{"id":1042,"date":"2018-05-09T02:16:57","date_gmt":"2018-05-09T00:16:57","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=1042"},"modified":"2020-03-27T00:32:31","modified_gmt":"2020-03-26T23:32:31","slug":"warto-zyc","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2018\/05\/09\/warto-zyc\/","title":{"rendered":"Warto \u017cy\u0107"},"content":{"rendered":"<h4>Lejb Fogelman \u2013 rozmawia Micha\u0142 Komar<\/h4>\n<p><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-1043 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/05\/fogelman-warto-20180507-poziom-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/05\/fogelman-warto-20180507-poziom-300x225.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/05\/fogelman-warto-20180507-poziom-768x576.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/05\/fogelman-warto-20180507-poziom-1024x768.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<h4>Warto \u017cy\u0107<br \/>\nWydawnictwo Czerwone<br \/>\ni Czarne Sp. k., Warszawa 2018<\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 4\/7<\/strong><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 4\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h3><span style=\"color: #3366ff;\">Baron M\u00fcnchhausen naprawd\u0119 urodzi\u0142 si\u0119 w Legnicy&#8230;<\/span><\/h3>\n<p>Strasznie dawno nie by\u0142em w Warszawie \u2013 kompletny brak potrzeb i interes\u00f3w \u2013 ale od przyjaci\u00f3\u0142 s\u0142ysza\u0142em, jakoby po tamtejszych ulicach chadza\u0142 diabelsko przystojny, starannie odziany wedle jakiego\u015b osobliwego dress code&#8217;u, ekscentryczny prawnik w sile wieku, chyba ameryka\u0144ski, zaczepiaj\u0105cy poczciwych ludzi na ulicy i wdaj\u0105cy si\u0119 w d\u0142ugie wywody, kt\u00f3re jemu wydaj\u0105 si\u0119 dialogami, cho\u0107 w istocie s\u0105 prze\u0142adowanymi dowcipem i erudycj\u0105 monologami. Wszystkich zna w odpowiednich sferach \u2013 prawdziwy celebryta. I nazywa si\u0119 Fogelman. Lejb Fogelman&#8230; W zasadzie przybysz z Nowego Jorku, w istocie rzeczy wszelako syn krawca Chaima i krawcowej Rojzy z Pu\u0142tuska, ale urodzony w 1949 roku w Legnicy, student prawa w Warszawie, po 1968 roku \u201eobdarowany\u201d przez polskie pa\u0144stwo \u201edokumentem podr\u00f3\u017cy\u201d stwierdzaj\u0105cym, \u017ce jego posiadacz nie jest obywatelem polskim. Jak kilkana\u015bcie tysi\u0119cy innych zdradzonych, zadenuncjowanych i wyszczutych obywateli polskich w tamtym czasie&#8230; Jak kilkana\u015bcie tysi\u0119cy innych Polak\u00f3w z takim dokumentem podr\u00f3\u017cy, da\u0142 sobie rad\u0119: dyplom szko\u0142y prawa na Uniwersytecie Harvarda, status wsp\u00f3lnika w wielkiej kancelarii adwokackiej o globalnym zasi\u0119gu interes\u00f3w, dochody roczne z sze\u015bcioma zerami&#8230; Tak przydarzy\u0142o si\u0119 wi\u0119kszo\u015bci posiadaczy tych osobliwych dokument\u00f3w. W historii uwierzytelniania stosunk\u00f3w spo\u0142ecznych powszechne s\u0105 dokumenty pozytywne &#8211; stwierdzaj\u0105ce, \u017ce co\u015b JEST tym, za co chce by\u0107 brane; ten polski wynalazek kredencjalistyki by\u0142 jedynym znanym przypadkiem dokumentu negatywnego&#8230; No i mia\u0142 w\u0142asno\u015bci totemiczne, magiczne