{"id":1136,"date":"2018-07-05T23:58:20","date_gmt":"2018-07-05T21:58:20","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=1136"},"modified":"2020-10-11T17:20:23","modified_gmt":"2020-10-11T15:20:23","slug":"czerwony-pajak","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2018\/07\/05\/czerwony-pajak\/","title":{"rendered":"Czerwony Paj\u0105k"},"content":{"rendered":"<h4>Katarzyna Bonda<\/h4>\n<p><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-1137 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/07\/bonda-paj\u0105k-20180620-poziom-300x208.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"208\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/07\/bonda-paj\u0105k-20180620-poziom-300x208.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/07\/bonda-paj\u0105k-20180620-poziom-768x532.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/07\/bonda-paj\u0105k-20180620-poziom-1024x710.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<h4>Czerwony Paj\u0105k<br \/>\nWydawnictwo Muza SA. Warszawa 2018<\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 1\/7<\/strong><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 3\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h3><span style=\"color: #3366ff;\">Kto tu rz\u0105dzi? Baranina, Masa, don Antonio<br \/>\ni stara szafa (Kiszczaka)&#8230;<\/span><\/h3>\n<p>Co za ulga! Katarzyna Bonda doci\u0105gn\u0119\u0142a do fina\u0142u swoj\u0105, zakrojon\u0105 na opus magnum (prawie trzy tysi\u0105ce stron druku!), tetralogi\u0119 niby-kryminaln\u0105 o czterech \u017cywio\u0142ach. Tysi\u0105ce wiernych czytelnik\u00f3w mog\u0105 odetchn\u0105\u0107 i w chwili wolnej zastanowi\u0107 si\u0119, co w\u0142a\u015bciwie czytali&#8230; Bo na pewno nie krymina\u0142, cho\u0107 usilnie im to wmawiali autorka, wydawca i zblatowani \u201ekrytycy\u201d czy inne \u201eautorytety\u201d, instaluj\u0105ce Bond\u0119 (za co, za ile?) na tronie \u201ekr\u00f3lowej polskiego krymina\u0142u\u201d. Gdy p\u00f3\u0142tora roku temu rekomendowa\u0142em (na trzy&#8230;) w tym blogu \u201eLampiony\u201d (poprzedni tom \u201e\u017cywio\u0142\u00f3w\u201d &#8211; o podpalaczach kamienic w \u0141odzi i domniemanych skarbach \u0142\u00f3dzkiego getta&#8230;), zastanawia\u0142em si\u0119, co taka warta ka\u017cdych pieni\u0119dzy liderka (niewa\u017cne \u2013 prawdziwa czy sztucznie wykreowana) literatury, sama zreszt\u0105 wygl\u0105daj\u0105ca jak milion dolar\u00f3w, robi\u0142a w \u0141odzi? Odpowiedzi na to pytanie nadal nie mam \u2013 poza domniemaniem, \u017ce mia\u0142a zohydzi\u0107 miasto (ale na czyje zam\u00f3wienie?), portretuj\u0105c je jako stolic\u0119 menelstwa, ksenofobii i antysemityzmu&#8230; W ka\u017cdym razie tak wysz\u0142o \u2013 z intencj\u0105 czy bez niej&#8230;<br \/>\nAle ta zagadka to