{"id":1006,"date":"2018-04-15T13:17:35","date_gmt":"2018-04-15T11:17:35","guid":{"rendered":"http:\/\/100zastu.pl\/?p=1006"},"modified":"2018-04-15T13:17:35","modified_gmt":"2018-04-15T11:17:35","slug":"znajdz-mnie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/2018\/04\/15\/znajdz-mnie\/","title":{"rendered":"Znajd\u017a mnie"},"content":{"rendered":"<h4>J.S. Monroe (Jon Stock) <img loading=\"lazy\" class=\"size-medium wp-image-1007 alignright\" src=\"http:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/04\/monroe-znajdz-20180413-poziom-e1523790966118-300x169.jpg\" alt=\"\" width=\"300\" height=\"169\" srcset=\"https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/04\/monroe-znajdz-20180413-poziom-e1523790966118-300x169.jpg 300w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/04\/monroe-znajdz-20180413-poziom-e1523790966118-768x433.jpg 768w, https:\/\/100zastu.pl\/wp-content\/uploads\/2018\/04\/monroe-znajdz-20180413-poziom-e1523790966118-1024x577.jpg 1024w\" sizes=\"(max-width: 300px) 100vw, 300px\" \/><br \/>\nZnajd\u017a mnie<br \/>\nPrze\u0142o\u017cy\u0142a Agnieszka Walulik<br \/>\nGrupa Wydawnicza Foksal Sp. z o.o.<\/h4>\n<p><span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Rekomendacja 3\/7<\/strong><\/span><br \/>\n<span style=\"color: #ff0000;\"><strong>Ocena ok\u0142adki: 2\/5<\/strong><\/span><\/p>\n<h3><span style=\"color: #3366ff;\">Pochwa\u0142a wytrwa\u0142ego tropienia<\/span><\/h3>\n<p>Thriller sensacyjny \u2013 \u015bci\u015blej: szpiegowski \u2013 to nie jest gatunek prozy popularnej, kt\u00f3ry by\u0142by \u0142atwy i przyjemny (w uprawianiu) dla jego autor\u00f3w. Przeciwnie: wymagaj\u0105cy jest jak cholera, a b\u0142\u0119d\u00f3w, nonszalancji i dezynwoltury nie wybacza. S\u0142abych demaskuje z szyderczym upodobaniem i eliminuje z rynku, zanim zd\u0105\u017c\u0105 si\u0119 nacieszy\u0107 pachn\u0105cymi farb\u0105 drukarsk\u0105, lakierem i klejem introligatorskim autorskimi egzemplarzami swego debiutu. Brutalna bezwzgl\u0119dno\u015b\u0107 tego gatunku literackiego jest powszechnie znana, ale mimo to t\u0142umy adept\u00f3w (i ich wydawc\u00f3w) gromadz\u0105 si\u0119 w cieniu bezwzgl\u0119dnej gilotyny, by z pokor\u0105 podda\u0107 si\u0119 wyrokom krytyki i szturmuj\u0105cej ksi\u0119garnie (\u201eszturmuj\u0105cej\u201d we\u017acie w cudzys\u0142\u00f3w i do\u0142\u00f3\u017ccie jaki\u015b ironiczny akcencik&#8230;) publiczno\u015bci. \u017barty \u017cartami, ale w przypadku literatury sensacyjnej tort do podzia\u0142u bywa osobliwie t\u0142usty: nak\u0142ady id\u0105ce w miliony, t\u0142umaczenia na wszystkie j\u0119zyki \u015bwiata, sprzedawane na pniu i za miliony opcje do adaptacji filmowych i telewizyjnych \u2013 to tylko najwa\u017cniejsze ze spodziewanych po\u017cytk\u00f3w&#8230; Wi\u0119c w czym problem \u2013 wystarczy mie\u0107 dobry towar, kt\u00f3ry si\u0119 na ch\u0142onnym rynku wybroni z mniejsz\u0105 lub wi\u0119ksz\u0105 bid\u0105&#8230; Ba, rzecz w tym, kto zamawia towar, kto ustanawia regu\u0142y gry, wzorce i standardy.