{"id":1383,"date":"2019-01-31T18:29:26","date_gmt":"2019-01-31T17:29:26","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=1383"},"modified":"2019-04-26T13:03:02","modified_gmt":"2019-04-26T11:03:02","slug":"szesc-dni-w-grudniu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2019\/01\/31\/szesc-dni-w-grudniu\/","title":{"rendered":"Sze\u015b\u0107 dni w grudniu"},"content":{"rendered":"<h4>Jordi Sierra i Fabra<\/h4>\n<p><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-1384 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/01\/sierra-i-fabra-20190117-poziom-300x197.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"197\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/01\/sierra-i-fabra-20190117-poziom-300x197.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/01\/sierra-i-fabra-20190117-poziom-768x503.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/01\/sierra-i-fabra-20190117-poziom-1024x671.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<h4>Sze\u015b\u0107 dni w grudniu<br \/>\nPrze\u0142o\u017cy\u0142a (z katalo\u0144skiego) Rozalya Sasor<br \/>\nWydawnictwo Albatros Sp. z o.o., Warszawa 2019<\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 3\/7<\/strong><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 3\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h3><span style=\"color: #3366ff;\">Uliczk\u0119 znam w Barcelonie&#8230;<\/span><\/h3>\n<p>Gdy 20 grudnia 1973 roku pot\u0119\u017cna eksplozja na madryckiej uliczce &#8211; calle Claudio Coello (stare miasto, r\u00f3wnoleg\u0142a do ulicy Serrano&#8230;) wyrzuci\u0142a (po prawid\u0142owej paraboli&#8230;) dwutonow\u0105, opancerzon\u0105 limuzyn\u0119 Dodge Dart na 25 metr\u00f3w w g\u00f3r\u0119, dok\u0142adnie nad pi\u0119ciokondygnacyjnym budynkiem kolegium jezuickiego, wprost na klasztorny kru\u017cganek nad patio na wysoko\u015bci pierwszego pi\u0119tra, nikt nie s\u0105dzi\u0142, \u017ce to otwarcie nowej epoki&#8230; Kierowca i ochroniarz zgin\u0119li od razu w wybuchu, natomiast pasa\u017cer limuzyny prze\u017cy\u0142 eksplozj\u0119 i wymuszony lot nad dachami Madrytu, ale zmar\u0142 po chwili na miejscu zdarzenia; obra\u017cenia by\u0142y zbyt powa\u017cne. Pasa\u017cerem by\u0142 69-letni admira\u0142 Luis Carrero Blanco, od dziewi\u0119ciu miesi\u0119cy premier rz\u0105du Hiszpanii \u2013 twardy, okrutny i nieprzejednany funkcjonariusz pa\u0144stwa frankistowskiego. Zosta\u0142 premierem, bo jego ukochany caudillo nie m\u00f3g\u0142 ju\u017c rz\u0105dzi\u0107 \u201ena pe\u0142ny etat\u201d z powodu post\u0119puj\u0105cej choroby Parkinsona, a w zasadzie kombinacji kilku powa\u017cnych schorze\u0144. Blanco gwarantowa\u0142, \u017ce nic si\u0119 nie zmieni, ale jego schorowany pryncypa\u0142 i tak go prze\u017cy\u0142. Admira\u0142 nie dotrzyma\u0142 zobowi\u0105zania za spraw\u0105 trzech terroryst\u00f3w-separatyst\u00f3w z baskijskiej organizacji ETA, kt\u00f3rzy \u0142atwo ustalili jego