{"id":1353,"date":"2019-01-03T17:18:20","date_gmt":"2019-01-03T16:18:20","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=1353"},"modified":"2022-01-04T01:00:04","modified_gmt":"2022-01-04T00:00:04","slug":"do-nielicznego-grona-szczesliwych","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2019\/01\/03\/do-nielicznego-grona-szczesliwych\/","title":{"rendered":"Do nielicznego grona szcz\u0119\u015bliwych"},"content":{"rendered":"<h4>Marcin Kr\u00f3l<\/h4>\n<p><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-1354 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/01\/kr\u00f3l-do-nielicznego-20181226-poziom-300x200.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"200\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/01\/kr\u00f3l-do-nielicznego-20181226-poziom-300x200.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/01\/kr\u00f3l-do-nielicznego-20181226-poziom-768x512.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2019\/01\/kr\u00f3l-do-nielicznego-20181226-poziom-1024x683.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<h4>Do nielicznego grona szcz\u0119\u015bliwych<br \/>\nWydawnictwo Iskry, Warszawa 2018<\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 5\/7<\/strong><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 3\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\">Elito, trzymajmy si\u0119 razem, bo nie wiemy, co nas czeka&#8230;<\/span><\/h2>\n<p>Wszystko jest p\u0142ynne, a czasy niepewne. Zmiana jest s\u0142owem o najwi\u0119kszej frekwencji w j\u0119zyku polityki, publicystyki i filozofii. Nie ma ju\u017c Zygmunta Baumana, by obja\u015bnia\u0142, co si\u0119 dzieje. Zosta\u0142 Kr\u00f3l&#8230; Ha, trudno. Ale i tak w sumie nie\u017ale, gdy\u017c nie jeste\u015bmy wydani na pastw\u0119 b\u0142\u0105dzenia w odm\u0119tach i oparach wsp\u00f3\u0142czesnej my\u015bli. Ba, wydaje nam si\u0119, \u017ce paradoksy, aberracje i banialuki wsp\u00f3\u0142czesnej my\u015bli jako\u015b ogarniamy. Ale nie ogarniamy. S\u0105 dowody&#8230; Marcin Kr\u00f3l jest kompetentnym przewodnikiem i ich dostarcza.<br \/>\nZaczyna z wysokiego pu\u0142apu, bo od Szekspira \u2013 a konkretnie od wielkiej, s\u0142awnej, retorycznie bezb\u0142\u0119dnej, emocjonalnie sugestywnej, mobilizuj\u0105cej i przekonuj\u0105cej kr\u00f3lewskiej mowy Henryka V przed bitw\u0105 pod Azincourt (1415, w dniu \u015bwi\u0119tego Kryspina, czyli 25 pa\u017adziernika) w angielsko-francuskiej wojnie stuletniej. Nie wiadomo dok\u0142adnie, czy Henryk z Monmouth (od dw\u00f3ch lat panuj\u0105cy w Anglii jako Henryk V z dynastii Lancaster\u00f3w), zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do gromadki swych \u017co\u0142nierzy (g\u0142\u00f3wnie fenomenalnych \u0142ucznik\u00f3w walijskich) z mow\u0105 odwo\u0142uj\u0105c\u0105 si\u0119 do patriotycznych cn\u00f3t. Z kronik wiadomo, \u017ce raczej otwarcie, prosto i szczerze (\u017co\u0142niersk\u0105 proz\u0105!) rekomendowa\u0142 im ostr\u0105 walk\u0119 do ko\u0144ca, bowiem szlachetnie (w tym on sam) urodzeni mogli liczy\u0107 na wykupienie z niewoli, yeomani (czyli szeregowcy i ciury) \u2013 raczej nie&#8230; Wielka literatura dramaturgiczna (a William Szekspir bezsprzecznie wielkim, wr\u0119cz genialnym mistrzem s\u0142owa by\u0142 i wci\u0105\u017c jest&#8230;) ma jednak nadwy\u017ck\u0119 mocy nad j\u0119zykiem prostych batalistycznych kronik. Od londy\u0144skiej premiery \u201eHenryka V\u201d (zapewne rok 1605; dramat napisany by\u0142 sze\u015b\u0107 lat wcze\u015bniej) nikt nie m\u00f3wi inaczej o gromadce m\u0119\u017cnych rycerzy i \u0142ucznik\u00f3w inaczej ni\u017c s\u0142owami kr\u00f3la z aktu czwartego, sceny trzeciej: <em>\u201ewe few, we happy few, we band of brothers\u201d<\/em> &#8211; co Stanis\u0142aw Bara\u0144czak t\u0142umaczy (jak to on &#8211; jak zwykle genialnie): \u201emy, gar\u015b\u0107 \u2013 szcz\u0119\u015bliwy kr\u0105g \u2013 gromadka braci\u201d. Cytat ten oderwa\u0142 si\u0119 od pierwotnego zastosowania i od dawna zdobi rozmaite frazy o podwy\u017cszonej temperaturze emocjonalnej w dzie\u0142ach kultury i tekstach politycznych. Ba, nawet w westernach \u2013 pami\u0119tacie \u201eTombstone\u201d George&#8217;a Pana Cosmatosa o braciach Earpach i scen\u0119, gdy w\u0119drowny aktor Fabian (Billy Zane) deklamuje w\u0142a\u015bnie ten kr\u00f3lewski monolog przed pijan\u0105 kowbojsk\u0105 band\u0105 w saloonie?<br \/>\nAle Marcin Kr\u00f3l si\u0119ga do Stendhalowskiej interpretacji szekspirowskiego cytatu, bowiem wielki pisarz tak w\u0142a\u015bnie zadedykowa\u0142 sw\u0105 \u201ePustelni\u0119 parme\u0144sk\u0105\u201d &#8211; to the happy few&#8230; Co to mia\u0142o znaczy\u0107? Spory interpretacyjne wci\u0105\u017c trwaj\u0105; za\u0142\u00f3\u017cmy jednak, \u017ce Kr\u00f3lowi chodzi o autorski \u201eadres\u201d do elity \u2013 nielicznych czytelnik\u00f3w, zdolnych poj\u0105\u0107 intelektualny, filozoficzny sens autorskiego przes\u0142ania, do garstki szcz\u0119\u015bliwych (happy few), mog\u0105cych ze swym wyposa\u017ceniem epistemologicznym towarzyszy\u0107 autorowi i \u015bledzi\u0107 zawi\u0142o\u015bci jego eseju.<br \/>\nNo to wzbijmy si\u0119 na chwil\u0119 (jak d\u0142ugo si\u0142, cierpliwo\u015bci i rozumu starczy&#8230;) ponad poziomy, by my\u015bli tej ca\u0142e ogromy przenikn\u0105\u0107 od ko\u0144ca do ko\u0144ca (wybacz, wieszczu Adamie!). Ale zanim cokolwiek, poczy\u0144my wst\u0119pne za\u0142o\u017cenie, bez kt\u00f3rego nic&#8230; Zauwa\u017cy\u0107 bowiem nale\u017cy, \u017ce fundamentem, zwornikiem i w og\u00f3le ca\u0142ym konstrukcyjnym potencja\u0142em narracji Kr\u00f3la jest podzia\u0142 ludzkiej populacji na elit\u0119 i t\u0142um. Jawi\u0107 si\u0119 wam w tym eseju b\u0119d\u0105 bez ko\u0144ca dwa \u201ezopozycjonowane\u201d poj\u0119cia kategoryzacyjne: ilo\u015b\u0107 i jako\u015b\u0107. Nie obok siebie, ale przeciw sobie&#8230; Ilo\u015b\u0107 i jako\u015b\u0107 to eseistyczne kryptonimy ludu i elity. Ilo\u015b\u0107 to plebejska, anonimowa masa, niczym si\u0119 (poza ilo\u015bci\u0105) nie wyr\u00f3\u017cniaj\u0105ca, a przy tym z pokolenia na pokolenie coraz g\u0142upsza \u2013 cho\u0107 nie wiadomo jak ta g\u0142upota przyrasta: arytmetycznie, logarytmicznie czy wed\u0142ug na przyk\u0142ad ci\u0105gu Fibonacciego. Ale z tym mniejsza &#8211; post\u0119puj\u0105ce zg\u0142upienie ludu wydaje si\u0119 by\u0107 za\u0142o\u017ceniem tak trwa\u0142ym jak wstawiona do rachunku Einsteina sta\u0142a kosmologiczna pola grawitacyjnego. Jest i ju\u017c, a bez niej r\u00f3wnanie wydaje si\u0119 nieeleganckie&#8230; Przeciwstawiona ilo\u015bci jako\u015b\u0107 to w tej sytuacji elita ludzko\u015bci \u2013 gromadka szcz\u0119\u015bliwych \u201erozumiej\u0105cych\u201d, wysublimowana i moc\u0105 swego intelektu wyselekcjonowana. Odr\u0119bna od ilo\u015bci niemal\u017ce gatunkowo, ale gotowa nad ni\u0105 