<br \/>\nLiteratura sensacyjna (w tym osobliwie podgatunek szpiegowski) II po\u0142owy XX wieku jest produktem ubocznym (ale nie b\u0119kartem!) zimnej wojny. Po tamtej stronie (dzi\u015b s\u0142usznej!) \u017celaznej kurtyny nie pe\u0142ni\u0142a ta literatura s\u0142u\u017cby spo\u0142ecznej w interesie podpierania kondycji moralnej narodu (jak sk\u0142onni byli mniema\u0107 nasi propagandy\u015bci&#8230;), ale za jej uprawianie brali si\u0119 na og\u00f3\u0142 fachowcy, kt\u00f3rzy zetkn\u0119li si\u0119 z problemem praktycznie \u2013 innymi s\u0142owy: szpiedzy, kt\u00f3rzy wypadli z obiegu, ju\u017c to zdemaskowani przez \u201enasz\u201d kontrwywiad, ju\u017c to uziemieni dzi\u0119ki w\u0142asnej niefrasobliwo\u015bci. Na przyk\u0142ad Ian Fleming \u2013 genialny tw\u00f3rca \u201ebond\u00f3w\u201d &#8211; czy John le Carre, agent MI6, zdemaskowany jakoby przez samego Kima Philby&#8217;ego. Obaj (a zw\u0142aszcza ten drugi&#8230;) to \u015bcis\u0142a czo\u0142\u00f3wka gatunku. Matka Natura obdarzy\u0142a ich prawdziw\u0105 iskr\u0105 bo\u017c\u0105, talentem pisarskim niepo\u015bledniej natury. A przecie\u017c Anglosasi mieli jeszcze Roberta Ludluma, wci\u0105\u017c maj\u0105 Roberta Harrisa czy Dana Browna&#8230; Po \u201enaszej\u201d stronie \u017celaznej kurtyny panowa\u0142a wi\u0119ksza pow\u015bci\u0105gliwo\u015b\u0107. Wycofani z linii agenci raczej nauczali w akademiach wiadomych s\u0142u\u017cb (je\u015bli nie spotka\u0142 ich los \u201ekierowania\u201d stacj\u0105 nas\u0142uchow\u0105 nad Ko\u0142ym\u0105 czy na Kamczatce); uprawianiem propagandowo-rozrywkowej literatury szpiegowskiej parali si\u0119 zblatowani literaci, znaj\u0105cy realia s\u0142u\u017cby z drugiej r\u0119ki. Nazwiska pomi\u0144my; ale spo\u015br\u00f3d funkcjonariuszy pami\u0119tam tylko niejakiego Kudasia-Bronis\u0142awskiego z lat 70. ubieglego wieku. kt\u00f3ry mia\u0142 podobno jakie\u015b wyrobienie agenturalne. A ostatnio zas\u0142u\u017con\u0105 s\u0142aw\u0105 cieszy si\u0119 emerytowany oficer wywiadu Vincent V. Severski, obdarzony doprawdy niepospolitym talentem fabularnym; nie jest w niczym gorszy od \u015bwiatowej czo\u0142\u00f3wki agent\u00f3w \u2013 pisarzy&#8230;<br \/>\nWi\u0119c sami widzicie: \u0142atwo nie jest. Przebi\u0107 si\u0119&#8230; Bariera mocnych nazwisk autor\u00f3w \u017cyj\u0105cych i nie\u017cyj\u0105cych stawia wymagania i wymusza wysi\u0142ek tw\u00f3rczy najwy\u017cszej pr\u00f3by, Doszlusowa\u0107 do czo\u0142\u00f3wki z w\u0142asnym \u201etowarem\u201d ci\u0119\u017cko. Pomys\u0142y na obej\u015bcia, drogi na skr\u00f3ty i zmy\u0142y ciesz\u0105 si\u0119 wielkim wzi\u0119ciem&#8230; Stosunkowo naj\u0142atwiej maja wyznawcy spiskowych teorii dziej\u00f3w \u2013 od generalnych, w stylu Dana Browna (iluminaci, Opus Dei, grupa z Bilderbergu&#8230;) po szczeg\u00f3\u0142owe &#8211; w rodzaju zamachu na