{"id":1343,"date":"2018-12-26T02:35:47","date_gmt":"2018-12-26T01:35:47","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=1343"},"modified":"2019-01-09T16:28:22","modified_gmt":"2019-01-09T15:28:22","slug":"odetchnij-jeszcze-raz","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2018\/12\/26\/odetchnij-jeszcze-raz\/","title":{"rendered":"Odetchnij jeszcze raz"},"content":{"rendered":"<h4>Mariusz Ziomecki<\/h4>\n<p><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-1344 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/12\/ziomecki-odetchnij-poziom_134359-300x195.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"195\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/12\/ziomecki-odetchnij-poziom_134359-300x195.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/12\/ziomecki-odetchnij-poziom_134359-768x499.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/12\/ziomecki-odetchnij-poziom_134359-1024x666.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<h4>Odetchnij jeszcze raz<br \/>\nWydawnictwo Akurat (Muza S.A.), Warszawa 2018<\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 3\/7<\/strong><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 1\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h3><span style=\"color: #3366ff;\">Z\u0142ego diabli nie bior\u0105&#8230;<\/span><\/h3>\n<p>Dwa lata temu mia\u0142em ju\u017c sposobno\u015b\u0107 pochwali\u0107 Ziomeckiego w tym blogu (\u201eP\u00f3jd\u017a na s\u0105d bo\u017cy\u201d &#8211; wpis z 15 grudnia 2016 roku&#8230;). I nie widz\u0119 powodu, by nie zrobi\u0107 tego jeszcze raz&#8230; Ten wzi\u0119ty reporter i publicysta, filar mej ulubionej \u201eKultury\u201d (nim jej z powierzchni Ziemi nie zmiot\u0142a zima stanu wojennego&#8230;), w\u015br\u00f3d dziesi\u0105tk\u00f3w zaj\u0119\u0107, kt\u00f3rych ima\u0142 si\u0119 po powrocie z emigracji, uprawia te\u017c pisarstwo rozrywkowe. A konkretnie \u2013 w bran\u017cy kryminalnej. Od 2015 roku wydaje cykl \u201eElementy zbrodni\u201d, kt\u00f3rego \u201eOdetchnij jeszcze raz\u201d jest tomem trzecim (\u201eP\u00f3jd\u017a na s\u0105d bo\u017cy\u201d by\u0142 drugim, a \u201eUmierasz i ci\u0119 nie ma\u201d z 2015 roku \u2013 pierwszym). W gromadce polskich Standardowych Autor\u00f3w Kryminalnych (odt\u0105d w skr\u00f3cie: SAK&#8230;) Ziomeckiego wyr\u00f3\u017cnia\u0142a&#8230; normalno\u015b\u0107. W sensie \u015bcis\u0142ym. To znaczy \u2013 w sensie wykreowania g\u0142\u00f3wnego bohatera, Jego narrator, on\u017ce podmiot liryczny \u201eElement\u00f3w zbrodni\u201d &#8211; Roman Medyna, bywszy policjant po przej\u015bciach (z licencj\u0105 detektywa prywatnego, przezornie wyrobion\u0105 na wszelki wypadek&#8230;), niezdatny do s\u0142u\u017cby, bo mu ruska zawodowa zab\u00f3jczyni przestrzeli\u0142a kolano (ale wci\u0105\u017c ciesz\u0105cy si\u0119 szacunkiem koleg\u00f3w z formacji bezpiecze\u0144stwa pa\u0144stwa wszelakich proweniencji, co ju\u017c samo w sobie wydaje