zgo\u0142a; istotnie skazywa\u0142 swych posiadaczy na d\u0142ugie, dalekie podr\u00f3\u017ce. Jeden z moich przyjaci\u00f3\u0142 z tym papierem wyl\u0105dowa\u0142 a\u017c w Port Moresby, inny w Kirkenes, jeszcze inny znajomy w Ushuaia (p\u00f3\u017aniej w Port Elizabeth w RPA). Nie licz\u0105c tych, kt\u00f3rzy pi\u0119\u0107 lat p\u00f3\u017aniej bronili swej nowej ojczyzny na Wzg\u00f3rzach Golan&#8230;<br \/>\nDo Polski Fogelman wr\u00f3ci\u0142 z powod\u00f3w biegunowo odleg\u0142ych od sentymentalnych: robi\u0107 biznes&#8230; Nie geszeft na w\u0142asn\u0105 r\u0119k\u0119, tylko wielki korporacyjny biznes. \u017be si\u0119 powiod\u0142o, nie warto nawet wspomina\u0107, bo to oczywiste. Przy okazji Lejb (dla famulus\u00f3w i przyjaci\u00f3\u0142 Lonia&#8230;) wsi\u0105k\u0142. Dok\u0142adnie i bezapelacyjnie \u2013 z powrotem w Polsk\u0119. Zacz\u0105\u0142 bywa\u0107 &#8211; nie tylko dos\u0142ownie, ale w sensie figuralnym r\u00f3wnie\u017c, pozaprzyja\u017ania\u0142 si\u0119 (podobno \u0142atwo mu to przychodzi&#8230;) z kim trzeba. Wszed\u0142 w \u015bwiat teatru jako entrepreneur, znawca i smakosz sztuk przepi\u0119knych, rozrywki, literatury, gastronomii z wy\u017cszej p\u00f3\u0142ki \u2013 w roli Mecenasa: symbolicznie i dos\u0142ownie&#8230; M\u00f3wi\u0105 w stolicy, \u017ce Lejb Fogelman jest jednym z tych niewielu osobnik\u00f3w w obszarze \u017cycia towarzyskiego, kt\u00f3rych NAPRAWD\u0118 warto zna\u0107. By\u0142o wi\u0119c tylko kwesti\u0105 czasu, gdy kto\u015b skusi si\u0119 na opisanie \u017cywota, czyn\u00f3w i s\u0142\u00f3w Lejba Fogelmana \u2013 i to szybko, zanim on sam tego nie zrobi&#8230;. Nikt przecie\u017c nie m\u00f3g\u0142 w\u0105tpi\u0107, \u017ce on\u017ce stosowne wyposa\u017cenie intelektualne do przeprowadzenia takiej awantury posiada&#8230; Ale gotowo\u015b\u0107 zg\u0142osi\u0142 Micha\u0142 Komar &#8211; posta\u0107 w kr\u0119gach towarzyskich stolicy r\u00f3wnie niepo\u015blednia: pisarz, scenarzysta, wydawca, krytyk, felietonista, arbiter obyczajowy i wywiadowca (specjalista od tzw. wywiad\u00f3w-rzek; rozmawia\u0142 m.in. z W\u0142adys\u0142awem Bartoszewskim, Stefanem Mellerem i genera\u0142em Petelickim&#8230;). Komar oczywi\u015bcie zna\u0142 Fogelmana (a Fogelman Komara) jak wszyscy (a mo\u017ce nawet i lepiej&#8230;), co zwolni\u0142o rozm\u00f3wc\u00f3w z potrzeby wst\u0119pnego \u201eobw\u0105chiwania si\u0119\u201d i mogli z grubej rury zacz\u0105\u0107 rozmow\u0119 od przylotu na nowojorskie lotnisko dwudziestoparoletniego bie\u017ce\u0144ca z Polski (bez kapita\u0142u, bez pomys\u0142u na \u017cycie, znajomo\u015bci jako takich i znajomo\u015bci j\u0119zyka&#8230;) \u2013 wprost w ramiona st\u0119sknionej familli z Brooklynu. Mocne, surrealistyczne otwarcie, czyli godny pocz\u0105tek ca\u0142ej reszty opowie\u015bci Lejba a\u017c do ko\u0144ca&#8230;<br \/>\nLektura opowie\u015bci Lejba a\u017c do samego ko\u0144ca to poczucie surrealizmu tylko wzmacnia. Multiplikacja nierzeczywisto\u015bci post\u0119puj\u0105ca w tempie tsunami, kaskada niezwyk\u0142ych zdarze\u0144, szcz\u0119k kolizji czasoprzestrzennych i zbieg\u00f3w okoliczno\u015bci, korow\u00f3d nazwisk i sytuacji (sernik od Hendricksa, Jean-Louis Trintignant \u0107moktaj\u0105cy krewetk\u0119, Wo\u0142odia Wysocki pompuj\u0105cy ko\u0142o merca i poeci z Riazania&#8230;) &#8211; lektura staje si\u0119 dojmuj\u0105cym prze\u017cyciem fizycznym: z b\u00f3lem g\u0142owy, szumem w uszach, migotaniem w oczach, cz\u0119stoskurczem, \u0142omotaniem w skroniach i przyspieszonym pulsem&#8230; Choroba wysoko\u015bciowa plus nadmiar bod\u017ac\u00f3w o wysokiej cz\u0119stotliwo\u015bci (jak migotanie \u015bwiat\u0142a wywo\u0142uj\u0105cego padaczk\u0119, przed czym ostrzegaj\u0105 w sieci telewizyjnej AXN).<br \/>\nLejb Fogelman jako czynnik wysokiego ryzyka? Czemu nie&#8230; To wszak mo\u017cliwe. Ale gdy si\u0119 ju\u017c uspokoicie (zalecam porcj\u0119 whisky na dwa palce i p\u00f3\u0142godzinny spacer w\u015br\u00f3d koj\u0105cej zieleni), sprawd\u017acie, czy przypadkiem wasz wehiku\u0142 czasu nie wyl\u0105dowa\u0142 w osiemnastowiecznym uroczym miasteczku Bodenwerder w Dolnej Saksonii, w Kr\u00f3lestwie Hanoweru, kt\u00f3rego najwa\u017cniejszym artyku\u0142em eksportowym w owym czasie by\u0142y wymusztrowane, bitne regimenty piechoty oraz dzielni, przemy\u015blni i dobrze wyszkoleni oficerowie r\u00f3\u017cnych specjalno\u015bci. Jeden z nich (ze wspomnianego Bodenwerder&#8230;) u\u015bwietni\u0142 swym talentem a\u017c dwie wojenne kampanie armii rosyjskiej przeciw Turcji; nazywa\u0142 si\u0119 Hieronim Karol Fryderyk baron von M\u00fcnchhausen&#8230; I wszystko jasne. To nie znaczy \u017cadn\u0105 miar\u0105, \u017ce zarzucam Lejbowi Fogelmanowi \u0142garstwa, fantazjowanie, konfabulacj\u0119, kreatywne obchodzenie si\u0119 z faktami, podr\u00f3\u017ce okrakiem na kuli armatniej, wyci\u0105ganie si\u0119 za w\u0142osy (by\u0142oby trudne, wr\u0119cz niemo\u017cliwe&#8230;) z bagna czy cokolwiek w tym rodzaju&#8230; Bo\u017ce uchowaj! Lejb Fogelman nie jest \u015bwiadomym \u0142garzem, konfabulantem, fantast\u0105 czy kimkolwiek w tym rodzaju. On jest produktem ewolucji. Ma to w genach. I to jest mi\u0142e uzupe\u0142nienie jego osobowo\u015bci, kt\u00f3rej rdze\u0144 to dobrze wykszta\u0142cony, zab\u00f3jczo skuteczny, ustosunkowany i dobrze poinformowany prawnik. Wyobra\u017acie sobie, \u017ce przy tym wszystkim nie mia\u0142by poczucia humoru, \u017ce by\u0142by starozakonnym ponurakiem, Golemem o w\u0142a\u015bciwo\u015bciach terminatora&#8230;<br \/>\nNa szcz\u0119\u015bcie Lejb Fogelman postanowi\u0142 uprzedzi\u0107 w\u0142asn\u0105 legend\u0119 i wej\u015b\u0107 do literatury na swoich warunkach, ze swoj\u0105 prawd\u0105 w swojej opowie\u015bci. Musicie sami rozstrzygn\u0105\u0107, czy chcecie mu w tej fabule towarzyszy\u0107&#8230; Na szcz\u0119\u015bcie to nietrudny dylemat; ja zalecam krok do przodu&#8230; Macie zagwarantowany kawa\u0142 dobrej zabawy i nieco refleksji o \u015bwiecie \u2013 poszerzaj\u0105cej ogl\u0105d i pogl\u0105d w kwestii prymitywnej, zak\u0142amanej wersji historii, ostatnio tak intensywnie na najwy\u017cszych szczeblach w\u0142adzy og\u0142aszanej jako jedynie s\u0142uszna. Wywody i opowie\u015bci Fogelmana mog\u0105 te\u017c wywo\u0142a\u0107 b\u00f3le innego rodzaju ni\u017c wspomniane wcze\u015bniej&#8230; To jak b\u00f3le fantomowe po amputacji \u2013 wida\u0107 naocznie, jakich ludzi