nieznacz\u0105cy nic drobiazg wobec dylematu, co mianowicie mia\u0142oby wynika\u0107 z lektury \u201eCzerwonego Paj\u0105ka\u201d? Jedno wynika na pewno. Bonda okaza\u0142a si\u0119 by\u0107 zwolenniczk\u0105 i propagatork\u0105 totalnej teorii spiskowej, przy kt\u00f3rej \u201eProtoko\u0142y m\u0119drc\u00f3w Syjonu\u201d to wierszyki, stosowne dla zdyscyplinowania i wychowania niegrzecznych dzieci&#8230; Do\u015b\u0107 powiedzie\u0107, \u017ce zdaniem Bondy Okr\u0105g\u0142y St\u00f3\u0142 zaplanowali (ze szczeg\u00f3\u0142ami!) analitycy z Langley ju\u017c w 1985 roku i tajnymi kana\u0142ami CIA podrzucili scenariusz do Warszawy z poleceniem skrupulatnego wykonania przez krajowe s\u0142u\u017cby, gdy przyjdzie na to czas&#8230; Oczywi\u015bcie papier by\u0142 parafowany tak\u017ce na \u0141ubiance \u2013 jak\u017ceby inaczej! I w centrali Mosadu w Tel-Awiwie, co rozumie si\u0119 samo przez si\u0119&#8230; Ja rozumiem i akceptuj\u0119 za\u0142o\u017cenie, \u017ce literatura sensacyjna obficie karmi si\u0119 fikcyjnymi historyjkami, zmy\u015blonymi projektami, fantasmagoriami paranoik\u00f3w nawet czy rojeniami mitoman\u00f3w b\u0105d\u017a patologicznych k\u0142amc\u00f3w. Gdzie\u015b jednak jest granica przyzwoito\u015bci. (Na Bugu?) A maksymalizacja bzdur, obra\u017caj\u0105cych inteligencj\u0119 przeci\u0119tnego czytelnika, ma sw\u00f3j skutek uboczny: ca\u0142\u0105 reszt\u0119 konstrukcji fabularnej, nad kt\u00f3r\u0105 autor tak si\u0119 napracowa\u0142, pozwala traktowa\u0107 lekcewa\u017c\u0105co i z przymru\u017ceniem oka. Efekt grozy wyparowuje natychmiast \u2013 zostaje tylko wydmuszka z mniej i bardziej udolnych zmy\u015ble\u0144. Z prawdopodobie\u0144stwa i nieprawdopodobie\u0144stwa nie nale\u017cy sobie kpi\u0107 ani te\u017c nimi \u017conglowa\u0107 bez umiaru. Fikcja nie uniewa\u017cnia logiki!<br \/>\nW tym miejscu musz\u0119 poczyni\u0107 jedno wa\u017cne zastrze\u017cenie. Ot\u00f3\u017c nie mam nic, dos\u0142ownie nic, przeciw zmy\u015blaniu w prozie. Nawet przeciw t\u0119giemu k\u0142amaniu. Ka\u017cdy autor ma pe\u0142ne prawo i niczym nieograniczon\u0105 (poza \u015bci\u015ble okre\u015blonymi w ustawach przypadkami, kt\u00f3re mog\u0142yby naruszy\u0107 porz\u0105dek prawny kraju&#8230;) swobod\u0119 pisania, czego chce i o czym chce. Jedyn\u0105 barier\u0105 jest rynek \u2013 musi si\u0119 znale\u017a\u0107 wydawca i czytelnik. Ale mam moralny op\u00f3r, czuj\u0119 g\u0142\u0119boki sprzeciw, gdy autor miesza nazbyt swobodnie dwa porz\u0105dki: rzeczywisty i fikcyjny. Gdy w jednym szeregu, w jednym ci\u0105gu intrygi ustawia r\u00f3wnoprawnie zdarzenia prawdziwe i zmy\u015blone, nazwiska i postacie prawdziwe oraz b\u0119d\u0105ce wytworem jego nieposkromionej wyobra\u017ani. To mi si\u0119 nie podoba. Mieszanie prawdziwego z fa\u0142szywym nie jest