{"id":1193,"date":"2018-08-20T01:25:09","date_gmt":"2018-08-19T23:25:09","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=1193"},"modified":"2020-08-18T00:53:23","modified_gmt":"2020-08-17T22:53:23","slug":"poswiata","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2018\/08\/20\/poswiata\/","title":{"rendered":"Po\u015bwiata"},"content":{"rendered":"<h4>Michael Chabon<\/h4>\n<p><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-1194 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/08\/chabon-poswiata-20180806-poziom-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/08\/chabon-poswiata-20180806-poziom-300x225.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/08\/chabon-poswiata-20180806-poziom-768x576.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/08\/chabon-poswiata-20180806-poziom-1024x768.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<h4>Po\u015bwiata<br \/>\nPrze\u0142o\u017cy\u0142 Micha\u0142 K\u0142obukowski<br \/>\nWydawnictwo WAB, Warszawa 2018<\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 4\/7<\/strong><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 3\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h3><span style=\"color: #3366ff;\">Nieprzenikniona g\u0119sto\u015b\u0107 materii&#8230;<\/span><\/h3>\n<p>Wydawca winien zobligowa\u0107 ksi\u0119garzy, by do ka\u017cdego sprzedanego egzemplarza \u201ePo\u015bwiaty\u201d dodawali&#8230; n\u00f3\u017c. Z z\u0105bkami. By mie\u0107 czym kroi\u0107 zg\u0119stnia\u0142\u0105 mas\u0119 s\u0142\u00f3w, anegdot i fabularnych zawijas\u00f3w. Proza to bowiem zawiesista niczym razowy, komi\u015bny chleb, kt\u00f3ry dawno przekroczy\u0142 (i tak niebezpiecznie wyd\u0142u\u017cony&#8230;) okres przydatno\u015bci do spo\u017cycia. Autor \u2013 55 letni pisarz Michael Chabon, laureat literackiego Pulitzera \u2013 jest kolejnym odkryciem na firmamencie \u201ewschodz\u0105cych\u201d i \u201eobiecuj\u0105cych\u201d gwiazd ameryka\u0144skiej literatury. Miejscowi krytycy, sk\u0105din\u0105d uchodz\u0105cy za najsurowszych i najbardziej obiektywnych na \u015bwiecie (w\u0142a\u015bciwie nie wiedzie\u0107 czemu; s\u0105 tak samo skorumpowani jak inni&#8230;), co roku kreuj\u0105 i obwo\u0142uj\u0105 przynajmniej jednego pisarza, by odgrywa\u0142 rol\u0119 Delfina, personifikuj\u0105cego nadzieje i t\u0119sknoty. Naturaln\u0105 potrzeb\u0105 czytaj\u0105cej publiczno\u015bci i obs\u0142uguj\u0105cych rynek wydawniczy ekspert\u00f3w jest hierarchia \u2013 ustanowienie rankingu i \u201ekolejno\u015bci dziobania\u201d, by u\u0142atwi\u0107 podejmowanie decyzji o zakupie i lekturze. Homogenizacja opinii i rekomendacji wprowadza porz\u0105dek na rynku. Matka Natura w sw\u00f3j charakterystyczny, nieub\u0142agany i zaskakuj\u0105cy spos\u00f3b wprowadza na tym rynku nieporz\u0105dek, stale przywo\u0142uj\u0105c do siebie kogo\u015b zajmuj\u0105cego okre\u015blone od dawna miejsce w rankingu, co zaburza hierarchi\u0119. To po pierwsze. A po drugie \u2013 stale te\u017c dowiadujemy si\u0119, \u017ce kto\u015b nominowany wypad\u0142 z obiegu, nie spe\u0142ni\u0142 oczekiwa\u0144, nie dor\u00f3s\u0142, zawi\u00f3d\u0142, zmieni\u0142 zaw\u00f3d, odda\u0142 si\u0119 zgubnym dla talentu na\u0142ogom lub zwyczajnie ten\u017ce talent straci\u0142 (albo nigdy go zgo\u0142a nie mia\u0142 \u2013 po prostu&#8230;). St\u0105d te\u017c nieustanna potrzeba kreowania nowych Delfin\u00f3w literatury&#8230; Na rynku nie mo\u017ce by\u0107 pr\u00f3\u017cni! Ot, cho\u0107by w tym roku \u2013 