sprawowa\u0107 przyw\u00f3dztwo w razie czego&#8230; W razie czego? Ano, rewolucji \u2013 wznieconej, by dokona\u0107 zmian (czytaj: zdoby\u0107 w\u0142adz\u0119, a potem si\u0119 zobaczy&#8230;). Przynale\u017cno\u015b\u0107 do elity (czyli jako\u015bci) jest stanem samo\u015bwiadomo\u015bci, autonominacji a mo\u017ce nawet iluminacji. Ale jako\u015bciowcy lepiej si\u0119 czuj\u0105, gdy zyskuj\u0105 potwierdzenie swej elitarno\u015bci od innych cz\u0142onk\u00f3w elity, nawet je\u015bli to nie jest akceptacja, zwie\u0144czona <em>burnymi ap\u0142odismientami<\/em>, tylko okrutna polemika. Jako\u015b\u0107 jest samowystarczalna \u2013 to zamkni\u0119ty w sensie mentalnym kr\u0105g wyznawc\u00f3w, potrzebuj\u0105cy ilo\u015bci tylko po to, by by\u0107 dobrze obs\u0142u\u017conym i mie\u0107 nad kim w\u0142adz\u0119 sprawowa\u0107.<br \/>\nJako niew\u0105tpliwy anonimowy plebejusz, aczkolwiek tu i \u00f3wdzie wykszta\u0142cony tudzie\u017c ciesz\u0105cy si\u0119 analitycznym usposobieniem i nieznacznym (ale jednak&#8230;) dorobkiem intelektualnym, do awansu w sfer\u0119 jako\u015bci nie aspiruj\u0119 \u017cadn\u0105 miar\u0105. Z drugiej strony wszelako dystansuj\u0119 si\u0119 od egzystencji w roli \u2026&#8230;&#8230; (ilo\u015bci, t\u0142umu, ludu, narodu, ludzi, wsp\u00f3lnoty \u2013 potrzebne wstawi\u0107 w wolne miejsce). Na uboczu i w milczeniu mi najlepiej; nie chc\u0119, aby jaka\u015b cz\u0119\u015b\u0107 elity, wzmo\u017cona pragnieniem w\u0142adzy, w kontrze do obecnej elity, w moim imieniu wyartyku\u0142owa\u0142a kiedy\u015b, czego rzekomo pragn\u0119, napisa\u0142a postulaty na dykcie czy og\u0142osi\u0142a manifest, domagaj\u0105cy si\u0119 zmian. W moim imieniu? Never! Dobre sobie&#8230; Nie jestem jak ta bohaterka piosenki Andrzeja Sikorowskiego, wpadaj\u0105ca w podniecenie, \u201ebo po ulicach chodz\u0105 s\u0142uchy, \u017ce ma si\u0119 co\u015b poprawi\u0107&#8230;\u201d<br \/>\nGot\u00f3w jednak jestem zgodzi\u0107 si\u0119 z Kr\u00f3lem fundamentalnie i bezwarunkowo, \u017ce wymy\u015blona niespe\u0142na dwa stulecia temu przez dw\u00f3ch m\u0142odych filozof\u00f3w niemieckich dialektyczna regu\u0142a, \u017ce po pewnym czasie ilo\u015b\u0107 trwale przekszta\u0142ca si\u0119 w now\u0105 jako\u015b\u0107, nie obowi\u0105zuje. Owszem, niekiedy tak si\u0119 zdarza, ale nie jest to prawo powszechne jak grawitacja, ewolucja czy regu\u0142a Murphy&#8217;ego. Zw\u0142aszcza w obszarze stosunk\u00f3w spo\u0142ecznych nie ma \u017cadnej pewno\u015bci, \u017ce rozrastaj\u0105ca si\u0119 ilo\u015bciowo grupa czy populacja ni st\u0105d, ni z ow\u0105d wytworzy now\u0105 \u015bwiadomo\u015b\u0107 zbiorow\u0105, przekszta\u0142ci si\u0119, wyemituje jakie\u015b idee. Zrobi rewolucj\u0119. Nie zrobi \u2013 kto\u015b to musi za ni\u0105. Nie podejmie si\u0119 tego elita starego porz\u0105dku z oczywistych wzgl\u0119d\u00f3w, ale jej miejsce ch\u0119tnie zajmie nowa elita. Pojawi\u0105 si\u0119 te\u017c symetry\u015bci \u2013 zwolennicy r\u00f3wnego (i pot\u0119pie\u0144czego&#8230;) odst\u0119pu od jednych i drugich elit. Ci to maj\u0105 najgorzej \u2013 dos\u0142ownie przer\u0105bane&#8230; Coraz to ich zachodz\u0105 od lewej i od prawej, od ty\u0142u \u2013 i molestuj\u0105. Ale mniejsza z nimi; symetria jest religi\u0105 idiot\u00f3w&#8230; Problem z symetrystami tylko taki, \u017ce nie potrafi\u0105 si\u0119 do tego przyzna\u0107. Czasem tylko jakiego\u015b bardzo