{"id":1118,"date":"2018-06-20T14:55:52","date_gmt":"2018-06-20T12:55:52","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=1118"},"modified":"2025-11-28T16:40:54","modified_gmt":"2025-11-28T15:40:54","slug":"mgly-toskanii","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2018\/06\/20\/mgly-toskanii\/","title":{"rendered":"Mg\u0142y Toskanii"},"content":{"rendered":"<h4>Natasza Socha<\/h4>\n<p><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-1119 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/06\/socha-toskania-20180620-poziom-300x190.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"190\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/06\/socha-toskania-20180620-poziom-300x190.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/06\/socha-toskania-20180620-poziom-768x487.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/06\/socha-toskania-20180620-poziom-1024x650.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<h4>Mg\u0142y Toskanii<br \/>\nWydawnictwo Edipresse Polska SA, Warszawa 2018<\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 1\/7<\/strong><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 3\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h2><span style=\"color: #3366ff;\">Dylemat riabinuszki kudriawej, czyli jedna kocha dw\u00f3ch r\u00f3wnocze\u015bnie&#8230;<\/span><\/h2>\n<p>Lato ju\u017c si\u0119 rozgo\u015bci\u0142o pe\u0142n\u0105 par\u0105, aczkolwiek przedwcze\u015bnie nieco, wi\u0119c najwy\u017csza pora od\u015bwie\u017cy\u0107 zas\u00f3b lektur wakacyjnych \u2013 niezobowi\u0105zuj\u0105cych romans\u00f3w, lekkich a \u015bmiesznych krymina\u0142\u00f3w \u2013 w sam raz na pla\u017c\u0119 czy popo\u0142udniow\u0105 sjest\u0119 na hamaku w cieniu drzew, na wiecz\u00f3r z winem na tarasie albo przy kominku&#8230; Wydawcy na t\u0119 por\u0119 mobilizuj\u0105 rezerwy, odk\u0142adane z zamiarem wzbogacenia letniej oferty i nadziej\u0105 zarobku.<br \/>\nNatasza Socha jest pierwszorz\u0119dn\u0105 autork\u0105 na ten czas. Od lat ze sporymi sukcesami robi w romansach i powie\u015bciach romansopodobnych. Jest poza tym felietonistk\u0105, blogerk\u0105 kulinarn\u0105 i autork\u0105 z nurtu tzw. lajfstajlu (czyli jak sobie dawa\u0107 rad\u0119 w \u017cyciu ma\u0142ym kosztem \u2013 najlepiej cudzym &#8211; i nie popa\u015b\u0107 przy tym w depresj\u0119&#8230;). Z zawodu dziennikarka &#8211; wybra\u0142a karier\u0119 pani domu na obczy\u017anie i mieszka od lat z rodzin\u0105 w Monschau \u2013 wsi niedaleko Aachen (po polsku Akwizgran&#8230;) w P\u00f3\u0142nocnej Nadrenii-Westfalii. Stamt\u0105d wida\u0107 lepiej. I Europ\u0119. I polskie sprawy na jej tle i bez t\u0142a&#8230; W ko\u0144cu to stolica pierwszego Europejczyka \u2013 Karola Wielkiego. Przy pisaniu romans\u00f3w dystans, umys\u0142 wolny od troski i luz egzystencjalny maj\u0105 niebagatelne znaczenie tw\u00f3rcze. Chocia\u017c niekt\u00f3rzy znawcy uwa\u017caj\u0105, \u017ce prawdziwe k\u0142opoty wyzwalaj\u0105 jednak nieco wi\u0119cej kreatywno\u015bci&#8230;<br \/>\nJakkolwiek jest, Natasza Socha z woln\u0105 g\u0142ow\u0105 luzuje wodze fantazji. W \u015bwiecie pi\u0119knych, bogatych i beztroskich o to nietrudno. G\u0142\u00f3wna bohaterka \u201eMgie\u0142 