niedzieln\u0105, od lat niezmienn\u0105 marszrut\u0119 (msza w parafii San Francisco de Borja), poczem wyd\u0142ubali tunel do studzienki eksploatacyjnej sieci energetycznej, nafaszerowali studzienk\u0119 osiemdziesi\u0119cioma kilogramami materia\u0142\u00f3w wybuchowych i precyzyjnie je odpalili, gdy admiralska limuzyna jecha\u0142a uliczk\u0105 na ty\u0142ach ko\u015bcio\u0142a&#8230;<br \/>\nZmiany w Hiszpanii po tym zamachu rzeczywi\u015bcie nast\u0105pi\u0142y \u2013 powa\u017cne, gruntowne, g\u0142\u0119bokie i wielop\u0142aszczyznowe. Nast\u0119pca Blanco, niejaki Carlos Arias Navarro, aczkolwiek funkcjonariusz re\u017cimu o niechlubnym przydomku \u201erze\u017anik z Malagi\u201d, na tle swoich koleg\u00f3w z \u201ebunkra\u201d- nieformalnego kr\u0119gu najbli\u017cszych wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w generalissimusa &#8211; jawi\u0142 si\u0119 jako libera\u0142. G\u0142os odzyska\u0142 tudzie\u017c zademonstrowa\u0142 odwag\u0119, opanowanie i rozum kr\u00f3l Hiszpan\u00f3w Juan Carlos Borb\u00f3n y Borb\u00f3n. P\u0142oty si\u0119 przewraca\u0142y, a zas\u0142ony i kurtyny powoli podnosi\u0142y si\u0119 i znika\u0142y&#8230;<br \/>\nNa to zniesienie barier czeka\u0142em niecierpliwie \u2013 g\u0142\u00f3wnie z powodu \u015bwiadomo\u015bci, czym jest w kulturze globalnej literatura hiszpa\u0144skoj\u0119zyczna \u2013 tzw. iberoameryka\u0144ska. Je\u015bli bowiem na obrze\u017cach j\u0119zyk\u00f3w castellano i catalana wyros\u0142y takie pot\u0119gi jak Borges, Asturias, Cortazar, Neruda, Sabato, Marquez, Llosa, Carpentier, Paz, Fuentes, Sepulveda \u2013 to jakie\u017c skarby powinny si\u0119 kry\u0107 w mateczniku cywilizacji iberyjskiej, na odizolowanym przez re\u017cim i do tego poddanym traumatycznym do\u015bwiadczeniom wojny domowej i paru dekad terroru po\u0142udniowoeuropejskim p\u00f3\u0142wyspie? Otwarcie szuflad jednak wstrz\u0105su nie wywo\u0142a\u0142o. Owszem, okaza\u0142o si\u0119, \u017ce film hiszpa\u0144ski ma co\u015b do powiedzenia \u015bwiatu, \u017ce nie ust\u0119puje mu teatr&#8230; Ale literatura? No nie&#8230; Owszem \u2013 Ayala i Goytisolo. Tak! Javier Cercas. Po trzykro\u0107 tak! Za \u201e\u017bo\u0142nierzy spod Salaminy\u201d oczywi\u015bcie&#8230; Ale spodziewanej masowej eksplozji nie by\u0142o \u2013 raczej ciche psykni\u0119cie gaz\u00f3w po zaburzeniach trawiennych. Gdzie zatem jest literatura hiszpa\u0144ska?<br \/>\nNa ni\u017cszych p\u00f3\u0142kach. Co konstatuj\u0119 bez \u017calu, bez rozczarowania \u2013 takie jest \u017cycie. Do\u015b\u0107 powiedzie\u0107, \u017ce liderem wydawniczym jest Arturo P\u00e9rez-Reverte &#8211; odnowiciel powie\u015bci historycznej, awanturniczej, pikarejskiej (cykl o kapitanie Alatriste&#8230;). Po pi\u0119tach depcze mu Eduardo Mendoza \u2013 autor prozy popularnej raczej l\u017cejszego kalibru z zaci\u0119ciem satyrycznym i postmodernistycznego krymina\u0142u. Daleko nie odstaje Jaume Cabr\u00e9 \u2013 