Kennedy&#8217;ego, ataku na WTC czy naszej rodzimej katastrofy lotniczej w Smole\u0144sku&#8230; Popyt na spiski jest znaczny, a kr\u0119gi wyznawc\u00f3w nieustannie rosn\u0105, co w naszym \u015bwiecie postracjonalistycznym w zasadzie dziwi\u0107 nie powinno. Ka\u017cda bzdura znajdzie kr\u0105g amator\u00f3w, kt\u00f3ry utrzyma j\u0105 przy \u017cyciu&#8230;<br \/>\nPojawili si\u0119 te\u017c na rynku tw\u00f3rcy korzystaj\u0105cy z mechanizm\u00f3w znanej z przyrody mimikry. Wybitny entomolog, badacz much\u00f3wek Stefan Niesio\u0142owski (on\u017ce pose\u0142 \u2013 tak, tak&#8230;) opisa\u0142 wiele swych \u201epodopiecznych\u201d, kt\u00f3re dla wywarcia wra\u017cenia na otoczeniu stroj\u0105 si\u0119 w paski, dzi\u0119ki czemu ich odw\u0142oki przypominaj\u0105 uzbrojone w jad elementy gro\u017anej osy. Identyczny mechanizm na rynku literackim zastosowa\u0142 nasz dzisiejszy \u201epacjent\u201d &#8211; J.S. Monroe (to pseudonim literacki brytyjskiego dziennikarza \u2013 ostatnio wydawcy magazynu weekendowego konserwatywnego dziennika \u201eThe Daily Telegraph\u201d &#8211; oraz pisarza Jona Stocka&#8230;).<br \/>\n\u201eZnajd\u017a mnie\u201d ma wszystkie atrybuty romansu szpiegowskiego. Jarlath Costello &#8211; m\u0142ody Irlandczyk, syn w\u0142a\u015bciciela pubu w Galway, pocz\u0105tkuj\u0105cy pisarz i student literatury angielskiej w Cambridge, pewnej czerwcowej nocy wy\u0142awia z odm\u0119t\u00f3w rzeki Cam golusie\u0144k\u0105 Ros\u0119 (zachcia\u0142o si\u0119 jej romantycznej k\u0105pieli&#8230;), te\u017c studentk\u0119 uniwersytetu. To pocz\u0105tek obiecuj\u0105cego, gor\u0105cego (jak na Angli\u0119&#8230;) i fascynuj\u0105cego romansu&#8230; Niestety, idylla zosta\u0142a przerwana do\u015b\u0107 brutalnie&#8230; Rosa go\u015bci\u0142a w domu swej ciotki Amy i jej m\u0119\u017ca Martina w nadmorskim miasteczku Cromar, gdzie rzuci\u0142a si\u0119 do morza ze starego molo, zostawiaj\u0105c zdawkowy li\u015bcik po\u017cegnalny. Jar nie pogodzi\u0142 si\u0119 z jej \u015bmierci\u0105, ba, nawet po pi\u0119ciu latach nie mo\u017ce w ni\u0105 uwierzy\u0107; wci\u0105\u017c mu si\u0119 zdaje, \u017ce gdzie\u015b widzia\u0142 Ros\u0119, czasem czuje jej obecno\u015b\u0107&#8230; Monroe bardzo wiarygodnie, plastycznie i szczeg\u00f3\u0142owo relacjonuje psychiczne aspekty tej maniakalnej przypad\u0142o\u015bci&#8230; Jar dochodzi w swej paranoi do fazy sfingowanej \u015bmierci i zmiany to\u017csamo\u015bci Rose. Uwa\u017ca, \u017ce dziewczyna (za po\u015brednictwem dziekana wydzia\u0142u literatury, subtelnego znawcy Goethego), zosta\u0142a zwerbowana przez Secret Intelligence Service, a konkretnie MI6, czyli wywiad (co w Cambridge jest do\u015b\u0107 powszechn\u0105 praktyk\u0105&#8230;) i rozpocz\u0119\u0142a s\u0142u\u017cb\u0119, id\u0105c zreszt\u0105 w \u015blady nie\u017cyj\u0105cego ju\u017c ojca \u2013 eksperta od Azji \u015arodkowej w brytyjskim MSZ. Atmosfer\u0119 podgrzewa ciotka Amy, dostarczaj\u0105c