{"id":1141,"date":"2018-07-11T23:08:12","date_gmt":"2018-07-11T21:08:12","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=1141"},"modified":"2021-05-12T01:09:58","modified_gmt":"2021-05-11T23:09:58","slug":"zywego-ducha","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2018\/07\/11\/zywego-ducha\/","title":{"rendered":"\u017bywego ducha"},"content":{"rendered":"<h4>Jerzy Pilch<\/h4>\n<p><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-1142 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/07\/pilch-\u017cywego-ducha-20180711poziom-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/07\/pilch-\u017cywego-ducha-20180711poziom-300x225.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/07\/pilch-\u017cywego-ducha-20180711poziom-768x576.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/07\/pilch-\u017cywego-ducha-20180711poziom-1024x768.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<h4>\u017bywego ducha<br \/>\nWydawnictwo Literackie, Krak\u00f3w 2018<\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 5\/7<\/strong><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 4\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h3 style=\"text-align: left;\"><span style=\"color: #3366ff;\">Samotno\u015b\u0107 w sensie \u015bcis\u0142ym,<br \/>\nczyli czemu Ziemianie powyginali?<\/span><\/h3>\n<p style=\"text-align: right;\"><em>\u201eKto z gwiazdozbioru Wega<\/em><br \/>\n<em>patrz\u0105c na Ziemi\u0119 zgadnie,<\/em><br \/>\n<em>kto pierwszy by\u0142 cz\u0142owiekiem?<\/em><br \/>\n<em>Kto b\u0119dzie nim ostatni?\u201d<\/em><br \/>\n<strong>Leszek Aleksander Moczulski<\/strong><br \/>\n<strong>\u201eKorow\u00f3d\u201d \u2013 piosenka Marka Grechuty<\/strong><\/p>\n<p>Jerzy Pilch rozstrzygn\u0105\u0142 arbitralnie na sw\u0105 korzy\u015b\u0107 wyliczank\u0119 z \u201eKorowodu\u201d &#8211; on i tylko on b\u0119dzie ostatnim cz\u0142owiekiem na Ziemi. Co wi\u0119cej: postanowi\u0142 opisa\u0107 wydarzenie zawczasu \u2013 to znaczy zanim Ziemia opustoszeje naprawd\u0119. Teraz bowiem jest szansa, \u017ce kto\u015b jeszcze przeczyta przekaz Pilcha (p\u00f3ki ksi\u0105\u017cki wychodz\u0105). A na tym zale\u017cy najbardziej autorowi \u2013 zawodowemu pisarzowi, podkre\u015blaj\u0105cemu po wielokro\u0107, \u017ce nic innego &#8211; krom pisania, golenia w\u00f3dy i nawi\u0105zywania kr\u00f3tkotrwa\u0142ych zwi\u0105zk\u00f3w z kobietami w celach erotycznych &#8211; w \u017cyciu robi\u0107 nie potrafi\u0142. To znaczy czasem pr\u00f3bowa\u0142, ale tak dobrze, by si\u0119 z tego utrzyma\u0107, mu nie wychodzi\u0142o&#8230;<br \/>\nNatomiast jaki\u017c by\u0142by sens pisania, gdyby znikn\u0119li hurtem wszyscy czytelnicy? W sensie czysto logicznym \u2013 \u017caden. To jak spacer po ostrzu brzytwy. Brzytwy Ockhama \u2013 ma si\u0119 rozumie\u0107 (nie mn\u00f3\u017c byt\u00f3w nad potrzeb\u0119). Pilch znajduje sobie t\u0142umaczenie: z jednej strony