{"id":1024,"date":"2018-04-25T16:46:44","date_gmt":"2018-04-25T14:46:44","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=1024"},"modified":"2018-06-03T01:00:26","modified_gmt":"2018-06-02T23:00:26","slug":"tak-to-sie-robi-w-polityce","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2018\/04\/25\/tak-to-sie-robi-w-polityce\/","title":{"rendered":"Tak to si\u0119 robi w polityce"},"content":{"rendered":"<h4>Micha\u0142 Majewski<\/h4>\n<p><img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-1025 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/04\/majewski-w-polityce-20180422-poziom-300x225.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"225\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/04\/majewski-w-polityce-20180422-poziom-300x225.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/04\/majewski-w-polityce-20180422-poziom-768x576.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/04\/majewski-w-polityce-20180422-poziom-1024x768.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><\/p>\n<h4>Tak to si\u0119 robi w polityce<br \/>\nWydawnictwo Czerwone i Czarne Sp. k., Warszawa 2018<\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja: 5\/7<\/strong><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 4\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h3>Encyklopedia brudu&#8230;<\/h3>\n<p>By\u0142em przy tym&#8230; Od VIII kadencji Sejmu PRL (1980 \u2013 1985) do ko\u0144ca I kadencji Sejmu Rzeczpospolitej (m\u00f3wi\u0105 na ni\u0105, \u017ce by\u0142a trzecia, tamta Rzeczpospolita&#8230;) w 1993 roku, zako\u0144czonej upadkiem rz\u0105du Suchockiej i rozwi\u0105zaniem parlamentu przez prezydenta Wa\u0142\u0119s\u0119&#8230; Nie jako pose\u0142 ani urz\u0119dnik. By\u0142em sprawozdawc\u0105 parlamentarnym, czyli akredytowanym dziennikarzem, cz\u0142onkiem klubu sprawozdawc\u00f3w, sta\u0142ym niemal lokatorem zadymionej kwatery klubowej na parterze starego hotelu poselskiego, tu\u017c za pierwszym s\u0142awnym barkiem za krat\u0105 i przed drzwiami do biblioteki, blisko schod\u00f3w wiod\u0105cych wprost do restauracji, obok dolnej palarni i wej\u015bcia w p\u00f3\u0142okr\u0105g\u0142e kuluary obiegaj\u0105ce sal\u0119 obrad&#8230; W pokoiku k\u0142\u0119bi\u0142o si\u0119 zawsze oko\u0142o dwudziestu sprawozdawc\u00f3w p\u0142ci obojga, wydzieraj\u0105cych sobie sk\u0105po wydzielane druki projekt\u00f3w ustaw, s\u0142uchaj\u0105cych transmisji z sali obrad (przez archaiczn\u0105 instalacj\u0119 typu \u201eko\u0142cho\u017anik\u201d), ustalaj\u0105cych kolejk\u0119 do paru rozklekotanych maszyn do pisania i jedynego teleksu marki Zbrojovka, uzbrojonego jednakowo\u017c w polskie czcionki&#8230; Inna to by\u0142a epoka: Sturm und Drang Periode niemal\u017ce &#8211; przeobra\u017caj\u0105cej si\u0119 gwa\u0142townie demokracji parlamentarnej. Nie \u017ca\u0142uj\u0119 nawet jednej minuty tam sp\u0119dzonej; ciesz\u0119 si\u0119, \u017ce przy tym by\u0142em. W sumie \u2013 w dw\u00f3ch ustrojach, trzech r\u00f3\u017cnych parlamentach \u2013 przez trzyna\u015bcie lat.