tylko objawem dezynwoltury tw\u00f3rczej, nie tylko z\u0142amaniem jakiej\u015b konwencji (bo konwencje w dziedzinie tw\u00f3rczo\u015bci s\u0105 po to, by je \u0142ama\u0107!). Jest demonstracj\u0105 braku szacunku dla czytelnika, kpin\u0105 ze zdrowego rozs\u0105dku, drwin\u0105 z dobrego obyczaju. A watowanie fakt\u00f3w zmy\u015bleniami uwa\u017cam za nieobyczajne. Albo jedno \u2013 albo drugie. Nigdy razem. Oczywi\u015bcie \u2013 je\u015bli autor chce i ma uzasadnion\u0105 potrzeb\u0119, mo\u017ce wmontowa\u0107 posta\u0107 historyczn\u0105 w akcj\u0119 z fikcyjnymi bohaterami. I na odwr\u00f3t \u2013 fikcyjnych bohater\u00f3w wstawi\u0107 w \u015brodek zdarzenia, kt\u00f3re rzeczywi\u015bcie mia\u0142o miejsce, tyle \u017ce z udzia\u0142em innych os\u00f3b. W skrajnych przypadkach prowadzi to do budowania \u015bwiat\u00f3w alternatywnych, kosmos\u00f3w r\u00f3wnoleg\u0142ych \u2013 z wersj\u0105 dziej\u00f3w, poprawionych wedle widzimisi\u0119 autora i jego zbo\u017cnych intencji. To wszystko chwyty dozwolone, ale czy przyzwolenie oznacza akceptacj\u0119? Nie. No i ja rozumiem, ale nie popieram. Miar\u0105 talentu w literaturze jest bowiem zrobi\u0107 arcydzie\u0142o z niczego niemal. A nie \u2013 nagromadzi\u0107 fajerwerki atrakcyjnych zmy\u015ble\u0144 i kup\u0119 t\u0119 spektakularnie odpali\u0107&#8230;<br \/>\nTyle o technikach kreacyjnych Bondy. Przyjrzyjmy si\u0119 teraz akcji fabularnej \u201eCzerwonego Paj\u0105ka\u201d. Ju\u017c sam tytu\u0142 sugeruje istnienie zabarwionej ideologicznie (na czerwono i krwawo &#8211; ergo: postkomunistycznej&#8230;) oplataj\u0105cej glob sieci powi\u0105za\u0144 i wp\u0142yw\u00f3w. W samej tre\u015bci fabu\u0142y zbitka \u201eczerwony paj\u0105k\u201d ma jeszcze inne znaczenie, mniej metaforyczne \u2013 ale z tym mniejsza&#8230; Najwa\u017cniejsze jest co innego: okazuje si\u0119, \u017ce profilerka policyjna Sasza Za\u0142uska, odnosz\u0105ca tak spektakularne sukcesy w sporz\u0105dzaniu psychologicznych portret\u00f3w gro\u017anych przest\u0119pc\u00f3w w poprzednich trzech tomach tetralogii, najzwyczajniej w \u015bwiecie&#8230; nie istnieje! Zosta\u0142a spreparowana przez fachowc\u00f3w z wywiadu. Poczu\u0142em, \u017ce odbywam podr\u00f3\u017c w czasie, do lektury powie\u015bci szpiegowskich Jerzego Kudasia-Bronis\u0142awskiego, bywszego nielega\u0142a, kt\u00f3ry by\u0142 nawet w swoim czasie rzecznikiem KG MO czy te\u017c MSW (w stopniu pu\u0142kownika&#8230;). Oto rzeczony Kuda\u015b, zmieniaj\u0105c osobowo\u015b\u0107 przed s\u0142u\u017cb\u0105 \u201ena kierunku zachodnim\u201d, \u201elegendowa\u0142 si\u0119\u201d w jakim\u015b zacisznym pensjonaciku, kopi\u0105c w k\u00f3\u0142ko niewielki ogr\u00f3dek, by dorobi\u0107 si\u0119 spracowanych r\u0105k i uprawdopodobni\u0107 robotnicze korzenie&#8230; Za\u015b