kompulsywne (bo bezcelowe, jak si\u0119 wydaje) pisanie jest stanem umys\u0142u, intelektualnym odpowiednikiem na\u0142ogu, instynktownym przed\u0142u\u017ceniem bytu, protez\u0105 jestestwa, natr\u0119ctwem. Z drugiej: to zobowi\u0105zanie. Co\u015b si\u0119 dzieje, jest akcja i jest \u015bwiadek \u2013 w sensie \u015bcis\u0142ym jedyny \u2013 wi\u0119c jego obowi\u0105zkiem jest pisa\u0107. Zostawi\u0107 relacj\u0119&#8230; Komu? A to ju\u017c mniejsza&#8230; Mo\u017cna wszak za\u0142o\u017cy\u0107 (cho\u0107 wyra\u017anych przes\u0142anek brak&#8230;), \u017ce exodus ziemskiej za\u0142ogi to incydent temporalny, przemijaj\u0105cy i odwracalny. \u017be kto\u015b kiedy\u015b&#8230; Jak wr\u00f3ci, b\u0119dzie mia\u0142 gotowy opis sytuacji. \u017be po polsku? A to ju\u017c zmartwienie powracaj\u0105cego\/odkrywcy (niepotrzebne skre\u015bli\u0107).<br \/>\nOt\u00f3\u017c to! Natr\u0119ctwo nieroz\u0142\u0105cznie spojone z obowi\u0105zkiem. Misja pisarza&#8230; Pilch w zasadzie nie jest kabotynem (w granicach normy&#8230;), cho\u0107 wysokie mniemanie o sobie ma (jak wszyscy w tej bran\u017cy i nie tylko w tej). Ale poza wszystkim porusza si\u0119 w mgie\u0142ce \u017cyczliwego samokrytycyzmu, sceptycznej (nie powiem, \u017ce cynicznej&#8230;) drwiny. I to go broni przed popadni\u0119ciem w samozachwyt, wiod\u0105cy do destrukcyjnej samoadoracji. Dystans albowiem to podstawa intelektualnej homeostazy. Nie by\u0107 za blisko siebie&#8230; Tylko najzuchwalszym geniuszom udaje si\u0119 barier\u0119 t\u0119 znie\u015b\u0107 i prze\u017cy\u0107. Gombrowicz, Musil, Proust, Jerofiejew&#8230; Pilch nie jest jednym z nich. Jest dobry, ale nie a\u017c tak. I raczej ju\u017c nie b\u0119dzie&#8230; Ale co nam szkodzi czyta\u0107 Pilcha? Ano nic!<br \/>\nTym razem koncept wybra\u0142 sobie Pilch z pe\u0142n\u0105 dezynwoltur\u0105 \u2013 mocno u\u017cywany. We fragmentach &#8211; wielokrotnie; cho\u0107by ca\u0142a literatura \u201erozbitkowa\u201d od Daniela Defoe do Lema. W postaci kompletnej \u2013 tylko raz. Niejaki Guido Morselli, W\u0142och oczywi\u015bcie, napisa\u0142 \u201eWydarzenie\u201d (wydane zreszt\u0105 po jego samob\u00f3jczej \u015bmierci) \u2013 o cz\u0142owieku, kt\u00f3ry budzi si\u0119 pewnego dnia na pustej Ziemi \u2013 wszyscy znikn\u0119li najzupe\u0142niej dos\u0142ownie (bez \u015bladu; zw\u0142oki te\u017c nie za\u015bmiecaj\u0105 p\u00f3l ni las\u00f3w&#8230;), pozostawiaj\u0105c nietkni\u0119ty ca\u0142y dorobek materialny cywilizacji. Nasz bohater zosta\u0142 sam \u2013 wszystko przed nim otworem, nikt niczego nie pilnuje, nikogo nie ma. Ludzko\u015b\u0107 znikn\u0119\u0142a \u2013 jako\u015b tak niedostrzegalnie, metafizycznie, transcendentalnie. Pilch trzyma si\u0119 tego nieswojego konceptu, co zreszt\u0105 otwarcie przyznaje. I s\u0142usznie \u2013 bo to dobry pomys\u0142 jest. Pilch za\u015b odkry\u0142, \u017ce Morselli nie spo\u017cytkowa\u0142 wszelkich nastr\u0119czaj\u0105cych si\u0119 mo\u017cliwo\u015bci swej historyjki. Postanowi\u0142 wi\u0119c po swojemu wej\u015b\u0107 w ten ekstremalny \u015bwiat pustych dekoracji i jeszcze raz pogoni\u0107 my\u015bl (tym razem swoj\u0105) przez Dzikie Pola samotno\u015bci, egzystencjalnych l\u0119k\u00f3w, pami\u0119ci i niegasn\u0105cych nami\u0119tno\u015bci.