<br \/>\nI dlatego dobrowolnie z r\u0119k\u0105 na sercu (a gdyby miano mnie wyda\u0107 na m\u0119ki, to te\u017c&#8230;) sk\u0142adam deklaracj\u0119, \u017ce ksi\u0105\u017ceczka Micha\u0142a Majewskiego \u201eTak to si\u0119 robi w polityce\u201d to prawda, ca\u0142a prawda i tylko prawda. Dok\u0142adnie. R\u0119cz\u0119 za ka\u017cde s\u0142owo.<br \/>\nPolityka, rozumiana jako og\u00f3lny zbi\u00f3r regu\u0142 i podregu\u0142, dobrych praktyk i brudnych chwyt\u00f3w, kt\u00f3rymi w warunkach ustroju mniej lub bardziej demokratycznego nale\u017cy si\u0119 pos\u0142ugiwa\u0107, by zdoby\u0107, utrzyma\u0107 i sprawowa\u0107 w\u0142adz\u0119 (z korzy\u015bci\u0105 dla siebie i stronnik\u00f3w) \u2013 to nie jest zaj\u0119cie dla idealist\u00f3w, moralist\u00f3w, entuzjast\u00f3w, a nawet troch\u0119 pow\u0105tpiewaj\u0105cych liberalnych cynik\u00f3w. Nie dla naiwnych. Nie nawet dla realist\u00f3w \u2013 trze\u017awych, wyzbytych z\u0142udze\u0144 twardzieli. Ani dla prawych, sprawiedliwych (te epitety nale\u017cy rozumie\u0107 dos\u0142ownie, bez \u017cadnych aluzji&#8230;) desperados o mentalno\u015bci Janosika czy innego Robin Hooda&#8230; Polityka nie jest zaj\u0119ciem dla panienek z dobrych dom\u00f3w, ani dla czy\u015bcioszk\u00f3w, ze szczeg\u00f3lnym uwzgl\u0119dnieniem tzw. czystych r\u0105k. Prawdziwy polityk \u0142apy ma po \u0142okcie ubabrane w krwi, g\u00f3wnie i \u015bmieciach. Umys\u0142 prze\u017carty k\u0142amstwem, a serce&#8230; prawdziwy polityk nie ma serca. Polityk\u0119 en bloc najlepiej, najcelniej i najdok\u0142adniej definiuje s\u0142owo skurwysy\u0144stwo, a do ka\u017cdego (bez wyj\u0105tku) uczestnika tej gry panuje obrazowe anglosaskie s\u0142\u00f3wko \u201emotherfucker\u201d. Z przymiotnikiem \u201ewredny\u201d. I nie ma z tym co polemizowa\u0107. Ka\u017cdemu bowiem z \u017cyciorysu, z teczek i akt mo\u017cna wygrzeba\u0107 czyn niepi\u0119kny, skurwysy\u0144ski co si\u0119 zowie. I wcale nie trzeba si\u0119 natrudzi\u0107. O uzupe\u0142nienie danych dawno ju\u017c zadbali przeciwnicy i&#8230; przyjaciele dowolnego polityka. Wszyscy nawzajem trzymaj\u0105 si\u0119 w klinczu, w szachu \u2013 biada tylko temu, kt\u00f3rego klinczowanie i szachowanie przestanie by\u0107 potrzebne. Wtedy lec\u0105 g\u0142owy, dupy i skitrane maj\u0105tki \u2013 gdy przestaje obowi\u0105zywa\u0107 zasada: nie czy\u0144 drugiemu, co tobie&#8230;<br \/>\nMajewski pisze o polityce nadspodziewanie szczerze. I mocno. Obna\u017ca mechanizmy, demaskuje intencje, drobiazgowo opisuje brutalne rozgrywki i gierki w mniejszej skali, ekscesy towarzyskie, erotyczne, alkoholowe, przewa\u0142y i bezczelne rabowanie publicznej forsy, korupcj\u0119, kupowane prawa, nieuczciwy lobbing, nepotyzm na gigantyczn\u0105 skal\u0119, \u201edojenie brukselki\u201d, romanse, kupowanie \u201ewolnej\u201d prasy, narcystyczne odloty, pospolite chamstwo, buractwo i wielkopa\u0144skie maniery, gafy i zad\u0119cia pospolitak\u00f3w&#8230; Czepia si\u0119 ludzi, ma z\u0142e mniemanie o zas\u0142u\u017conych bojownikach, naszych partyjnych \u017co\u0142nierzach i funkcjonariuszach. Dziwicie si\u0119, \u017ce jeszcze \u017cyje? Ja nie&#8230; Majewski bowiem zyska\u0142 swobod\u0119 za cen\u0119 ca\u0142kowitej anonimowo\u015bci, g\u0119stego kamufla\u017cu i mylenia zbyt oczywistych trop\u00f3w. Dacie