umar\u0142 doprawdy wielki pisarz Philip Roth. Do zaj\u0119cia zwolnionego fotela szykuj\u0105 si\u0119 zast\u0119py \u2013 jedni samowolnie, drudzy \u2013 z nominacj\u0105 krytyki. Wszak kluby ksi\u0105\u017cki na prowincji nie mog\u0105 pozosta\u0107 bez drogowskaz\u00f3w \u2013 kogo teraz czyta\u0107&#8230;<br \/>\nMichael Chabon nie zast\u0105pi Rotha. On szykowany jest do wy\u017cszych cel\u00f3w. Ma by\u0107 nowym Thomasem Pynchonem &#8211; na wypadek gdyby oryginalny Pynchon, o kt\u00f3rym i tak niewiele wiadomo, zszed\u0142 by\u0142 z tego \u015bwiata&#8230; Niedoczekanie. Chabon nie by\u0142 Pynchonem, nie jest Pynchonem i nigdy nie b\u0119dzie. A kim jest? Inteligentnym dzieckiem \u017cydowskiej rodziny prawniczo-lekarskiej (po\u0142\u0105czony szczyt ameryka\u0144skich marze\u0144 o karierze!) z Waszyngtonu, absolwentem uniwersytetu w Pittsburghu oraz magistrem kreatywnego pisania (tak \u2013 ma pisarski talent, stwierdzony nie tylko poprzez subiektywne opinie, ale jak najbardziej urz\u0119dowo: dyplomem magistra summa cum laude) z uniwersytetu Irvine w Kalifornii. Jego praca magisterska nie by\u0142a teoretyczn\u0105 rozprawk\u0105 o sensie kreatywnego pisania, ale pe\u0142nowymiarow\u0105 powie\u015bci\u0105 \u201eThe Mysteries of Pittsburgh\u201d. Promotor magisterium Chabona, pisarz Donald Heiney, pos\u0142a\u0142 manuskrypt swemu agentowi literackiemu, kt\u00f3ry &#8211; ku zaskoczeniu obu pan\u00f3w \u2013 magistranta i profesora \u2013 odes\u0142a\u0142 gotow\u0105 umow\u0119 do podpisania z zaliczk\u0105 w kwocie 155 tysi\u0119cy dolar\u00f3w. Debiutantom w podobnej sytuacji zwyczajowo oferowano sumy rz\u0119du 5 \u2013 7 tysi\u0119cy, wi\u0119c Heineya (pisarza \u2013 co tu ukrywa\u0107 \u2013 w zasadzie \u015bredniego lotu&#8230;) musia\u0142o to troch\u0119 zdo\u0142owa\u0107. Ale ksi\u0105\u017cka wysz\u0142a w 1988 roku u Morrowa (wydawnictwo z wy\u017cszej p\u00f3\u0142ki, maj\u0105 w portfelu m.in. Raya Bradbury&#8217;ego&#8230;) i z miejsca zyska\u0142a status bestsellera. Zosta\u0142a nawet sfilmowana&#8230;<br \/>\nSugestywno\u015b\u0107 i niek\u0142amany autentyzm intrygi sprawi\u0142y, \u017ce Chabon zyska\u0142 etykietk\u0119 autora gejowskiego i d\u0142ugo musia\u0142 przekonywa\u0107 publiczno\u015b\u0107, \u017ce w rzeczywisto\u015bci jest hetero, ma \u017con\u0119 (teraz drug\u0105) i dzieci (aktualnie ju\u017c czworo)&#8230; Przyzna\u0142 jednak, \u017ce w m\u0142odo\u015bci, dla poszerzenia horyzont\u00f3w tw\u00f3rczych, mia\u0142 do\u015bwiadczenia biseksualne. Godna podziwu dociekliwo\u015b\u0107 kreatywna. Ten rys eksperymentatora, charakteryzuj\u0105cy ca\u0142\u0105 tw\u00f3rcz\u0105 technik\u0119 Chabona, widoczny jest nie tylko w kwestiach seksu. W kolejnych powie\u015bciach dobre przygotowanie intelektualne Chabona do odgrywania roli eksperta na wielu p\u0142aszczyznach jest doskonale widoczne, a \u201ePo\u015bwiata\u201d to ju\u017c prawdziwy poligon erudycji, gry wyobra\u017ani z faktami&#8230; W istocie bowiem intryga fabularna \u201ePo\u015bwiaty\u201d to kolejna wersja \u201eZeliga\u201d, a w ostateczno\u015bci \u201eForresta Gumpa\u201d. Fikcyjny bohater (a mo\u017ce nie ca\u0142kiem i niezupe\u0142nie \u2013 kto wie?) wpl\u0105tany w zdarzenia historyczne, uczestnicz\u0105cy z pe\u0142nym prawdopodobie\u0144stwem&#8230; Taka kreacja wymaga mr\u00f3wczej pracy przygotowawczej, kt\u00f3rej oczywi\u015bcie Chabon sam nie odwali\u0142, ale za to umia\u0142 przekona\u0107 ludzi, by to zrobili za niego. A tym razem