Jarowi dysk ze swojego starego laptopa, gdzie odkry\u0142a zaszyfrowany plik \u201edziennik Rosy\u201d. W sprawie dysku w\u0119szy policja (je\u015bli to policja&#8230;). A Jar z trudem odczytuje fragmenty i jest coraz bardziej zdezorientowany&#8230;<br \/>\nDalej ani s\u0142owa \u2013 mamy umow\u0119, by intrygi nie demaskowa\u0107&#8230; Reszt\u0119 doczytacie sobie sami \u2013 bez wstr\u0119tu, bo to jest dobrze napisane. Akurat to Monroe umie. No i powiedzcie &#8211; czy to nie jest zaczyn dobrej historii szpiegowskiej? Ale ju\u017c si\u0119 domy\u015blacie, \u017ce to tylko myl\u0105ce czarne paski na \u017c\u00f3\u0142tym dupsku niewinnej i bezbronnej much\u00f3wki&#8230; Wszelako kierunek, w kt\u00f3rym autor skr\u0119ci\u0142 fabu\u0142\u0119, jest nie do odgadni\u0119cia. Sensacyjny romans szpiegowski zmienia si\u0119 w ponury thriller z patologicznym psychopat\u0105, kt\u00f3ry nadaje si\u0119 do hospitalizacji w plac\u00f3wce zamkni\u0119tej&#8230; Lecz by\u0107 mo\u017ce nie do ko\u0144ca&#8230; Ostatnia rozmowa Jara z tajemniczym go\u015bciem w nadmorskiej samotni, gdzie z Ros\u0105 (\u017cyw\u0105, \u017cyw\u0105&#8230;) dochodzili do siebie, przywraca opowie\u015bci awanturnicz\u0105 perspektyw\u0119&#8230;<br \/>\n\u201eZnajd\u017a mnie\u201d zawiera w sobie pochwa\u0142\u0119 cierpliwego rozwi\u0105zywana zagadek z \u017cycia naszych partner\u00f3w. Ale uwierzcie mi \u2013 na og\u00f3\u0142 nie warto tego robi\u0107: szkody wielkie, a po\u017cytk\u00f3w brak. Czasem lepiej nie wiedzie\u0107. Chyba \u017ce intuicja uparcie potrz\u0105sa sumieniem. Lektura tej sensacyjnej powie\u015bci to zaj\u0119cie ma\u0142o wymagaj\u0105ce, absorbuj\u0105ce niewiele si\u0142 intelektualnych, za to obiecuj\u0105ce odrobin\u0119 rozrywki w tych ci\u0119\u017ckich czasach, gdy szybkie i bezb\u0142\u0119dne odgadywanie cudzych intencji mo\u017ce nieoczekiwanie sta\u0107 si\u0119 warunkiem prze\u017cycia&#8230; Na szcz\u0119\u015bcie Jarlath zostawia nam do przemy\u015blenia inne wzorce kulturowe, dalece u\u0142atwiaj\u0105ce dylemat zachowania \u017cycia. Przede wszystkim jest zwolennikiem i znawc\u0105 (ma to po tatusiu&#8230;) umiarkowanego spo\u017cywania irlandzkiej whisky, co u ni\u017cej podpisanego ju\u017c budzi wiele niek\u0142amanej sympatii. A poza tym Jar pok\u0142ada wiar\u0119 w dobroczynne, wr\u0119cz b\u0142ogos\u0142awione dzia\u0142anie terapeutyczne (osobliwie w stanach g\u0142\u0119bokiej depresji&#8230;) szklaneczki (albo lepiej dw\u00f3ch&#8230;) dziesi\u0119cioletniego taliskera \u2013 wyrobu medycznego preparowanego na szkockiej wyspie Skye; niech chwa\u0142a jej g\u00f3r, jezior , wrzosowisk, pla\u017c i dzielnych, sympatycznych autochton\u00f3w \u2013 z MacDonaldami na czele &#8211; nie przeminie przez te wieki, kt\u00f3re ludzko\u015bci pozosta\u0142y do fina\u0142u!