osobniczka, znana p\u00f3\u017aniej jako Sasza Za\u0142uska, \u201eabsolwentka\u201d bidula (dobre \u017ar\u00f3d\u0142o rekrutacji kadr agenturalnych), odbywa sta\u017c \u201eprzygotowawczy\u201d w ekskluzywnym tr\u00f3jmiejskim klubie dla pan\u00f3w. Mechanizm ten sam, tylko zadania odmienne&#8230; Zreszt\u0105 si\u0119gnijcie po inn\u0105 literatur\u0119 sensacyjn\u0105 \u2013 powie\u015b\u0107 nieod\u017ca\u0142owanego Zbyszka Nienackiego \u201eWielki las\u201d Te same wzory, te same mechanizmy&#8230;<br \/>\n\u015awiatem wed\u0142ug Bondy rz\u0105dzi niepodzielnie sprzysi\u0119\u017cenie by\u0142ych funkcjonariuszy (a w\u0142a\u015bciwie wci\u0105\u017c funkcjonariuszy; kto raz nim zosta\u0142, nie wycofuje si\u0119 nigdy, chyba \u017ce do krainy wiecznych \u0142ow\u00f3w&#8230;) tajnych s\u0142u\u017cb, wywiad\u00f3w, policji politycznej&#8230; W naszym kraju za sznurki poci\u0105ga podobno tylko kilku oficer\u00f3w bezpieki, wywiadu i policji. Od lat to ci sami faceci, kt\u00f3rzy w 1989 roku (zacz\u0119li podobno du\u017co wcze\u015bniej&#8230;) przej\u0119li i sprywatyzowali aktywa z archiw\u00f3w. Wiedzieli i wiedz\u0105 wszystko o wszystkich (o tych wszystkich, o kt\u00f3rych warto i trzeba co\u015b wiedzie\u0107&#8230;). Palenie kwit\u00f3w u Pasikowskiego w \u201ePsach\u201d to zdaniem Bondy mit, celowo spreparowany i rozpowszechniony w atrakcyjnej formie, by zatrze\u0107 \u015blady i zamaskowa\u0107 rzeczywiste poczynania s\u0142u\u017cb&#8230; A pami\u0119tacie tak\u0105 scen\u0119 z \u201eUwik\u0142ania\u201d (nie z ksi\u0105\u017cki Mi\u0142oszewskiego, tylko z filmu Jacka Bromskiego), gdy prezes (grany przez Andrzeja Seweryna) czule pie\u015bci wzrokiem zamczyste, wytworne szafy z swym prywatnym zbiorem kwit\u00f3w?<br \/>\nLiteracka figura Szafy-Pe\u0142nej-Tajnych-Teczek, gdy si\u0119 pojawia, zawsze wzbudza we mnie co\u015b w rodzaju rozczulenia&#8230; To powa\u017cny deficyt logiki tak mnie rozczula. W g\u0142ow\u0119 zachodz\u0119, jak to si\u0119 sta\u0142o, \u017ce dysponuj\u0105c tak pot\u0119\u017cn\u0105 broni\u0105, jak pe\u0142ne szafy i agenci w ka\u017cdej dziurze, komuna jednak przegra\u0142a. Ba, w zasadzie nawet nie podj\u0119\u0142a walki, uchylaj\u0105c si\u0119 od ostatniego boju. Podobno infiltrowa\u0142a \u015brodowiska zwyci\u0119zc\u00f3w i sterowa\u0142a nimi, jak chcia\u0142a. Wi\u0119c albo przegra\u0142a na rozkaz z zewn\u0105trz (czyj i dlaczego wydany?), albo&#8230; z nud\u00f3w. Po prostu walka o utrzymanie status quo im si\u0119 znudzi\u0142a i postanowili przej\u015b\u0107 na wy\u017cszy poziom \u2013 bezpo\u015bredniego, ostentacyjnego konsumowania owoc\u00f3w swej supremacji; zapragn\u0119li przesta\u0107 udawa\u0107 ideowc\u00f3w i zacz\u0105\u0107 wreszcie \u017cy\u0107 jak ludzie. Zw\u0142aszcza \u017ce mieli za co. Jedni poszli w legalne biznesy, drudzy \u2013 w bezpo\u015brednie zdobywanie \u015brodk\u00f3w, czyli gangsterk\u0119. Jeszcze inni \u2013 w polityk\u0119. Podzielili strefy wp\u0142yw\u00f3w, ustanowili regu\u0142y gry, pozak\u0142adali lub reaktywowali konta w Szwajcarii. Tak oto wygl\u0105da Polska wed\u0142ug Bondy.