{"id":1097,"date":"2018-06-05T23:52:45","date_gmt":"2018-06-05T21:52:45","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=1097"},"modified":"2021-05-12T01:15:26","modified_gmt":"2021-05-11T23:15:26","slug":"1097","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2018\/06\/05\/1097\/","title":{"rendered":"Czekoladki dla Prezesa"},"content":{"rendered":"<h4>S\u0142awomir Mro\u017cek<\/h4>\n<p><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-1098 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/06\/mro\u017cek-20180604-poziom-300x191.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"191\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/06\/mro\u017cek-20180604-poziom-300x191.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/06\/mro\u017cek-20180604-poziom-768x490.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/06\/mro\u017cek-20180604-poziom-1024x653.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<h4>Czekoladki dla Prezesa<br \/>\nOficyna Literacka Noir sur Blanc, Warszawa 2018<\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 5\/7<\/strong><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 3\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h3><\/h3>\n<h3><span style=\"color: #3366ff;\">Prolegomena polskie czyli akademia absurdu<\/span><\/h3>\n<p style=\"text-align: right;\"><em>\u201eMro\u017cek by tego nie wymy\u015bli\u0142\u201d<\/em><br \/>\n<strong>(popularne przys\u0142owie ludowe,<\/strong><br \/>\n<strong>sprawdzone w wielu okazjach&#8230;)<\/strong><\/p>\n<p>Gdy S\u0142awomir Mro\u017cek, syn galicyjskiego pocztmistrza, cz\u0142owiek wielu talent\u00f3w (cho\u0107 \u017cadnego nie wystudiowa\u0142 do ko\u0144ca), w latach 50. ubieg\u0142ego wieku debiutowa\u0142 w krakowskiej gazecie codziennej (sk\u0105din\u0105d by\u0142 to \u201eDziennik Polski\u201d&#8230;) jako miejski reporter, nikt nawet przez chwil\u0119 nie podejrzewa\u0142, co z niego wyro\u015bnie. Nikt, mo\u017ce poza najbli\u017cszym przyjacielem rzeczonego Mro\u017cka \u2013 Leszkiem Herdegenem, poet\u0105 i aktorem o g\u0142osie tak sugestywnym, \u017ce p\u0142oszy\u0142 go\u0142\u0119bie w obr\u0119bie Plant, narusza\u0142 bezpowrotnie powag\u0119 wielu urz\u0119d\u00f3w, obezw\u0142adnia\u0142 kobiety oraz doprowadza\u0142 je do czyn\u00f3w nie licuj\u0105cych z godno\u015bci\u0105 (cokolwiek mog\u0142oby to znaczy\u0107&#8230;). \u00d3wczesny naczelny wspomnianego \u201eDziennika&#8230;\u201d Stanis\u0142aw Witold Balicki podobno mia\u0142 w kwestii przysz\u0142o\u015bci Mro\u017cka jakie\u015b profetyczne przeczucia, lecz nie pokwapi\u0142 si\u0119 og\u0142osi\u0107 ich publicznie&#8230; Ale zblazowany Krak\u00f3w przez stulecia dziej\u00f3w nie takie wunderkindy widywa\u0142 (i prze\u017cy\u0142&#8230;). Ludzko\u015b\u0107 zatem rozwija\u0142a si\u0119, budowa\u0142a zr\u0119by (lub dawa\u0142a odp\u00f3r) w b\u0142ogiej nie\u015bwiadomo\u015bci, kto jej wyrasta pod bokiem. Ale cherlawy m\u0142odzieniec, publikuj\u0105cy