wiar\u0119, \u017ce na 270 stronach nie ma \u017cadnego istotnego dla biegu spraw nazwiska? No, nie ma&#8230; Jest \u201epewien pose\u0142\u201d, \u201ekolega z wa\u017cnego medium\u201d, \u201eliberalny wiceminister\u201d, \u201ejeden z oligarch\u00f3w\u201d, \u201eprzewodnicz\u0105cy o dyktatorskich zap\u0119dach\u201d&#8230; I inne, jeszcze wymy\u015blniejsze anonimowe wizyt\u00f3wki. Bezpo\u015brednich namiar\u00f3w nie u\u015bwiadczysz \u017cadnych&#8230; \u017badnych adres\u00f3w, rysopis\u00f3w, \u017cadnych znak\u00f3w szczeg\u00f3lnych. No i dobrze. Fakt, \u017ce anonimowo\u015b\u0107 mo\u017ce wkurza\u0107 zwyk\u0142ego czytelnika, ma\u0142o bieg\u0142ego w personaliach i niuansach polityki. Komu potrzebne s\u0105 plotki i anegdotki bez nazwisk? Ale bardziej wyrobieni mog\u0105 mie\u0107 przedni\u0105 zabaw\u0119 w rozszyfrowywaniu, jako \u017ce \u201epo czynach ich poznacie\u201d. Sam doszed\u0142em do czterdziestu nazwisk. Nie przytocz\u0119 \u017cadnego, w trosce o spok\u00f3j ducha i bezpiecze\u0144stwo (tak\u017ce procesowe). Ale polecam ka\u017cdemu tak\u0105 ekscytuj\u0105c\u0105 gr\u0119 z pami\u0119ci\u0105.<br \/>\nAle to nie jedyny po\u017cytek p\u0142yn\u0105cy z dzie\u0142ka Majewskiego. Najwa\u017cniejszy to pierwsza na krajowym rynku idei pr\u00f3ba w miar\u0119 systematycznego skatalogowania brudnych chwyt\u00f3w i przewalanek praktyki politycznej. Podr\u0119czny i por\u0119czny przewodnik po sejmowych, ministerialnych i biznesowych marszrutach, zakamarach, kuluarach, kt\u00f3rych parametry i wsp\u00f3\u0142rz\u0119dne w ma\u0142ym paluszku musi mie\u0107 ka\u017cdy, kto wybiera si\u0119 robi\u0107 w polityce. Dla cz\u0142onk\u00f3w partyjnych m\u0142odzie\u017c\u00f3wek &#8211; lektura obowi\u0105zkowa! Niemal \u201eNowe Ateny\u201d ksi\u0119dza Benedykta Chmielowskiego \u2013 m\u0105drym dla memorya\u0142u, idiotom dla nauki, politykom dla praktyki, melancholikom dla rozrywki&#8230;<br \/>\n\u00c0 propos ksi\u0119dza&#8230; Ewidentnie za ma\u0142o u Majewskiego (zgo\u0142a nic wa\u017cnego) o styku (a w\u0142a\u015bciwie przenikaniu si\u0119 i symbiozie&#8230;) polityki i katolickiego ko\u015bcio\u0142a. Inne wsp\u00f3lnoty religijne s\u0105 marginalne, bez praktycznego znaczenia politycznego do pomini\u0119cia&#8230; Wyj\u0105wszy mo\u017ce cerkiew prawos\u0142awn\u0105 na Podlasiu i lutera\u0144skich ewangelik\u00f3w w kwestii delikatnych stosunk\u00f3w z Zachodni\u0105 Europ\u0105. Wi\u0119\u017a z religi\u0105 to jedna z istotnych \u2013 ba, decyduj\u0105cych cech wyr\u00f3\u017cniaj\u0105cych polskie \u017cycie publiczne na tle europejskim. Rozumiem, \u017ce wymaga osobnych, pog\u0142\u0119bionych studi\u00f3w \u2013 persyfla\u017cowym rozdzialikiem si\u0119 problemu nie za\u0142atwi. Niemniej dopinguj\u0119 Majewskiego, by trud ten podj\u0105\u0142. Warto&#8230;<br \/>\nPo lekturze Majewskiego s\u0142abiej przygotowani do \u017cycia publicznego czytelnicy popa\u015b\u0107 mog\u0105 we frustracj\u0119 lub nawet depresj\u0119&#8230; Jak to, nie ma w polityce nic dobrego, pozytywnego? Odpowied\u017a jest prosta&#8230; Ale\u017c jest! Jedna akcja polityczna na sto! Oczywi\u015bcie, gdy w gr\u0119 wchodz\u0105 pieni\u0105dze (niezale\u017cnie od kwoty&#8230;), odpowied\u017a staje si\u0119 przecz\u0105ca&#8230; I tak to wygl\u0105da. Nie ma si\u0119 co oburza\u0107, natomiast warto zna\u0107 te wszystkie okropie\u0144stwa. Tyle mi podpowiada moja w\u0142asna praktyka. Warto pozna\u0107 i mie\u0107 stale pod r\u0119k\u0105 t\u0119 \u201eencyklopedi\u0119 brudu\u201d. No i \u2013 point de r\u00eaveries, messieurs! \u017badnych z\u0142udze\u0144!