<br \/>\nW tym celu wykreowa\u0142 osobliwe alter ego: Jerzego Andrzeja Kubic\u0119 z Sig\u0142y (tak, to ta sama Wis\u0142a, co zawsze u Pilcha) \u2013 syna lutera\u0144skiego pastora, z zawodu pisarza. Odludka i mizantropa, samotnika z wyboru (bo samotno\u015b\u0107 poniek\u0105d dla pisarstwa lepsza&#8230;), umiarkowanego erotomana, strojnisia i sybaryt\u0119. Ot\u00f3\u017c ten samotnik z wyboru tak dok\u0142adnie kultywowa\u0142 sw\u0105 samotno\u015b\u0107 w sensie \u015bcis\u0142ym, \u017ce nie zauwa\u017cy\u0142 znikni\u0119cia reszty ludzko\u015bci. Tak si\u0119 w siebie wgapi\u0142 i zagapi\u0142, \u017ce nie dostrzeg\u0142, i\u017c nikogo nie ma \u2013 w zasi\u0119gu wzroku, g\u0142osu, s\u0142uchu. Nie zauwa\u017cy\u0142 odp\u0142yni\u0119cia Arki. A mo\u017ce to jej pasa\u017cerowie, wzburzeni \u2013 ba, wkurwieni &#8211; jego wzgard\u0105, oboj\u0119tno\u015bci\u0105 i mocno manifestowan\u0105 potrzeb\u0105 osobno\u015bci, po prostu nie zaprosili go na pok\u0142ad, gdy odbijali&#8230; A mo\u017ce wyko\u0144czy\u0142a ich bomba neutronowa, podczas gdy on si\u0119 &#8211; nie wiedz\u0105c o tym &#8211; uodporni\u0142 na promienie albo przypadkiem skutecznie zaekranowa\u0142? Ale co sta\u0142oby si\u0119 ze zw\u0142okami, z miliardami zw\u0142ok? Kto je uprz\u0105tn\u0105\u0142 bez \u015bladu? Mo\u017ce dosz\u0142o do anihilacji po jednoczesnym uporz\u0105dkowaniu stochastycznych ruch\u00f3w cz\u0105steczkowych Browna na poziomie atomowym?<br \/>\nPilch nie wdaje si\u0119 w rozwa\u017cania mo\u017cliwych przyczyn zag\u0142ady \u2013 to temat na inne opowiadanie. Do g\u0142owy przychodzi mu jedno dobre wyt\u0142umaczenie. Mo\u017ce to on jest Sprawc\u0105 i dlatego ocala\u0142? Gdyby sczez\u0142 razem ze wszystkimi, nie by\u0142oby zwi\u0105zku z jego odpowiedzialno\u015bci\u0105. Czy\u017cby zatem \u0142amedwownik na odwyrtk\u0119? Zostawiony przez Jahwe ku przestrodze i wiecznej sromocie \u2013 mo\u017ce pokucie, podczas gdy sprawiedliwi powyginali? (Na marginesie: sk\u0105d pochodzi to wdzi\u0119czne s\u0142\u00f3wko \u201epowyginali\u201d? Dla znalazcy nagroda&#8230;).<br \/>\nWykreowany przez Pilcha pisarz Kubica tak bliski jest swemu stw\u00f3rcy, \u017ce bardziej ju\u017c nie mo\u017cna. Ale czy suma egzystencjalnych l\u0119k\u00f3w Pilchowego awatara jest to\u017csama z psychicznym \u201eekwipunkiem\u201d jego mo\u015bci pisarza? Mam nadziej\u0119, \u017ce nie. Kubica \u017cyje (stara si\u0119 \u017cy\u0107&#8230;) w warunkach ekstremalnych, survivalowych wr\u0119cz, a Pilch \u2013 mimo wszystko nie. Cho\u0107 z