<br \/>\nBiedna Sasza (za\u0142\u00f3\u017cmy prowizorycznie, \u017ce tak si\u0119 nazywa, by j\u0105 rozpoznawa\u0107 w trakcie lektury), ma oczywi\u015bcie swoje uwik\u0142ania s\u0142u\u017cbowe, w zwi\u0105zku z czym wpada w tryby uk\u0142adu \u2013 jego cz\u0142onkowie porywaj\u0105 c\u00f3rk\u0119 Saszy, \u017c\u0105daj\u0105c w zamian paru wa\u017cnych dla bezpiecze\u0144stwa uk\u0142adu kwit\u00f3w \u2013 mi\u0119dzy innymi raportu pewnego funkcjonariusza, znanego jako Jesiotr, i teczki TW Calineczki \u2013 wrednej baby, od kt\u00f3rej wszystko si\u0119 zacz\u0119\u0142o&#8230; Sasza podejmuje walk\u0119, trup si\u0119 \u015bciele nader g\u0119sto, je\u0144c\u00f3w nie bierze nikt. Reszt\u0119 sobie doczytacie, je\u015bli starczy wam cierpliwo\u015bci.<br \/>\nNadto przewinie si\u0119 wam w pami\u0119ci kilka spraw, kt\u00f3re wydarzy\u0142y si\u0119 naprawd\u0119, cho\u0107by zab\u00f3jstwo komendanta policji Papa\u0142y (Bonda mniema, \u017ce to gangusy powi\u0105zane ze s\u0142u\u017cbami poci\u0105gn\u0119\u0142y za cyngiel na zam\u00f3wienie polityk\u00f3w i biznesu&#8230;), podejrzany zgon Leppera (przy pomocy \u201eseryjnego samob\u00f3jcy\u201d), odpa\u0142 ministra D\u0119bskiego, granat w szambie, wrzucony przez gangstera Mas\u0119, zamienionego w \u015bwiadka koronnego&#8230; Ze starszych: na przyk\u0142ad afera braci M\u0119tlewicz\u00f3w, zab\u00f3jstwo Popie\u0142uszki, austriackie gadanie z Baranin\u0105. S\u0142owem: kawa\u0142 historii. Do\u015b\u0107 instrumentalnie i bez pardonu wykorzystanej przez Bond\u0119. \u017beby by\u0142o \u0142adniej?<br \/>\nTeza, \u017ce polska mafia jest w ca\u0142o\u015bci produktem ewolucji pogl\u0105d\u00f3w i zapatrywa\u0144 s\u0142u\u017cb, dobrze wygl\u0105da w literaturze. I nie potrzeba jej udowadnia\u0107. Wszyscy wiedz\u0105&#8230; Gdyby to by\u0142a prawda, nikt nie odwa\u017cy\u0142by si\u0119, nawet w z za\u0142o\u017cenia fikcyjnej literaturze, wywleka\u0107 tego na \u015bwiat\u0142o dzienne bez \u017celaznego glejtu bezpiecze\u0144stwa z najwy\u017cszej p\u00f3\u0142ki dowodzenia. Co zrobi\u0142a Bonda, \u017ce taki glejt dosta\u0142a? Mo\u017ce si\u0119 myl\u0119, ale troch\u0119 wyja\u015bnia wiedza autorki na temat genezy i prawdziwego sensu tzw. dziennikarstwa \u015bledczego&#8230; Ot\u00f3\u017c moim zdaniem w Polsce nic takiego jak dziennikarstwo \u015bledcze nie istnieje. Dziennikarze nie prowadz\u0105 \u017cadnych \u015bledztw dziennikarskich (poza pojedynczymi przypadkami&#8230;). Bo