dokumentacja musia\u0142a by\u0107 dok\u0142adna, i to na najrozmaitsze erudycyjne tematy \u2013 od modelarstwa rakietowego poczynaj\u0105c, od kariery barona Wernera von Brauna i kosmicznego programu NASA. Po z\u0142odziejskie zwyczaje ameryka\u0144skich wiewi\u00f3rek i technik\u0119 tropienia pytona w wysokiej trawie&#8230;<br \/>\nIdzie bowiem o to, by narrator, podmiot liryczny \u201ePo\u015bwiaty\u201d i zapewne alter ego autora, m\u00f3g\u0142 bez przeszk\u00f3d nawija\u0107 sw\u0105 fabu\u0142\u0119, na kt\u00f3r\u0105 sk\u0142adaj\u0105 si\u0119, ozdobione wieloma dygresyjnymi arabeskami, przypadki \u017cyciowe jego dziadka (po k\u0105dzieli) &#8211; syna \u017cydowskich emigrant\u00f3w ze S\u0142owacji, wykszta\u0142conego gruntownie in\u017cyniera, weterana korpusu saper\u00f3w US Army, tropiciela hitlerowskich \u201etechnik\u00f3w \u015bmierci\u201d w Biurze Studi\u00f3w Strategicznych &#8211; firmie \u201eDzikiego Billa\u201d Donovana (protoplasty CIA), wielobran\u017cowego przedsi\u0119biorcy \u2013 bankruta, modelarza kosmicznego i wreszcie wrednego typa o parszywym charakterze, milcz\u0105cego dyskretnie i nieobliczalnego&#8230; Tak si\u0119 bowiem szcz\u0119\u015bliwe dla tej opowie\u015bci z\u0142o\u017cy\u0142o (dla dziadka \u2013 nie&#8230;), \u017ce umieraj\u0105cy na raka staruszek pod wp\u0142ywem \u015brodk\u00f3w przeciwb\u00f3lowych i znieczulaj\u0105cych zmieni\u0142 zwyczaje i zacz\u0105\u0142 gada\u0107, jak po zaaplikowaniu skopolaminy&#8230; Wystarczy\u0142o robi\u0107 notatki, co obeznany z pisarstwem wnuk akurat potrafi\u0142.<br \/>\nW sumie zatem \u2013 jak na powie\u015b\u0107 z dziedziny fikcji &#8211; \u201ePo\u015bwiata\u201d ma niebezpiecznie bliskie zwi\u0105zki z realnym \u017cyciem. Nie wiadomo do ko\u0144ca, czy Chabon tylko protoko\u0142uje swe gaw\u0119dy z dziadkiem na \u0142o\u017cu \u015bmierci, czy rzecz w ca\u0142o\u015bci jest produktem pisarskiej wyobra\u017ani, materi\u0105 g\u0119st\u0105 od ukrytych znacze\u0144, m\u00fcnchchausenowskich zmy\u015ble\u0144 i dopasowa\u0144. Dziadek i babka (zw\u0142aszcza ona&#8230;) narratora jawi\u0105 si\u0119 jako symboliczne figury american way of life \u2013 lecz raczej na odwyrtk\u0119. On jest selfmademanem, kt\u00f3remu w \u017cyciu nic nie wysz\u0142o \u2013 mo\u017ce opr\u00f3cz mi\u0142o\u015bci do kobiety, zbudowanej na gruncie obiecuj\u0105co dobrego seksu. Ona jest typowym dla ameryka\u0144skiej diaspory produktem powojennej, post-holokaustowej traumy o niewiadomej do ko\u0144ca tre\u015bci, otorbionej skorup\u0105 zmy\u015ble\u0144 i mitoma\u0144skich kreacji, ukrytej g\u0142\u0119boko i rozpaczliwie bronionej przed zdemaskowaniem (nawet na kanapce u psychoanalityka&#8230;). A\u017c do pe\u0142noobjawowej schizofrenii.<br \/>\nI dobrze \u2013 bo to jest doskona\u0142a materia na powie\u015b\u0107, a Chabon nie jest ani pierwszym, ani ostatnim, kt\u00f3ry si\u0119ga do takiej figury stylistycznej. Oczywi\u015bcie do mistrzostwa Williama Styrona z \u201eWyboru Zofii\u201d (tak wiem; sytuacja jest odwr\u00f3cona&#8230;) nawet si\u0119 nie zbli\u017ca&#8230; Ale poza tym robi to poprawnie, bez przegi\u0119\u0107, wpadek ani nadu\u017cy\u0107. Ot, kolejny dobry kawa\u0142ek rzemios\u0142a. W ko\u0144cu tego magistra kreatywnego pisania nie dosta\u0142 za nic: ani na pi\u0119kne oczy, ani za satysfakcjonuj\u0105cy \u017cyciorys. Co\u015b tam potrafi \u2013 tyle, by utrzyma\u0107 si\u0119 na wymagaj\u0105cym rynku literackim, a nawet scenariuszowym czy komiksowym&#8230; Ale