Toskanii\u201d, niejaka Lena Nebia, jest &#8211; oczywi\u015bcie zgadli\u015bcie \u2013 konserwatork\u0105 dzie\u0142 sztuki po warszawskiej akademii, pi\u0119kn\u0105 br\u0105zowow\u0142os\u0105 kobiet\u0105 przed trzydziestk\u0105 o nieustabilizowanym \u017cyciu osobistym, w mniej wi\u0119cej trwa\u0142ym zwi\u0105zku (od oko\u0142o trzech lat) z Igorem, starszym nieco zawodowym fotografem, dokumentuj\u0105cym od czasu do czasu post\u0119py jej prac konserwatorskich; przej\u015bcie do fazy dokumentacji szczeg\u00f3\u0142\u00f3w osobistych nie zaj\u0119\u0142o im wiele czasu&#8230; Kt\u00f3ry\u017c to ju\u017c romans produkcji krajowej, kt\u00f3rego bohaterka jest konserwatork\u0105? Swoj\u0105 drog\u0105, warto by\u0142oby kiedy\u015b pokusi\u0107 si\u0119 o analiz\u0119 \u201eprofilu zawodowego\u201d bohater\u00f3w romans\u00f3w polskich p\u0142ci obojga; oka\u017ce si\u0119 dowodnie, \u017ce nadreprezentacja profesji zwi\u0105zanych ze sztuk\u0105 bije si\u0119 o lepsze z&#8230; je\u017adziectwem. Romansuj\u0105cy w literaturze, u\u015bredniony Polak lub Polka to zatem artysta konny&#8230;<br \/>\nCzyli konserwatorka&#8230; Czemu? Bo w tak\u0105 fabu\u0142\u0119 da si\u0119 \u0142atwo upchn\u0105\u0107 wiele dygresji i zapo\u017cycze\u0144 z wikipedii, przewodnik\u00f3w i podr\u0119cznik\u00f3w malarstwa tudzie\u017c historii sztuki, maj\u0105cych za\u015bwiadcza\u0107 o nieogarnionej erudycji autorki\/autora. Ubogacony w tre\u015bci edukacyjne romans u\u0142atwia rozliczenie si\u0119 z edukacyjnej MISJI \u2013 bez wyrzut\u00f3w sumienia&#8230; Len\u0119 poznajemy, gdy w trakcie rozwijaj\u0105cego si\u0119 romansu (zmierzaj\u0105cego \u2013 jak si\u0119 wydaje &#8211; do o\u015bwiadczyn) z Igorem dostaje propozycj\u0119 nie do odrzucenia: kilkumiesi\u0119czny kontrakt w jednym z ko\u015bcio\u0142\u00f3w w Sienie, gdzie odkryto jaki\u015b intryguj\u0105cy fresk&#8230; Dziewczyna jedzie do W\u0142och, bo romans romansem, ale o karierze te\u017c my\u015ble\u0107 trzeba. Lekko zawiedziony, lekko przestraszony Igor wyposa\u017ca j\u0105 na drog\u0119 w numer telefonu znajomego Maksymiliana, kt\u00f3ry mieszka na wsi tu\u017c pod Sien\u0105 i w razie czego mo\u017ce s\u0142u\u017cy\u0107 pomoc\u0105&#8230; Numer przydaje si\u0119 ju\u017c w pierwszej godzinie pobytu, bo na Len\u0119 nikt nie czeka, a mieszkanie, w kt\u00f3rym mia\u0142a si\u0119 zatrzyma\u0107&#8230; spali\u0142o si\u0119. Ale rozmowa z Maksymilianem, do\u015b\u0107 osch\u0142a i zdawkowa, jakby niech\u0119tna, nie nastraja naszej bohaterki optymistycznie, wi\u0119c postanawia poradzi\u0107 sobie sama \u2013 nic trudnego; s\u0105 w Sienie hotele, gdzie m\u00f3wi\u0105 po angielsku i nawet wolne pokoje maj\u0105&#8230; A w ko\u015bciele \u015bwi\u0119tej Katarzyny dwoje historyk\u00f3w sztuki z miejscowego uniwersytetu \u2013 Chiara i Marco \u2013 zap\u0119dzili Len\u0119 do roboty, sugeruj\u0105c, \u017ce s\u0105 na tropie wielkiego odkrycia: oto restaurowany fresk mo\u017ce by\u0107 autorstwa samego Caravaggia! Istotnie: odkryty fragment malowid\u0142a by\u0142 zastanawiaj\u0105co podobny do znanego obrazu p\u0119dzla mistrza w\u0142oskiego baroku &#8211; \u201eCh\u0142opca z koszem owoc\u00f3w\u201d. Wprawdzie w rozpoznanym do\u015b\u0107 