niezapomnianymi profesorami: Szumi\u0144skim od przysposobienia wojskowego i polonist\u0105 Kowalskim. Trzy lata p\u00f3\u017aniej, ju\u017c po maturze, poszli\u015bmy z przyjaci\u00f3\u0142mi dalej \u2013 najpierw powt\u00f3rzyli\u015bmy tras\u0119 tamtego pierwszego w\u0119drownego obozu, a od Koma\u0144czy torowali\u015bmy w\u0142asny szlak pustaciami (ale po osi \u015bwie\u017co wytyczonego przez Krygowskiego z pomocnikami czerwonego grzbietowego szlaku) mi\u0119dzy Rymanowem, Iwoniczem, Dukl\u0105, Krynic\u0105, a potem na Rytro, Kro\u015bcienko, Czorsztyn \u2013 a\u017c po Nowy Targ&#8230; Podczas pierwszego pobytu cywilizacja, cho\u0107 naciera\u0142a, nie by\u0142a jeszcze pewna swego \u2013 droga \u201ep\u0119tli bieszczadzkiej\u201d nie by\u0142a jeszcze p\u0119tl\u0105 w sensie dos\u0142ownym, asfalt z jednej strony (od Lutowisk) ko\u0144czy\u0142 si\u0119 w Ustrzykach G\u00f3rnych, z drugiej \u2013 od Cisnej \u2013 ledwo co mija\u0142 Wetlin\u0119. By\u0142o pusto i cicho, pusto i cicho&#8230; Berehy G\u00f3rne osi\u0105galne pieszo lub konno po starych \u017cwir\u00f3wkach, czasem gubi\u0105cych si\u0119 w zaro\u015blach. Zreszt\u0105 nie by\u0142o po co tam \u0142azi\u0107; z ludnej wsi pasterskiej zosta\u0142 punkt na mapie, troch\u0119 ruin fundament\u00f3w i przepalonych komin\u00f3w. Jak ostaniec&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":1486,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"","book_review_summary":""},"categories":[134,36],"tags":[249],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1484"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1484"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1484\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2245,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1484\/revisions\/2245"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1486"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1484"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1484"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1484"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}