te\u017c historyk obyczajowy i mi\u0142o\u015bnik muzyki. No i jest te\u017c Carlos Ruiz Zaf\u00f3n \u2013 mistrz nostalgicznej powie\u015bci miejskiej (zn\u00f3w Barcelona!), symbolicznej do granic. Kochanej na \u015bwiecie (nak\u0142ady id\u0105 powy\u017cej dziesi\u0105tek milion\u00f3w&#8230;)<br \/>\nNasz dzisiejszy autor \u2013 72-letni Katalo\u0144czyk Jordi Sierra i Fabra \u2013 plasuje si\u0119 gdzie\u015b w \u015brodku stawki wsp\u00f3\u0142czesnej literatury hiszpa\u0144skiej (podobno t\u0119gi z niego autor blisko 400 ksi\u0105\u017cek dla dzieci i m\u0142odzie\u017cy, historyk rocka i biograf rockowych muzyk\u00f3w&#8230;) i jako\u015b do tej pory umyka\u0142 mojej uwadze, cho\u0107 wydawnictwo Albatros uporczywie t\u0142umaczy i promuje jego seri\u0119 kryminaln\u0105 o przygodach Miquela Mascarella, by\u0142ego inspektora republika\u0144skiej policji kryminalnej w Barcelonie, skazanego na \u015bmier\u0107 po zwyci\u0119stwie Franco w wojnie domowej (kt\u00f3r\u0105 to kar\u0119 \u201e\u0142askawie\u201d zamieniono na pobyt w obozie pracy w Valle de los Caidos w g\u00f3rach Guadarrama w pobli\u017cu Madrytu, gdzie tysi\u0105ce wi\u0119\u017ani\u00f3w wykuwa\u0142o w skale gigantyczne mauzoleum ku chwale poleg\u0142ych w wojnie frankist\u00f3w). Po zwolnieniu z katorgi Mascarell zamelinowa\u0142 si\u0119 w Barcelonie, o\u017ceni\u0142 ponownie (pierwsza \u017cona zgin\u0119\u0142a podczas wojny domowej) i \u017cy\u0142 ze skromnego, nieoczekiwanie pozyskanego kapita\u0142u.<br \/>\nAle by\u0142y policjant, ciesz\u0105cy si\u0119 s\u0142aw\u0105 profesjonalisty i przy okazji prawego cz\u0142owieka (w policji ka\u017cdego kraju i ka\u017cdej epoki &#8211; rzadko\u015b\u0107&#8230;), ma \u201edar\u201d przyci\u0105gania k\u0142opot\u00f3w. Nie inaczej jest w \u201eSze\u015bciu dniach w grudniu\u201d &#8211; pi\u0105tej na naszym rynku historii kryminalnej Jordiego Sierry i Fabry. Tym razem dawny \u201eznajomy\u201d komisarza, drobny kieszonkowiec Agust\u00ed Pon\u00e7 (o ksywce Lenin, odnosz\u0105cej si\u0119 raczej do fizys ni\u017c pogl\u0105d\u00f3w&#8230;), odwo\u0142uj\u0105c si\u0119 do ca\u0142kiem realnego d\u0142ugu wdzi\u0119czno\u015bci (uratowa\u0142 Miquelowi \u017cycie w policyjnym areszcie&#8230;) prosi o pomoc. Zwin\u0105\u0142 teczk\u0119 solidnie wygl\u0105daj\u0105cemu cudzoziemcowi, ale w \u015brodku nie by\u0142o got\u00f3wki ani \u017cadnych fant\u00f3w nadaj\u0105cych si\u0119 do natychmiastowego spieni\u0119\u017cenia \u2013 tylko papiery, kt\u00f3rych sensu i wagi \u201eumiarkowanie\u201d wykszta\u0142cony Lenin nie by\u0142 w stanie sam oceni\u0107. Wpad\u0142 przeto na pomys\u0142 zwr\u00f3cenia teczki w\u0142a\u015bcicielowi w zamian za odpowiednie \u201eznale\u017ane\u201d. Ale operacja \u201emachniom\u201d okaza\u0142a si\u0119 niewykonalna: w\u0142a\u015bciciel teczki ju\u017c nie \u017cy\u0142, za\u015b rozm\u00f3wca Lenina z hotelu obcokrajowca (mo\u017ce sam