bez przesady. Chabon jest wyrobnikiem, wi\u0119c nie oczekujcie, \u017ce w trakcie lektury cokolwiek z zapowiedzi blurb\u00f3w si\u0119 wam zi\u015bci. Raczej odwrotnie&#8230; Mnie szczeg\u00f3lnie uwi\u00f3d\u0142 \u201epopis wspania\u0142ego literackiego prestidigitatorstwa\u201d&#8230; Wiele dobrego mo\u017cna bowiem o pisarstwie Chabona powiedzie\u0107, a nawet zmy\u015bli\u0107 \u2013 ale nie to, \u017ce jest w nim magia czy cho\u0107by iluzja&#8230; Do\u015b\u0107, \u017ce przyjemnie i z satysfakcj\u0105 si\u0119 czyta. Na dzi\u015b tyle wystarczy, a Chabon ma jeszcze szans\u0119 rozwoju&#8230;<br \/>\n<strong>Tomasz Sas<\/strong><br \/>\n<strong>(20 08 2018)<\/strong><\/p>\n<hr \/>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Michael Chabon Po\u015bwiata Prze\u0142o\u017cy\u0142 Micha\u0142 K\u0142obukowski Wydawnictwo WAB, Warszawa 2018 Rekomendacja: 4\/7 Ocena ok\u0142adki: 3\/5 Nieprzenikniona g\u0119sto\u015b\u0107 materii&#8230; Wydawca winien zobligowa\u0107 ksi\u0119garzy, by do ka\u017cdego sprzedanego egzemplarza \u201ePo\u015bwiaty\u201d dodawali&#8230; n\u00f3\u017c. Z z\u0105bkami. By mie\u0107 czym kroi\u0107 zg\u0119stnia\u0142\u0105 mas\u0119 s\u0142\u00f3w, anegdot i fabularnych zawijas\u00f3w. Proza to bowiem zawiesista niczym razowy, komi\u015bny chleb, kt\u00f3ry dawno przekroczy\u0142 (i tak niebezpiecznie wyd\u0142u\u017cony&#8230;) okres przydatno\u015bci do spo\u017cycia. Autor \u2013 55 letni pisarz Michael Chabon, laureat literackiego Pulitzera \u2013 jest kolejnym odkryciem na firmamencie \u201ewschodz\u0105cych\u201d i \u201eobiecuj\u0105cych\u201d gwiazd ameryka\u0144skiej literatury. Miejscowi krytycy, sk\u0105din\u0105d uchodz\u0105cy za najsurowszych i najbardziej obiektywnych na \u015bwiecie (w\u0142a\u015bciwie nie wiedzie\u0107 czemu; s\u0105 tak samo skorumpowani jak inni&#8230;), co roku kreuj\u0105 i obwo\u0142uj\u0105 przynajmniej jednego pisarza, by odgrywa\u0142 rol\u0119 Delfina, personifikuj\u0105cego nadzieje i t\u0119sknoty. Naturaln\u0105 potrzeb\u0105 czytaj\u0105cej publiczno\u015bci i obs\u0142uguj\u0105cych rynek wydawniczy ekspert\u00f3w jest hierarchia \u2013 ustanowienie rankingu i \u201ekolejno\u015bci dziobania\u201d, by u\u0142atwi\u0107 podejmowanie decyzji o zakupie i lekturze. Homogenizacja opinii i rekomendacji wprowadza porz\u0105dek na rynku. Matka Natura w sw\u00f3j charakterystyczny, nieub\u0142agany i zaskakuj\u0105cy spos\u00f3b wprowadza na tym rynku nieporz\u0105dek, stale przywo\u0142uj\u0105c do siebie kogo\u015b zajmuj\u0105cego okre\u015blone od dawna miejsce w rankingu, co zaburza hierarchi\u0119. To po pierwsze. A po drugie \u2013 stale te\u017c dowiadujemy si\u0119, \u017ce kto\u015b nominowany wypad\u0142 z obiegu,&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":1195,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"","book_review_summary":""},"categories":[17],"tags":[212],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1193"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1193"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1193\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2173,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1193\/revisions\/2173"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1195"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1193"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1193"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1193"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}