to droga zabawa jest, a redakcji zwyczajnie nie sta\u0107&#8230; Pa\u0144stwo dysponuje organami \u015bcigania, kt\u00f3re gromadz\u0105 dowody i przes\u0142uchuj\u0105 osobowe \u017ar\u00f3d\u0142a informacji \u2013 donosicieli, \u015bwiadk\u00f3w, podejrzanych, dysponuj\u0105c \u015brodkami nacisku i perswazji \u2013 cz\u0119sto nad wyraz skutecznymi. Redakcje medi\u00f3w takim \u015brodkami nie dysponuj\u0105. Mog\u0105 si\u0119 odwo\u0142ywa\u0107 do uczu\u0107 wy\u017cszych, patriotyzmu, mi\u0142osierdzia, bezinteresownych racji moralnych, altruizmu ewentualnie zawi\u015bci, zemsty, skurwysy\u0144stwa. Albo mog\u0105&#8230; p\u0142aci\u0107 za informacje. O ile ten pierwszy mechanizm czasem zadzia\u0142a, o tyle ten drugi \u2013 prawie nigdy; z braku \u015brodk\u00f3w. A jednak od czasu do czasu w mediach pojawiaj\u0105 si\u0119 demaskatorskie materia\u0142y \u2013 na pewno nie znalezione w aktach procesowych, nie utrwalone w notatkach podczas jawnych rozpraw. Na og\u00f3\u0142 maj\u0105 \u015blady solidnej wiedzy operacyjnej, fachowej roboty \u015bledczej, inwigilacyjnej&#8230; To tylko dziennikarze, mieni\u0105cy si\u0119 \u201e\u015bledczymi\u201d, dostaj\u0105 \u201eprezenty\u201d od s\u0142u\u017cb, gdy te maj\u0105 taki interes. Przypadek klasyczny: zebrany materia\u0142 ma nik\u0142\u0105 warto\u015b\u0107 dowodow\u0105 i przed s\u0105dem si\u0119 nie ostanie. Ale na rozr\u00f3b\u0119 medialn\u0105 (zw\u0142aszcza gdy pojawia si\u0119 nutka obyczajowa) wystarczy. Wi\u0119c dlaczego ma si\u0119 marnowa\u0107 w archiwum?<br \/>\nWydaje si\u0119 zreszt\u0105, \u017ce s\u0142u\u017cby posz\u0142y dalej&#8230; Oto na pocz\u0105tku lat 90. w mediach wysyp nast\u0105pi\u0142 tzw. dziennikarzy \u015bledczych o dot\u0105d nieznanych nazwiskach. To zawsze by\u0142o stosunkowo ma\u0142e \u015brodowisko \u2013 wszyscy si\u0119 na og\u00f3\u0142 albo znali, albo s\u0142yszeli o sobie. A\u017c tu nagle pojawili si\u0119 nowi znik\u0105d&#8230; Podejrzewam, \u017ce w fazie prze\u0142omu ustrojowego wiadomy resort zrobi\u0142 kwerend\u0119 w swoich zasobach ludzkich i wytypowa\u0142 odpowiedzialnych funkcjonariuszy lub wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w do obj\u0119cia posterunk\u00f3w medialnych. Zadbano nie tylko o to, by mieli \u201elegendy\u201d: nowe \u017cyciorysy i odpowiedni dorobek; zostali te\u017c \u201ewywianowani\u201d na dalsz\u0105 drog\u0119 \u017cycia w prezenty \u2013 w postaci papier\u00f3w, akt, kwit\u00f3w, kt\u00f3re mia\u0142y pomaga\u0107 w zawodowej karierze. \u017baden problem &#8211; nie wszystko sp\u0142on\u0119\u0142o na wysypiskach&#8230; A jak by\u0142o z Bond\u0105? A kt\u00f3\u017c to wie?