w\u0142asnego wyboru zgotowa\u0142 sobie los Robinsona z ulicy Ho\u017cej, samotnika chorego na niepodleg\u0142o\u015b\u0107. Ale zawsze mo\u017ce do \u015bwiata wr\u00f3ci\u0107, gdyby zrobi\u0142o si\u0119 cienko. Kubica z \u201e\u017bywego ducha\u201d wr\u00f3ci\u0107 nie mo\u017ce. Nie ma do czego. C\u00f3\u017c z tego, \u017ce jego jest Pary\u017c i wszystkie skarby jego, osobliwie obrazy Hieronimusa Boscha, kt\u00f3remu Kubica (Pilch zreszt\u0105 te\u017c) okazuje nadnaturaln\u0105 cze\u015b\u0107? Nie ma sposobu, by si\u0119 tam dosta\u0107 i obj\u0105\u0107 je w posiadanie&#8230; Robinsonada Kubicy ma zasi\u0119g i dynamik\u0119 piechura, sk\u0105din\u0105d dziewi\u0119\u0107dziesi\u0119cioletniego&#8230; I to jest jego uniwersum, ograniczone do penetracji zasob\u00f3w galerii handlowych, magazyn\u00f3w, ksi\u0119gar\u0144 i bibliotek oraz ksi\u0119gozbior\u00f3w prywatnych (nic nie jest zamkni\u0119te; z niewiadomych powod\u00f3w wszystko stoi otworem&#8230;). Do tego w sta\u0142ym wy\u015bcigu z Matk\u0105 Natur\u0105, kt\u00f3ra z podziwu godn\u0105 wytrwa\u0142\u0105 oboj\u0119tno\u015bci\u0105 rekultywuje, odbiera i przywraca sobie po\u0142acie \u015bwiata. Zasypuje piachem, zalewa wod\u0105, z\u017cera rdz\u0105, zarasta, trawi. Rz\u0105dz\u0105 erozja i abrazja&#8230;<br \/>\n\u015awiat wed\u0142ug Pilcha to osobliwy konglomerat samotno\u015bci z pasj\u0105 poznawcz\u0105. Je\u015bli si\u0119 uda \u2013 bezdotykow\u0105&#8230; Ca\u0142e swoje pisarstwo luterski synek z Wis\u0142y po\u0142\u0105czy\u0142 w jedno ze swym do\u015bwiadczeniem. Pilch \u017cyje dwakro\u0107: raz w realu, drugi raz w literaturze \u2013 na innym poziomie, troch\u0119 oczyszczonym, troch\u0119 zmistyfikowanym, zag\u0119szczonym i pokolorowanym. Wolno mu \u2013 przecie\u017c nie jest swoim w\u0142asnym biografem, a tworzywem z \u017cyciowego dorobku mo\u017ce pos\u0142ugiwa\u0107 si\u0119 jak chce. Co te\u017c i czyni \u2013 ale niezwykle pow\u015bci\u0105gliwie \u2013 rzek\u0142bym: prawie nie czyni. Nie ma alkoholizmu, parkinsonizmu, ma\u0142o perfekcjonizmu, wi\u015bla\u0144skiego dzieci\u0144stwa i dziedzictwa. Tylko erotyzm w sta\u0142ej dawce \u2013 quantum satis&#8230; I to jest dow\u00f3d \u017cywotno\u015bci Pilcha, dow\u00f3d, \u017ce chu\u0107 umiera ostatnia.<br \/>\nLektura \u201e\u017bywego ducha\u201d jest jak ws\u0142uchiwanie si\u0119 w wycie samotnego wilka, w skarg\u0119 pustelnika, kt\u00f3ry nie bez przera\u017cenia i pomieszania spostrzeg\u0142, \u017ce nikt po duchow\u0105 porad\u0119 nie przychodzi, g\u0142upiej ose\u0142ki mas\u0142a i gom\u00f3\u0142ki sera w p\u0142\u00f3cienku na progu nie zostawia. \u015acie\u017cynki zarasta oset i pokrzywa. I tyle z tego \u015bwiata jest. Nagle stracili\u015bmy zasi\u0119g i nie wiemy, gdzie si\u0119 pod\u0142\u0105czy\u0107. \u015alepi i g\u0142usi, odci\u0119ci od \u015bwiata, niepoinformowani&#8230; Gdy uniesie si\u0119 duch nad wodami, a echo poniesie jego \u017ca\u0142osne wyzwanie: &#8211; C\u00f3\u015b bym wydupcy\u0142!