zab\u00f3jca, mo\u017ce policjant&#8230;) okaza\u0142 zainteresowanie, wr\u0119cz entuzjazm na wie\u015b\u0107, \u017ce zawarto\u015b\u0107 teczki jest do odzyskania. A Lenin? Lenin wyczu\u0142 instynktownie, \u017ce zagra\u017ca mu gwa\u0142towna \u015bmier\u0107&#8230;<br \/>\nW grudniu 1949 roku w Barcelonie to nie by\u0142 \u017cart. Policyjny re\u017cim frankistowski zel\u017ca\u0142 bardzo nieznacznie, a \u017cycie codzienne pe\u0142ne by\u0142o ogranicze\u0144, biedy i strachu. Obywatele Kr\u00f3lestwa Hiszpanii, je\u015bli nie uto\u017csamiali si\u0119 z re\u017cimem, mieli przed sob\u0105 jeszcze \u0107wier\u0107 wieku takiej egzystencji. Szybko nauczyli si\u0119 regu\u0142 prze\u017cycia \u2013 jedn\u0105 z nich by\u0142o: postara\u0107 si\u0119 o oddanego przyjaciela&#8230; Lenin mia\u0142 szcz\u0119\u015bcie&#8230; Mascarell zainteresowa\u0142 si\u0119 spraw\u0105 i szybko wesp\u00f3\u0142 odkryli, \u017ce Barcelona jest jedn\u0105 z odn\u00f3g szlaku ucieczek hitlerowskich funkcjonariuszy do Ameryki Po\u0142udniowej&#8230; I \u017ce akurat \u201ew drodze\u201d (port docelowy: Kurytyba w Brazylii) znajduje si\u0119 niejaki Klaus Heindrich z siedemnastoma obrazami wielkich mistrz\u00f3w w baga\u017cu, skradzionymi z europejskich kolekcji. A jego tropem pod\u0105\u017ca pewien Anglik z organizacji Monuments Men, powo\u0142anej przez aliant\u00f3w do \u015bcigania z\u0142odziei dzie\u0142 sztuki. No i swoje chce ugra\u0107 miejscowy oligarcha, skumplowany z policj\u0105, przy okazji tak\u017ce kolekcjoner sztuki&#8230;<br \/>\nCi\u0105g dalszy i naturalnie kulminacj\u0119 intrygi sobie darujemy \u2013 umawiali\u015bmy si\u0119 przecie\u017c. Do\u015b\u0107 powiedzie\u0107, \u017ce na tle fantasmagorii snutych przez liczne grono autor\u00f3w post-wojennych thriller\u00f3w ca\u0142o\u015b\u0107 wygl\u0105da skromnie &#8211; i przez to wiarygodnie. Sierra i Fabra nie jest mo\u017ce mistrzem opowiadania, ale fundamenty dobrej narracji ma opanowane. Stylem zaleca si\u0119 konserwatywnym, wolnym od postmodernistycznych zakr\u0119tas\u00f3w i metafor. Ot, mi\u0142e przypomnienie literackiego vintage&#8217;u na akceptowalnym poziomie. Innymi s\u0142owy: lektura o w\u0142a\u015bciwo\u015bciach zdrowotnych&#8230;<br \/>\nCennym sk\u0142adnikiem \u201eSze\u015bciu dni w grudniu\u201d wydaje si\u0119 by\u0107 pieczo\u0142owicie odtworzona atmosfera \u017cycia codziennego w Katalonii z lat rozkwitu dyktatury. Sierra i Fabra musia\u0142 si\u0119 nad tym napracowa\u0107, ale rezultat&#8230; Wiemy, co mo\u017cna by\u0142o obejrze\u0107 w kinach, jak si\u0119 funkcjonowa\u0142o \u201ena mie\u015bcie\u201d, gdy kawa (oczywi\u015bcie prawdziwa) dopiero nie\u015bmia\u0142o wraca\u0142a do kawiar\u0144 i niekt\u00f3rych bar\u00f3w, co mo\u017cna by\u0142o zje\u015b\u0107 w knajpkach (talerz \u015bwie\u017cych sardynek \u2013 rarytas!), co by\u0142o w gazetach, jak radzi\u0142a sobie Bar\u00e7a i jej wierni kibice&#8230; I o to chodzi w gruncie rzeczy. O ten kawa\u0142ek historii.