si\u0119 graniczy\u0107 z niepodobie\u0144stwem&#8230;) &#8211; wydawa\u0142 si\u0119 normalny, bez jakich\u015b osobliwych skaz charakterologicznych czy na\u0142og\u00f3w. Popija\u0142 w granicach normy, uczciwy by\u0142 w pe\u0142nym regulaminowym standardzie, lubi\u0142 szybkie jedno\u015blady i dwu\u015blady z turbodo\u0142adowaniem, panienki na boku dupczy\u0142 bez niech\u0119ci, dop\u00f3ki mu \u017cona nie wyperswadowa\u0142a radykalnie, wystawiaj\u0105c walizki na \u015bwie\u017cy luft&#8230; No, normals jak si\u0119 patrzy.<br \/>\nWi\u0119c co wyr\u00f3\u017cnia\u0142o (na plus&#8230;) Ziomeckiego, je\u015bli nie by\u0142 to wszechmog\u0105cy (albo por\u0105bany&#8230;) detektyw? Co\u015b, co wielu innym SAK-om sprawia niema\u0142e trudno\u015bci. Czyli \u2013 elegancja, granicz\u0105ca z finezj\u0105 pomys\u0142owo\u015b\u0107 oraz inteligencja intrygi kryminalnej. Ziomecki stawia swoim fabu\u0142om powa\u017cne wymagania intelektualne. I chyba si\u0119 przy tym nie spieszy&#8230; Praktycznie jedn\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119 na rok. To dobry wynik \u2013 nie pozwala o sobie zapomnie\u0107, mo\u017ce si\u0119 przygotowa\u0107 (a poza tym ma wiele innych zaj\u0119\u0107, r\u00f3wnie ciekawych), mo\u017ce szlifowa\u0107 produkt&#8230; Kudy mu tam do innych SAK-\u00f3w, wydajnych jak m\u0142ynki do kawy, a intelektualnie tak skomplikowanych jak wyr\u00f3b ceramiczny, zwany pustakiem&#8230; Kudy mu tam do jednego SAK-a stachanowca (nazwisko lito\u015bciwie pomi\u0144my) kt\u00f3ry wydaje jedn\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119 miesi\u0119cznie (a mo\u017ce cz\u0119\u015bciej; ktoby go tam podlicza\u0142, opr\u00f3cz skarb\u00f3wki&#8230;), a ostatnio zacz\u0105\u0142 nawet korespondencyjnie i bezczelnie naucza\u0107, jak trzeba pisa\u0107&#8230;<br \/>\nZiomecki za\u015b nie my\u015bli tylko o honorariach, my\u015bli o inteligentnej grze z czytelnikiem. To, co obmy\u015bli\u0142 dla czytelnik\u00f3w \u201eOdetchnij jeszcze raz\u201d, naprawd\u0119 wystawia niez\u0142e \u015bwiadectwo jego \u201ekryminalnej\u201d przemy\u015blno\u015bci. Moczy swego bohatera, rozrywanego przez klient\u00f3w detektywa, w dwie sprawy jednocze\u015bnie. Pierwsza to seria w\u0142ama\u0144 do prowincjonalnych, wiejskich nieledwie oddzia\u0142\u00f3w sieci ma\u0142ych bank\u00f3w (wypisz, wymaluj: popularne ostatnio SKOK-i&#8230;), ale z trupem, co na wizerunek banczk\u00f3w wp\u0142ywa niekorzystnie. Spraw\u0119 zleca seksowna wiceprezes z obfitym aparatem oddechowym i atrakcyjnie ukszta\u0142towan\u0105 reszt\u0105 cielesnej pow\u0142oki, co Medyn\u0119 jako\u015b zawsze fascynowa\u0142o&#8230; Ale zbyt wiele wskazuje na to, \u017ce zleceniodawczyni wola\u0142aby zap\u0142aci\u0107 za us\u0142ug\u0119 cia\u0142em, ni\u017c wysup\u0142a\u0107 z kasy par\u0119 tysi\u0119cy euro.