humoreski w \u201eSzpilkach\u201d i rysunki satyryczne (gruba kreska, styl nieomal dzieci\u0119cy, wyrafinowanie prymitywny i do tego zwalaj\u0105ca z n\u00f3g sytuacja lub tekst&#8230;) w \u201ePrzekroju\u201d, wpr\u0119dce rozr\u00f3s\u0142 si\u0119 do imponuj\u0105cych (intelektualnie!) rozmiar\u00f3w. Zacz\u0105\u0142 pisa\u0107 opowiadanka satyryczne, a wkr\u00f3tce potem sztuki sceniczne, kt\u00f3re zacz\u0119to wystawia\u0107 z wielkimi sukcesami. Sam pierwszy raz zobaczy\u0142em Mro\u017cka na scenie w 1964 roku \u2013 by\u0142 to \u201eIndyk\u201d w \u0142\u00f3dzkim Teatrze Nowym w re\u017cyserii nieod\u017ca\u0142owanego Jurka Afanasjewa z gda\u0144skiego Bim-Bomu (bodaj\u017ce studenta Film\u00f3wki w\u00f3wczas). To by\u0142 szok poznawczy dla licealisty&#8230;<br \/>\nI nie tylko dla niego. Mro\u017cek zosta\u0142 nieformalnym wieszczem epoki Ma\u0142ej Stabilizacji \u2013 prze\u015bmiewc\u0105, szyderc\u0105 (ale \u0142agodnym&#8230;), tropicielem absurd\u00f3w, majstrem groteski i nieuchronnie \u2013 piewc\u0105 systemu \u00e0 rebours. Potrzebowa\u0142e\u015b odwyku od na\u0142ogu ulegania propagandzie \u2013 czyta\u0142e\u015b porcyjk\u0119 Mro\u017cka \u2013 i ju\u017c. By\u0142e\u015b zaszczepiony&#8230; Opowiadanka, zebrane w tomie \u201eCzekoladki dla Prezesa\u201d, idealnie si\u0119 na takie szczepionki nadawa\u0142y. Gdyby wtedy wesz\u0142y do obiegu. Ale bodaj\u017ce nie wesz\u0142y \u2013 nie w takiej postaci: jednego, mocnego chichotu-antidotum. Za to dzi\u015b, za\u017cywszy na wsp\u00f3\u0142czesn\u0105, dominuj\u0105c\u0105 konotacj\u0119 tytu\u0142u \u201ePrezes\u201d, mog\u0105 s\u0142u\u017cy\u0107 jako zbawcza odtrutka na tera\u017aniejsze ci\u0119\u017ckie czasy i niemniej przygniataj\u0105ce do\u015bwiadczenia.<br \/>\nMro\u017cek, cho\u0107 mocno reglamentowany przez cenzur\u0119, wtedy sprawia\u0142 ka\u017cdym swym pojawieniem si\u0119 w druku czy na scenie, \u017ce Polska naprawd\u0119 by\u0142a najweselszym barakiem w ca\u0142ym obozie realnego socjalizmu. Nawet gdy zosta\u0142 zakazany (po emigracji i pot\u0119pieniu agresji na Czechos\u0142owacj\u0119&#8230;), funkcjonowa\u0142 jako symbol \u2013 aluzyjna figura stylistyczna w j\u0119zyku kolokwialnym. Obrazuj\u0105ca absurd, grotesk\u0119&#8230; Wystarczy\u0142o powiedzie\u0107 \u201eMro\u017cek\u201d zamiast szczeg\u00f3\u0142owego om\u00f3wienia sytuacji, a ju\u017c nawi\u0105zywa\u0142a si\u0119 ni\u0107 porozumienia mi\u0119dzy polskimi inteligentami. W dziejach skomplikowanych stosunk\u00f3w mi\u0119dzy polsk\u0105 rzeczywisto\u015bci\u0105, a jej literatur\u0105 drugiego tak jednoznacznego, wyrazistego przypadku nie ma&#8230;<br \/>\n\u201eCzekoladki dla Prezesa\u201d to sp\u00f3jna ca\u0142ostka (ale bodaj\u017ce nie by\u0142a napisana \u201ejednym ci\u0105giem\u201d), z\u0142\u0105czona osob\u0105 rzeczonego prezesa Sp\u00f3\u0142dzielni \u201eJasna Przysz\u0142o\u015b\u0107\u201d gdzie\u015b na ma\u0142omiasteczkowej prowincji. W akcji