<br \/>\nTomasz Sas<br \/>\n(15 04 2018)<\/p>\n<hr \/>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>J.S. Monroe (Jon Stock) Znajd\u017a mnie Prze\u0142o\u017cy\u0142a Agnieszka Walulik Grupa Wydawnicza Foksal Sp. z o.o. Rekomendacja 3\/7 Ocena ok\u0142adki: 2\/5 Pochwa\u0142a wytrwa\u0142ego tropienia Thriller sensacyjny \u2013 \u015bci\u015blej: szpiegowski \u2013 to nie jest gatunek prozy popularnej, kt\u00f3ry by\u0142by \u0142atwy i przyjemny (w uprawianiu) dla jego autor\u00f3w. Przeciwnie: wymagaj\u0105cy jest jak cholera, a b\u0142\u0119d\u00f3w, nonszalancji i dezynwoltury nie wybacza. S\u0142abych demaskuje z szyderczym upodobaniem i eliminuje z rynku, zanim zd\u0105\u017c\u0105 si\u0119 nacieszy\u0107 pachn\u0105cymi farb\u0105 drukarsk\u0105, lakierem i klejem introligatorskim autorskimi egzemplarzami swego debiutu. Brutalna bezwzgl\u0119dno\u015b\u0107 tego gatunku literackiego jest powszechnie znana, ale mimo to t\u0142umy adept\u00f3w (i ich wydawc\u00f3w) gromadz\u0105 si\u0119 w cieniu bezwzgl\u0119dnej gilotyny, by z pokor\u0105 podda\u0107 si\u0119 wyrokom krytyki i szturmuj\u0105cej ksi\u0119garnie (\u201eszturmuj\u0105cej\u201d we\u017acie w cudzys\u0142\u00f3w i do\u0142\u00f3\u017ccie jaki\u015b ironiczny akcencik&#8230;) publiczno\u015bci. \u017barty \u017cartami, ale w przypadku literatury sensacyjnej tort do podzia\u0142u bywa osobliwie t\u0142usty: nak\u0142ady id\u0105ce w miliony, t\u0142umaczenia na wszystkie j\u0119zyki \u015bwiata, sprzedawane na pniu i za miliony opcje do adaptacji filmowych i telewizyjnych \u2013 to tylko najwa\u017cniejsze ze spodziewanych po\u017cytk\u00f3w&#8230; Wi\u0119c w czym problem \u2013 wystarczy mie\u0107 dobry towar, kt\u00f3ry si\u0119 na ch\u0142onnym rynku wybroni z mniejsz\u0105 lub wi\u0119ksz\u0105 bid\u0105&#8230; Ba, rzecz w tym, kto zamawia towar, kto ustanawia regu\u0142y gry, wzorce i standardy. Literatura sensacyjna&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":1008,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"book_review_cover_url":"","book_review_title":"","book_review_series":"","book_review_author":"","book_review_genre":"","book_review_isbn":"","book_review_publisher":"","book_review_release_date":"","book_review_format":"","book_review_pages":"","book_review_source":"","book_review_rating":"","book_review_summary":""},"categories":[12,144],"tags":[186],"wppr_data":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1006"}],"collection":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1006"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1006\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1009,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1006\/revisions\/1009"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1008"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1006"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1006"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/100zastu.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1006"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}