<br \/>\nDruga sprawa to zagadka z najwy\u017cszej p\u00f3\u0142ki \u2013 \u015bwiatowej s\u0142awy kompozytor polski, stale zreszt\u0105 mieszkaj\u0105cy poza krajem, mi\u0119dzy innymi na greckiej wyspie Hydra, chce wreszcie rozwik\u0142a\u0107 definitywnie zagadk\u0119 zamordowania swej pierwszej \u017cony. Okrutn\u0105 zbrodni\u0119 (dos\u0142ownie krwaw\u0105 i psychopatyczn\u0105&#8230;) przypisywano esbecji. Ale nawet po osiemdziesi\u0105tym dziewi\u0105tym nic nie uda\u0142o si\u0119 ustali\u0107. Byli funkcjonariusze nic nie wiedzieli o takiej akcji, niczego nie pami\u0119tali. \u017badnych \u015blad\u00f3w nie znaleziono te\u017c w papierach. A\u017c tu nagle sprawa od\u017cy\u0142a, bo mistrza kto\u015b zacz\u0105\u0142 nagabywa\u0107 o pieni\u0105dze, obiecuj\u0105c wyja\u015bnienie zagadki. Szanta\u017cysta musia\u0142 tkwi\u0107 w kr\u0119gu bliskim kompozytorowi, bowiem listy z \u201eofertami\u201d zacz\u0119\u0142y pojawia\u0107 si\u0119 w filharmonii podczas pr\u00f3b do prawykonania nowej symfonii maestra. Bezb\u0142\u0119dna konstrukcja tej intrygi swoj\u0105 drog\u0105 winna da\u0107 do my\u015blenia (je\u015bli to nie jest zbyt abstrakcyjne dla tych pan\u00f3w poj\u0119cie&#8230;) pomys\u0142odawcom, instygatorom i wykonawcom akcji dezubekizacji wstecznej poprzez odbieranie wypracowanych emerytur by\u0142ym funkcjonariuszom i wydzielanie w zamian najni\u017cszych \u015bwiadcze\u0144 krajowych. Oczywi\u015bcie wi\u0119kszo\u015b\u0107 pokaranych w ten spos\u00f3b odpowiedzialno\u015bci\u0105 zbiorow\u0105, to by\u0142 plebs s\u0142u\u017cbowy bez znaczenia i warto\u015bci w strukturach. Ale wci\u0105\u017c \u017cyje w\u015br\u00f3d nas gromadka dobrze poinformowanych&#8230; Co si\u0119 stanie, je\u015bli zechc\u0105 zbilansowa\u0107 swe bud\u017cety domowe, rzucaj\u0105c na rynek ju\u017c to kwity ze swych prywatnych szaf, ju\u017c to podejrzenia, hipotezy i opowie\u015bci wci\u0105\u017c przechowywane w pami\u0119ci? A je\u015bli zostawi\u0105 je spadkobiercom? Pomy\u015bla\u0142 kto\u015b o tym? Za\u0142o\u017c\u0119 si\u0119, \u017ce nie&#8230;<br \/>\nNo i jest trzeci watek: tradycyjny u Medyny \u2013 k\u0142opoty z bratem&#8230; Wci\u0105\u017c jest winien du\u017c\u0105 ba\u0144k\u0119 ch\u0142opcom z Miasta. G\u0142\u00f3wny wierzyciel sprzeda\u0142 d\u0142ug Witolda innej grupie, potrzebuj\u0105cej sporo odpowiednio \u201ezmotywowanych\u201d jeleni do mulerki, czyli przemycania narkotyk\u00f3w popakowanych w eleganckie woreczki z prezerwatyw i upchni\u0119tych w \u017co\u0142\u0105dku mu\u0142a. Wedle ostro\u017cnych szacunk\u00f3w Medyny braciszek musia\u0142by zrobi\u0107 ze sto szcz\u0119\u015bliwych kurs\u00f3w z pe\u0142nym \u017co\u0142\u0105dkiem, by sp\u0142aci\u0107 d\u0142ug (bez odsetek&#8230;). Niepodobie\u0144stwo&#8230; Wi\u0119c trzeba schowa\u0107 braciszka \u2013 z jego kobiet\u0105 i jej c\u00f3reczk\u0105.