szczeg\u00f3\u0142owo, pogmatwanym i mocno awanturniczym \u017cyciorysie mediola\u0144czyka Michelangela Merisi, zwanego Caravaggiem, epizodu pobytu w Sienie (a musia\u0142oby to by\u0107 co najmniej kilka miesi\u0119cy&#8230;) nie odnotowano, ale i tak na ka\u017cdego konserwatora podejrzenie tej rangi dzia\u0142a jak ostroga. Lena rzuci\u0142a si\u0119 w wir roboty i zapomnia\u0142a o niefortunnej rozmowie z Maksem, znajomym Igora&#8230;<br \/>\nAle nie zapomnia\u0142 Maks. Pewnego upalnego dnia zjawi\u0142 si\u0119 w ko\u015bciele z kubkiem mro\u017conej kawy \u2013 przystojny, wysoki, solidnie zbudowany, z grzyw\u0105 siwych w\u0142os\u00f3w, na oko sze\u015b\u0107dziesi\u0119cioletni, z pot\u0119\u017cnymi, spracowanymi \u0142apskami, pobrudzonymi jakby gipsem lub glin\u0105&#8230; Innymi s\u0142owy: atrakcyjny m\u0119\u017cczyzna. I na imi\u0119 mia\u0142 Ian (tak po szkocku&#8230;), a nie Maks (to znaczy by\u0142 te\u017c Maksymilianem, ale nie lubi\u0142 tego imienia&#8230;).<br \/>\nNie zgadujcie, co by\u0142o dalej, bo wszystko jasne. Gdy fascynacja Leny osi\u0105gn\u0119\u0142a faz\u0119 uporczywych motyli w brzuchu, nie mog\u0142a ju\u017c przed sam\u0105 sob\u0105 udawa\u0107 \u2013 oto kocha dw\u00f3ch facet\u00f3w r\u00f3wnocze\u015bnie (bo Igor wci\u0105\u017c by\u0142 aktualny&#8230;), a wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazuj\u0105, \u017ce i oni j\u0105 kochaj\u0105&#8230; I zrobi\u0142 si\u0119 dylemat ca\u0142kiem jak w pewnej pie\u015bni lirycznej, spopularyzowanej przez uralski amatorski ch\u00f3r przodownik\u00f3w pracy \u2013 o dziewczynie, kt\u00f3ra zwierza si\u0119 jarz\u0119binowemu drzewku, \u017ce dw\u00f3ch ch\u0142opak\u00f3w kocha \u2013 jeden dzielny tokarz, a drugi kowal zuch \u2013 i wybra\u0107 nie umie. (Po polsku z niejakim powodzeniem pie\u015b\u0144 wykonywa\u0142a S\u0142awa Przybylska&#8230;)<br \/>\nDarujemy ju\u017c sobie rozwi\u0105zanie dylematu czerwonej jarz\u0119biny. Zreszt\u0105 \u0142atwo mo\u017cna wykoncypowa\u0107, jakie ono b\u0119dzie. Natasza Socha nie jest bowiem oryginaln\u0105 tw\u00f3rczyni\u0105. Ba, jest raczej mistrzyni\u0105 bana\u0142u. Bana\u0142u wszelkiego rodzaju: obyczajowego, psychicznego, towarzyskiego, sytuacyjnego, scenograficznego&#8230; O mi\u0142o\u015bci pisa\u0107 nie umie, ani tym bardziej o seksie \u2013 w ka\u017cdym razie nie wychodzi poza utarte, wyeksploatowane schematy. W sferze j\u0119zyka natomiast nie bardzo jest si\u0119 do czego przyczepi\u0107 \u2013 poza og\u00f3lnym wra\u017ceniem, \u017ce autorka traktuje s\u0142owa, zdania, metafory wy\u0142\u0105cznie jako narz\u0119dzia komunikacyjne. \u017badnych emocji, ekspresji, zabawy. Nic. Poza og\u00f3lnym wra\u017ceniem pewnej takiej&#8230; niepewno\u015bci, konserwatywnej zachowawczo\u015bci, braku \u015bwie\u017co\u015bci i kolokwialnej naturalno\u015bci dialogu&#8230; Ale czy na upalnej pla\u017cy b\u0105d\u017a pod przesiewaj\u0105cym s\u0142o\u0144ce cieniem drzew potrzeba oryginalnej, odkrywczej lektury? Nie, potrzeba natomiast lektury odpr\u0119\u017caj\u0105cej, nie anga\u017cuj\u0105cej zbytnio intelektu ani emocji, czasem wr\u0119cz odm\u00f3\u017cd\u017caj\u0105cej&#8230; I ten postulat robota Nataszy Sochy spe\u0142nia z naddatkiem. Przeto jej czytanie nie jest bolesnym do\u015bwiadczeniem, gwa\u0142tem na wra\u017cliwo\u015bci czy rozumie. Ot, konfekcja \u2013 literackie Chiny albo zgo\u0142a Bangladesz. Do sukcesu na tym polu niepotrzebna jest finezja ani wymy\u015blny \u201edizajn\u201d. Wystarczy sklei\u0107 par\u0119 szmatek i obrzuci\u0107 byle jak na owerloku. Jak si\u0119 rozprasuje i wszyje metk\u0119 \u2013 wygl\u0105da prze\u015blicznie. Teraz tylko zanie\u015b\u0107 na stragan.