<br \/>\nParu krytyk\u00f3w, kt\u00f3rzy nie zaufali marketingowym zabiegom wok\u00f3\u0142 Bondy, przeanalizowa\u0142o dok\u0142adnie jej niefrasobliwo\u015b\u0107 w post\u0119powaniu z faktami, zasadami logiki i nast\u0119pstwem zdarze\u0144. Czuj\u0119 si\u0119 zwolniony z tropienia g\u0142upstw. Tylko jedno nie daje mi spokoju \u2013 posta\u0107 ojczyma Saszy, niejakiego Stok\u0142osy. \u201eKiedy si\u0119 poznali (z matk\u0105 Saszy), by\u0142 zwyk\u0142ym majtkiem. Potem stopniowo awansowa\u0142. Najpierw na pierwszego oficera, potem zosta\u0142 kapitanem. Te awanse sz\u0142y zbyt g\u0142adko, aby mog\u0142y by\u0107 uczciwe (\u2026).\u201d Majtkiem? Znaczy marynarzem \u2013 szeregowym pracownikiem personelu p\u0142ywaj\u0105cego u kt\u00f3rego\u015b z krajowych armator\u00f3w. Je\u015bli akcja toczy si\u0119 w Gdyni, to pewnie Polskich Linii Oceanicznych (tam mia\u0142y swoj\u0105 baz\u0119 \u2013 a Polska \u017begluga Morska w Szczecinie&#8230;). Ale na oficera nie awansowa\u0142o si\u0119 z pok\u0142adu. Trzeba by\u0142o sko\u0144czy\u0107 studia w jednej z wy\u017cszych szk\u00f3\u0142 morskich (mieli\u015bmy dwie cywilne i jedn\u0105 marynarki wojennej), a tam dyplom\u00f3w zaocznie nie rozdawano; za\u015b stopie\u0144 kapitana \u017ceglugi wielkiej by\u0142 (i nadal jest) ukoronowaniem wieloletniej s\u0142u\u017cby oficerskiej na morzu&#8230; Dalej jest jeszcze ciekawiej z tym Stok\u0142os\u0105: \u201e- Pani m\u0105\u017c jest kapitanem? &#8211; Komodorem porucznikiem, czyli dow\u00f3dc\u0105 flotylli. P\u0142ywa na najwi\u0119kszych statkach niemieckich. Obecnie podlegaj\u0105 mu cztery jednostki p\u0142ywaj\u0105ce.\u201d Komodor porucznik? W niemieckiej marynarce handlowej? Jawna bzdura&#8230; Komodor to dzi\u015b zwyczajowy tytu\u0142 dla oficera najstarszego sta\u017cem w stopniu kapitana \u017ceglugi wielkiej s\u0142u\u017c\u0105cego we flocie konkretnego armatora. Gdy statki pracuj\u0105 w zespo\u0142ach, przewa\u017cnie w konwojach (na przyk\u0142ad w \u017cegludze \u015br\u00f3dlodowej za lodo\u0142amaczem), jeden z dow\u00f3dc\u00f3w, na og\u00f3\u0142 najstarszy sta\u017cem, nazywany jest komodorem i pe\u0142ni obowi\u0105zki nadzorcy pilnuj\u0105cego regu\u0142 operowania w szyku, dowodz\u0105cego wsp\u00f3lnymi manewrami. W wojennych konwojach morskich komodor by\u0142 z regu\u0142y najstarszym, najdo\u015bwiadcze\u0144szym oficerem z zespo\u0142u statk\u00f3w \u2013 partnerem dow\u00f3dcy grupy eskortowej z marynarki wojennej; odpowiada\u0142 za organizacj\u0119 konwoju&#8230; Aha, jeszcze zwyczajowo komodorem tytu\u0142uje si\u0119 szefa flotylli p\u0142ywaj\u0105cej w jachtklubach&#8230; Lecz to \u201ekomodorstwa\u201d Stok\u0142osy nie obja\u015bnia&#8230;Ale po co ja si\u0119 denerwuj\u0119? Przecie\u017c Bonda kr\u00f3low\u0105 jest i basta!<br \/>\nWi\u0119c na lektur\u0119 \u201eCzerwonego Paj\u0105ka\u201d naprawd\u0119 szkoda czasu \u2013 je\u015bli kto\u015b nie muuusi wiedzie\u0107, jak to si\u0119 wszystko sko\u0144czy\u0142o. Dobrze si\u0119 sko\u0144czy\u0142o.