<br \/>\nTomasz Sas<br \/>\n(25 04 2018)<\/p>\n<hr \/>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Micha\u0142 Majewski Tak to si\u0119 robi w polityce Wydawnictwo Czerwone i Czarne Sp. k., Warszawa 2018 Rekomendacja: 5\/7 Ocena ok\u0142adki: 4\/5 Encyklopedia brudu&#8230; By\u0142em przy tym&#8230; Od VIII kadencji Sejmu PRL (1980 \u2013 1985) do ko\u0144ca I kadencji Sejmu Rzeczpospolitej (m\u00f3wi\u0105 na ni\u0105, \u017ce by\u0142a trzecia, tamta Rzeczpospolita&#8230;) w 1993 roku, zako\u0144czonej upadkiem rz\u0105du Suchockiej i rozwi\u0105zaniem parlamentu przez prezydenta Wa\u0142\u0119s\u0119&#8230; Nie jako pose\u0142 ani urz\u0119dnik. By\u0142em sprawozdawc\u0105 parlamentarnym, czyli akredytowanym dziennikarzem, cz\u0142onkiem klubu sprawozdawc\u00f3w, sta\u0142ym niemal lokatorem zadymionej kwatery klubowej na parterze starego hotelu poselskiego, tu\u017c za pierwszym s\u0142awnym barkiem za krat\u0105 i przed drzwiami do biblioteki, blisko schod\u00f3w wiod\u0105cych wprost do restauracji, obok dolnej palarni i wej\u015bcia w p\u00f3\u0142okr\u0105g\u0142e kuluary obiegaj\u0105ce sal\u0119 obrad&#8230; W pokoiku k\u0142\u0119bi\u0142o si\u0119 zawsze oko\u0142o dwudziestu sprawozdawc\u00f3w p\u0142ci obojga, wydzieraj\u0105cych sobie sk\u0105po wydzielane druki projekt\u00f3w ustaw, s\u0142uchaj\u0105cych transmisji z sali obrad (przez archaiczn\u0105 instalacj\u0119 typu \u201eko\u0142cho\u017anik\u201d), ustalaj\u0105cych kolejk\u0119 do paru rozklekotanych maszyn do pisania i jedynego teleksu marki Zbrojovka, uzbrojonego jednakowo\u017c w polskie czcionki&#8230; Inna to by\u0142a epoka: Sturm und Drang Periode niemal\u017ce &#8211; przeobra\u017caj\u0105cej si\u0119 gwa\u0142townie demokracji parlamentarnej. Nie \u017ca\u0142uj\u0119 nawet jednej minuty tam sp\u0119dzonej; ciesz\u0119 si\u0119, \u017ce przy tym by\u0142em. W sumie \u2013 w dw\u00f3ch ustrojach, trzech r\u00f3\u017cnych parlamentach \u2013 przez trzyna\u015bcie&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":1026,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"","book_review_summary":""},"categories":[25,165],"tags":[189],"wppr_data":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1024"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1024"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1024\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1090,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1024\/revisions\/1090"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1026"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1024"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1024"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1024"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}