<br \/>\nJak sobie Medyna z ca\u0142ym tym bajzlem poradzi\u0142? Cierpliwo\u015bci i mi\u0142ej lektury&#8230; Przecie\u017c nie b\u0119d\u0119 spojlerowa\u0142! Do\u015b\u0107 wspomnie\u0107, \u017ce sprawi\u0142 si\u0119 chwacko i szybko \u2013 wszystko w w trzydzie\u015bci trzy dni. Prawie rekord \u015bwiata&#8230; Trzy r\u00f3wnoleg\u0142e intrygi prowadzi\u0107 siln\u0105 r\u0119k\u0105 jak na smyczy i nie pozwoli\u0107 im si\u0119 spl\u0105ta\u0107 \u2013 niez\u0142y wynik wobec osi\u0105gni\u0119\u0107 niekt\u00f3rych SAK-\u00f3w, objawiaj\u0105cych k\u0142opoty z utrzymaniem w ryzach jednej opowie\u015bci. Ziomecki umie zarz\u0105dza\u0107 nat\u0142okiem zdarze\u0144; wymy\u015bla sobie ma\u0142y fabularny chaos, ale ju\u017c w trakcie spisywania tej intrygi na papierze fakty same si\u0119 porz\u0105dkuj\u0105 i nie pozostawiaj\u0105 uczucia niepokoju. Przeciwnie \u2013 wiemy niezbicie, \u017ce narrator ma wszystko pod kontrol\u0105, \u017ce mu meteoryt nagle na g\u0142ow\u0119 nie spadnie, burz\u0105c nast\u0119pstwo zdarze\u0144&#8230; Bo Medyna to zasady, dobre policyjne obyczaje i dyscyplina intelektualna. \u017badnych \u201efigur dowolnych\u201d, wiod\u0105cych na manowce. Intuicja, instynkt i wywodzenie owocnych hipotez to te\u017c nie s\u0105 obszary probabilistycznej gonitwy my\u015bli. U Ziomeckiego swoboda my\u015bli narratora podporz\u0105dkowana jest regule brzytwy Ockhama \u2013 nie mno\u017cy\u0107 byt\u00f3w ponad potrzeb\u0119. Dlatego by\u0142y policjant Medyna tak\u0105 skuteczn\u0105 jest maszyn\u0105 do t\u0119pienia z\u0142a&#8230;<br \/>\nOczywi\u015bcie to kreacja literacka, wi\u0119c mo\u017ce by\u0107 dowolnie sprawna, wydajna, bystra i przenikliwa. Jedynie wzgl\u0105d na prawdopodobie\u0144stwo powstrzymuje w tej mierze fantazj\u0119 autora. I to nie ka\u017cdego. Kreacje polskich (i nie tylko&#8230;) SAK-\u00f3w skrz\u0105 si\u0119 od dowcipu, intelektu, zdatno\u015bci do mordobicia, umiej\u0119tno\u015bci strzeleckich, sprawno\u015bci w uwodzeniu. Jakby wszyscy znali bajk\u0119 braci Grimm \u201eSiedmiu za jednym zamachem\u201d i jej bohatera \u2013 sprytnego krawczyka-muchobijc\u0119&#8230; Ziomecki jednak zrobi\u0142 ze swego narratora ca\u0142kiem mo\u017cliwego do zaakceptowania normalsa. Ale w \u201eOdetchnij jeszcze raz\u201d nie zdzier\u017cy\u0142 i tamta kreacja uleg\u0142a istotnym przeobra\u017ceniom. Medyna nie tylko bije lepiej (daje rad\u0119 zawodnikowi z klatki MMA&#8230;), nie tylko sprawniej, bez wysi\u0142ku i b\u0142\u0119d\u00f3w kombinuje, ale zosta\u0142 przez swego kreatora \u201epobrzydzony\u201d \u2013 Ziomecki mianowicie ogoli\u0142 mu \u0142eb i na czaszce wytatuowa\u0142 co nieco, dodaj\u0105c te\u017c wymowne dziary tu i \u00f3wdzie. Entuzjazm pewnej kategorii pa\u0144 na ten widok zdecydowanemu uleg\u0142 wzmo\u017ceniu (do\u015b\u0107 wspomnie\u0107 ponownie chutliw\u0105 pani\u0105 wiceprezes bankowej sieci&#8230;). Czy Ziomecki musia\u0142 doposa\u017cy\u0107 swego bohatera? Pewnie musia\u0142 \u2013 okropie\u0144stwa i osobliwo\u015bci (z ka\u017cdej dziedziny) sprzedaj\u0105 si\u0119 lepiej. Pomijaj\u0105c jednak te oczywiste koncesje na rzec gust\u00f3w publiczno\u015bci, pe\u0142nych niek\u0142amanej czci dla superme\u0144stwa, lektura \u201eOdetchnij jeszcze raz\u201d to pyszna zabawa. I o to chodzi&#8230;<br \/>\nTomasz Sas<br \/>\n(26 12 2018)<br \/>\nPS. Zn\u00f3w koszmarna ok\u0142adka; zr\u00f3bcie z tym co\u015b nast\u0119pnym razem!