<br \/>\n<strong>Tomasz Sas<\/strong><br \/>\n<strong>(5 06 2018)<\/strong><\/p>\n<hr \/>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Katarzyna Bonda Czerwony Paj\u0105k Wydawnictwo Muza SA. Warszawa 2018 Rekomendacja: 1\/7 Ocena ok\u0142adki: 3\/5 Kto tu rz\u0105dzi? Baranina, Masa, don Antonio i stara szafa (Kiszczaka)&#8230; Co za ulga! Katarzyna Bonda doci\u0105gn\u0119\u0142a do fina\u0142u swoj\u0105, zakrojon\u0105 na opus magnum (prawie trzy tysi\u0105ce stron druku!), tetralogi\u0119 niby-kryminaln\u0105 o czterech \u017cywio\u0142ach. Tysi\u0105ce wiernych czytelnik\u00f3w mog\u0105 odetchn\u0105\u0107 i w chwili wolnej zastanowi\u0107 si\u0119, co w\u0142a\u015bciwie czytali&#8230; Bo na pewno nie krymina\u0142, cho\u0107 usilnie im to wmawiali autorka, wydawca i zblatowani \u201ekrytycy\u201d czy inne \u201eautorytety\u201d, instaluj\u0105ce Bond\u0119 (za co, za ile?) na tronie \u201ekr\u00f3lowej polskiego krymina\u0142u\u201d. Gdy p\u00f3\u0142tora roku temu rekomendowa\u0142em (na trzy&#8230;) w tym blogu \u201eLampiony\u201d (poprzedni tom \u201e\u017cywio\u0142\u00f3w\u201d &#8211; o podpalaczach kamienic w \u0141odzi i domniemanych skarbach \u0142\u00f3dzkiego getta&#8230;), zastanawia\u0142em si\u0119, co taka warta ka\u017cdych pieni\u0119dzy liderka (niewa\u017cne \u2013 prawdziwa czy sztucznie wykreowana) literatury, sama zreszt\u0105 wygl\u0105daj\u0105ca jak milion dolar\u00f3w, robi\u0142a w \u0141odzi? Odpowiedzi na to pytanie nadal nie mam \u2013 poza domniemaniem, \u017ce mia\u0142a zohydzi\u0107 miasto (ale na czyje zam\u00f3wienie?), portretuj\u0105c je jako stolic\u0119 menelstwa, ksenofobii i antysemityzmu&#8230; W ka\u017cdym razie tak wysz\u0142o \u2013 z intencj\u0105 czy bez niej&#8230; Ale ta zagadka to nieznacz\u0105cy nic drobiazg wobec dylematu, co mianowicie mia\u0142oby wynika\u0107 z lektury \u201eCzerwonego Paj\u0105ka\u201d? Jedno wynika na pewno. Bonda okaza\u0142a&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":1138,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"","book_review_summary":""},"categories":[10,12],"tags":[56],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1136"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1136"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1136\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2284,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1136\/revisions\/2284"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1138"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1136"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1136"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1136"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}