uczestnicz\u0105 (ale sporadycznie, w miar\u0119 potrzeb) Ksi\u0119gowy, Referent, Kasjer, Magazynier, Radca, Podsekretarz, Skarbnik, Praktykant, Sekretarka, Bufetowa; stale obecny jest Narrator o bli\u017cej niesprecyzowanym stanowisku s\u0142u\u017cbowym, ale w pragmatyce sp\u00f3\u0142dzielczej wysokim, bowiem dzia\u0142a nieustannie jako prawa nieomal\u017ce r\u0119ka Prezesa, doradca w wa\u017cnych aspektach funkcjonowania Sp\u00f3\u0142dzielni \u201eJasna Przysz\u0142o\u015b\u0107\u201d &#8211; tak\u017ce tych dyskrecjonalnych i nielegalnych. Z tych kr\u00f3tkich sprawozdanek lub \u201enotatek s\u0142u\u017cbowych\u201d wy\u0142ania si\u0119 obraz kr\u00f3lestwa biurokracji, wszechobecnego \u2013 a\u017c poza granice absurdu \u2013 dyktatu planowania, kultury donosu, prymatu niekompetencji, s\u0142u\u017calczej gonitwy do ucha Prezesa&#8230; S\u0142owem: niegdysiejsza Polska, ale jako\u015b mocno do dzisiejszej podobna&#8230;<br \/>\nA to st\u0105d, \u017ce Mro\u017cek wielki by\u0142, przenikliwy i m\u0105dry. I dobrze rozumia\u0142 sw\u00f3j kraj. Od czasu praktykowania dziennikarstwa w \u201eDzienniku Polskim\u201d, gdy przez kilka lat ch\u0142on\u0105\u0142 ma\u0142opolsk\u0105 prowincj\u0119 (sk\u0105din\u0105d przecie\u017c rodzinn\u0105&#8230;), a eksperymentalnie, w celach naukowych i poznawczych przyswojone spirytualia (z zak\u0105skami&#8230;) m\u00f3g\u0142 przelicza\u0107 na hektolitry czystego C2H5OH&#8230; Potem nawet z oddalenia wiedz\u0119 t\u0119 imponuj\u0105co poszerza\u0142 i uog\u00f3lnia\u0142 \u2013 a\u017c do opisania formu\u0142y syntetycznej krainy, owocu zderzenia narzuconego z zewn\u0105trz ustrojowego absurdu z osobliw\u0105 mentalno\u015bci\u0105 ruralistyczno-feudaln\u0105 krajowego chowu \u0107wier\u0107inteligencji. W krainie j\u0119zyka polskiego nie ma nawet z kim go por\u00f3wna\u0107 \u2013 do tego stopnia by\u0142 osobnym zjawiskiem \u201emeteorologicznym\u201d&#8230; Lektura tych kilkudziesi\u0119ciu opowiadanek, obok dozy niew\u0105tpliwej przyjemno\u015bci, dostarcza te\u017c co nieco materia\u0142u badawczego do studiowania zawi\u0142o\u015bci polskiej natury. Zaiste, kraj to dziwny i do niczego niepodobny. Bez Mro\u017cka trudniej by\u0142oby to dostrzec, a jeszcze trudniej \u2013 prze\u017cy\u0107&#8230;<br \/>\nNa zako\u0144czenie kilka pretensji edytorskich do Wydawcy. Bardzo mi przeszkadza sam tekst bez kontekstu&#8230; Opowiadania z tego tomu maj\u0105 swoj\u0105 histori\u0119 \u2013 cho\u0107by daty i miejsca pierwszej publikacji, lub \u2013 je\u015bli zosta\u0142y znalezione w szufladzie \u2013 to kiedy i w kt\u00f3rej&#8230; Dobrze, gdy wydawca to szanuje. Koncepcja koncepcj\u0105, ale czytelnicy na og\u00f3\u0142 lubi\u0105 wiedzie\u0107 wi\u0119cej. Odedytorskie didaskalia to po prostu wyraz szacunku i poszanowania dla wydawniczego rzemios\u0142a. A tak to wiemy tylko, \u017ce \u201eCzekoladki&#8230;\u201d pierwszy raz ukaza\u0142y si\u0119 w tej edycji, a prawa nale\u017c\u0105 do wydawnictwa