krytycznego eksponenta tej trzeciej \u201eelity \u015brodka\u201d nawiedzi i obna\u017cy iluminacja: byli\u015bmy g\u0142upi&#8230; Profesor Kr\u00f3l co\u015b o tym wie, ma personalne do\u015bwiadczenia. Przyzna\u0142 si\u0119 do g\u0142upoty, ale nigdy nie chcia\u0142 wiedzie\u0107, dlaczego go ta niemoc intelektualna dotkn\u0119\u0142a. Lecz to temat na inne opowiadanie&#8230;<br \/>\nPowszechne \u017c\u0105danie zmiany (razem z niewyartyku\u0142owanym sensem tej zmiany, czyli o co mia\u0142oby chodzi\u0107&#8230;) jest \u015bmiertelnym zagro\u017ceniem dla system u sprawowania w\u0142adzy, jaki znamy i kultywujemy. Czyli dla demokracji liberalnej, zwanej te\u017c proceduraln\u0105. To dziwny tw\u00f3r \u2013 niewydolny, podatny na \u201euszkodzenia\u201d, ale lepszego si\u0119 wci\u0105\u017c nie dorobili\u015bmy. Co znaczy \u201eliberalna\u201d, dok\u0142adnie nie wie chyba nikt; przyj\u0119\u0142o si\u0119 uwa\u017ca\u0107, \u017ce \u0142agodna, przyzwalaj\u0105ca, o szerokim spektrum mo\u017cliwo\u015bci niekontrolowanego przez pa\u0144stwo dzia\u0142ania obywatelskiego, akceptuj\u0105ca g\u0142os mniejszo\u015bci, upierdliwa, ale nie opresyjna dla ekstremist\u00f3w, reaguj\u0105ca alergicznie na dylemat nier\u00f3wno\u015bci&#8230; Proceduralna \u2013 znaczy \u015bci\u015ble podporz\u0105dkowana regulacjom prawnym, obmy\u015blonym kiedy\u015b tam i maj\u0105cym nadan\u0105 przez obywatelski usus moc ostateczn\u0105, konstytucyjn\u0105. Dzi\u0119ki temu demokracja proceduralna jest odporna na zmiany, aczkolwiek oficjalnie nic przeciw nim nie ma. Zmiany? Prosz\u0119 bardzo&#8230; Ale przeprowad\u017acie je uczciwie przez ca\u0142y nasz system. I tu klapa si\u0119 zatrzaskuje, bole\u015bnie przycinaj\u0105c wystawione nieopacznie na widok publiczny klejnoty intelektu&#8230;<br \/>\nOwszem, czasem pragnienie zmian (ale jakich \u2013 nie wiadomo dok\u0142adnie) jest tak silne, \u017ce partia polityczna, kt\u00f3ra pierwsza i lepiej uto\u017csami si\u0119 z \u201eilo\u015bci\u0105\u201d, poczem we\u017amie w swe brudne, \u017c\u0105dne w\u0142adzy i kasy \u0142apy rzekom\u0105 reprezentacj\u0119 rzekomych interes\u00f3w (rzekomo, rzekomych \u2013 bo wszystko to fa\u0142sz, postprawda i fake facts&#8230;), wygra znienacka wybory. Euforia ludu, zw\u0142aszcza gdy dostanie nagrod\u0119 w postaci tzw. socjalu, jest tak silna i d\u0142uga, \u017ce uniemo\u017cliwi rozpoznanie rzeczywistych intencji rzekomych przedstawicieli. Przy nast\u0119pnych wyborach, naturalnie&#8230; Jak si\u0119 wydaje, Kr\u00f3l ostrzega nas delikatnie przed mo\u017cliwymi konsekwencjami dzisiejszego stanu rzeczy tu i teraz, w kraju nad Wis\u0142\u0105. Ratunek mo\u017ce by\u0107 jeden: \u201eprzeskoczy\u0107\u201d t\u0119 eufori\u0119 t\u0142umu, ukazuj\u0105c po tysi\u0105ckro\u0107 (a pewnie trzeba b\u0119dzie wi\u0119cej&#8230;) jegomo\u015bci\u00f3w reprezentant\u00f3w ze spuszczonymi portkami nad kup\u0105 nieszcz\u0119\u015b\u0107, jak\u0105 ka\u017cdorazowo wydalaj\u0105 po swych dzia\u0142aniach i zaniechaniach. Widok prezes\u00f3w, pa\u0144 pos\u0142anek i pan\u00f3w pos\u0142\u00f3w, ministr\u00f3w, radnych, trybun\u00f3w ludowych w ineksprymablach nad ekskrementami nie wydaje si\u0119 apetyczny, ale mo\u017ce by\u0107 terapeutyczny&#8230;<br \/>\nInnymi s\u0142owy \u2013 profesor Kr\u00f3l sugeruje, \u017ce nale\u017cy si\u0119 dziwi\u0107 i pow\u0105tpiewa\u0107, walczy\u0107 z bana\u0142em, k\u0142amstwem i mentalnym kiczem \u2013 uporczywie, bez ko\u0144ca, wytrwale, nie odst\u0119puj\u0105c od resuscytacji.