lekkomy\u015blnie i g\u0142upio stracili\u015bmy, jaki kapita\u0142 intelektualny roztrwonili\u015bmy. \u017bal i wstyd. Wiem co m\u00f3wi\u0119, bo jestem r\u00f3wie\u015bnikiem Fogelmana (no, starszym o te drobne trzy czwarte roku&#8230;) i Marzec &#8217;68 uwa\u017cam za najgorszy z tzw. polskich miesi\u0119cy \u2013 obrzydliwy moralnie, nierozliczony i o konsekwencjach, kt\u00f3re niepr\u0119dko znikn\u0105. Ale nawet bez tych dodatkowych refleksji frajda z czytania Fogelmana jest du\u017ca &#8211; przeto polecam gor\u0105co&#8230;<br \/>\n<strong>Tomasz Sas<\/strong><br \/>\n<strong>(9 05 2018)<\/strong><\/p>\n<hr \/>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Lejb Fogelman \u2013 rozmawia Micha\u0142 Komar Warto \u017cy\u0107 Wydawnictwo Czerwone i Czarne Sp. k., Warszawa 2018 Rekomendacja: 4\/7 Ocena ok\u0142adki: 4\/5 Baron M\u00fcnchhausen naprawd\u0119 urodzi\u0142 si\u0119 w Legnicy&#8230; Strasznie dawno nie by\u0142em w Warszawie \u2013 kompletny brak potrzeb i interes\u00f3w \u2013 ale od przyjaci\u00f3\u0142 s\u0142ysza\u0142em, jakoby po tamtejszych ulicach chadza\u0142 diabelsko przystojny, starannie odziany wedle jakiego\u015b osobliwego dress code&#8217;u, ekscentryczny prawnik w sile wieku, chyba ameryka\u0144ski, zaczepiaj\u0105cy poczciwych ludzi na ulicy i wdaj\u0105cy si\u0119 w d\u0142ugie wywody, kt\u00f3re jemu wydaj\u0105 si\u0119 dialogami, cho\u0107 w istocie s\u0105 prze\u0142adowanymi dowcipem i erudycj\u0105 monologami. Wszystkich zna w odpowiednich sferach \u2013 prawdziwy celebryta. I nazywa si\u0119 Fogelman. Lejb Fogelman&#8230; W zasadzie przybysz z Nowego Jorku, w istocie rzeczy wszelako syn krawca Chaima i krawcowej Rojzy z Pu\u0142tuska, ale urodzony w 1949 roku w Legnicy, student prawa w Warszawie, po 1968 roku \u201eobdarowany\u201d przez polskie pa\u0144stwo \u201edokumentem podr\u00f3\u017cy\u201d stwierdzaj\u0105cym, \u017ce jego posiadacz nie jest obywatelem polskim. Jak kilkana\u015bcie tysi\u0119cy innych zdradzonych, zadenuncjowanych i wyszczutych obywateli polskich w tamtym czasie&#8230; Jak kilkana\u015bcie tysi\u0119cy innych Polak\u00f3w z takim dokumentem podr\u00f3\u017cy, da\u0142 sobie rad\u0119: dyplom szko\u0142y prawa na Uniwersytecie Harvarda, status wsp\u00f3lnika w wielkiej kancelarii adwokackiej o globalnym zasi\u0119gu interes\u00f3w, dochody roczne z sze\u015bcioma zerami&#8230; Tak przydarzy\u0142o si\u0119&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":1044,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"","book_review_summary":""},"categories":[20,138],"tags":[192,193],"wppr_data":{"cwp_meta_box_check":"No"},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1042"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1042"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1042\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1895,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1042\/revisions\/1895"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1044"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1042"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1042"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1042"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}