<br \/>\nTomasz Sas<br \/>\n(31 01 2019)<br \/>\nPS. Na ok\u0142adk\u0119 nie by\u0142o zdj\u0119cia z epoki? To jest wsp\u00f3\u0142czesne; a co je zdradza \u2013 dopatrzcie si\u0119 sami. Zach\u0119cam do zabawy&#8230;<\/p>\n<hr \/>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jordi Sierra i Fabra Sze\u015b\u0107 dni w grudniu Prze\u0142o\u017cy\u0142a (z katalo\u0144skiego) Rozalya Sasor Wydawnictwo Albatros Sp. z o.o., Warszawa 2019 Rekomendacja: 3\/7 Ocena ok\u0142adki: 3\/5 Uliczk\u0119 znam w Barcelonie&#8230; Gdy 20 grudnia 1973 roku pot\u0119\u017cna eksplozja na madryckiej uliczce &#8211; calle Claudio Coello (stare miasto, r\u00f3wnoleg\u0142a do ulicy Serrano&#8230;) wyrzuci\u0142a (po prawid\u0142owej paraboli&#8230;) dwutonow\u0105, opancerzon\u0105 limuzyn\u0119 Dodge Dart na 25 metr\u00f3w w g\u00f3r\u0119, dok\u0142adnie nad pi\u0119ciokondygnacyjnym budynkiem kolegium jezuickiego, wprost na klasztorny kru\u017cganek nad patio na wysoko\u015bci pierwszego pi\u0119tra, nikt nie s\u0105dzi\u0142, \u017ce to otwarcie nowej epoki&#8230; Kierowca i ochroniarz zgin\u0119li od razu w wybuchu, natomiast pasa\u017cer limuzyny prze\u017cy\u0142 eksplozj\u0119 i wymuszony lot nad dachami Madrytu, ale zmar\u0142 po chwili na miejscu zdarzenia; obra\u017cenia by\u0142y zbyt powa\u017cne. Pasa\u017cerem by\u0142 69-letni admira\u0142 Luis Carrero Blanco, od dziewi\u0119ciu miesi\u0119cy premier rz\u0105du Hiszpanii \u2013 twardy, okrutny i nieprzejednany funkcjonariusz pa\u0144stwa frankistowskiego. Zosta\u0142 premierem, bo jego ukochany caudillo nie m\u00f3g\u0142 ju\u017c rz\u0105dzi\u0107 \u201ena pe\u0142ny etat\u201d z powodu post\u0119puj\u0105cej choroby Parkinsona, a w zasadzie kombinacji kilku powa\u017cnych schorze\u0144. Blanco gwarantowa\u0142, \u017ce nic si\u0119 nie zmieni, ale jego schorowany pryncypa\u0142 i tak go prze\u017cy\u0142. Admira\u0142 nie dotrzyma\u0142 zobowi\u0105zania za spraw\u0105 trzech terroryst\u00f3w-separatyst\u00f3w z baskijskiej organizacji ETA, kt\u00f3rzy \u0142atwo ustalili jego niedzieln\u0105, od lat niezmienn\u0105 marszrut\u0119 (msza&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":1385,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"","book_review_summary":""},"categories":[10],"tags":[237],"wppr_data":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1383"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1383"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1383\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1470,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1383\/revisions\/1470"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1385"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1383"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1383"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1383"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}