<\/p>\n<hr \/>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Mariusz Ziomecki Odetchnij jeszcze raz Wydawnictwo Akurat (Muza S.A.), Warszawa 2018 Rekomendacja: 3\/7 Ocena ok\u0142adki: 1\/5 Z\u0142ego diabli nie bior\u0105&#8230; Dwa lata temu mia\u0142em ju\u017c sposobno\u015b\u0107 pochwali\u0107 Ziomeckiego w tym blogu (\u201eP\u00f3jd\u017a na s\u0105d bo\u017cy\u201d &#8211; wpis z 15 grudnia 2016 roku&#8230;). I nie widz\u0119 powodu, by nie zrobi\u0107 tego jeszcze raz&#8230; Ten wzi\u0119ty reporter i publicysta, filar mej ulubionej \u201eKultury\u201d (nim jej z powierzchni Ziemi nie zmiot\u0142a zima stanu wojennego&#8230;), w\u015br\u00f3d dziesi\u0105tk\u00f3w zaj\u0119\u0107, kt\u00f3rych ima\u0142 si\u0119 po powrocie z emigracji, uprawia te\u017c pisarstwo rozrywkowe. A konkretnie \u2013 w bran\u017cy kryminalnej. Od 2015 roku wydaje cykl \u201eElementy zbrodni\u201d, kt\u00f3rego \u201eOdetchnij jeszcze raz\u201d jest tomem trzecim (\u201eP\u00f3jd\u017a na s\u0105d bo\u017cy\u201d by\u0142 drugim, a \u201eUmierasz i ci\u0119 nie ma\u201d z 2015 roku \u2013 pierwszym). W gromadce polskich Standardowych Autor\u00f3w Kryminalnych (odt\u0105d w skr\u00f3cie: SAK&#8230;) Ziomeckiego wyr\u00f3\u017cnia\u0142a&#8230; normalno\u015b\u0107. W sensie \u015bcis\u0142ym. To znaczy \u2013 w sensie wykreowania g\u0142\u00f3wnego bohatera, Jego narrator, on\u017ce podmiot liryczny \u201eElement\u00f3w zbrodni\u201d &#8211; Roman Medyna, bywszy policjant po przej\u015bciach (z licencj\u0105 detektywa prywatnego, przezornie wyrobion\u0105 na wszelki wypadek&#8230;), niezdatny do s\u0142u\u017cby, bo mu ruska zawodowa zab\u00f3jczyni przestrzeli\u0142a kolano (ale wci\u0105\u017c ciesz\u0105cy si\u0119 szacunkiem koleg\u00f3w z formacji bezpiecze\u0144stwa pa\u0144stwa wszelakich proweniencji, co ju\u017c samo w sobie wydaje si\u0119 graniczy\u0107 z&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":1345,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"","book_review_summary":""},"categories":[10],"tags":[68],"wppr_data":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1343"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1343"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1343\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1364,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1343\/revisions\/1364"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1345"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1343"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1343"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1343"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}