<br \/>\nTo kwestia etosu \u2013 dlatego po\u015bwi\u0119\u0107cie temu esejowi ze dwie \u2013 trzy godzinki uwa\u017cnej lektury. Warto \u2013 niezale\u017cnie od waszego, drodzy czytelnicy, poczucia przynale\u017cno\u015bci do elity, poczucia przynale\u017cno\u015bci do t\u0142umu, czy te\u017c fatalnego wyobcowania z pierwszej i drugiego lub obojga naraz&#8230; Ta lektura si\u0119 wam za uwag\u0119 odp\u0142aci. Tylko spokojnie; id\u017acie na spacer z psem, popodziwiajcie zimowy pejza\u017c,wypijcie ciep\u0142\u0105 herbatk\u0119 lub co\u015b bardziej krzepi\u0105cego. I do roboty; <em>r\u00f3bmy swoje, mo\u017ce to co\u015b da &#8211; kto wie?<\/em><br \/>\n<strong>Tomasz Sas<\/strong><br \/>\n<strong>(3 01 2019)<\/strong><\/p>\n<hr \/>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Marcin Kr\u00f3l Do nielicznego grona szcz\u0119\u015bliwych Wydawnictwo Iskry, Warszawa 2018 Rekomendacja: 5\/7 Ocena ok\u0142adki: 3\/5 Elito, trzymajmy si\u0119 razem, bo nie wiemy, co nas czeka&#8230; Wszystko jest p\u0142ynne, a czasy niepewne. Zmiana jest s\u0142owem o najwi\u0119kszej frekwencji w j\u0119zyku polityki, publicystyki i filozofii. Nie ma ju\u017c Zygmunta Baumana, by obja\u015bnia\u0142, co si\u0119 dzieje. Zosta\u0142 Kr\u00f3l&#8230; Ha, trudno. Ale i tak w sumie nie\u017ale, gdy\u017c nie jeste\u015bmy wydani na pastw\u0119 b\u0142\u0105dzenia w odm\u0119tach i oparach wsp\u00f3\u0142czesnej my\u015bli. Ba, wydaje nam si\u0119, \u017ce paradoksy, aberracje i banialuki wsp\u00f3\u0142czesnej my\u015bli jako\u015b ogarniamy. Ale nie ogarniamy. S\u0105 dowody&#8230; Marcin Kr\u00f3l jest kompetentnym przewodnikiem i ich dostarcza. Zaczyna z wysokiego pu\u0142apu, bo od Szekspira \u2013 a konkretnie od wielkiej, s\u0142awnej, retorycznie bezb\u0142\u0119dnej, emocjonalnie sugestywnej, mobilizuj\u0105cej i przekonuj\u0105cej kr\u00f3lewskiej mowy Henryka V przed bitw\u0105 pod Azincourt (1415, w dniu \u015bwi\u0119tego Kryspina, czyli 25 pa\u017adziernika) w angielsko-francuskiej wojnie stuletniej. Nie wiadomo dok\u0142adnie, czy Henryk z Monmouth (od dw\u00f3ch lat panuj\u0105cy w Anglii jako Henryk V z dynastii Lancaster\u00f3w), zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do gromadki swych \u017co\u0142nierzy (g\u0142\u00f3wnie fenomenalnych \u0142ucznik\u00f3w walijskich) z mow\u0105 odwo\u0142uj\u0105c\u0105 si\u0119 do patriotycznych cn\u00f3t. Z kronik wiadomo, \u017ce raczej otwarcie, prosto i szczerze (\u017co\u0142niersk\u0105 proz\u0105!) rekomendowa\u0142 im ostr\u0105 walk\u0119 do ko\u0144ca, bowiem szlachetnie (w tym on&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":1355,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[25],"tags":[39],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1353"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1353"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1353\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3182,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1353\/revisions\/3182"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1355"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1353"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1353"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1353"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}