&#8230;dupcy\u0142!&#8230;y\u0142! &#8211; mo\u017ce kto\u015b wszystko zacznie od pocz\u0105tku?<br \/>\n<strong>Tomasz Sas<\/strong><br \/>\n<strong>(11 07 2018)<\/strong><\/p>\n<hr \/>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jerzy Pilch \u017bywego ducha Wydawnictwo Literackie, Krak\u00f3w 2018 Rekomendacja: 5\/7 Ocena ok\u0142adki: 4\/5 Samotno\u015b\u0107 w sensie \u015bcis\u0142ym, czyli czemu Ziemianie powyginali? \u201eKto z gwiazdozbioru Wega patrz\u0105c na Ziemi\u0119 zgadnie, kto pierwszy by\u0142 cz\u0142owiekiem? Kto b\u0119dzie nim ostatni?\u201d Leszek Aleksander Moczulski \u201eKorow\u00f3d\u201d \u2013 piosenka Marka Grechuty Jerzy Pilch rozstrzygn\u0105\u0142 arbitralnie na sw\u0105 korzy\u015b\u0107 wyliczank\u0119 z \u201eKorowodu\u201d &#8211; on i tylko on b\u0119dzie ostatnim cz\u0142owiekiem na Ziemi. Co wi\u0119cej: postanowi\u0142 opisa\u0107 wydarzenie zawczasu \u2013 to znaczy zanim Ziemia opustoszeje naprawd\u0119. Teraz bowiem jest szansa, \u017ce kto\u015b jeszcze przeczyta przekaz Pilcha (p\u00f3ki ksi\u0105\u017cki wychodz\u0105). A na tym zale\u017cy najbardziej autorowi \u2013 zawodowemu pisarzowi, podkre\u015blaj\u0105cemu po wielokro\u0107, \u017ce nic innego &#8211; krom pisania, golenia w\u00f3dy i nawi\u0105zywania kr\u00f3tkotrwa\u0142ych zwi\u0105zk\u00f3w z kobietami w celach erotycznych &#8211; w \u017cyciu robi\u0107 nie potrafi\u0142. To znaczy czasem pr\u00f3bowa\u0142, ale tak dobrze, by si\u0119 z tego utrzyma\u0107, mu nie wychodzi\u0142o&#8230; Natomiast jaki\u017c by\u0142by sens pisania, gdyby znikn\u0119li hurtem wszyscy czytelnicy? W sensie czysto logicznym \u2013 \u017caden. To jak spacer po ostrzu brzytwy. Brzytwy Ockhama \u2013 ma si\u0119 rozumie\u0107 (nie mn\u00f3\u017c byt\u00f3w nad potrzeb\u0119). Pilch znajduje sobie t\u0142umaczenie: z jednej strony kompulsywne (bo bezcelowe, jak si\u0119 wydaje) pisanie jest stanem umys\u0142u, intelektualnym odpowiednikiem na\u0142ogu, instynktownym przed\u0142u\u017ceniem bytu, protez\u0105 jestestwa, natr\u0119ctwem&#8230;.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":1143,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"","book_review_summary":""},"categories":[16],"tags":[77],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1141"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1141"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1141\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2726,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1141\/revisions\/2726"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1143"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1141"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1141"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1141"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}