<br \/>\nA potem przeczyta\u0107, natychmiast zapomnie\u0107 i \u017cadn\u0105 miar\u0105 si\u0119 nie wzrusza\u0107. Lato jest na to za kr\u00f3tkie&#8230;<br \/>\n<strong>Tomasz Sas<\/strong><br \/>\n<strong>(20 06 2018)<\/strong><\/p>\n<hr \/>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Natasza Socha Mg\u0142y Toskanii Wydawnictwo Edipresse Polska SA, Warszawa 2018 Rekomendacja: 1\/7 Ocena ok\u0142adki: 3\/5 Dylemat riabinuszki kudriawej, czyli jedna kocha dw\u00f3ch r\u00f3wnocze\u015bnie&#8230; Lato ju\u017c si\u0119 rozgo\u015bci\u0142o pe\u0142n\u0105 par\u0105, aczkolwiek przedwcze\u015bnie nieco, wi\u0119c najwy\u017csza pora od\u015bwie\u017cy\u0107 zas\u00f3b lektur wakacyjnych \u2013 niezobowi\u0105zuj\u0105cych romans\u00f3w, lekkich a \u015bmiesznych krymina\u0142\u00f3w \u2013 w sam raz na pla\u017c\u0119 czy popo\u0142udniow\u0105 sjest\u0119 na hamaku w cieniu drzew, na wiecz\u00f3r z winem na tarasie albo przy kominku&#8230; Wydawcy na t\u0119 por\u0119 mobilizuj\u0105 rezerwy, odk\u0142adane z zamiarem wzbogacenia letniej oferty i nadziej\u0105 zarobku. Natasza Socha jest pierwszorz\u0119dn\u0105 autork\u0105 na ten czas. Od lat ze sporymi sukcesami robi w romansach i powie\u015bciach romansopodobnych. Jest poza tym felietonistk\u0105, blogerk\u0105 kulinarn\u0105 i autork\u0105 z nurtu tzw. lajfstajlu (czyli jak sobie dawa\u0107 rad\u0119 w \u017cyciu ma\u0142ym kosztem \u2013 najlepiej cudzym &#8211; i nie popa\u015b\u0107 przy tym w depresj\u0119&#8230;). Z zawodu dziennikarka &#8211; wybra\u0142a karier\u0119 pani domu na obczy\u017anie i mieszka od lat z rodzin\u0105 w Monschau \u2013 wsi niedaleko Aachen (po polsku Akwizgran&#8230;) w P\u00f3\u0142nocnej Nadrenii-Westfalii. Stamt\u0105d wida\u0107 lepiej. I Europ\u0119. I polskie sprawy na jej tle i bez t\u0142a&#8230; W ko\u0144cu to stolica pierwszego Europejczyka \u2013 Karola Wielkiego. Przy pisaniu romans\u00f3w dystans, umys\u0142 wolny od troski i luz egzystencjalny maj\u0105 niebagatelne znaczenie&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":1120,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"-1","book_review_summary":""},"categories":[15],"tags":[202],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1118"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1118"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1118\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5347,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1118\/revisions\/5347"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1120"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1118"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1118"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1118"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}