Diogenes w Z\u00fcrichu od dwudziestu dw\u00f3ch lat. To za ma\u0142o. Ale i tak zabawa przednia&#8230;<br \/>\n<strong>Tomasz Sas<\/strong><br \/>\n<strong>(5 06 2018)<\/strong><\/p>\n<hr \/>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>S\u0142awomir Mro\u017cek Czekoladki dla Prezesa Oficyna Literacka Noir sur Blanc, Warszawa 2018 Rekomendacja: 5\/7 Ocena ok\u0142adki: 3\/5 Prolegomena polskie czyli akademia absurdu \u201eMro\u017cek by tego nie wymy\u015bli\u0142\u201d (popularne przys\u0142owie ludowe, sprawdzone w wielu okazjach&#8230;) Gdy S\u0142awomir Mro\u017cek, syn galicyjskiego pocztmistrza, cz\u0142owiek wielu talent\u00f3w (cho\u0107 \u017cadnego nie wystudiowa\u0142 do ko\u0144ca), w latach 50. ubieg\u0142ego wieku debiutowa\u0142 w krakowskiej gazecie codziennej (sk\u0105din\u0105d by\u0142 to \u201eDziennik Polski\u201d&#8230;) jako miejski reporter, nikt nawet przez chwil\u0119 nie podejrzewa\u0142, co z niego wyro\u015bnie. Nikt, mo\u017ce poza najbli\u017cszym przyjacielem rzeczonego Mro\u017cka \u2013 Leszkiem Herdegenem, poet\u0105 i aktorem o g\u0142osie tak sugestywnym, \u017ce p\u0142oszy\u0142 go\u0142\u0119bie w obr\u0119bie Plant, narusza\u0142 bezpowrotnie powag\u0119 wielu urz\u0119d\u00f3w, obezw\u0142adnia\u0142 kobiety oraz doprowadza\u0142 je do czyn\u00f3w nie licuj\u0105cych z godno\u015bci\u0105 (cokolwiek mog\u0142oby to znaczy\u0107&#8230;). \u00d3wczesny naczelny wspomnianego \u201eDziennika&#8230;\u201d Stanis\u0142aw Witold Balicki podobno mia\u0142 w kwestii przysz\u0142o\u015bci Mro\u017cka jakie\u015b profetyczne przeczucia, lecz nie pokwapi\u0142 si\u0119 og\u0142osi\u0107 ich publicznie&#8230; Ale zblazowany Krak\u00f3w przez stulecia dziej\u00f3w nie takie wunderkindy widywa\u0142 (i prze\u017cy\u0142&#8230;). Ludzko\u015b\u0107 zatem rozwija\u0142a si\u0119, budowa\u0142a zr\u0119by (lub dawa\u0142a odp\u00f3r) w b\u0142ogiej nie\u015bwiadomo\u015bci, kto jej wyrasta pod bokiem. Ale cherlawy m\u0142odzieniec, publikuj\u0105cy humoreski w \u201eSzpilkach\u201d i rysunki satyryczne (gruba kreska, styl nieomal dzieci\u0119cy, wyrafinowanie prymitywny i do tego zwalaj\u0105ca z n\u00f3g sytuacja lub tekst&#8230;) w \u201ePrzekroju\u201d,&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":1099,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"","book_review_summary":""},"categories":[16],"tags":[198],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1097"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1097"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1097\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2727,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1097\/revisions\/2727"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1099"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1097"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1097"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1097"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}